0

Przyznam, że do smartfonów Honora z dopiskiem „X” mam poniekąd sentyment. Wszystko przez to, że swoją redaktorską przygodę rozpocząłem właśnie od testu modelu 4X, a przez następne lata miałem okazję testować niemal wszystkie kolejne generacje. Tak się złożyło, że w moje ręce trafił bardzo ciekawy model, jakim jest Honor 8X, który prezentuje się przyzwoicie zarówno pod względem specyfikacji, jak i designu. Jak jednak wspomniany smartfon sprawdza się w codziennym użytkowaniu? Czy warto zwrócić na niego uwagę i czy jest wart swojej ceny? Na wszystkie pytania i wiele innych odpowiadam w niniejszej recenzji. Zapraszam do lektury!

Zawartość pudełka i specyfikacja

Samo opakowanie raczej niczym szczególnym się nie wyróżnia. Całość swoją kolorystyką nawiązuje do tego, co znamy z wcześniejszych modeli z tej serii. Pudełko zostało wykonane z grubego kartonu i jest w całości turkusowe. Na jego froncie znajduje się napis „Honor 8X”, który również znajduje się na jednej z krawędzi. Poza tym na opakowaniu nie znajdziemy żadnych szczegółowych informacji. Po zdjęciu górnej części pudełka, naszym oczom ukazuje się smartfon, pod którym ulokowano wszystkie akcesoria. W zestawie, oprócz urządzenia znajdziemy jeszcze ładowarkę z odczepianym kablem USB, kluczyk do wyjęcia tacki na karty, etui oraz podstawową dokumentację.

Jeśli chodzi o specyfikację, to otrzymujemy całkiem niezły zestaw. Honor 8X został wyposażony w 6,5-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości Full HD+ i proporcjach 19,5:9. Sercem tego modelu jest ośmiordzeniowy procesor HiSilicon Kirin 710 z układem graficznym Mali-G51 MP4. Zestaw współpracuje z 4 GB pamięci RAM oraz 128 GB pamięci wewnętrznej, którą można dodatkowo rozbudować za pomocą karty microSD. Za jakość zdjęć odpowiada podwójny aparat główny 20 Mpx f/1.8 + 2 Mpx oraz pojedynczą kamerkę do selfie na froncie 16 Mpx z przysłoną f/2.0. Łączność w tym modelu zapewniają następujące moduły: dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (2.4 GHz i 5 GHz), Wi-Fi Direct, LTE, Bluetooth 4.2, NFC, GPS, A-GPS, Glonass, Beidou, a także port USB 2.0 i złącze słuchawkowe 3.5 mm. Honor 8X pracuje pod kontrolą systemu Android 8.1 Oreo z nakładką EMUI 8.2 i zasilany jest przez akumulator o pojemności  3750 mAh. Całość ma wymiary 160,4 x 76,6 x 7,8 mm i waży 176 gramów.

Jakość wykonania oraz design

Patrząc na front Honora 8X nie sposób zauważyć, że testowany model wygląda jak sporo innych smartfonów. Jak już wspomniałem, otrzymujemy 6,5-calowy wyświetlacz z wcięciem, tzw. notchem, a wokół samego ekranu znajdują się stosunkowo wąskie ramki – można rzec, że telefon jakich wiele, ale w ogólnym rozrachunku jestem zdania, że smartfon wygląda naprawdę dobrze i może się podobać wielu użytkownikom, a przede wszystkim osobom młodym. Jak wspomniałem, front mocno przypomina to, co możemy znaleźć w modelach konkurencji, jednak tył urządzenia prezentuje się już znacznie, znacznie lepiej. Zasługą tego jest przede wszystkim ciekawa wersja kolorystyczna, którą miałem okazję testować, a także ciekawym wykończeniem tylnego panelu. Mamy tam bowiem pasek z ziarnistą teksturą, która biegnie od obiektywów aparatu głównego aż do samego dołu. Moim zdaniem wygląda to bardzo ładnie. Co ważne, sam smartfon został wykonany z połączenia aluminium ze szkłem.

Warto mieć jednak na uwadze, że szkło palcuje się jak oszalałe, przez co bardzo trudno jest utrzymać urządzenie w czystości. Ponadto, tworzywo jest podatne na zarysowania, ale muszę odnotować, że po moich testach nie znalazłem żadnych większych zarysowań. Jestem jednak świadomy tego, że obudowa może nie wyglądać tak dobrze po kilku latach, a nawet miesiącach codziennego użytkowania. Ostatnią kwestią jest fakt, że obudowa jest nieco śliska, przez co smartfon „ucieka” nawet gdy położymy go na stosunkowo prostej powierzchni. Na całe szczęście, wszystkie powyższe wady i zastrzeżenia można „usunąć” poprzez nałożenie etui, które producent dorzuca do zestawu. Co prawda, swoją stylistyką psuje ono nieco wygląd samego urządzenia, ale najważniejsze jest to, że chroni urządzenie przed uszkodzeniami mechanicznymi.

Ogólne korzystanie z testowanego modelu jest przyjemne. Wszystko dzięki zaoblonym pleckom i krawędziom, które nie są ostre i nie wbijają się w dłoń. Trzeba jednak mieć świadomość tego, że smartfon jest dość duży i obsługa jedną ręką może być utrudniona – zwłaszcza jeśli jesteście osobami o mniejszych dłoniach. Jakość wykonania Honora 8X stoi na najwyższym poziomie – nic tu nie trzeszczy, a przyciski są odpowiednio osadzone w obudowie i prawidłowo wyczuwalne pod palcami, a w dodatku nie chyboczą się na boki. Układ poszczególnych elementów, portów i złączy nie zaskakuje i jest raczej standardowy. Na prawym boku mamy przyciski do regulacji głośności i włącznik, na lewym – szufladkę na dwie karty nanoSIM, z czego jedna jest wymienna ze slotem na kartę microSD. Mamy zatem do czynienia z Dual SIM-em hybrydowym. Na dolnej krawędzi umieszczono port microUSB, złącze słuchawkowe 3.5 mm jack audio, jeden z mikrofonów oraz głośnik multimedialny, natomiast u góry mamy drugi mikrofon.

Z przodu, nad 6,5-calowym ekranem, w notchu znajdziemy obiektyw aparatu przedniego, głośnik do rozmów, zestaw czujników oraz diodę powiadomień. Z tyłu z kolei, umieszczono dwa wystające aparaty z diodą doświetlającą, skaner linii papilarnych ulokowany poniżej poziomu obudowy, a także logo producenta oraz kilka napisów i symboli towarowych. Podsumowując i reasumując, Honor 8X to smartfon naprawdę ładny, wykonany z dbałością o szczegóły i zdecydowanie może się podobać niejednemu użytkownikowi.

Wyświetlacz

Honor 8X został wyposażony w 6,5-calowy wyświetlacz IPS o proporcjach 19,5:9. Cechuje się on rozdzielczością Full HD+, co przy wspomnianych parametrach daje zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 396 ppi, co oznacza, że wyświetlane treści cechują się przyzwoitą ostrością i czytelnością. Co z pozostałą częścią parametrów? Kontrast jest przyzwoity, kąty widzenia również. Wyświetlane kolory są całkiem niezłe. Co ważne, wycięcie w ekranie można „ukryć” – wystarczy w ustawieniach znaleźć odpowiednią opcję, która przyciemnia obszar wokół wycięcia.

Jeśli chodzi o dostosowywanie treści do „rozciągniętych” proporcji, to nie ma z tym najmniejszego problemu – spora część programów skaluje się automatycznie, natomiast w pozostałej części można zrobić to ręcznie. Należy wspomnieć także o jasności –  zarówno minimalnej, jak i maksymalnej. W pełnym słońcu nie miałem najmniejszego problemu z dostrzeżeniem treści wyświetlanych na ekranie, natomiast nocą nie odczuwałem żadnego dyskomfortu. Nie zabrakło również czujnika światła, dzięki czemu jasnością ekranu może sterować sama automatyka. W słabszych warunkach oświetleniowych możemy dodatkowo włączyć filtr światła niebieskiego, który pozwala na bardzo komfortowe korzystanie z urządzenia w nocy.

W ustawieniach ekranu możemy zmienić tryb ekranu oraz rozmiar czcionki. Nie zabrakło też możliwości zmiany temperatury barwowej oraz obniżenia rozdzielczości do HD+. Istnieje również funkcja inteligentnej rozdzielczości, dzięki której rozdzielczość ekranu jest automatycznie zmniejszana w celu zaoszczędzenia energii. Na koniec warto jeszcze wspomnieć, że po wyjęciu urządzenia z pudełka jest na nim fabrycznie naklejona folia ochronna, dzięki której ekran jest chroniony przed uszkodzeniami mechanicznymi. Jeśli natomiast chodzi o to, czy folia negatywnie wpływa na ślizg palca, to pod tym względem nie doświadczyłem żadnych niedogodności – ślizg palca jest jak najbardziej odpowiedni.

Aparat

Honor 8X został wyposażony w podwójny aparat główny: 20 Mpx + 2 Mpx z przysłoną f/1.8, który dodatkowo wspierany jest przez diodę doświetlającą LED. Na froncie ulokowano natomiast kamerkę o rozdzielczości 16 Mpx z przysłoną f/2.0. Zacznijmy od aplikacji aparatu, która względem wcześniej testowanych modeli tego producenta niczym szczególnym się nie wyróżnia. W dalszym ciągu jest ona bardzo przejrzysta i przyjazna użytkownikowi. Poruszanie po niej odbywa się przez przechodzenie między ekranami prawo-lewo. Na każdym ekranie mamy osobny tryb, dzięki czemu wystarczy jedynie przesunąć palcem w odpowiednią stronę, aby go uruchomić. Nie musimy już wchodzić w osobną kartę, gdzie dotychczas były dostępne wszystkie tryby, choć warto odnotować, że taka sekcja również się pojawiła, ale siłą rzeczy znajduje się na niej mniej pozycji. P Smart oferuje całkiem sporo trybów, z których warto wymienić: przysłona, nocne, portret, zdjęcie, film, pro, zwolnione tempo, panorama, obiektyw AR, malowanie światłem, HDR, tryb poklatkowy, filtr oraz znak wodny. Jak możecie zauważyć, dodatkowych trybów jest całkiem sporo, a to jeszcze nie wszystko, bo producent dorzuca także tryb AI, czyli Sztuczną Inteligencję, którą możemy wyłączyć w górnej części głównego widoku.

Co ważne, zdjęcia wykonane za pomoc trybu AI są przyjemne dla oka, ale ich kolorystyka bardzo często nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Wszystko przez to, że kolory są mocno podbite i bardzo nasycone, przez co całość dla typowego użytkownika może wyglądać dość odpustowo. Sama jakość tych zdjęć jest w porządku. Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia wykonane w trybie automatycznym (po lewej) oraz zdjęcia wykonane w trybie automatycznym z włączonym AI (po prawej):

[twentytwenty]


[/twentytwenty]

Zdjęcia w dobrych warunkach oświetleniowych wychodzą całkiem przyzwoicie – kolory są dobrze odwzorowane, a ich nasycenie nie pozostawia wiele do życzenia. Zastrzeżeń nie mam również do ostrości, jak i szczegółowości zdjęć. Nie najlepiej wypada natomiast rozpiętość tonalna, jednak ogólna jakość fotografii powinna być wystarczająca dla większości użytkowników. Kolejny raz przy średniaku sprawdza się zasada: im mniej światła, tym bardziej jakość zdjęć spada. W gorszych warunkach na fotografiach widoczne są szumy, a szczegółowość dość drastycznie spada. Warto jeszcze dodać, że dwa obiektywy umożliwiają wykonywanie fotografii z głębią ostrości. Efekt bokeh jest dobrze widoczny na zdjęciach, a sama funkcja całkiem ładnie „odcina” pierwszy plan od drugiego. Kamerka przednia oferuje natomiast niezłej jakości selfie, które charakteryzuje się niezłą ostrością i szczegółowością, a także przyzwoitym odwzorowaniem kolorów. Poniżej możecie zobaczyć przykładowe zdjęcia wykonane Honorem 8X:

Filmy możemy nagrywać w maksymalnej rozdzielczości Full HD przy 60 klatkach na sekundę. Jest też możliwość nagrywania w rozdzielczości Full HD przy 30 klatkach na sekundę oraz Full HD 18,7:9 przy 30 klatkach na sekundę. Do jakości nagrań nie mam zastrzeżeń – są one całkiem płynne i szczegółowe, a samo odwzorowanie kolorów wypada dość typowo jak na tę półkę cenową. Jakość nagrań możecie oczywiście ocenić sami, przeglądając poniższą playlistę.

Akumulator

Największą zaletą testowanego urządzenia jest akumulator, który cechuje się  pojemnością wynoszącą 3750 mAh. Taka pojemność przy 6,5-calowym wyświetlacz i Kirinie 710 oferuje całkiem przyzwoite i zaskakująco dobre czasy pracy. W moich rękach Honor 8X wytrzymywał 2 dni bez ładowania, z czego na włączonym ekranie ok. 6,5 – 7,5h. Taki czas pracy otrzymamy w trybie mieszanym, więc przyznacie sami, że Honor 8X pod tym względem wypada naprawdę dobrze. Jeśli od urządzenia wymagacie nieco więcej, to energii starcza średnio na półtorej dnia pracy, z czego na włączonym ekranie przy takim scenariuszu uzyskałem efekty oscylujące w granicach 5,5/6 godzin. Czas ładowania urządzenia niestety nie zachwyca, gdyż pełne naładowanie trwa około 3 godziny.

Czytnik linii papilarnych oraz rozpoznawanie twarzy

Skaner linii papilarnych został umieszczony z tyłu, znajduje się on tuż pod palcem wskazującym, dzięki czemu po chwyceniu urządzenia nasz palec naturalnie na niego wędruje. Bez problemu można dosięgnąć go niezależnie od tego, w której ręce trzymamy urządzenie. Skaner został umieszczony w wyczuwalnym pod palcem zagłębieniu, więc łatwo go zlokalizować. Czytnik jest cały czas aktywny, co oznacza, że aby odblokować urządzenie wystarczy tylko przyłożyć palec do skanera. Czytnik jest skuteczny i działa prawidłowo w każdej sytuacji – przez cały okres testów nie zdarzyło mi się, aby nie chciał poprawnie odczytać mojego odcisku palca. Skaner działa bez zarzutów – odblokowuje telefon naprawdę szybko, niezależnie od tego, pod jakim kątem przyłożymy palec. Skanera można także wykorzystać do robienia zdjęć, przeglądania ich w galerii, a także wyłączania alarmu. Za pomocą skanera można również zablokować dostęp do wybranych przez nas aplikacji oraz stworzyć Sejf.

Odblokowywanie twarzy w przypadku urządzeń Huawei działa naprawdę dobrze. Takie rozwiązanie jest najwygodniejsze i najszybsze. Po podniesieniu smartfona jego ekran się podświetla, dzięki czemu nie musimy już sami go podświetlać. Rozpoznawanie twarzy działa bardzo sprawnie, niezależnie od warunków oświetleniowych – w dobrych warunkach oświetleniowych nie ma najmniejszego problemu z odblokowaniem urządzenia i działa ono przy każdej próbie. Pod tym względem smartfony Huawei mogą być zaliczane do czołówki, gdyż konkurencja na tym polu nie wypada tak dobrze. Jeśli chodzi o rozpoznawanie twarzy po zmroku, to muszę przyznać, że jest bardzo dobrze – po wzięciu urządzenia do ręki, ekran podświetla się i przechodzi w najmocniejsze podświetlenie, dzięki któremu nasza twarz zostaje oświetlona i kamerka bez większego problemu potrafi rozpoznać naszą twarz.

Oprogramowanie

Honor 8X pracuje pod kontrolą systemu Android 8.1 Oreo z nakładką EMUI 8.2, ale warto wspomnieć, że producent zapowiedział, że smartfon otrzyma aktualizację do Androida 9.0 Pie i nakładki EMUI 9.0. Najnowsze informacje sugerują także, że testowany model otrzyma aktualizację do EMUI 9.1. Interfejs jest przejrzysty, funkcjonalny i naprawdę przyjemny dla oka, choć wielu osobom może się nie podobać to, że odbiega on mocno od standardowej wersji Androida. Sama nakładka daje nam całe mnóstwo możliwości personalizacji telefonu – wyboru motywu, tapety oraz ikon. Ciekawym rozwiązaniem jest tryb imprezy, który pozwala na połączeniu wielu smartfonów ze sobą, tak aby wszystkie razem tworzyły jeden, wielokanałowy system nagłośnienia. Moim zdaniem funkcja jest całkiem niezła i co najważniejsze – działa przyzwoicie.  Interfejs przepełniony jest sporą ilością funkcji, które wbrew wielu opiniom są bardzo przydatne w codziennym użytkowaniu. Pozwólcie, że nie będę opisywać każdej funkcji z osobna, wymienię jedynie najciekawsze z nich:

  • WiFi+: inteligentne przełączanie pomiędzy WiFi, a danymi komórkowymi,
  • automatyczne włączanie Wi-Fi, gdy znajdziemy się w zasięgu znanej sieci,
  • styl ekranu głównego: standardowy lub klasyczny (z szufladą aplikacji),
  • możliwość zmiany motywów,
  • możliwość zmiany metody wyświetlania powiadomień na pasku – ikona lub cyfra,
  • ochrona przed nękaniem: czarna lista numerów, czarna lista słów kluczowych oraz biała lista numerów,
  • skaner antywirusowy,
  • zaplanowane włączanie i wyłączanie telefonu,
  • tryb prosty,
  • krokomierz,
  • tryb nie przeszkadzać,
  • aplikacja bliźniacza,
  • Game Suite,
  • tryb stacjonarny – używając przejściówki z USB typu C na HDMI możemy podłączyć monitor do urządzenia, co pozwala pracować na smartfonie podobnie jak na windowsie. Dodatkowo możemy podłączyć myszkę oraz klawiaturę Bluetooth,
  • przycisk wiszący – szybki dostęp do przycisku wstecz, ekranu głównego, ostatnich zadań, a także blokady ekranu i optymalizacji jednym kliknięciem,
  • odwróć urządzenie, aby wyciszyć połączenia przychodzące oraz alarmy,
  • podnieś urządzenie, aby zmniejszyć głośność dzwonka, alarmów i minutnika,
  • przyłóż, gdy otrzymasz połączenie, podnieś telefon do ucha, aby je odebrać,
  • inteligentne zdjęcie ekranu – stuknij dwa razy knykciem w ekran, aby zrobić zrzut ekranu lub zakreśl knykciem zamknięty obszar na ekranie, aby wykonać zrzut części ekranu,
  • rysuj – na zablokowanym ekranie należy narysować knykciem literę, aby uruchomić odpowiednią aplikację,
  • gest podzielonego ekranu – zagiętym palcem należy narysować linię w poprzek ekranu, aby uruchomić tryb podzielonego ekranu,
  • miniaturowy podgląd ekranu – przesuń palcem po pasku nawigacji, aby uruchomić dany tryb,
  • przesuwanie klawiatury,
  • tryb wyłączenia dotyku – ochrona przed przypadkowym uruchomieniem urządzenia w kieszeni.

Wydajność

Testowany Honor 8X jest drugim smartfonem z Kirinem 710, którego mam okazję testować. Jeśli czytaliście moją recenzję modelu P Smart (2019), to wiecie, że smartfon pod względem wydajności bardzo negatywnie mnie zaskoczył. Typowy użytkownik mógłby wywnioskować, że ten sam procesor w 8X zapewni identyczny komfort użytkowania. W praktyce jest jednak nieco inaczej i 8X radzi sobie zdecydowanie lepiej. Wspomniany Kirin 710 współpracuje w tym przypadku z 4 GB pamięci RAM. W czasie testów nie zdarzyła się żadna sytuacja, podczas której coś by się zawiesiło, aplikacja zamknęła się bez powodu czy coś najzwyczajniej przymulało. Same aplikacje uruchamiają się stosunkowo szybko, ale momentami widać minimalne spowolnienia. Jednak w tej półce cenowej nie możemy oczekiwać fenomenalnej wydajności. Podczas bardzo intensywnego wykorzystywania, przełączania pomiędzy kilkoma ciężkimi grami i aplikacjami, apki są często ubijane w tle.

Zastosowany układ graficzny radzi sobie dobrze nawet z bardziej wymagającymi tytułami dostępnymi w Google Play. Bez problemu uruchomimy takie gry jak: Real Racing 3, Asphalt 8 czy też Mortal Kombat X, ale nie zawsze na najwyższych ustawieniach graficznych. Co ważne, nie zauważyłem żeby Honor 8X mocno się grzał – jedynie podczas dłuższej rozgrywki lub wykonywania bardziej wymagających czynności urządzenie staje się cieplejsze. Warto mieć jednak na uwadze, że nie są to temperatury, które negatywnie wpływają na komfort korzystania z telefonu. Jeśli interesują Was wyniki uzyskane przez Honora 8X w najpopularniejszych benchmarkach, to zapraszam do przejrzenia galerii znajdującej się poniżej.

Jakość dźwięku

Producent w tym modelu zdecydował się na ulokowanie pojedynczego głośnika na dolnej krawędzi. Taka lokalizacja nie jest najlepsza, gdyż bardzo łatwo jest zasłonić głośnik wewnętrzną stroną dłoni, trzymając go w pozycji poziomej. Jakość dźwięku raczej nie zaskakuje – jest po prostu dobrze. Dźwięk jest przyjemnej jakości – nie jest „sztuczny”, a na najgłośniejszym ustawieniu nie charczy, ani nie trzeszczy. Honor 8X nie jest smartfonem muzycznym, ale do okazjonalnego słuchania muzyki w zupełności wystarcza. Cieszy również obecność 3.5 mm jacka audio. Jakość dźwięku na słuchawkach jest więcej niż zadowalająca.

Łączność

Na wyposażeniu mamy dwuzakresowy moduł sieci Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (2.4 GHz i 5 GHz), który w czasie testów nie sprawiał żadnych problemów. Moduł działał bezproblemowo nawet po znacznym oddaleniu się od routera. Nie zabrakło również Bluetooth 4.2, który bez problemu współpracuje z dodatkowymi akcesoriami. Nawigacja przez cały okres testów nie sprawiała problemów – sygnał był łapany bardzo szybko. W czasie testów nie miałem żadnych problemów także z zasięgiem sieci komórkowej, a sama jakość rozmów stała na bardzo wysokim poziomie – rozmówcy słyszeli mnie głośno i wyraźnie, a ja również nie miałem problemu ze zrozumieniem osób po drugiej stronie. Nie zabrakło również NFC.

Co ważne, na wyposażeniu jest Dual SIM, ale w tym przypadku warto zaznaczyć, że nie jest to hybrydowy slot. Na dane użytkownika producent przeznaczył 128 GB pamięci wbudowanej, z której dla użytkownika pozostaje około 112 GB. Jeśli zdarzy się sytuacja, w której użytkownikowi zabraknie miejsca na dane, to pamięć można dodatkowo rozszerzyć za pomocą karty microSD o maksymalnej pojemności wynoszącej 400 GB. Największym rozczarowaniem jest dla mnie zastosowanie przestarzałego standardu, jakim jest port microUSB.

Podsumowanie

Aktualnie na rynku smartfonów jest cała masa modeli, które pod jakimś względem wyróżniają się na tle konkurencji. Honor 8X należy do najbardziej obleganej półki cenowej, w której można znaleźć sporo ciekawych i kompletnych smartfonów. Honor 8X niestety kompletny nie jest, gdyż posiada przestarzały port microUSB. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to dyskwalifikująca wada, ale w czasie gdy nowszy standard jest stosowany od jakiegoś czasu, takie posunięcie producenta jest dla mnie nieśmiesznym żartem. Patrząc jednak na zalety tego modelu, warto wspomnieć o świetnie wyglądającej konstrukcji, która przykuwa wzrok, fenomenalnym czasie pracy na jednym ładowaniu, niezłych aparatach, a także o obecności NFC, Dual SIM oraz 128 GB pamięci wbudowanej. Honor 8X aktualnie kosztuje 1099 złotych, co jest ceną naprawdę atrakcyjną. Jeśli zastanawiacie się nad zakupem tego modelu i jesteście w stanie zaakceptować jego wady, to z przyjemnością mogę Wam polecić jego zakup i jestem niemal pewien, że każdy użytkownik, nawet ten bardziej wymagający będzie zadowolony.

A Wy co myślicie o tym smartfonie? Kupilibyście go, czy raczej skłaniacie się ku propozycji innego producenta? Dajcie znać w komentarzach!

Honor 8X

9

Plusy
  • Dobry akumulator
  • Świetny czytnik linii papilarnych
  • Bardzo dobry stosunek ceny do jakości
Minusy
  • Przestarzały port microUSB
  • Brak szybkiego ładowania
  • Wystający aparat

iPhone Z – świetny koncept składanego smartfona od Apple

Wcześniejszy wpis

Microsoft Surface Hub 2S – rewolucja prezentacji?

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony