0

Motorola ma obecnie bardzo dobry czas. Skupienie się na średniej półce cenowej było pozytywnym pomysłem, a dowodem niech będą kolejne nowe propozycje. Dziś czas na test lekko mocniejszej propozycji – Motoroli One Zoom. Jak wypadł smartfon w naszym teście? 

Zawartość pudełka i specyfikacja

Motorola do tej pory nie zawodziła swoich klientów w kwestii wyposażenia. Sprzęt dociera do nas we fioletowym pudełku. Wygląda ono ciekawie i zdradza charakter smartfona. Po otwarciu poza smartfonem znajdziemy: przezroczyste etui, kabel USB-C, szybką ładowarkę Turbo Power 5V – 3A, oraz słuchawki z wymiennymi gumkami. Zestaw ten zasługuje na pochwałę.

Przedstawmy zatem po krótce naszego gościa. Pierwszym zaskoczeniem jest ekran – 6,4 cala o rozdzielczości 1080 x 2340 px i zagęszczeniu 403 ppi. Wykonano go w technologii OLED, a ponad 84% frontu pokryto wyświetlaczem. Procesor to ośmiordzeniowy Snapdragon 675 z grafiką Adreno 612, wspierany przez 4 GB pamięci RAM i 128 GB dysku (ok. 110 GB do dyspozycji dostaje użytkownik). Gdyby tej ostatniej było mało można ją powiększyć za pomocą karty MicroSD, lecz powoduje ona rezygnację z DualSIM. System operacyjny to Android 9.0 Pie. Aparaty z tyłu są aż cztery – główny to 48 Mpx z przysłoną f/1.7 z optyczną stabilizacją obrazu. Dodatkowe moduły to: szerokokątny 16 Mpx o polu widzenia 117 stopni, teleobiektyw 8 Mpx oferujący 3x zoom optyczny, oraz czujnik głębi 5 Mpx. Frontowy moduł to 25 Mpx f/2.0. Smartfon zasila bateria o pojemności 4000 mAh. Konstrukcja ma wymiary 158.00 x 75.00 x 8.80 mm przy wadze 190 gramów. 

 

Jakość wykonania i design 

Po wzięciu smartfona do ręki może się on wydawać lekkim zaskoczeniem. Zanim zrobiłem mały research nie byłem pewny co do materiałów wykonania. Front to oczywiście szkło – nazywane Panada King – natomiast ramka jest aluminiowa. Zaskoczeniem jest jednak tył urządzenia – ostatecznie jest to szkło Gorilla Glass 3. Może to zaskakiwać, gdyż imituje szczotkowany metal i robi to bardzo trafnie. Materiały wykonania stoją zatem na zadowalającym poziomie. 

Głównym wyróżnikiem stylistycznym są jednak plecki. Do testów trafiła wersja szara. Struktura szczotkowanego metalu wygląda bardzo elegancko i nie brudzi się łatwo. Po środku jest lekko rozjaśnione. W ten sposób może się bardzo podobać. 

Drugim ciekawym elementem jest obudowa aparatów. Do czterech oczek wkomponowano logo producenta. Nie jest to jednak zwykłe logo – po wybudzeniu zaczyna…świecić. Jest to całkiem szalony pomysł, ale przemyślany. Logo świeci po wybudzeniu smartfona. Gdy telefon jest zablokowany pełni funkcję diody i miga po otrzymaniu powiadomienia. Przy ładowaniu płynnie zapala się i gaśnie. Według mnie to bardzo ciekawy pomysł pozwalający wyróżnić się z tłumu, a do tego wykorzystany jako dioda powiadomień. 

Front nie jest jednak zbyt pomysłowy – u góry zobaczymy malutki notch w kształcie kropli, a u dołu dość wąski podbródek. Rogi wyświetlacza są mocno zaokrąglone. Ten design widzieliśmy już wiele razy, lecz nie można go uznać za brzydki.

W efekcie smartfon może się bardzo podobać, a niektóre elementy pozwalają wyróżnić się mu z tłumu innych smartfonów. Motorola zasłużyła na pochwałę za próbę wykazania się inwencją twórczą. One Zoom to ładny smartfon. 

Obejrzyjmy jeszcze boki smartfona. U dołu znajdziemy port USB-C i MiniJack. Po prawej stronie znajdują się przyciski głośności i włącznik. Górna ramka to głośnik i tacka na karty nanoSIM, natomiast lewy bok jest pusty. 

Ekran

Zastosowany w tym modelu wyświetlacz jest jego sporym atutem. Ma on przekątną 6,4 cala w rozdzielczości 1080 x 2340 px, co daje zagęszczenie na poziomie 403 ppi. Dużym plusem jest matryca OLED. Ekran pokrywa ponad 84% powierzchni frontu. 

Za wyświetlacz smartfon zbiera ogromną pochwałę. Matryca OLED gwarantuje idealne czernie i widać tę różnicę zestawiając go ze zwykłym IPS-em. Kolory są tutaj bardzo żywe i nasycone. Jasność maksymalna mogłaby być lekko wyższa, lecz minimalna nie pozostawia zastrzeżeń. Mamy tutaj także wsparcie dla always-on-display w formie ekranu pojawiającego się po podniesieniu lub dotknięciu, pokaże wtedy także ułożenie czytnika linii papilarnych. Wyświetlane barwy można skorygować w ustawieniach.

Ekran zbiera pochwałę i jest dużym plusem Motoroli.

Bateria 

Motorola One Zoom posiada całkiem spory akumulator o pojemności 4000 mAh. Takie ogniwo pozwala smartfonowi osiągnąć jeden wymagający dzień pracy. Jednak gdy nie męczymy go tak trudnymi czynnościami zadaniami jesteśmy w stanie osiągnąć nawet solidne 2 dni pracy. Uważam ten wynik za lekko ponadprzeciętny. 

Dołączona do zestawu ładowarka to Turbo Power 5V – 3A. W ciągu 15 minut dostarcza do smartfona około 20% baterii, a proces ładowania do 100% trwa jakieś 70 minut. 

Bateria jest zatem na dobrym poziomie. 

Aparat

Motorola One Zoom swoją nazwą wskazuje na wysokie umiejętności fotograficzne. Przyjrzyjmy się zatem zestawowi aparatów z tego modelu. Główny moduł to 48 Mpx o przysłonie f/1.7. Działa on w technologii Quad Pixel, łącząc cztery sąsiednie pixele w jeden duży – wyjściowe zdjęcie ma w ten sposób 12 Mpx. Aparat posiada także optyczną stabilizację obrazu. Drugi obiektyw to szerokokątny 16 Mpx o polu widzenia 117 stopni. Trzeci z kolei to teleobiektyw 8 Mpx z optyczną stabilizacją obrazu, który oferuje 3x zoom optyczny. Ostatnie oczko to czujnik głębi 5 Mpx. Na ilość obiektywów nie można zatem narzekać. 

Interfejs aplikacji aparatu jest całkiem przejrzysty. Przy spuście migawki umieszczono skróty do Google Lens i zmiany obiektywów. Na pasku przełączników znalazł się m.in. ten do HDR, także automatycznego. Przy spuście migawki widzimy także trzy podstawowe tryby: wideo, zdjęcie i nocny. Ten ostatni jest sugerowany przez telefon po wykryciu ciemnej scenerii. Tutaj nie symuluje on dłuższego naświetlania, lecz jedynie stabilizuje na chwilę ujęcie. Wśród trybów dodatkowych najciekawszy wydaje się kolor spotowy – pozwala pozostawić na zdjęciu jedną barwę, a pozostałe zmienia na czarno-białe. 

Przejdźmy zatem do meritum, czyli jakości zdjęć. Jeżeli sięgniemy po telefon w dzień, kiedy słońce darzy nas swoim blaskiem, efekty będą znakomite. Zdjęcia dzienne są szczegółowe i pełne detali. Mają bardzo żywe kolory, ale jednocześnie nieprzesadzone, dzięki czemu powinny się spodobać większości osób. Do tych efektów należy dorzucić starania pozostałych obiektywów. Fotografie z użyciem szerokiego pola widzenia jak i przybliżenia wychodzą równie ładne jak zdjęcia z głównego modułu. Trzykrotny zoom jest bardziej przydatny niż dwukrotny. W efekcie smartfon ten świetnie sprawdzi się w dziennej scenerii i wykona wspaniałe fotografie. 

Wieczór i noc na pewno utrudniają smartfonowi wykonanie dobrej jakości zdjęcia. Po zmroku zalecam włączyć tryb zdjęć nocnych, gdyż znacząco poprawia jakość tych zdjęć. Wygrzebuje wiele detali, lecz lekko przyciemnia ujęcie. Zdjęcia wykonywane po zmroku wychodzą jednak całkiem dobrze. Wprawdzie nie są tak dobre jak te robione w dzień, lecz powinny zadowolić większość osób. Dopóki nie powiększymy ich wydają się szczegółowe, z ładnymi kolorami. Należy tutaj zaznaczyć, że szeroki kąt i zoom nie obsługują trybu nocnego. Odradzam zatem ich używanie po zmroku, gdyż wykorzystują one klasyczny tryb do zdjęć, a finalnie zdjęcia nie wychodzą najlepiej. Podsumowując zdjęcia nocne Motorola One Zoom zrobi ładne fotografie nocne, lecz aby nie psuć tego efektu odradzam ich powiększanie. 

Filmy nagrywane przez ten smartfon mogą mieć maksymalną rozdzielczość 4K przy 30 kl./s lub FHD przy 60 kl./s. Istnieje również możliwość nagrywania filmów w zwolnionym tempie – 240 kl./s przy rozdzielczości HD lub 120 kl./s w FHD. Do nagrywania wideo można wykorzystać tylko moduł główny. Filmy zalecam kręcić w 4K, gdyż ich szczegółowość jest o wiele większa. Ich jakość stoi na bardzo dobrym poziomie, a ich płynność również zadowala. Stabilizacja działa poprawnie i skutecznie niweluje drgania dłoni. Nakręcone filmy zbierają zatem sporego plusa. 

Została jeszcze frontowa kamera – 25 Mpx z przysłoną f/2.0. W opcjach znajdziemy tutaj tryb selfie grupowego. Jakość zdjęć z tego modułu także zasługuje na pochwałę. Są bardzo szczegółowe i mają ładne kolory. Odcinanie tła od pierwszego planu w trybie portretowym działa celnie. W efekcie te fotografie będą znakomite na media społecznościowe. 

Zatem oceniając całościowo aspekt foto-wideo Motorola One Zoom nie zawodzi. Ma solidny zestaw aparatów, który pozwoli jej na wykonanie pięknych zdjęć i filmów w dzień, a również w nocy nie powinniśmy być zawiedzeni. Test aparatów smartfon zalicza na mocną czwórkę. 

Zabezpieczenia biometryczne 

Opcje zabezpieczenia dostępu do naszego smartfona są dwie. Zacznijmy od czytnika linii papilarnych ukrytego pod ekranem. Z reguły jest celny i łatwo rozpoznaje nasz palec, czasami nawet podejrzanie szybko. Momentami ta prędkość może zadziwić w tej półce cenowej. Nie mam mu nic do zarzucenia. 

Odblokowanie twarzą jest równie dobre. Proces jest szybki i bezproblemowy, smartfon może także rozpocząć skanowanie po podniesieniu. Można zatem polegać na jego efektach pracy. 

Obie opcje zabezpieczenia uważam za bardzo dobre i nie mam żadnych zastrzeżeń w tym aspekcie. 

Oprogramowanie 

W chwili obecnej Motorola One Zoom pracuje na systemie operacyjnym Android 9.0 Pie. Poprawki bezpieczeństwa są świeże, bo z września. System jest nieskalany nakładką producenta, posiada jedynie kilka przydatnych funkcji. 

Na wyróżnienie zasługują tutaj: 

  • Ekran Moto, imitujący always-on-display. Tutaj wraz z ekranem OLED ma on sens. 
  • Przydatne gesty znane ze smartfonów Motorola, np. potrząśnięcie włącza latarkę, położenie trzech palców na ekranie spowoduje wykonanie zrzutu ekranu. 
  • Zastąpienie przycisków u dołu ekranu jednym podłużnym.
  • Możliwość przełączenia na tryb ciemny. 
  • Logo na pleckach jako dioda powiadomień – efektowne i przydatne. 

W efekcie interfejs sprawia, że korzystanie z Motoroli jest bardzo przyjemne. Urzeka w nim lekkość i wrażenie płynnych subtelnych animacji. 

Wydajność

Przy obecnej cenie Motoroli One Zoom procesor może być lekkim zaskoczeniem. Sercem urządzenia jest Qualcomm Snapdragon 675. Ten ośmiordzeniowy procesor osiąga taktowanie 2,0 GHz. Grafika to Adreno 612, a smartfon posiada 4 GB pamięci RAM i 128 GB dysku (ok. 110 GB dostaje użytkownik). 

W AnTuTu smartfon osiągnął około 166 000 punktów. Te podzespoły pasują do urządzenia trochę tańszego. Siłą Motoroli jest jednak czysty system Android i genialna optymalizacja. W efekcie One Zoom nie zawodzi – nigdy nie miałem wrażenia czekania na coś. Smartfon działa płynnie i żwawo, nie dając użytkownikowi powodów do frustracji. Przełączanie pomiędzy aplikacjami jest szybkie i bezproblemowe. Granie w gry też nie jest problemem dla tego modelu – poradzi sobie nawet z bardziej wymagającymi tytułami. Widać wtedy lekkie klatkowanie, lecz nie przeszkadza to absolutnie w rozgrywce. 

W efekcie Motorola One Zoom, pomimo niezbyt mocnego procesora, działa bardzo dobrze. Ten poziom zadowoli większość użytkowników. 

Dźwięk

Motorola One Zoom pierwszego plusa w tej kategorii zbiera za obecność klasycznego wejścia słuchawkowego MiniJack. Dzięki niemu bezproblemowo podłączymy nasze słuchawki. Nie ma tutaj żadnego korektora barwy dźwięku. Zabrakło także zewnętrznego odtwarzacza – jest tylko klasyczny od Google. 

Smartfon jednak w aspekcie muzycznym nie zawodzi. Na słuchawkach usłyszymy miły dla ucha dźwięk, o dość stonowanej barwie. Głośnik został umieszczony dość nietypowo na górnej krawędzi. Jego jakość też jest dobra – usłyszymy tutaj basy i wysokie tony, a przestery nie są znaczące. 

Funkcje muzyczne w tym smartfonie są zatem na zadowalającym poziomie. 

Łączność

Smartfon posiada dwuzakresowy moduł Wi-fi (802.11 a/b/g/n/ac, 2.4 i 5 GHz). Używanie internetu nie sprawia tutaj żadnych problemów. Rozmowy także pozostają bez zastrzeżeń. Nie zabrakło także wsparcia dla NFC i Bluetooth 5.0. 

Podsumowanie 

Motorola One Zoom, jako najdroższe z serii, reprezentuje sobą bardzo dobry poziom. Smartfon może zaciekawić elegancką obudową, dopieszczoną odrobiną szaleństwa w postaci świecącego logo. Aparat na pewno nie pozostawia wiele do zarzucenia i pozwoli na zrobienie dobrej jakości zdjęć. Jedynym mankamentem jest procesor, lecz tego minusa można nie zauważyć dzięki bardzo płynnemu działaniu. W efekcie, jeżeli cena smartfona spadnie o 200-300 zł, będzie on jedną z najciekawszych propozycji zakupowych. Mogę go zatem gorąco polecić. 

A co Wy sądzicie o dzisiejszej Motoroli? Czy spodobało Wam się świecące logo? Zachęcam do zostawienia komentarza poniżej. Do zobaczenia w następnej recenzji! 

Motorola One Zoom

8.5

Jedna z ciekawszych propozycji wśród średniopółkowców

Zalety
  • Ekran OLED
  • Aparat fotograficzny
  • Design i ciekawy pomysł na logo
  • Płynność działania
  • Trzykrotny zoom optyczny zamiast dwukrotnego
Wady
  • Słabszy procesor
  • Lekko za niska jasność maksymalna

Sony sprzedaje coraz mniej smartfonów. Znamy wyniki za drugi kwartał

Wcześniejszy wpis

TP-Link Neffos X20 – recenzja

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony