0

Każdy nowy telefon ma jakiś dodatkowy sposób na jego odblokowanie poza klasycznym PINem. Najczęściej są to czytniki linii papilarnych lub skanery twarzy. Wszyscy korzystają z tych rozwiązań, ponieważ ciężko je obejść i są po prostu bardzo wygodne. Wystarczy przyłożyć palec do czytnika i voilà! Możemy rozpocząć pracę ze smartfonem. Jednak jak się okazuje, nie są to rozwiązania w 100% bezpieczne. Przykładem tego jest czytnik linii papilarnych w topowym Samsungu Galaxy S10.

Nie warto oszczędzać na bezpieczeństwie

Parę dni temu, pewna kobieta z Wielkiej Brytanii zauważyła nietypowe zachowanie swojego Galaxy S10. Bowiem gdy jej mąż wziął telefon do ręki i przyłożył palec do czytnika to urządzenie się po prostu… odblokowało. Problem tkwi w zastosowaniu folii ochronnej niepotwierdzonej przez Samsunga, którą zastosowała Brytyjka. Takie zazwyczaj można znaleźć jako dodatek do tanich etui. Jak dokładnie to działa? Gdy założymy taką folię i dodamy nasz odcisk palca, to tak naprawdę każdy będzie mógł odblokować nasz telefon. Po części winny jest tutaj ultradźwiękowy czytnik papilarny pod ekranem. Podczas każdego odblokowania, od naszych linii papilarnych odbijają się niewyczuwalne fale dźwiękowe, które są sczytywane przez czytnik. Jednak przy zamontowanej nieautoryzowanej folii, te fale odbijają się od malutkich wyżłobień na samej folii. Przez to każda próba odblokowania będzie udana.

Trwają prace nad rozwiązaniem

Problem jest na tyle poważny, że południowokoreański bank KaKaobank prosi swoich klientów o zaprzestanie używania linii papilarnych jako sposób logowania. Na szczęście wielu użytkowników, problem został już wzięty pod uwagę, a Samsung zapowiedział aktualizację systemu, która rzekomo ma zapobiec niechcianym odblokowaniom. Zaleca też, aby korzystać jedynie z autoryzowanych akcesoriów w celu poprawnego działania urządzenia. Co ciekawe, modele z serii Galaxy S10 mają fabrycznie zamontowaną folie, która bardzo dobrze spełnia swoje zadanie. Ironią losu jest też to, że ultradźwiękowy czytnik linii miał znacznie zwiększyć bezpieczeństwo kosztem trochę wolniejszych odblokowań. Oby najnowsza łatka rozwiązała cały problem.

Uzupełniamy newsa o oświadczenie, które otrzymaliśmy od polskiego oddziału Samsunga:

Oświadczenie dotyczące rozpoznawania odcisków palców

W odniesieniu do ostatnich informacji dotyczących rozpoznawania odcisków palców w niektórych modelach Galaxy, chcielibyśmy przekazać naszym klientom następującą informację.

Problem dotyczy czujników czytnika linii papilarnych, który odblokowuje urządzanie po rozpoznaniu trójwymiarowych wzorów, pojawiających się na niektórych, silikonowych ochraniaczach ekranu, traktując te wzory jakby były odciskami palców użytkownika.

W celu uniknięcia problemu radzimy, aby użytkownicy Galaxy Note10/10+ oraz S10/S10+/S10 5G wykorzystujący podobne ochraniacze zdjęli je, wykasowali dotychczas zarejestrowane odciski palców oraz zarejestrowali swoje odciski palców ponownie.

Prosimy też o nie korzystanie z silikonowych ochraniaczy ekranów do czasu aktualizacji oprogramowania, do momentu jej wydania i zastosowania. Wydanie aktualizacji jest zaplanowane na przyszły tydzień. Dodatkowo podczas rejestracji odcisków palców, prosimy o upewnienie się, iż odciski palców są zeskanowane w całości tak, aby każda ich część, włączając ich środek, została zeskanowana.

Dziękujemy za cierpliwość. Będziemy stale upewniać się, że nasi klienci otrzymują najlepszą możliwą usługę.

Biuro prasowe Samsung Electronics Polska

League of Legends już w 2020 roku na Androidzie i iOS

Wcześniejszy wpis

Nowe smartfony Oppo już w Europie!

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Android