0

Honor jest bardzo dobrze znaną marką m.in. za sprawą produkcji udanych flagowców w konkurencyjnych cenach. Za stosunkowo niewielkie pieniądze dostawaliśmy produkt mogący konkurować pod wieloma względami z najdroższymi modelami. Niedawno testowaliśmy Honor 20 Lite, który okazał się udanym średniopółkowcem. Czas wziąć pod lupę Honor 20 – pretendenta do miana taniego flagowca. Zapraszam na test. 

Zawartość pudełka i specyfikacja

Opakowanie produktu wygląda dość minimalistycznie, lecz kolorowe emblematy wskazują na młodzieżowy charakter i nadają lekkiego szaleństwa. W pudełku poza smartfonem otrzymałem: ładowarkę 5V-2A, kabel USB-C, oraz przejściówkę z USB-C na MiniJack. Zestaw jest zatem wystarczający jak na tę klasę. Brakuje w nim jedynie słuchawek, lecz zapewne nie byłyby one zbyt dobrej jakości. 

Spoglądając na specyfikację urządzeni nie powinniśmy być rozczarowani. Po włączeniu powita nas duży ekran 6,26 cala o rozdzielczości 1080 x 2340 px dającej zagęszczenie pixeli na poziomie 412 ppi. Ekran zajmuje około 84% frontu, a wykonano go w technologii IPS. Wnętrze również nie powinno być minusem – znajdziemy tutaj flagowy HiSilicon Kirin 980 o maksymalnym taktowaniu 2,60 GHz z grafiką Mali-G76. Smartfon posiada 6 GB pamięci RAM i 128 GB dysku na dane, a 110 GB z jest dostępne dla użytkownika. Nie ma niestety możliwości powiększenia tej przestrzeni za pomocą karty MicroSD. System to oczywiście Android 9.0 Pie. Tylny aparat jest poczwórny – główny moduł ma 48 Mpx i przysłonę f/1.8. Wspierają go obiektywy: szerokokątny 16 Mpx o świetle f/2.2, czujnik głębi 2 Mpx f/2.4, oraz makro 2 Mpx f/2.4. Frontowa kamerka ma 32 Mpx i przysłonę f/2.0. Całość zasila akumulator 3750 mAh z szybkim ładowaniem SuperCharge Wymiary obudowy to 154.25 x 73.97 x 7.87 mm przy wadze 174 gram. 

Jakość wykonania i design 

Wiele osób kupuje smartfon „wzrokiem”, więc wygląd zewnętrzny jest ważnym jego elementem. Honor 20 nie zawodzi w tym aspekcie. Według zapewnień producenta przód i tył są szklane, a korpus metalowy. Materiały są zatem godne tej klasy. 

To co robi największy zachwyt to wykonanie plecków. W moim kolorze Sapphire Blue barwa niebieska pod wpływem światła łapie granatowe, a nawet fioletowe refleksy. Wygląda to przepięknie, a dzięki temu smartfon może się podobać, nawet bardzo. Dodatkowo zastosowano jakąś powłokę oleofobową, gdyż tył nie brudzi się zbyt mocno od odcisków palców. Urządzenie jest jednak bardzo śliskie i należy na nie uważać, gdyż szybko może wylądować na podłodze. 

Front także nie wygląda powtarzalnie. Zastosowano tutaj niewielki podbródek, a aparat ukryto w otworze w lewym górnym rogu. Ten pomysł jest nadal świeży i czyni smartfon nowoczesnym. 

Obejrzyjmy obudowę dookoła. Tył zdobią jedynie aparaty i logo marki. Ciekawym jest, że aparat makro nie znalazł się w linii obiektywów tylko obok. U dołu znajdziemy głośnik i wejście USB-C. Na lewym boku wyciągniemy tackę na dwie karty nanoSIM. Na górze znajdziemy diodę podczerwieni, aby smartfon posłużył za pilota. Po prawej stronie mamy przyciski regulacji głośności i czytnik linii papilarnych. 

Zewnętrze smartfonu to jego duży atut. Wygląda on ciekawie i przyciąga wzrok na dłuższą chwilę. 

Ekran

Elementem przyciągającym wzrok w tym modelu jest też ekran. Ma 6,26 cala i rozdzielczość FHD+. Proporcje to 19,5:9, a zagęszczenie wynosi 412 pixeli na cal. Matrycę wykonano w technologii IPS. Maksymalna i minimalna jasność są na bardzo dobrym poziomie. Wyświetlane obrazy cieszą oczy swoimi żywymi barwami. Można je oczywiście skorygować w ustawieniach. W efekcie cały wyświetlacz zadowoli użytkownika. 

Wygląd frontu także zasługuje na pochwałę. Ukrycie aparatu frontowego w dziurce było dobrym pomysłem. Zainstalowane tapety potrafią skutecznie wykorzystać ją – np. jako oko papugi – aby nie była przesadnie widoczna. Nowoczesności temu rozwiązaniu nie można odmówić. 

Patrząc zatem na front nie powinniśmy mieć zbyt wielu zastrzeżeń. 

Bateria

Wielkość ogniwa w specyfikacji powinna napawać optymizmem. Znajdziemy tutaj akumulator 3750 mAh. Jakie czasy działania zapewnia? Po naładowaniu do pełna smartfon zapewniał mi pełen dzień pracy z malutkim zapasem. Zatem przy mocniejszym obciążeniu wytrzymuje ponad dzień pracy. Bardziej oszczędne osoby mogą liczyć na ponad dwa dni pracy. Jest to wynik lekko ponad granicę przeciętności. 

Dołączona ładowarka wspiera technologię SuperCharge. Jej natężenie to 5V-2A. Po 15 minutach uzupełnia 20% pojemności baterii, a cały proces ładowania od 0 do 100% trwa 75 minut. Jest to zatem całkiem dobry wynik. 

Aspekt baterii uważam za zdany na ocenę dobrą z plusem. 

Aparat

Spoglądając z tyłu na lewy górny róg można przecierać oczy ze zdumienia – smartfon posiada aż cztery obiektywy aparatu. Główny moduł to SONY IMX 586 o rozdzielczości 48 Mpx i przysłonie f/1.8. Pracuje w technologii Quad-Baier, czyli łączy cztery sąsiadujące pixele w jeden duży – w ten sposób powstaje zdjęcie 12 Mpx. Nie zabrakło tutaj sztucznej inteligencji czy elektronicznej stabilizacji obrazu. Drugie oczko to obiektyw szerokokątny 16 Mpx f/2.2 o polu widzenia 117°. Trzeci z kolei jest czujnik głębi 2 Mpx f/2.4. Do tej trójki dołącza czwarty obiektyw makro 2 Mpx f/2.4 pozwalający zrobić ostre zdjęcie z odległości zaledwie 4 cm. Zapowiada się tutaj mocny gracz. 

Aplikacja aparatu jest prosta i przejrzysta. Po lewej stronie mamy włączniki m.in. do AI. U dołu na środku możemy zmienić obiektyw, poza makro. Ten został ukryty w pozycji „więcej”. Przewijając w górę lub w dół możemy zmieniać tryby aparatu. Tych jest tutaj od groma, a jakby komuś było mało to może pobrać sobie kolejne. Nie zabrakło oczywiście trybu profesjonalnego, który pozwala np. wydłużyć naświetlanie do 30 sekund. Na minus zaliczam schowanie włącznika HDRu w stercie trybów. Na różnorodność funkcji nie można tutaj narzekać. 

Sprawdźmy zatem co potrafi aparat Honor 20. Wychodząc z aparatem w dzień smartfon poradzi sobie bardzo dobrze. Zdjęcia są pełne detali, a ich kolory wyglądają na żywe i nasycone. Szare niebo nie przeszkadza mu w wykonaniu ładnej foty. Dwukrotny zoom i szeroki kąt również zaliczam na plus. W przypadku tego drugiego efekt rybiego oka nie jest zbyt widoczny. Obiektyw makro jest ciekawostką. Telefon złapie ostrość z deklarowanej odległości rzędu kilku centymetrów i wykona dobre zdjęcie. Sztuczna inteligencja w tym modelu jest – według mnie – nieprzydatna, gdyż w większości przypadków nie robi wielkiej różnicy w wykonywanym zdjęciu, a jedynie delikatnie czyni kolory bardziej jaskrawymi. Efekt jest na tyle znikomy, że ciężko rozróżnić kiedy została ona włączona. Zdjęcia robione w dzień wypadają zatem bardzo dobrze. 

Poniżej porównanie efektów: z AI vs bez AI.

Tryb portretowy:

Gdy ilość światła spada z pomocą przychodzi świetny tryb nocny znany dobrze w smartfonach chińskiego giganta. Stabilizuje ujęcie i naświetla je przez kilka sekund dla wykonania najlepszej możliwej fotografii. Wieczorem zdjęcia nadal wykonają dobrze. Wprawdzie po powiększeniu widać spadek poziomu szczegółowości, lecz przy przeglądaniu w pełnym rozmiarze zdjęcia nadal wyglądają dobrze. Tryb nocny skutecznie wygrzebuje wiele detali. W nocy gdy światła jest niewiele telefon nie wykona topowej jakości fotografii. Szczegółowość jest niezbyt wysoka, lecz ten model nie ma aspiracji do konkurencji z najlepszymi konkurentami. Jak na swoją klasę radzi sobie wystarczająco dobrze. Zatem wieczorem można nim wykonać całkiem dobre zdjęcie, lecz po zmroku jest jedynie znośnie. 

Poniżej porównanie: z trybem nocnym vs bez trybu nocnego.

Filmy nakręcimy w rozdzielczości maksymalnej 4K przy 30 kl./s, a w FHD możliwy jest wybór 60 kl./s. Nagrane wideo należy pochwalić – w rozdzielczości maksymalnej detali jest dużo, kolory są żywe, a płynność nagrania jest dobra. Elektroniczna stabilizacja obrazu działa dobrze i skutecznie ukrywa kroki czy drżenie dłoni. Podczas kręcenia filmu możliwe jest przełączanie pomiędzy wszystkimi trzema obiektywami. Wśród trybów znajdziemy również zwolnione tempo – maksymalnie 960 kl./s przy 720p. Nadal stanowi to raczej ciekawostkę aniżeli przydatną na codzień funkcję. Za kręcone filmy smartfon zbiera pochwałę. 

Do omówienia pozostał frontowy aparat. Ma on 32 Mpx i przysłonę f/2.0 i także jest zaletą smartfona. Zdjęcia selfie wychodzą szczegółowe i z ładnymi kolorami. Opcje upiększania są subtelne i zwykle dają dość naturalny efekt. W efekcie te zdjęcia wyglądają dobrze i nadają się na media społecznościowe. 

Honor posiada zatem solidny zestaw aparatów, a mnogość funkcji daje duże możliwości do zabawy fotografią. Niewielkim minusem są zdjęcia nocne, lecz w tej klasie nie należy oczekiwać cudów. Honor 20 to dobry fotosmartfon. 

Zabezpieczenia biometryczne

Honor 20 posiada dwie sprawne opcje zabezpieczenia dostępu. Pierwsza to czytnik linii papilarnych. Ten został umieszczony na prawej krawędzi i służy jednocześnie za przycisk do blokowania ekranu. W podobnym miejscu umieszczono skaner w niedawno recenzowanej Sony Xperii 1, lecz nie działał on zbyt sprawnie. Tutaj Honor wykonał kawał dobrej roboty – czytnik jest szybki i celny. Palec może być nawet delikatnie wilgotny, a pomimo to czytnik zweryfikuje nasz odcisk. 

Druga opcja zabezpieczenia dostępu to skaner twarzy. Ten również zbiera pochwały – jest celny, a sam proces odblokowania jest szybki. Może działać również zaraz po podniesieniu, a wtedy odblokowanie zajmuje krótką chwilę. Bezpieczeństwo nie jest jednak zbyt wysokie, gdyż skaner wykorzystuje jedynie frontowy aparat. 

Zabezpieczenia biometryczne w tym smartfonie wypadają bardzo dobrze i nie musimy się bać o bezpieczeństwo zawartości urządzenia. 

Oprogramowanie

System operacyjny to oczywiście Android 9.0 Pie. Poprawki bezpieczeństwa są z lipca. Przykryto go nakładką systemową Magic, która zmienia go w bardzo kolorowy i estetyczny. Wszechobecne animacje potęgują przyjemność z użytkowania. Interfejs jest bogaty w wiele ciekawych funkcji, które ułatwiają codzienne funkcjonowanie. Na uwagę zasługują: 

  • Gesty nawigacyjne – bardzo wygodne i przemyślane. Nawigacja po systemie jest o wiele przyjemniejsza niż za pomocą klasycznych przycisków. 
  • Aplikacje systemowe Muzyka i Galeria – przejrzyste, estetyczne i praktyczne w użytku. 
  • Możliwość robienia zrzutów ekranu za pomocą przeciągnięcia trzema palcami w dół lub puknięciu dwa razy „knykciem”. 
  • Wiele przydatnych gestów i skrótów. 
  • Tryb prosty – według mnie czyni urządzenia Huawei/Honor najlepszymi smartfonami dla seniorów i osób bojących się nowoczesnych telefonów. Zmienia interfejs w przejrzysty układ dużych ikon, a tym samym ułatwia użytkowanie. 
  • Szerokie możliwości personalizacji. 

Ogółem interfejs Honora 20 jest przyjazny dla użytkownika, a po kilku minutach grzebania w ustawieniach można łatwo dostosować smartfon pod własne życzenia.

Wydajność

Wydajność „dwudziestki” stoi na bardzo wysokim poziomie. Smartfon posiada autorski procesor HiSilicon Kirin 980. Ten ośmiordzeniowy układ osiąga maksymalne taktowanie 2,60 GHz. Układ graficzny to Mali-G76. Dołącza do tego 6 GB pamięci RAM, a także 128 GB pamięci na dane (z tego ok. 110 GB dla użytkownika). Takie podzespoły pozwalają Honorowi osiągnąć ponad 228 000 punktów w AnTuTu. Jest to zatem wynik zadowalający pasujący do tej klasy. W codziennym użytkowaniu urządzenie jest szybkie i żwawe. Przełączanie aplikacji jest płynne i bez przycinek animacji, a duża ilość RAMu zatrzymuje programy otwarte na dłużej. Granie w bardziej wymagające gry również nie będzie stanowić problemu, a sama rozgrywka będzie komfortowa i bez zbędnych przycinek. Nie nagrzewa się przy tym przesadnie mocno. W efekcie smartfon jest szybki i sprawny, więc powinien zadowolić swoją kulturą pracy. 

Dźwięk

Aspekt muzyczny zaczyna się od wady. Jeżeli ktoś posiada swoje ulubione słuchawki ze złączem MiniJack koniecznością będzie korzystanie z przejściówki dołączonej do zestawu, gdyż takowego złącza zabrakło. Dla pocieszenia smartfon oferuje szerokie możliwości personalizacji dźwięku Huawei Histen. Dźwięk można zatem ustawić pod własne „widzimisię”. Efekty nie powinny nas zasmucić – na słuchawkach telefon gra czysto i dźwięcznie. Słychać niskie i wysokie tony, a dostępne efekty przestrzenne brzmią ciekawie. 

Głośnik ulokowany na dole obudowy jest pojedynczy, ale zasługuje na plus. Jest głośny i donośny. Bez problemu usłyszymy dzwoniący telefon. Barwa jest dobra – słychać basy i wysokie tony. Przestery są nieznaczne i jedynie przy wysokiej głośności. 

Smartfon nie zawiedzie pod tym względem. Pozwoli na posłuchanie ulubionych utworów w dobrej jakości. 

Łączność

Smartfon posiada dwuzakresowy moduł Wi-fi (802.11 a/b/g/n/ac, 2.4 i 5 GHz). Internet działa na nim prawidłowo, a rozmowy telefoniczne pozostają bez zastrzeżeń. Na pokładzie są także NFC i Bluetooth 5.0. Nie znajdziemy niestety ładowania bezprzewodowego.

Podsumowanie 

Honor 20 to ciekawe urządzenie wykraczające ponad możliwości konkurencyjnych średniaków. W atrakcyjnej cenie dostajemy dobre podzespoły, piękny ekran, aparat bogaty w wiele trybów, ale przede wszystkim atrakcyjny dla oka wygląd zewnętrzny. 

A co Wy sądzicie o tym smartfonie? Czy podoba Wam się taka kolorowa obudowa? Zapraszamy do komentowania. Do zobaczenia w następnej recenzji 🙂 

Honor 20

8.8

Piękny smartfon z bardzo dobrą specyfikacją, a także świetnym aparatem.

Zalety
  • Piękne wykończenie plecków
  • Nowoczesny ekran
  • Dobry aparat
  • Szerokie możliwości fotograficzne za sprawą wielu trybów
  • Szybkie działanie
  • Gesty nawigacyjne
  • Bardzo dobry czytnik linii papilarnych na boku obudowy
Wady
  • Brak gniazda MiniJack
  • Brak miejsca na kartę MicroSD
  • Jedynie znośne wyniki fotografii nocnej

Mamy przecieki z MIUI 11

Wcześniejszy wpis

iPhone 11 Pro – kpina z ludzi czy świetne urządzenie?

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony