0

Przeglądarkę od Googla pobrało już ponad 5 miliardów osób. W porównaniu do takiej Opery czy Mozilli, które mają po 100 milionów pobrań, to naprawdę dużo. Wynik ten staje się trochę bardziej zrozumiały gdy weźmiemy pod uwagę, że większość urządzeń z Androidem ma domyślnie zainstalowanego Chroma. Jednak dość niszowa przeglądarka na PCty – Vivaldi – właśnie wystartowała w wersji mobilnej na Androida.

Kres monopolu Googla?

Pomimo, że Vivaldi bazuje na Chromium, to twórcy zapewniają, że żadne informacje nie są przechowywane na serwerach Googla. Są również szyfrowane po obu stronach połączenia. Dla osób, które cenią sobie prywatność i bezpieczeństwo swoich danych ta przeglądarka będzie idealna. Zapewne takie osoby mają już zainstalowaną desktopową wersję tejże przeglądarki, więc możliwość synchronizacji wszystkich kont Vivaldi będzie bardzo przyjemną funkcją. Na dodatek nie będzie to tylko synchronizacja zakładek czy haseł, ale także obecnej sesji wraz z wszystkimi otwartymi kartami. Założeniem deweloperów jest stworzenie przeglądarki, która będzie kompletna, tzn. nie potrzebuje wgrywania dodatkowych rozszerzeń. W przypadku “pełnej” wersji to założenie jest w znacznej części spełnione. Jak to będzie wyglądać w wersji mobilnej? Dowiemy się za jakiś czas gdy aplikacja wyjdzie z fazy testowej i będzie się dalej rozwijać.

Układ i funkcje

W przeciwieństwie do mobilnej wersji Chroma, Vivaldi oferuje ekran startowy z możliwością tworzenia skrótów do stron czy aplikacji internetowych, a także grupowanie ich w foldery. Kolejną przydatną funkcją jest notes synchronizowany w chmurze. Gdy posiadamy Vivaldiego na komputerze i/lub laptopie to jesteśmy w stanie uzyskać efekt podobny do tego z produktów Apple. Robimy coś ważnego na komputerze, ale nagle musimy gdzieś wyjść? Nie ma problemu. Po prostu wznawiamy sesję na telefonie czy innym urządzeniu z zalogowanym kontem Vivaldi i pracujemy dalej. Jest to funkcja, dla której warto rozważyć tą przeglądarkę, chociażby na kilka tygodni w ramach testów. Również bardzo ciekawym rozwiązaniem jest personalizacja wyszukiwarki. Wystarczy przypisać wybraną literkę do strony internetowej, a następnie dopisać wyszukiwaną przez nas frazę, np. “y” dla youtube.com, a więc “y note10+ recenzja”.

Pamiętajmy, że to dopiero wersja beta tej przeglądarki. Głównym planem na przyszłość dla mobilnego Vivaldiego jest dogonienie w funkcjonalności wersji desktopowej, a następnie równy rozwój obu wersji. Nie wiadomo, czy wersja na iOS ujrzy światło dzienne, jednak zachęcam użytkowników Androdia do przetestowania tej przeglądarki. Można ją pobrać tutaj.

Google Pixel 4 na oficjalnym materiale promocyjnym?

Wcześniejszy wpis

Huawei FreeBuds 3 zadebiutują już w tym roku

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Android