0

Motorola swoje produkty dostarcza głównie na średnią półkę cenową. Obecnie w ich portfolio znajdziemy modele, którym warto się przez chwilę przyjrzeć. Taka właśnie jest Motorola One Vision – smartfon z kilkoma cechami, które mogą zaskoczyć w tej klasie. Zapraszam na moje odczucia po dwutygodniowym teście tej pięknej „motki” – obiecuję, że będzie warto.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Urządzenie, jak przystało na Motorolę, przychodzi do nas w ciekawym pudełku. Tym razem ma ono kolor fioletowy. W oczy rzuca się jego podłużny kształt, ale to wyjaśni się za chwilę. Smartfon przychodzi do nas zapakowany w silikonowe etui. Głębiej w zestawie znajdziemy słuchawki, ładowarkę, kabel USB-C, oraz dokumenty.

Za zawartość pudełka należy się plusik. Słuchawki są całkiem dobre. Myślę, że większości użytkowników będzie wystarczyć barwa, którą na nich usłyszą. Mają one gumowe końcówki, a w zestawie znajdziemy trzy wielkości gumek. Krótko mówiąc: lepszy rydz niż nic. Ładowarka to oczywiście TurboPower o natężeniu 5V – 3A. Obecność nowego gniazda USB-C również cieszy. Całościowo zestaw ten można uznać za kompletny.

Przejdźmy zatem do specyfikacji. Wystarczy spojrzeć na wygląd tego modelu, a wiadomo, że warto go poznać bliżej. Jak na średniaka może on zadziwić wyświetlaczem – 6,3 cala w rozdzielczości 1080 x 2520 px, czyli w proporcjach 21:9. Zagęszczenie pixeli wynosi 435 ppi. Aparat frontowy ukryto w otworze w lewym górnym rogu wyświetlacza. Sercem urządzenia jest procesor od Samsunga – Exynos 9609, z układem graficznym Mali-G72. Pamięci RAM są 4 GB, a dla użytkownika przewidziano 110 GB pamięci na dane ze 128 dostępnych. Pamięć tę można poszerzyć przez kartę MicroSD o 256 GB, lecz uniemożliwia ona korzystanie z Dual SIM. Za działanie odpowiada system Android 9.0 Pie. Główny aparat jest podwójny. Pierwszy 48 Mpx z przysłoną f/1.7, a drugi 5 Mpx. Selfie natomiast zrobimy modułem 25 Mpx. Całość zasila bateria o pojemności 3500 mAh. Wymiary to 160.10 x 71.20 x 8.70 mm przy wadze 180 g.

Jakość wykonania oraz design

Moim zdaniem wygląd to najmocniejsza zaleta tego modelu. Kiedy wyjąłem go z pudełka skojarzył mi się z… pilotem do telewizora. Jest wąski, a przy tym długi. Po czasie dostrzegam, że taki kształt jest bardzo przyjemny w użytkowaniu jedną dłonią. Dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu plecków telefon dobrze leży w dłoni.

Sam wygląd przyciąga wzrok. „Motkę” wykonano ze szkła, z tyłu jest to  Corning Gorilla Glass, natomiast z frontu zdania są podzielone. Według mnie jest to szkło, bo nie ugina się pod palcem po mocniejszym dociśnięciu. Być może również to Gorilla, bo tafla nie złapała jeszcze żadnych zarysowań. Ramka to niestety plastik, wykończony na wysoki połysk. Do testów trafiła mi wersja niebieska i mówiąc szczerze z każdym spojrzeniem podoba mi się bardziej. Tył przepięknie łapie refleksy słońca i wygląda zacnie, oczywiście dopóki nie dotkniemy go i nie zrobimy śladów palców. Również front wydaje się piękny i nowoczesny dzięki dziurce w ekranie. Obudowa jest uszczelniona i spełnia standard IP52, a nawet takowy jest plusem w tej półce cenowej. Całościowo wygląd zewnętrzny to ogromna zaleta One Vision.

Gdy już napatrzymy się na ten piękny tył zobaczymy duży moduł aparatu umiejscowiony w lewym górnym rogu pionowo. Trochę niżej po środku znajduje się skaner linii papilarnych ozdobiony logiem producenta.  U dołu złącze USB-C, oraz głośnik. Po prawej przyciski regulacji głośności i włącznik – oba na dobrej wysokości. U góry złącze słuchawkowe Jack 3,5 mm, a po lewej tacka na dwie karty Nano SIM, lub jedną w towarzystwie karty MicroSD.

Ekran

Jednym z największych wyróżników tego modelu jest ekran. To on przyczynił się do podłużnego kształtu smartfona. Ma on przekątną 6,3 cala w rozdzielczości 1080 x 2520 px, a zatem w proporcjach 21:9. Gęstość pixeli to 435 ppi. Ekran wypełnia ok. 81% frontu urządzenia. Matryca wykonana została w technologii IPS.

Praktyczne użytkowanie ekranu jest przyjemnością. Celowo na urządzeniu ustawiłem tapetę z pewnego znanego smartfona, gdyż pokazuje ona jakość czerni wyświetlanej na nim. Barwy są żywe i nasycone, ale da się to skorygować w ustawieniach. Jasność maksymalna i minimalna są odpowiednie. Znajdziemy tu protezę always-on-display. Ekran podświetla się na moment po upłynięciu procenta baterii lub przy powiadomieniach. Nie reaguje on na wykrycie ruchu.

Same proporcje uważam za zaletę. Dzięki nim telefon jest wąski i można go obsługiwać jedną ręką przez większość czasu. Przeglądanie internetu jest również przyjemne na takim wysokim ekranie. Jednak problem pojawi się kiedy trzeba dosięgnąć górnej krawędzi. Mimo iż mam duże dłonie nie udało mi się tego zrobić trzymając go w jednej ręce. Dodatkowo przy powiększeniu obrazu np. na YouTube na pełny ekran góra i dół filmu będą mocno przycięte.

Dodatkowym ciekawym punktem ekranu jest umieszczenie kamerki przedniej. Tutaj wykorzystano dziurkę w lewym górnym rogu. Jest to świeży pomysł na zastąpienie klasycznego notch’a. Dzięki niemu z frontu model wygląda nowocześnie. Dziurka może jednak wyglądać śmiesznie kiedy oglądamy np. film na YouTubie po wypełnieniu ekranu.

Całościowo ekran wypadł bardzo dobrze i jest mocnym atutem modelu. W swojej półce cenowej dzięki designowi wygląda bardzo nowocześnie.

Bateria

Ten element nie jest niczym nadzwyczajnym. W obudowie umieszczono ogniwo o pojemności 3500 mAh. Jest to pojemność niezbyt zadowalająca jak na taką wielkość ekranu. Przekłada się ona na jeden dzień mojego wymagającego trybu pracy. Przy mniejszym obciążeniu smartfon wytrzymuje 1,5-2 dni. Jest to wynik przeciętny. W ustawieniach znajdziemy tryb baterii adaptacyjnej. Dzięki niemu urządzenie ogranicza zużycie energii przez rzadziej używane aplikacje. Ładowanie odbywa się za pomocą ładowarki TurboPower o natężeniu 5V – 3A. Cykl trwa około 75 minut. Po 15 minutach ujrzymy ok. 20% więcej baterii.

Aparat

Tutaj telefon zbiera pochwały. Jest to najbardziej wychwalany przez producenta element. Z tyłu znajdziemy dwa obiektywy. Pierwszy główny 48 Mpx o świetle f/1.7. Wspierany jest przez optyczną stabilizację obrazu i sztuczną inteligencję. Dodatkowy ma rozdzielczość 5 Mpx i pozwala na robienie zdjęć z efektem bokeh. Producent chwali się technologią Quad Pixel dzięki której telefon robiąc zdjęcie łączy cztery pixele w jeden duży. W efekcie otrzymujemy 12 megapikselowe ostre zdjęcie. Interfejs aplikacji aparatu jest poukładany. Znajdziemy w nim wiele trybów, takich jak portret, kolor spotowy (pozostawienie jednego koloru na zdjęciu), nocny czy panorama. Po lewej stronie od spustu migawki znajduje się tryb Google Lens, który dzięki asystentowi Google pozwala np. wyszukać w internecie widziany przedmiot. Wypada to lepiej lub gorzej.

Przejdźmy jednak do jakości zdjęć. Te robione w dzień wypadają bardzo dobrze. Mają żywe i nasycone kolory. Są pełne detali, a po powiększeniu nadal są ostre. W każdym scenariuszu przy dobrym oświetleniu będziemy zadowoleni z wykonanych zdjęć. Zdjęcia portretowe wypadają dobrze, a odcięcie krawędzi jest celne. Przenieśmy się jednak w scenerię nocną lub wieczorną. Tutaj One Vision wypada nadal bardzo dobrze. Szczegółowość nie spada drastycznie. Wieczorem zdjęcia nadal wychodzą bardzo dobrze, po zmroku gorzej, ale nadal mogą się podobać. Tryb nocny niewiele zmienia ten efekt. Nocne zdjęcia wypadły zatem zaskakująco dobrze. Sumując tylny aparat jest dużym atutem modelu.

Frontowy aparat do selfie ma aż 25 Mpx i światło f/2.0. Wspiera tryb portretowy oraz grupowe selfie. Jego efekty pracy są dobre. Selfie są wyraźne, a przy portrecie krawędzie są dobrze odcinane.

Motorola One Vision nagrywa filmy maksymalnie w 4K przy 30 klatkach na sekundę, oraz Full HD przy 60 klatkach na sekundę. Radzi sobie również ze zwolnionym tempem 240 klatek przy rozdzielczości HD. Filmy wypadają szczegółowe i płynne. Kolory są żywo odwzorowane. Stabilizacja działa dobrze.

Cały aspekt foto-wideo wypada tutaj bardzo dobrze i jest dużym plusem tego smartfona.

Zabezpieczenia biometryczne

Opcje mamy dwie. Najbardziej bezpieczną i oczywistą jest skaner odcisków palca. Znajdziemy go z tyłu obudowy. Znajduje się na idealnej wysokości, a przy wąskim kształcie urządzenia mój palec wędrował idealnie w niego. Działa szybko i celnie, a animacja odblokowania nie jest zbyt długa. Kolejnym sposobem jest skaner twarzy. Tutaj wyniki są bardzo dobre – często odblokowuje smartfon szybciej niż zdążę przyłożyć palec. Nie działa niestety w ciemnościach, oraz nie jest tak bezpieczny jak skaner linii papilarnych, bo wykorzystuje jedynie frontową kamerkę. Ten aspekt wypada zatem dobrze.

Oprogramowanie

Motorola One Vision, jak sama nazwa, jest częścią projektu Android One. Dzięki niemu ma zapewnione częste aktualizacje i poprawki w systemie. Obecnie pracuje ona na Androidzie 9.0 Pie, a poprawki bezpieczeństwa są z 5 maja. Jest to model nieskalany nakładką, a jedynie kilkoma dodatkami od producenta. Z ciekawszych funkcji znajdziemy:

  • Ekran Moto, imitujący always-on-display;
  • Gesty takie jak: zrzut ekranu trzema palcami, potrząśnięcie w celu włączenia latarki itp.;
  • Zastąpienie przycisków Androida jednym;
  • Możliwości personalizacji np. piękne tapety.

Ten interfejs wygląda inaczej niż we wcześniej testowanej G7 Power. Jest bardziej lekki i przejrzysty. Osobiście polubiłem go bardziej.

Wydajność

Model ten śmiga na procesorze dostarczonym przez Samsunga. Jest to Exynos 9609 z grafiką Mali-G72. Całość wspierają 4 GB pamięci RAM, oraz 128 GB pamięci wewnętrznej. Taki procesor pozwala Motoroli osiągnąć ponad 138 000 pkt. w Antutu. Jest to wynik dobry i nadający się do klasy sprzętu. W codziennym użytkowaniu smartfon spisuje się dobrze, działa płynnie i żwawo. Zadane komendy wykonuje bez zwłoki. Zdarzyło mu się zgubić animacje, lecz to pewnie problem wieku dziecięcego, niezauważalny dla większości użytkowników. Jak wypada w grach? Nadal zachowuje płynność nawet przy bardziej wymagających tytułach. Pomimo czarnych pasków po bokach spowodowanych specyficznymi proporcjami, rozgrywka jest przyjemna. Jest to zatem smartfon płynny i miły we współpracy.

Dźwięk

Do zestawu dołączone są słuchawki. Ich barwa jest dobra, słychać basy i wysokie tony, ale nic poza tym. Wypadają zatem zwyczajnie. Po podłączeniu lepszych słuchawek i zabawie w equalizerze da się dopasować muzykę do swoich upodobań. Głośnik zewnętrzny jest na dole obudowy i gra przeciętnie – słychać basy, jest głośny i donośny, jednak przy maksymalnej głośności nie radzi sobie zbyt dobrze. Cały aspekt muzyczny wypada przeciętnie.

Łączność

Zastosowany tutaj moduł Wi-Fi jest dwuzakresowy (802.11 a/b/g/n, 2.4 i 5 GHz). Samo działanie na Wi-fi czy LTE jest poprawne. Do jakości rozmów telefonicznych nie zgłaszam zastrzeżeń. Bluetooth 5.0 również nie sprawia problemów. Dodatkowym plusem jest łączność NFC, która pozwala korzystać z płatności za pomocą smartfona.

Podsumowanie

Motorola One Vision na długo zapadnie w mojej pamięci jako bardzo ciekawy smartfon. Do najmocniejszych atutów należą: nowoczesny design, piękna obudowa, świetny aparat, oraz dobry ekran. Całościowo uważam go za jeden z najlepszych wyborów w tym segmencie cenowym. Korzystanie z niego było przyjemnością. Bez wahania mogę go polecić.

A Wy co sądzicie o tym ciekawym eksperymencie od Motoroli? Zapraszam do pozostawienia opinii w komentarzu. Dziękuję za przeczytanie tej recenzji.

product-image

Motorola One Vision

8.5

Świetna propozycja w swojej klasie.

Zalety
  • Wygląd zewnętrzny i design
  • Wydajność
  • Aparat
  • Czysty system Android
Wady
  • Nagrzewanie się podczas pracy
  • Obudowa podatna na zabrudzenia

Kopiowanie iPhone’a w wykonaniu Google

Wcześniejszy wpis

Smartfony Huawei otrzymają aktualizację do Androida Q? Na liście 17 modeli

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony