0

Według raportów sprzedażowych Sony nie wiedzie się w ostatnim czasie najlepiej. Niedawno testowana Xperia 10 nie wzbudziła przesadnego zachwytu. Czas jednak przyjrzeć się obecnemu flagowcowi producenta. Czy ma on szanse zmienić sytuację producenta? Zapraszam na recenzję Sony Xperii 1.

 

Zawartość pudełka i specyfikacja

Opakowanie, w którym dociera do nas smartfon, wygląda dość minimalistycznie. Ma biały kolor i kilka przetłoczeń z nazwą skrywanego modelu. Po odkryciu zawartości wnętrza wrażenie powinno być pozytywne. W zestawie ze smartfonem dostajemy: kabel, szybką ładowarkę 18W, słuchawki, oraz przejściówkę z MiniJack na USB-C. Zaskoczenia są dwa w tym zestawie. Po pierwsze kabel – bez zaskoczenia USB-C. Dziwne jednak, że takie złącze znajduje się na obu jego końcach. W efekcie aby przy jego użyciu podłączyć smartfon do komputera konieczne jest posiadanie odpowiedniego wejścia. Dodam, że podłączenie do komputera wymaga użycia kabla dołączonego w pudełku. Drugie zaskoczenie budzi zestaw słuchawkowy – jest on zakończony wtykiem MiniJack, a smartfon takowego nie posiada. Jego jakość jest jednak licha, a więc nie warto nawet z niego korzystać.

Sony Xperia 1 jest flagowcem, a więc na papierze musi wyglądać na znakomity wybór. Wzrok przykuwa przede wszystkim ekran – 6,5 cala wykonany w technologii OLED. Ma rozdzielczość aż 4K (1644 x 3840 px), proporcje 21:9, fenomenalną gęstość 643 ppi i zajmuje 82% frontu. Procesor to oczywiście Snapdragon 855, w zestawieniu z grafiką Adreno 640, 6 GB pamięci RAM. Użytkownik ze 128 GB pamięci wewnętrznej dostaje do dyspozycji ok. 110 GB. Pamięć możemy rozbudować za pomocą karty MicroSD o kolejne 512 GB. Korzystanie z takiej karty uniemożliwia włożenie dwóch kart SIM. System to oczywiście Android 9.0 Pie. Z tyłu znajdziemy potrójny aparat – wszystkie obiektywy mają rozdzielczość 12 Mpx, a przysłona to f/1.6. Znajdziemy tutaj optyczną stabilizację obrazu. Frontowy aparat ma rozdzielczość 8 Mpx i przysłonę f/2.0. Urządzenie jest zasilane przez baterię 3330 mAh. Wymiary to 167.00 x 72.00 x 8.20 mm przy wadze 178 gramów.

 

Jakość wykonania oraz design

Xperia 1, jak na flagowca przystało, została wykonana z najwyższej jakości materiałów. Z dwóch stron znajdziemy szkło Corning Gorilla Glass 6, a dookoła konstrukcji biegnie metalowy korpus. Wykonaniu zatem nie ma czego zarzucić.

Design jest według mnie jednym z największych plusów tego smartfona. Proporcje ekranu 21:9 wymusiły podłużny i wąski kształt. Trzymanie w jednej dłoni jest zatem łatwiejsze, ale obsługa jedną ręką już niekoniecznie. Na froncie nie znajdziemy żadnej formy notch’a, gdyż zastosowano tutaj klasyczne wąskie ramki. Ta u góry jest lekko grubsza, lecz na pierwszy rzut oka front wydaje się symetryczny. Wyświetlacz zaokrąglono delikatnie w rogach.

Metalowy korpus jest wykonany na wysoki połysk i robi bardzo dobre wrażenie wizualne. Tył w czarnej wersji kolorystycznej nie połyskuje znacząco – jest raczej elegancki i stonowany. Należy odnotować, że przez takie wykonanie telefon jest bardzo śliski, a także brudzi się „od samego patrzenia”. Denerwować też może odstający aparat, gdyż na nim opiera się telefon przy leżeniu na stole, a co za tym idzie może się porysować. Należy wspomnieć, iż obudowa jest wodoodporna – telefon posiada certyfikaty IP65 i IP68.

Z tyłu centralne położenie aparatów w pionie nadaje charakteru. Na prawym boku umieszczono przycisk regulacji głośności, czytnik linii papilarnych, włącznik oraz fizyczny spust migawki aparatu. U dołu widzimy głośnik i gniazdo USB-C. Zabrakło tutaj gniazda MiniJack. Lewy bok jest pusty, a na górze znajdziemy tackę na karty SIM. Do jej wyciągnięcia potrzebny jest jedynie paznokieć.

Całościowo Xperia 1 bardzo mi się podoba. Jest elegancka i piękna w swojej prostocie. Spodoba się osobom niezbyt przychylnym do obecnej mody na kolorowe i połyskujące plecki.

 

Ekran

Dużą rolę w tym telefonie odgrywa ekran. Ma on 6,5 cala. Przy rozdzielczości 1644 x 3840 px oferuje proporcje 21:9 i oszałamiające zagęszczenie 643 pixeli na cal. Należy jednak pamiętać, że Xperia 1 nie wyświetla obrazu w takiej rozdzielczości przez cały czas. 4K jest dostępne w przypadku odpowiednich treści, np. filmów na YouTube czy Netflix, wideo w galerii itp. Takowych nie ma zatem przesadnie dużo. Przy klasycznym użytkowaniu wyświetla najpewniej Full HD, a zatem ostrość jest i tak bardzo dobra.

Największym plusem tego wielkiego wyświetlacza jest jednak matryca OLED. Gwarantuje ona fenomenalne czernie, a także ładne żywe kolory. Ich jaskrawość można skorygować w ustawieniach. Jego jasność maksymalna i minimalna są odpowiednie. Ekran wspiera również HDR, a Sony na swojej stronie chwali się jeszcze wieloma określeniami zrozumiałymi raczej dla najbardziej zaznajomionych użytkowników.

Jak sprawdzają się tutaj kinowe proporcje? Na pewno smartfon wydaje się bardzo duży za ich sprawą. Ma to jednak swoje plusy – przede wszystkim przeglądanie internetu czy serwisów społecznościowych jest bardzo wygodne, bo wyświetla się dużo treści. Obsługa wielozadaniowości jest również przyjemnością dzięki wysokiemu wyświetlaczowi. Jednak żeby wypełnić cały ekran filmem należy znaleźć taki o odpowiednich proporcjach. W przypadku klasycznych 16:9 mamy do wyboru wielkie pasy po bokach lub znaczące ucięcie góry i dołu.

Ze względu na ekran OLED telefon posiada always-on-display nazwany ekranem dostosowanym do otoczenia. Może być uruchomiony na stałe lub po wykryciu zdarzenia. Wyświetla wtedy zegarek, skrót do zdarzenia, oraz po spresonalizowaniu np. naklejkę czy miniaturki zdjęć. Na plus także niewielka kolorowa dioda powiadomień.

W efekcie Sony Xperia 1 ma znakomity ekran, który daje ogromną frajdę z użytkowania.

 

Bateria

To jedna z mniej optymistycznych stron tego smartfona. Ogniwo ma pojemność 3330 mAh i spisuje się dość przeciętnie. Przy bardziej wymagającym użytkowaniu telefon oferuje maksymalnie jeden dzień pracy. Przy lżejszym trybie użytkowania jest możliwe wydłużenie tego czasu o jakieś pół dnia. Jest to wynik z włączonym trybem STAMINA i Ultra STAMINA.

Dołączona do zestawu ładowarka 18W ładuje smartfon dość szybko. Po 15 minutach ujrzymy przybytek mniej więcej 25% baterii, a cały proces trwa niespełna 65 minut.

Bateria zatem nie wypada ponadprzeciętnie, lecz w zamian jej ładowanie jest bardzo szybkie.

 

Aparat

To bez wątpienia jeden z najważniejszych elementów smartfona – jak wypadł w „jedynce” ? Tylny moduł jest potrójny. Główny ma rozdzielczość 12 Mpx i świetle f/1.6 posiada optyczną stabilizację obrazu i autofocus DualPixel. Dwa dodatkowe obiektywy mają również rozdzielczość po 12 Mpx i światło f/2.4. Szerokokątny obiektyw ma pole widzenia 130 stopni, a teleobiektyw oferuje bezstratny dwukrotny zoom i jest stabilizowany optycznie. Uwagę należy zwrócić na fizyczny spust migawki na prawym boku, oraz na Eye AutoFocus. Xperia 1 to pierwszy telefon potrafiący ustawić ostrość na oczach fotografowanej osoby.

Interfejs jest prosty i przejrzysty. Po wciśnięciu przycisku „tryb” możemy znaleźć tam takie opcje jak autoportret, Google Lens, ręczny itp. Ten ostatni pozwala wybrać czas naświetlania do 30 sekund i wymusić HDR, lecz działa tylko w przypadku głównego obiektywu. Ciekawostką jest, że ostatnio używany tryb wyświetli się na skrócie obok przycisku z trybami. Należy również zauważyć, że przełączanie na szerokokątny obiektyw trwa znacznie dłużej niż na pozostałe.

Przejdźmy zatem do jakości fotografii. W dzień telefon wykona piękne zdjęcia, pełne detali i z ładnymi kolorami odwzorowanymi raczej naturalnie. Dotyczy to wszystkich trzech obiektywów, chociaż szeroki kąt powoduje lekki efekt rybiego oka po bokach zdjęcia. Tryb bokeh celnie oddziela pierwszy plan i rozmywa tło. Dzienne fotki wychodzą zatem bez niespodzianki bardzo dobrze.

Tak się składa, że dzięki toruńskiemu festiwalowi światła mogłem przetestować dokładnie możliwości fotograficzne smartfona po zmroku. Efekt jest według mnie genialny – nawet przy przy niewielkim świetle Xperia 1 potrafi zrobić piękną żywą fotografię, wyraźną i pełną szczegółów. Zrobi to zarówno głównym obiektywem jak i pozostałymi. Nie posiada jednak żadnego trybu nocnego, ale za to potrafi naświetlić zdjęcie dłużej. Nocne zdjęcia są zatem dużym atutem Xperii 1.

Poniżej można zobaczyć porównanie zdjęć z obiektywu szerokokątnego, głównego i teleobiektywu przy dwukrotnym zoomie.

Filmy nagramy oczywiście w rozdzielczości 4K przy 30 kl./s. Możliwy jest wybór FHD przy 60 kl./s. Wyboru obiektywu należy dokonać przed rozpoczęciem nagrywania. Wideo nakręcone telefonem będzie szczegółowe i z ładnymi kolorami. Stabilizacja obrazu działa jednak dziwnie – praktycznie zawsze widać ruch przy stawianiu kroku czy “pływający” obraz. Obecny jest oczywiście tryb zwolnionego tempa 960 kl./s przy HD lub FHD. Te filmy wyglądają bardzo efektownie. Z nakręconych nagrań możemy być zatem zadowoleni, a problem stabilizacji pewnie zostanie poprawiony aktualizacjami.

Frontowy aparat to 8 Mpx ze światłem f/2.0. Zasługuje na pochwałę – selfie wychodzą bardzo szczegółowe, a twarz wygląda naturalnie. Upiększanie wygląda momentami na zbyt przesadzone, a bokeh nie zawsze jest idealnie celne. Te zdjęcia nadadzą się jednak na media społecznościowe.

Aspekt foto-wideo wypada w Xperii 1 znakomicie i jest to na pewno jeden z najlepszych fotosmartfonów na rynku.

 

Zabezpieczenia biometryczne

Niestety flagowiec od Sony nie radzi sobie w tym aspekcie zbyt dobrze, podobnie do Xperii 10. Pierwsza z opcji zabezpieczenia dostępu do urządzenia to czytnik linii papilarnych. Umieszczono go na prawym boku smartfona na wystarczającej wysokości. Nie przypadła mi do gustu jego zbyt wysoka czułość na bród – żeby zadziałał palec musi być idealnie czysty. Jeżeli mamy to szczęście i telefon rozpozna nasz palec, to proces odblokowania jest szybki i sprawny. Towarzyszy mu animacja z klasycznych dla producenta okręgów.

W opcjach Smart Lock możemy znaleźć także skaner twarzy. Wykorzystuje on do skanowania tylko przednią kamerkę, a zatem nie jest przesadnie bezpieczny. Nie można mu odmówić szybkości działania.

Zatem aspekt zabezpieczeń telefonu wypada co najwyżej znośnie.

 

Oprogramowanie

Xperia 1 pracuje oczywiście na najnowszej wersji Androida 9.0 Pie przykrytym nakładką systemową od Sony. Poprawki bezpieczeństwa są z sierpnia, więc świeżutkie.

Sam interfejs jest klasyczny dla smartfonów tego producenta. Wygląda dość klasycznie, lecz nie można mu odmówić funkcjonalności. Z najciekawszych opcji w tym urządzeniu znajdziemy:

  • tryb Cinema Pro – wydzielony jako osobna aplikacja, stworzony przy współpracy z oddziałem firmy odpowiadającej za produkcję kamer z serii CineAlta. Jest to profesjonalne narzędzie do nagrywania filmów. Pozwala na ręczne sterowanie parametrami nagrania.
  • Pomocnik gracza – jest to program pozwalający dostosować działanie telefonu tak aby rozgrywka była przyjemniejsza. Pozwala np. dokonać wyboru pomiędzy zwiększeniem wydajności a czasu działania baterii, włączyć nagrywanie ekranu itp.
  • Kreator 3D – pozwala stworzyć awatar twarzy lub głowy. Skanowanie jest uciążliwe, a samo działanie aplikacji słabe i momentami komiczne.
  • Efekt AR wykorzystujący wirtualną rzeczywistość.

  • Ekran dostosowany do otoczenia z szerokimi możliwościami personalizacji.
  • Boczny sensor – po puknięciu dwukrotnie jedną z krawędzi urządzenia wysuwa się szuflada z wybranymi aplikacjami, oraz kilkoma włącznikami.
  • Przytrzymanie przycisku migawki włącza aparat.

W efekcie interfejs jest przyjazny dla użytkownika, a Xperia 1 staje się przyjemna w użytku.

 

Wydajność

Sony Xperia 1 została wyposażona we flagowy procesor Snapdragon 855. Ośmiordzeniowy układ rozpędza się maksymalnie do 2,84 GHz, a układ graficzny to Adreno 640. Pamięci RAM jest 6 GB. Taka specyfikacja czyni smartfon jednym z najszybszych obecnie dostępnych. W AnTuTu „jedynka” osiągnęła wynik ponad 326 000 punktów. Kultura pracy jest zatem na bardzo wysokim poziomie – przełączanie pomiędzy aplikacjami jest szybkie, a nawet otwieranie ciężkich aplikacji nie jest czasochłonne. Dzięki dużej ilości pamięci RAM programy pozostają otwarte przez długi czas. Granie w bardziej wymagające tytuły również nie stanowi problemu dla urządzenia – zapewni rozrywkę bez zauważalnych przycinek. Jedno zastrzeżenie mam do mocniejszego nagrzewania się przy bardziej wymagających zadaniach. Wydajność w tym modelu jest taka, jakiej należy oczekiwać od flagowego smartfona. Jest szybko i sprawnie.

Dźwięk

W smartfonie użytkownika powinny zadowolić dwie funkcje. Po pierwsze – rozbudowane opcje dostosowania dźwięku do swoich upodobań. Na pokładzie znajdziemy korektor Dolby Atmos, który pozwala wybrać jeden z czterech trybów poprawy jakości dźwięku, a także posiada ręczny korektor na wypadek niezadowolenia z powyższych opcji. Drugą ciekawostką jest system wibracji dynamicznej. Telefon podczas odtwarzania dźwięku próbuje drżeć w jego rytm. Wychodzi mu to całkiem dobrze, ale mimo to funkcja jest jedynie drobnostką.

Na plus należy zaliczyć obecność głośników stereo – jednego na dole, drugiego na górnej ramce. W efekcie smartfon wydobywa czysty dźwięk, bogaty w basy i wysokie tony. Po podłączeniu zestawu słuchawkowego – zapewne poprzez przejściówkę z powodu braku wejścia MiniJack – efekty będą równie zadowalające. Xperia 1 gra bardzo dobrze i zadowoli osoby chcące posłuchać swojej ulubionej muzyki w dobrej jakości.

Łączność

Smartfon posiada dwuzakresowy moduł Wi-fi (802.11 a/b/g/n/ac, 2.4 i 5 GHz). Internet działa na nim prawidłowo, a rozmowy telefoniczne pozostają bez zastrzeżeń. Obecne są także NFC i Bluetooth 5.0. Nie znajdziemy tutaj ładowania bezprzewodowego.

 

Podsumowanie

Sony Xperia 1 to bardzo dobry flagowiec. Posiada wiele cech na najwyższej klasy poziomie, a minusów jest tylko kilka. Nie zmienia to faktu, że ze smartfona korzystało mi się bardzo przyjemnie i z czystym sumieniem mogę go polecić. To eleganckie urządzenie z wysokiej półki, które zadowoli pod wieloma względami.

A co Wy myślicie o Xperii 1? Czy telefon poprawi sytuację producenta? Czy też Was przekonuje ta elegancka stylistyka? Czekam na Wasze komentarze. Do zobaczenia w następnej recenzji 🙂

Sony Xperia 1

9.1

Udany flagowiec o eleganckiej stylistyce.

Zalety
  • Elegancka obudowa
  • Ciekawy design bez notch'a
  • Ekran OLED o proporcjach 21:9
  • Bardzo dobry aparat fotograficzny
  • Interfejs bogaty w ciekawe funkcje
  • Świetne głośniki stereo
Wady
  • Śliska obudowa
  • Podłużny kształt uniemożliwiający obsługę jedną dłonią
  • Brak wsparcia dla ładowania bezprzewodowego
  • Dziwne działanie stabilizacji obrazu podczas nagrywania wideo
  • Niestandardowy kabel w zestawie

Galaxy Fold – znamy datę rozpoczęcia sprzedaży!

Wcześniejszy wpis

Apple – co dalej będzie z gigantem z Cupertino?

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony