0

Oppo to świeżutki gracz na polskim rynku smartfonów. Marka wkroczyła do kraju nad Wisłą 31 stycznia 2019 roku, lecz przez te kilka miesięcy działalności nie zdobyła zbyt szerokiej rzeszy fanów. Dziś czas na test jednej z godnych uwagi propozycji chińskiej marki – Oppo Reno Z. 

Zawartość pudełka i specyfikacja

Po otrzymaniu do ręki zadziwił mnie podłużny kształt pudełka. Wygląda ono estetycznie, ma szary kolor z kilkoma mieniącymi się zdobieniami. Szczególnie ciekawe jest wytłoczenie na górze pudełka, które nawiązuje do wzoru na pleckach smartfona. 

Po otwarciu przywita nas dość bogaty zestaw. Do Reno Z producent dołącza: kabel USB-C, szybką ładowarkę 5V – 4A, ciemne etui oraz słuchawki. Te ostatnie do designem do złudzenia przypominają EarPods’y od Apple, lecz ich barwa jest jedynie znośna. oppo reno z tabelka

Czym zamierza nas zaskoczyć Oppo Reno Z? Spójrzmy na specyfikację, której omawianie zaczniemy od ekranu. Ten ma 6,4 cala, rozdzielczość 1080 x 2340 px dającą zagęszczenie 403 ppi. Wykonano go w technologii AMOLED i zajmuje około 85% frontu. Procesor to ośmiordzeniowy MediaTek Helio P90 o maksymalnym taktowaniu 2,20 GHz. Testowy egzemplarz ma 4 GB pamięci RAM, oraz 128 GB dysku (około 105 GB dostaje użytkownik). Pamięć można rozszerzyć za pomocą karty MicroSD, lecz uniemożliwia ona korzystanie z DualSIM. Smartfon pracuje pod kontrolą systemu Android 9.0 Pie z nakładką systemową ColorOS w wersji 6.0. Aparat tylny jest podwójny – główny 48 Mpx f/1.7 i dodatkowy 5 Mpx ze światłem f/2.4. Frontowy aparat to 32 Mpx f/2.0. Całość zasila bateria 4035 mAh ze wsparciem szybkiego ładowania VOOC 3.0. Wymiary smartfona to 157.30 x 74.90 x 9.10 mm przy masie 186 gram. 

Jakość wykonania i design 

Zewnętrze modelu pomimo klasycznego pomysłu producent próbował w jakiś sposób wyróżnić. Telefon wykonano z dwóch tafli szkła Corning Gorilla Glass, przedzielonych korpusem z tworzywa sztucznego. To połączenie prezentuje się całkiem dobrze. 

Ciekawego designu nie ujrzymy patrząc na front modelu. Mamy tu klasyczny notch w kształcie kropli, a także podbródek u dołu. Widzieliśmy to już wiele razy. 

Tył jednak pokazuje próbę inwencji twórczej producenta. Do testów trafiła czarna wersja kolorystyczna. Wygląda ona dość klasycznie, oraz szybko łapie odciski palców. Interesujące są tutaj dwa elementy. Pierwszy z nich to pasek na środku obudowy biegnący od logo aż do aparatu. Kończy się on wypustką O-Dot. Jest to niewielka kuleczka z obwódką w kolorze zielonym. Taka wypustka ma zapobiec rysowaniu urządzenia. Ten pomysł jest zatem praktyczny i dodaje charakteru urządzeniu. 

Zewnętrze Oppo Reno Z może się zatem podobać – jest to całkiem ładny smartfon. Kilka zabiegów stylistycznych pokazuje, że producent postarał się, aby smartfon wyglądał choć trochę inaczej niż propozycje konkurencji. 

Przyjrzyjmy się jeszcze dookoła obudowie. Górna ramka jest pusta, a po lewej stronie zobaczymy tackę na karty nanoSIM, oraz przyciski regulacji głośności. Dolna krawędź jest zagospodarowana przez głośnik, port USB-C i MiniJack. Prawy bok posiada przycisk wybudzania urządzenia. 

Ekran

Pomińmy niezbyt wyróżniający się design frontu i oceńmy zastosowany ekran. Ma on 6,4 cala, rozdzielczość 1080 x 2340 pixeli, a zatem zagęszczenie wynosi 403 pixele na cal. Zajmuje on około 85% frontu. Matrycę wykonano w technologii AMOLED. 

Ten ekran należy uznać za spory plus. Jasność maksymalna i minimalna jest bardzo dobra. Kolory – dzięki dobrej matrycy – są żywe i nasycone. W ustawieniach możemy skorygować temperaturę wyświetlanych barw. 

Na pokładzie jest też podstawowy Always-On-Display. Opcja zaszyta pod nazwą „ekran na wyłączonym ekranie” może być wyświetlana w określonych godzinach. Poza zegarkiem zobaczymy tu jeszcze datę i procent naładowania baterii. Smartfon po dotknięciu pokaże też miejsce czytnika linii papilarnych. 

Cały ekran jest zatem bardzo dobry i jest atutem urządzenia. 

Bateria

Oppo Reno Z zostało wyposażone w ogniwo o pojemności 4035 mAh. Jest to całkiem spory rozmiar gwarantujący dobre efekty. W celu zwiększenia czasu pracy można wybrać jeden z kilku trybów oszczędzania energii. W ten sposób Reno Z potrafi przeżyć bez ładowarki jeden dzień solidnej pracy. Przy mniej wymagającej eksploatacji możliwy jest wynik 1,5-2 dni. 

Urządzenie wspiera szybkie ładowanie w standardzie VOOC 3.0. Ładowarka dołączona do zestawu ma natężenie 5V – 4A. W 15 minut uzupełnia około 25% pojemności baterii, a cały cykl trwa 65 minut. Jest to wynik całkiem pozytywny. 

Bateria i jej ładowanie wypadają tutaj bardzo dobrze. 

Aparat

Ten model chińskiego producenta sprzeciwia się modzie dodawania minimum trzech aparatów na tył urządzenia – Reno Z wyposażono w podwójny aparat. Sprawdźmy jak sprawuje się ten jakże ważny element. Główna matryca ma rozdzielczość 48 Mpx, przysłonę f/1.7 i elektroniczną stabilizację obrazu. Działa w technologii łączenia czterech sąsiadujących pixeli w jeden duży w celu uzyskania lepszej jakości zdjęcia. Dodatkowy moduł ma 5 Mpx, światło f/2.4 i pomaga w uzyskaniu efektu rozmytego tła, a także bezstratnego zoomu. 

Interfejs jest prosty i przejrzysty z jednym minimalnym mankamentem. Przesuwając w górę i w dół przełączamy się pomiędzy portretem, zdjęciem i wideo. Na dole obok miniaturki zdjęć znajdziemy przycisk skrywający pozostałe tryby takie jak: noc, ekspert czy Google Lens. Tryb ekspercki zasługuje na pochwałę za sporą ilość parametrów ustawianych ręcznie np. czas naświetlania do 16 sekund. Jest też włącznik „olśniewających kolorów”, lecz także tutaj jego efekty są nieznaczne. Wspomniany przeze mnie mankament dotyczy przełączania rozdzielczości wideo – aby zmienić ilość nagrywanych klatek trzeba wejść do ustawień i z góry narzucić np. FHD przy 60 kl./s.

Przejdźmy jednak do jakości wykonywanych zdjęć. W dzień telefon spisze się dobrze, a może nawet bardzo dobrze. Zdjęcia mają raczej naturalnie odwzorowane barwy, są ostre i szczegółowe. W powiększeniu nie widać mocnej ziarnistości czy niewyraźnych plam. Podwójny zoom obniża delikatnie jakość zdjęcia, lecz tutaj ten efekt jest nadal na zadowalającym poziomie. Słowem smartfon spisze się bardzo dobrze przy wykonywaniu zdjęć dziennych np. na wakacjach.

W nocy i wieczorem klasa smartfonu daje się we znaki. Szczegółowość spada i widać ziarnistość. Podwójny zoom radzi wtedy sobie gorzej niż główny aparat. Nie mogę jednak nazwać tych zdjęć fatalnymi – przeglądając je na smartfonie większość osób będzie z nich zadowolona. Uchwycona sceneria jest całkiem wyraźna, a barwy odwzorowane celnie. Efekt polepsza tryb nocny – stabilizuje ujęcie i doświetla scenerię. W efekcie szczegółowość tych zdjęć jest wyższa, a krawędzie bardziej wyraźne. Przy podwójnym zoomie wypada to czasami niezbyt naturalnie, lecz przy głównym obiektywie efekt będzie zadowalający. Zatem czy Reno Z może zrobić dobrą fotkę w nocy? Tak i spodoba się ona wielu przeciętnym użytkownikom. Nie jest to jednak poziom reprezentowany przez flagowce. Można więc uznać test zdjęć nocnych zaliczony na 4 z minusem. 

Poniżej porównanie: tryb nocny vs automat.

Filmy nagramy tym smartfonem maksymalnie w rozdzielczości 4K przy 30 kl./s lub w FHD przy 60 kl./s. Wideo w obu przypadkach muszę pochwalić. Są szczegółowe i płynne, kolory ponownie odwzorowane naturalnie. Stabilizacja działa znośnie – poradzi sobie z drganiami dłoni, lecz z krokami już niekoniecznie. Wypada ona lepiej przy filmach w FHD 60 kl./s. Filmy jednak zasługują na pochwałę i wypadają dobrze w tej klasie. 

Został do omówienia aparat frontowy o rozdzielczości 32 Mpx i przysłonie f/2.0. Wspiera także HDR, posiada ładne filtry i sporo opcji upiększania. Jego efekty pracy także wypadają pozytywnie – selfie wychodzą szczegółowo z ładnymi kolorami. Opcje upiększania pozwalają skorygować efekt pod własne oczekiwania. W efekcie tymi zdjęciami także nie będziemy zawiedzeni. 

Podsumowując, Oppo Reno Z posiada całkiem dobry zestaw aparatów. O zdjęcia dzienne nie musimy się obawiać, a i zdjęcia nocne wypadają znośnie. Filmy i selfie także są na plus. Jest to zatem dobry w tej klasie poziom. 

Zabezpieczenia biometryczne 

Dostęp do smartfona można zabezpieczyć na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest oczywiście czytnik linii papilarnych. Zaskoczyć może jego wtopienie w wyświetlacz – to nadal nie jest popularna cecha w tej półce cenowej. Jego działanie to duża zaleta smartfona – jest bardzo szybki i celny, a jeżeli trafimy palcem w dobre miejsce proces będzie jeszcze sprawniejszy. Dodatkowo można wybrać efekt animacji towarzyszącej mu przy odblokowywaniu. Jest to duży atut tego smartfona. 

Drugie zabezpieczenie to skaner twarzy. Tutaj Reno Z również zbiera pochwałę – po włączeniu opcji skanowania po podniesieniu cały proces jest bardzo szybki. Dostępna jest opcja, która nie odblokuje ekranu po wykryciu zamkniętych oczu. 

Biometria w tym modelu jest jego sporym plusem. 

Oprogramowanie

Smartfon pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Android 9.0 Pie z nakładką systemową ColorOS w wersji 6.0.

Interfejs dość mocno ingeruje w estetykę czystego systemu. Według mnie to jego zaleta – jest tutaj kolorowo i przyjemnie dla oczu. Zaszyte są tutaj ciekawe opcje: 

  • Możliwość personalizacji wyglądu poprzez motywy (także pojedynczych elementów: ekran blokady, ekran główny, ikony).
  • Wygodna aplikacja Galeria (przy odtwarzaniu filmów wspiera także kilka gestów).
  • Gesty nawigacyjne – bardzo wygodny sposób zastąpienia przycisków u dołu ekranu. 
  • Zegar na wyłączonym ekranie – prosty, lecz przydatny Always-On-Display. 
  • Możliwość wybudzenia dwuklikiem.
  • Zestaw funkcji z zakładce „inteligentny kierowca”. 
  • Asystent gier – posiada kilka funkcji przydatnych przy rozgrywce np. zrzut ekranu. 

Cały interfejs działa płynnie i widoczne są ładne animacje. Sprawił on, że bardzo przyjemnie korzystało mi się ze smartfona. 

Wydajność

Smartfon napędza procesor tym razem niewyprodukowany przez Qualcomm – znajdziemy tutaj MediaTek Helio P90. Jest to układ ośmiordzeniowy o maksymalnym taktowaniu rdzenia 2,20 GHz. Dołączają do niego 4 GB pamięci RAM, a także 128 GB pamięci wewnętrznej. 

Układ pozwolił osiągnąć ponad 164 000 punktów w AnTuTu. Jest to zatem wynik podobny np. Do Samsunga Galaxy A70, lecz trochę niższy od Xiaomi Mi9 SE. Najważniejsza jest jednak codzienna praca, a ta jest przyjemna i komfortowa. Urządzenie działa sprawnie, bez klatkowania czy przycinek. Przełączanie pomiędzy aplikacjami odbywa się płynnie, a pamięć RAM dość długo zatrzymuje je otwarte. 

Taka wydajność pozwoli też na zagranie w bardziej wymagające gry, lecz wtedy mogą być widoczne lekkie klatkowania animacji. Całościowo jednak smartfon działa kulturalnie i zapewni użytkownikowi przyjemną pracę. 

Dźwięk

Kwestie muzyczne w tym modelu również nie zostały odstawione w kąt. Za sporą zaletę należy uznać głośniki stereo – wprawdzie ten u góry gra ciszej niż dolny, lecz słychać tutaj dźwięk z dwóch źródeł. Dodatkowo wszystkie funkcje muzyczne są wspomagane przez Dolby Atmos. W ustawieniach znajdziemy ten właśnie korektor z kilkoma dobrymi trybami poprawy jakości dźwięku, lecz jest też opcja manualnego ustawienia parametrów. Dodatkowym atutem w tym smartfonie jest obecność gniazda słuchawkowego MiniJack. 

Sam dźwięk należy zaliczyć po stronie zalet urządzenia. Na słuchawkach dźwięk jest czysty, słychać miłe basy i wysokie tony. Po skorygowaniu pod własne preferencje Reno Z zaskoczy nas przyjemną w odbiorze muzyką. 

Dźwięk z głośników także zbiera pochwałę. Oba grają głośno i donośnie, słychać dudnienie basów, a przestery są delikatnie słyszalne na najwyższej głośności. Jakość tych głośników zasługuje jednak na pozytywną ocenę. 

Funkcje muzyczne tego smartfona są zatem jego atutem. 

Łączność

Smartfon posiada dwuzakresowy moduł Wi-fi (802.11 a/b/g/n/ac, 2.4 i 5 GHz). Z prędkością internetu nie miałem żadnych problemów. Rozmowy przez telefon także wypadają bez zastrzeżeń. Na pokładzie jest NFC i Bluetooth 5.0. 

Podsumowanie

Oppo Reno Z to całkiem ciekawa propozycja w średniej półce cenowej. Ma on wiele zalet typowego smartfona np. z oferty abonamentowej. Tutaj należy wyróżnić: szybkie ładowanie, ciekawy wygląd plecków, przyjemny interfejs itp. Smartfon nie odbiega niczym od popularniejszych konkurentów. Jeżeli Szukacie ciekawego smartfona w średniej półce cenowej, to możecie wziąć pod uwagę Oppo Reno Z. 

A Wam jak spodobał się ten smartfon? Czy przekonuje Was próba lekkiego wyróżnienia designem? Zapraszam do podzielenia się opinią w komentarzu. Do zobaczenia w następnej recenzji!

Oppo Reno Z

8

Ciekawa propozycja w swojej klasie

Zalety
  • Ciekawy design plecków
  • Kolorowy i estetyczny interfejs
  • Czytnik linii papilarnych wtopiony w ekran
  • Głośniki Stereo
  • Ekran AMOLED
  • Sprawne i płynne działanie
  • Bogaty zestaw, m.in. szybka ładowarka i etui
Wady
  • Obudowa szybko brudzi się odciskami palców
  • Gorsze zdjęcia nocne
  • Słaba jakość stabilizacji obrazu
  • Powtarzalny design frontu

Google niczym Apple narzuca swoje rozwiązania. Koniec nakładek producentów?

Wcześniejszy wpis

Honor V30 i V30 Pro – wszystko co o nich wiemy

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony