0

Galaxy A50 to teoretycznie ciekawe urządzenie z dobrą specyfikacją i kilkoma fajnymi dodatkami, jednak w praktyce okazuje się, że nie wszystko co na papierze przekłada się równie dobrze na rzeczywistość. Jak Samsung Galaxy A50 wypada w codziennym użytkowaniu? Czy warto zwrócić na niego uwagę i czy jest wart swojej ceny? Na wszystkie pytania i wiele innych odpowiem w niniejszej recenzji. Zapraszam do lektury!

Specyfikacja techniczna

Nietypowo rozpoczynam od specyfikacji technicznej, gdyż Samsung Galaxy A50 przywędrował do mnie bez pudełka, dlatego też nie mogę się wypowiedzieć na jego temat, ani tego, jakie akcesoria się w nim znajdują. Jeśli chodzi o specyfikację, to ta oferowana przez A50 jest całkowicie wystarczająca. Smartfon został wyposażony w 6,4-calowy wyświetlacz Super AMOLED o rozdzielczości Full HD+ i proporcjach 19.5:9, z którym dodatkowo został zintegrowany czytnik linii papilarnych. Sercem urządzenia jest ośmiordzeniowy procesor Exynos 9610 z grafiką Mali-G72 MP3. Zestaw wspierany jest przez 4 GB oraz 128 GB pamięci wbudowanej, którą można dodatkowo rozszerzyć przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności wynoszącej 512 GB.

Za jakość zdjęć odpowiada potrójny aparat: 25 Mpx f/1.7 + 8 Mpx f/2.2 (obiektyw szerokokątny) + 5 Mpx f/2.2. Na froncie ulokowano natomiast kamerkę do selfie o rozdzielczości 25 Mpx z przysłoną f/2.0. Łączność zapewniają następujące moduły: dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, LTE, Bluetooth, NFC, GPS, A-GPS, Glonass, Beidou oraz port USB 2.0 typu C. Galaxy A50 pracuje pod kontrolą systemu Android 9.0 Pie z nakładką One UI i czerpie energię z akumulatora o pojemności 4000 mAh z technologią szybkiego ładowania. Całość ma wymiary 158,5×74,7×7,7 mm i waży 166 gramy.

Jakość wykonania oraz design

Samsung Galaxy A50 wizualnie wygląda całkiem przyzwoicie i bez wątpienia wpasowuje się w aktualne trendy. Do testów otrzymałem białą wersję kolorystyczną, która w ładny sposób odbija światło. Wystarczy pochylić trochę telefon w kierunku źródła światła, dzięki czemu na obudowie pojawią się różnokolorowe refleksy. Wygląda to trochę tak, jakby światło było rozszczepiane przez pryzmat. Przyznam szczerze, że takie „rozwiązanie” prezentuje się naprawdę dobrze i przyciąga wzrok. Zastrzeżenia mam jedynie do ramki, która w przypadku białej wersji kolorystycznej ma bardzo dziwny kolor, który moim zdaniem kompletnie nie pasuje do całości. Będąc przy tylnym panelu warto także dodać, że został on wykonany z błyszczącego tworzywa sztucznego. Takie tworzywo ma jedną zaletę, gdyż ryzyko pęknięcia jest zdecydowanie mniejsze niż w przypadku szkła, ale z drugiej strony plastik jest dość mocno podatny na zarysowania. Muszę jednak odnotować, że na białej wersji kolorystycznej ryski nie są zbyt mocno widoczne.

Zastosowany materiał uwielbia kolekcjonować odciski palców, przez co bardzo trudno jest utrzymać urządzenie w czystości. Rozwiązaniem może być założenie case, ale nie znajdziecie go w zestawie, więc musicie wyposażyć się w tego typu zabezpieczenie na własną rękę. Z tworzywa sztucznego wykonana jest takżę ramka smartfona. Patrząc na front można odnieść wrażenie, że Galaxy A50 wygląda jak kilkadziesiąt innych smartfonów dostępnych na rynku. Wszystko przez to, że producent zastosował tutaj notcha w kształcie kropli wody.  Co ważne, front przykryty został szkłem ochronnym Gorilla Glass 3 i dodatkowo zajmuje on 85% przedniego panelu. Same ramki są stosunkowo symetrycznie, ale w dolnej części znajduje się tzw. podbródek, który na całe szczęście nie jest zbyt duży. Jeśli chodzi jeszcze o tylny panel, to został on zagięty przy krawędziach, dzięki czemu smartfon bardzo dobrze leży w dłoni. Na chwilę należy zatrzymać się także przy wysepce z aparatami, która nieznacznie wystaje ponad obudowę, co oznacza, że jest on podatny na uszkodzenia mechaniczne.

Ogólnie korzystanie z testowanego modelu jest przyjemne. Jakość wykonania Galaxy A50 stoi na wysokim poziomie – nic tu nie trzeszczy, a przyciski są odpowiednio osadzone w obudowie i prawidłowo wyczuwalne pod palcami, a w dodatku nie chyboczą się na boki. Rozmieszczenie portów, złączy oraz przycisków jest raczej standardowe. Z przodu, w notchu mamy obiektyw kamerki przedniej, zestaw podstawowych czujników oraz głośnik do rozmów. Jeśli chodzi o tylny panel, to już wspomniałem, że znajduje się na nim „wysepka” z potrójnym aparatem, dioda doświetlająca LED, logo producenta oraz kilka napisów i symboli towarowych. Przejdźmy do rozmieszczenia elementów na krawędziach – lewy bok skrywa potrójną szufladkę na dwie karty nanoSIM oraz jedną na microSD. Na prawym boku natomiast ulokowano przyciski do regulacji głośności oraz włącznik. Górna krawędź skrywa w sobie jedynie mikrofon, natomiast dolna została zagospodarowana przez złącze słuchawkowe 3.5 mm, port USB typu C, głośnik multimedialny, a także drugi mikrofon.

Wyświetlacz

Samsung wyposażył swojego średniaka w wyświetlacz Infinity-U, który charakteryzuje się przekątną 6,4”, rozdzielczością Full HD+ oraz proporcjami 19,5:9. Co ważne, jest to panel Super AMOLED, który może pochwalić się zagęszczeniem pikseli na cal na poziomie 402 punktów. Taka wartość oznacza dobrą czytelność czcionek i ostrość obrazu. Tak na dobrą sprawę, trudno jest mi w tym przypadku do czegokolwiek się przyczepić – nawet przy bliskiej odległości nie można dostrzec poszarpanych krawędzi ikon. Jak już wspomniałem, A50 posiada notcha, którego na całe szczęście można ukryć. Wystarczy w ustawieniach znaleźć opcję, która przyciemnia przestrzeń po bokach. Jeśli chodzi o dostosowywanie treści do zastosowanych w tym modeli proporcji, to nie ma z tym najmniejszego problemu, co raczej nie powinno nikogo dziwić.

Należy wspomnieć także o jasności –  zarówno minimalnej, jak i maksymalnej. W pełnym słońcu nie miałem najmniejszego problemu z dostrzeżeniem treści wyświetlanych na ekranie, natomiast nocą nie odczuwałem żadnego dyskomfortu. Nie zabrakło również czujnika światła, dzięki czemu jasnością ekranu może sterować sama automatyka. W słabszych warunkach oświetleniowych możemy dodatkowo włączyć filtr światła niebieskiego, który pozwala na bardzo komfortowe korzystanie z urządzenia w nocy. Producent zastosował tutaj panel Super AMOLED, który cechuje się świetnie nasyconymi kolorami oraz wysokim kontrastem.

W ustawieniach ekranu nie zabrakło oczywiście możliwości zmiany balansu bieli oraz trybu ekranu na: adaptacyjny, kino AMOLED, zdjęcie AMOLED i podstawowy. Ponadto można blokować przypadkowe dotknięcia ekranu oraz uruchomić tryb ułatwienia, który uruchamia prosty układ ekranu z większymi elementami. Ostatnią kwestią wartą opisania jest Always-on Display, który wyświetla wszystkie najważniejsze informacje na zablokowanym wyświetlaczu, takie jak: godzina, data, stan naładowania baterii, a także ikony powiadomień. Możemy wybrać jeden z kilku dostępnych wersji AoD.

Aparat

Galaxy A50 może pochwalić się czterema aparatami – trzema z tyłu oraz jednym z przodu. Na tylnym panelu ulokowano 25 Mpx obiektyw główny z przysłoną f/1.7 + obiektyw szerokokątny o rozdzielczości 8 Mpx i świetle f/2.2 oraz obiektyw dodatkowy cechujący się rozdzielczością 5 Mpx i przysłoną f/2.2. Na froncie ulokowano natomiast kamerkę do selfie o rozdzielczości 25 Mpx z przysłoną f/2.2. Jeśli chodzi o aplikację aparatu, to została ona nieco odświeżona względem poprzednich. Sam interfejs jest bardzo przejrzysty i intuicyjny w obsłudze. Poruszanie po aplikacji odbywa się przez przechodzenie między ekranami prawo-lewo. Została ona podzielona na kilka kart – na ekranie głównym możemy od razu włączyć nagrywanie, wykonać zdjęcie lub przejść do galerii oraz przełączać się pomiędzy obiektywami. Na bocznych ekranach znalazły się wszystkie tryby. Do naszej dyspozycji oddano takie tryby jak: panorama, pro, uroda, live focus, bardzo zwolnione tempo, zwolnione tempo, ikony Emoji AR oraz hyperlapse. Warto wspomnieć, że jest też Bixby oraz optymalizator scenerii, który dobiera parametry na podstawie rozpoznawania obiektów znajdujących się w kadrze. Tryb profesjonalny jest mocno okrojony, przez co możemy jedynie sterować ekspozycją, ISO, balansem bieli, a także sposobem pomiaru oświetlenia.

Co ważne, w Galaxy A50 nie zabrakło sztucznej inteligencji, która sprawia, że zdjęcia cechują się jak najlepszą jakością i były po prostu atrakcyjne dla użytkownika. Co ważne, producent pozwala decydować użytkownikowi czy chce wykonywać zdjęcia samemu czy przy współpracy z AI. Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia wykonane w trybie automatycznym oraz zdjęcia wykonane w trybie automatycznym z włączonym AI:

Co do zdjęć szerokokątnych, to w tej kwestii nie mam większych zastrzeżeń. Same zdjęcia szerszą perspektywę, dzięki kątowi widzenia wynoszącym 120 stopni. Jakość fotografii niestety nie powala na kolana – jest ona porównywalna do tego, co otrzymujemy w przypadku aparatu głównego, ale po zmroku jakość zdjęć ulega mocnemu pogorszeniu.

Samą jakość mogliście ocenić sami przeglądając powyższe zdjęcia. Zestaw stworzony przez producenta radzi sobie zadowalająco w każdych warunkach oświetleniowych. Jakość zdjęć wykonanych w dzień prezentuje się bardzo dobrze – ilość rejestrowanych szczegółów jest niezła, a rozpiętość tonalna jest zaskakująco dobra. Odwzorowanie kolorów również pozytywnie zaskakuje, gdyż są one naturalne. Niestety, zdjęcia nocne nie powalają na kolana. Zdjęcia wykonane w słabszych warunkach oświetleniowych cechują się niezłym odwzorowaniem kolorów, natomiast szczegółowość oraz ostrość pozostawia wiele do życzenia. Dodatkowy obiektyw umożliwia wykonywanie fotografii z głębią ostrości. Efekt bokeh jest dobrze widoczny na zdjęciach, a sama funkcja całkiem ładnie „odcina” pierwszy plan od drugiego. Poniżej możecie zobaczyć kilka przykładowych zdjęć:

Samsung Galaxy A50 pozwala na nagrywanie wideo w maksymalnej rozdzielczości Full HD przy 30 klatkach na sekundę. Niestety, zabrakło tutaj nagrywania w rozdzielczości 4K oraz Full HD w 60 klatkach na sekundę. Ogólna jakość nagrań jest zadowalająca – są one płynne, cechują się prawidłowym odwzorowaniem kolorów, a także szybką i płynną zmianą ekspozycji. Pozytywnie wypada też działanie autofokusa podczas nagrywania. Jakość nagrań możecie oczywiście ocenić sami, przeglądając poniższą playlistę:

Akumulator

Smartfony Samsunga z reguły nie mogą się pochwalić świetnymi czasami pracy i w przypadku Galaxy A50 jest bardzo podobnie w tej kwestii. Smartfon został wyposażony w stosunkowo duży akumulator o pojemności 4000 mAh, który powinien oferować całkowicie wystarczające czasy pracy, ale w rzeczywistości nie ma tak dobrze, jakby się mogło wydawać. Krótko mówiąc – Galaxy A50 wytrzymuje maksymalnie jeden dzień pracy – z czego na włączonym ekranie od 3,5 (korzystając z LTE i ekranem ustawionym prawie na maksymalną jasność) do 5,5 godzin (z Wi-Fi/LTE lub na samym Wi-Fi). Nie są to wyniki zadowalające, zwłaszcza dla bardziej wymagającego użytkownika. Co ważne, Galaxy A50 wspiera szybkie ładowanie, ale na temat samego czasu ładowania urządzenie nie mogę się wypodziedzieć, gdyż tak jak już wspomniałem, testowany model przywędrował do mnie bez jakichkolwiek akcesoriów.

Czytnik linii papilarnych oraz rozpoznawanie twarzy

Producent w tym przypadku postanowił zaoferować coś, co pozwoli poczuć klientowi trochę nowoczesności i sprawi, że model ten będzie chętniej wybierany niż konkurencja. Tym „czymś” jest czytnik linii papilarnych zintegrowany z wyświetlaczem. Powiem tak: fajnie, że tego typu rozwiązanie zastosowano, ale w praktyce można się jedynie chwalić wśród znajomych tym, że wasz smartfon posiada tego typu zabezpieczenie biometryczne, bo jego działanie pozostawia naprawdę wiele do życzenia. Optyczny skaner linii papilarnych co prawda działa, ale jest on niedokładny i powolny. W praktyce wygląda to tak, że musimy przyłożyć palec idealnie do ikonki znajdującej się na ekranie, gdyż w innym przypadku nawet minimalne przesunięcie palca powoduje, że skaner nie potrafi odczytać odcisku. Ponadto, trzeba przyłożyć palec naprawdę mocno i długo przytrzymać, a to wszystko czasem nie gwarantuje, że skaner prawidłowo odczyta nasz odcisk. Warto wspomnieć, że producent wprowadził odpowiednią aktualizację, która teoretycznie poprawia działanie skanera, ale w praktyce nie zauważyłem żadnej poprawy.

Na szczęście producent zastosował tutaj również rozpoznawanie twarzy, które działa znacznie lepiej niż skaner linii papilarnych. Rozpoznawanie twarzy działa bardzo sprawnie, niezależnie od warunków oświetleniowych – w dobrych warunkach nie ma najmniejszego problemu z odblokowaniem urządzenia i działa ono niemalże przy każdej próbie. Jeśli chodzi o rozpoznawanie twarzy po zmroku, to muszę przyznać, że jest bardzo dobrze – po wzięciu urządzenia do ręki, ekran podświetla się i przechodzi w nieco mocniejsze podświetlenie, dzięki któremu nasza twarz zostaje oświetlona i kamerka bez większego problemu potrafi rozpoznać naszą twarz.

Oprogramowanie

Galaxy A50 jest pierwszym testowanym przeze mnie smartfonem Samsunga, w którym znajduje się nakładka One UI. Jeśli chodzi os system, to mamy tutaj Androida w wersji 9.0 Pie. Sama nakładka czekała się całkowitego odświeżenia i tak na dobrą sprawę nie znajdziemy zbyt wielu podobieństw względem Experience 9.0. Jest ona całkiem ładna i intuicyjna, co zaliczam na plus. Tryb ułatwienia,

  • Game Launcher – folder, w którym gromadzone są wszystkie gry zainstalowane na naszym urządzeniu,
  • Game Tools – podczas grania możemy uruchomić dodatkowe opcje oraz przyciski,
  • Tryb nie przeszkadzać,
  • Tryb offline,
  • Jakość dźwięku i efekty,
  • Możliwość zmiany motywów, tapety, czcionki oraz ikon,
  • Wysyłanie wiadomości SOS,
  • Konserwacja urządzenia,
  • Klonowanie aplikacji – możliwość korzystania z dwóch kont w tej samej aplikacji. Funkcja wspiera aplikację Facebook, Messenger oraz Skype.

W urządzeniu znajdziemy również wiele ciekawych i przydatnych gestów:

  • Szybkie uruchamianie aparatu poprzez dwukrotne naciśnięcie włącznika,
  • Bezpośrednie połączenie – przybliżenie telefonu do ucha pozwala połączyć się z kontaktem aktualnie wyświetlanym na ekranie,
  • Inteligentne powiadomienie – po podniesieniu telefonu zaczyna on wibrować w celu powiadomienia nas o nieodebranych połączeniach i nieprzeczytanych powiadomieniach,
  • Łatwe wyciszenie – możemy w szybki sposób wyciszyć połączenie przychodzące oraz alarmy poprzez odwrócenie urządzenia ekranem do dołu,
  • Przeciągnij, aby zadzwonić lub wysłać wiadomość – funkcja działa w aplikacji Telefon, Kontakty oraz Wiadomości. Wystarczy przeciągnąć kontakt, numer lub wiadomość w prawo, aby zadzwonić lub w lewo, aby wysłać wiadomość,
  • Smart Stay – ekran jest podświetlany tak długo, jak na niego patrzymy,
  • Wiele okien – dłuższe przytrzymanie przycisku ostatnich aplikacji dzieli ekran na dwa okna,
  • przeciągnij dłonią nad ekranem, aby wykonać zrzut ekranu,
  • zmiana wielkości okna aplikacji.

Wydajność

Za wydajność tego modelu odpowiada ośmiordzeniowy procesor Exynos 9610 z układem graficznym Mali-G72 MP3, który wspierany jest przez 4 GB pamięci RAM. W czasie testów nie zdarzyła się żadna sytuacja, podczas której coś by się zawiesiło, aplikacja zamknęła się bez powodu czy coś najzwyczajniej przymulało. Same aplikacje uruchamiają się stosunkowo szybko, ale momentami widać minimalne spowolnienia. Szkoda, że zastosowano tutaj  „tylko” 4 GB pamięci RAM, gdyż aplikacje bardzo często są ubijane w tle.

Zastosowany układ graficzny radzi sobie dobrze nawet z bardziej wymagającymi tytułami dostępnymi w Google Play. Bez problemu uruchomimy takie gry jak: Real Racing 3, Asphalt 8 czy też Mortal Kombat X, ale nie zawsze na najwyższych ustawieniach graficznych. Co ważne, nie zauważyłem żeby A50 jakoś przesadnie się grzała. Jedynie podczas dłuższej rozgrywki lub wykonywania bardziej wymagających czynności urządzenie stawało się cieplejsze w górnej części plecków. Jednak nie są to temperatury, które negatywnie wpływają na komfort korzystania z telefonu. Jeśli interesują Was wyniki uzyskane przez Samsunga Galaxy A50 w najpopularniejszych benchmarkach, to zapraszam do przejrzenia galerii znajdującej się poniżej:

Jakość dźwięku

Producent w tym modelu zdecydował się na ulokowanie pojedynczego głośnika na dolnej krawędzi. Taka lokalizacja nie jest najlepsza, gdyż bardzo łatwo jest zasłonić głośnik wewnętrzną stroną dłoni, trzymając go w pozycji poziomej. Jak dla mnie, dużo lepszą lokalizacją była prawa krawędź urządzenia. Jakość dźwięku oceniam pozytywnie, ale raczej bez fajerwerków -dźwięk jest przyjemny, a sama głośność ma wysoki poziom, co bez wątpienia jest dużym plusem. Jak na urządzenie z tej półki jest jak najbardziej poprawnie. Po podłączeniu zestawu słuchawkowego natomiast mile się zaskoczyłem, ponieważ jakość dźwięku jest zdecydowanie lepsza niż w przypadku głośnika multimedialnego.

Łączność

Samsung Galaxy A50 oferuje kompletne i solidne zaplecze komunikacyjne. Na wyposażeniu mamy dwuzakresowy moduł Wi-Fi 802.11 ac/b/g/n/ (2.4 GHz i 5 GHz). Do jego działania nie mam żadnych zastrzeżeń – moduł działał bezproblemowo nawet po znacznym oddaleniu się od routera. Nie zabrakło również Bluetooth 5.0, który bez problemu współpracuje z dodatkowymi akcesoriami. Nawigacja przez cały okres testów nie sprawiała problemów – sygnał był łapany bardzo szybko. W czasie testów nie miałem żadnych problemów także z zasięgiem sieci komórkowej, a sama jakość rozmów stała na bardzo wysokim poziomie – rozmówcy słyszeli mnie głośno i wyraźnie, a ja również nie miałem problemu ze zrozumieniem osób po drugiej stronie. Jest też NFC działające bez żadnych zastrzeżeń.

Smartfon posiada także pełny Dual SIM, dzięki czemu możemy w nim umieścić zarówno dwie karty nanoSIM oraz kartę microSD, która pozwala rozszerzyć pamięć urządzenia o kolejne 512 GB. Jeśli już przy pamięci jesteśmy, to warto zaznaczyć, że Galaxy A50 posiada 128 GB pamięci wbudowanej, której dla użytkownika pozostaje ok. 110 GB. Plusem jest dla mnie obecność portu USB 2.0 typu C.

Podsumowanie

W przypadku smartfonów Samsunga z ostatnich kilku miesięcy cały czas aktualna pozostaje kwestia zbyt wysokiej ceny. W tym przypadku również jest tak samo i osobiście uważam, że największym (i nie jedynym) problemem Galaxy A50 jest cena. W dniu publikacji tej recenzji, smartfon kosztuje 1599 złotych, przez co uważam, że jego stosunek ceny do jakości jest naprawdę kiepski.

Pomijając jednak kwestię ceny, Samsung Galaxy A50 to całkiem przyjemny smartfon, w którym niestety pojawiło się kilka rażących wad. Do minusów można bowiem zaliczyć kiepsko działający czytnik linii papilarnych, brak wodoodporności, średnie czasy pracy na jednym ładowaniu oraz obudowę wykonaną z tworzywa sztucznego. Plusów jest trochę więcej. Galaxy A50 może pochwalić się przede wszystkim świetnym wyświetlaczem Super AMOLED, zadowalającą wydajnością i kulturą pracy, niezłymi aparatami, a także obecnością NFC czy też portu USB typu C.

W ogólnym rozrachunku uważam, że Samsung Galaxy A50 jest ciekawym smartfonem, ale w swojej półce cenowej ma sporo konkurentów, którzy w niektórych kwestiach wypadają znacznie lepiej. Testowany model stanie się propozycją godną uwagi, gdy jego cena spadnie o kilka stówek. Na ten moment uważam, że 1599 złotych, to trochę dużo w porównaniu do tego, co Galaxy A50 oferuje.

A Wy co myślicie na temat Samsunga Galaxy A50?

Samsung Galaxy A50

7

Plusy
  • Świetny wyświetlacz Super AMOLED
  • Ładna i bogata w funkcje nakładka
  • USB typu C
  • NFC
  • Dual SIM
  • Ładny i nietuzinkowy design
Minusy
  • Obudowa wykonana z tworzywa sztucznego
  • Bardzo kiepski czytnik linii papilarnych
  • Brak wodoodporności

Samsung “ratuje” użytkowników smartfonów Huawei?

Wcześniejszy wpis

Hama ładowarka samochodowa 3A – recenzja

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony