7.7

HTC Desire 12s – recenzja

0

Po dwóch tygodniach intensywnego testowania Desire 12s, przyszedł czas na pierwszą polską recenzję tego modelu. Choć HTC nie wiedzie się zbyt dobrze na rynku, to wielu użytkowników darzy tego producenta dużą sympatią. Niestety, z biegiem czasu smartfony HTC zaczęły oferować zbyt mało, jak na cenę, którą przychodzi nam za nie zapłacić. Jak to wygląda w przypadku Desire 12s? Pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne, jednak przez sporą konkurencję testowany model może mieć problem z przebiciem się na rynku. Sprawdźmy zatem, jak HTC Desire 12s sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Co warto jeszcze wiedzieć o tym telefonie? I czy warto go kupić? Zapraszam do lektury!

Zauważyliśmy, że niektórym użytkownikom nie wczytują się galerie ze zdjęciami w naszych recenzjach. Aktualnie jesteśmy na etapie poszukiwania odpowiedzialnego za to błędu. Póki co, rozwiązaniem powinno być odświeżenie strony. 

Zawartość pudełka i specyfikacja

Samo opakowanie raczej niczym szczególnym się nie wyróżnia – cechuje się ono ciemną kolorystyką. Na jego froncie znajdziemy model urządzenia, a także logo producenta oraz grafikę przedstawiającą smartfona, którą w fajny sposób przedziela inna faktura. Poniżej znajduje się natomiast model urządzenia. Na jednym z boków zostały wyszczególnione wszystkie dostępne wersje kolorystyczne, a z tyłu producent umieścił skróconą specyfikację Desire 12s. Zestaw nie jest zbyt bogaty, ale w tej półce cenowej nie można oczekiwać zbyt wiele. Tajwańczycy do urządzenia dodają ładowarkę z odczepianym kablem USB, słuchawki, kluczyk do wyjęcia tacki, a także podstawową dokumentację.

Jeśli chodzi o specyfikację, to Desire 12s oferuje 5,7-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości HD+ i proporcjach 18:9. Jego sercem jest ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 435 z układem graficznym Adreno 505. Zestaw wspierany jest przez 3 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci wewnętrznej, którą można rozbudować przy pomocy karty microSD. Za jakość zdjęć odpowiada pojedynczy aparat główny 13 Mpx z przysłoną f/2.0 i PDAF oraz pojedyncza kamerka przednia o rozdzielczości 13 Mpx z f/2.2. Łączność zapewniają natomiast następujące moduł: jednozakresowe Wi-Fi 802.11 b/g/n (2.4 GHz), LTE Cat.6, Bluetooth 4.2, NFC, GPS, A-GPS, Glonass oraz port microUSB i złącze słuchawkowe 3.5 mm. Na wyposażeniu jest też Dual SIM standby oraz czytnik linii papilarnych. HTC Desire 12s pracuje pod kontrolą systemu Android 8.1 Oreo z nakładką HTC Sense, a energię czerpie z akumulatora o pojemności 3075 mAh. Całość ma wymiary 154,2 x 72,7 x 8,3 mm i waży 150 gramów.

Jakość wykonania oraz design

Patrząc na rendery urządzenia i oficjalne grafiki, które znajdują się na stronie producenta, można odnieść wrażenie, że Desire 12s jest jednym z najbrzydszych smartfonów dostępnych na rynku. Jednak rendery renderami, a rzeczywistość w tym przypadku to całkowicie coś innego. Poniekąd ten model nie wpisuje się w moje wyobrażenie najładniejszego urządzenia na rynku, ale zanim wyrobimy sobie zdanie na temat Desire 12s warto zobaczyć go na żywo. Bowiem to jedno z tych urządzeń, które zyskuje przy bezpośrednim kontakcie. Jeśli chodzi o design, to nie ma on nic wspólnego z zeszłorocznymi smartfonami z serii Desire. HTC Desire 12s swoim wyglądem, a właściwie wykończeniem nawiązuje do testowanego ostatnio U12 Life.

Fajnie, że producent w nieco niższej półce cenowej zastosował podobne rozwiązanie, jak w droższym urządzeniu. Mowa oczywiście o tylnym panelu, na którym mniej więcej w dwóch trzecich wysokości znajdują się wyżłobienia, a dokładnie poziome paski. W tym miejscu warto zaznaczyć, że Desire 12s został wykonany częściowo z gładkiej i częściowo z chropowatej powierzchni. Muszę przyznać, że z jednej strony bardziej podoba mi się bardziej matowa niż w U12 LIfe górna część tylnej obudowy, ale z drugiej strony w przypadku Desire 12s jest ona mniej widoczna (a przynajmniej w wersji kolorystycznej, którą otrzymałem do testów), przez co nie rzuca się tak bardzo w oczy w porównaniu do droższego brata. Swoją drogą, zastosowanie chropowatej powierzchni ma też kilka zalet – smartfon nie ześlizguje się tak łatwo z pochyłych powierzchni, a sam wzór znacząco ukrywa odciski palców, które na gładkiej powierzchni są nieco bardziej widoczne.

Samej jakości wykonania nie mam nic do zarzucenia i podobnie jest w kwestii spasowania poszczególnych elementów. Obudowa nie jesttrzeszczy, nie jest giętka, a zastosowane tworzywo sprawia, że urządzenie jest całkiem lekkie. Ponadto, dzięki zaobleniom i dobremu wyprofilowaniu elementów, smartfon świetnie leży w dłoni. Do ergonomii nie mam żadnych zastrzeżeń. Jeśli chodzi o front urządzenia, to otrzymujemy oczywiście „standardowy” wyświetlacz o proporcjach 18:9, który w tym przypadku został pozbawiony jakichkolwiek wcięć, co zapewne ucieszy przeciwników notcha. Nad ekranem znajdziemy obiektyw kamerki przedniej wraz z diodą doświetlającą LED, głośnik do rozmów, diodę powiadomień, a także zestaw czujników. Pod ekranem natomiast mamy wolną przestrzeń, która nie jest tej samej szerokości co górna ramka, przez co całość jest asymetryczna i nieco rzuca się w oczy.

Zagospodarowanie krawędzi jest raczej standardowe. Na prawej mamy włącznik o gładkiej fakturze, natomiast na lewej ulokowano przyciski do regulacji głośności (również o gładkiej fakturze) oraz tackę na kartę SIM i microSD. Górna krawędź skrywa w sobie jedynie złącze słuchawkowe 3.5 mm, a na dolnej mamy port microUSB, głośnik multimedialny oraz mikrofon. Tylny panel wyróżnia się przede wszystkim lekko przesuniętym modułem aparatu głównego – nie znajduje się on bezpośrednio w centralnej części plecków, ale jest nieco przesunięty w lewo. Takie „zagranie” wygląda dość komicznie, ale może się podobać. Na pewno smartfon wyróżnia się przez to wśród konkurencji. Tak więc, na tylnym panelu znajdziemy wspomniany obiektyw aparatu głównego z diodą doświetlającą LED, czytnik linii papilarnych, logo producenta, a także kilka znaków i symboli towarowych. Całościowo, HTC Desire 12s może się podobać. Jest to całkiem ładny, nieźle wykonany smartfon ze średniej półki cenowej.

Wyświetlacz

Ekran ma przekątną 5,7 cala. Co ważne, mamy tutaj do czynienia z panelem IPS o proporcjach 18:9. Legitymuje się on rozdzielczością HD+, co daje nam 282 ppi. Nie jest to wartość rewelacyjna, ale z pewnością wystarcza do codziennego użytkowania. Jednak dla bardziej wymagającego użytkownika nie będzie problemem dostrzeżenie pojedynczych pikseli oraz poszarpanych krawędzi ikon i czcionek. Jeśli chodzi o jakość samego panelu IPS, to charakteryzuje się on niezłym kontrastem i akceptowalnym odwzorowaniem kolorów, które mimo wszystko są nieco wyblakłe, jednak jak na tą półkę cenową jest przyzwoicie. Kąty widzenia również nie dają powodów do narzekań.

Warto wspomnieć także o dostosowywaniu aplikacji do proporcji 18:9 – wszystkie programy, z których korzystam na codzień, skalują się odpowiednio, a jeśli coś nie zadziała tak jak powinno i aplikacja nie skaluje się domyślnie, to można zrobić to ręcznie w ustawieniach. Dobrą robotę w tym modelu robi jasność maksymalna, która pozwala na komfortowe korzystanie z urządzenia w pełnym słońcu, z kolei jasność minimalna jest na tyle niska, że nie męczy naszych oczu podczas korzystania z urządzenia w nocy. Dodatkowo możemy jeszcze włączyć filtr światła niebieskiego. Nie zabrakło również czujnika światła, któremu możemy powierzyć regulację jasności.

W ustawieniach ekranu możemy zmienić temperaturę barw, rozmiar interfejsu oraz rozmiar czcionki. Jest też funkcja „ekran zgodny z otoczeniem”, która działa trochę podobnie do Always on Display – w momencie gdy telefon jest zablokowany i otrzymamy jakieś powiadomienie, to pojawia się ono na wygaszonym ekranie.

Aparat

HTC Desire 12s został wyposażony w pojedynczy aparat główny o rozdzielczości 13 Mpx z przysłoną f/2.0 i PDAF oraz pojedynczą kamerkę przednią o rozdzielczości 13 Mpx ze światłem f/2.2. Zacznijmy od aplikacji aparatu. Sam interfejs jest prosty i intuicyjny. W głównym menu możemy wykonać zdjęcie i przejść bezpośrednio do galerii. W dolnej części znajdziemy także przycisk do przełączania się pomiędzy aparatami, a także przycisk uruchamiający wszystkie dostępne filtry. Na górnym pasku znajdziemy HDR oraz sterowanie lampą błyskową. Jest także zakładka z trybami, w której znajdziemy tryb automatyczny, krajobraz, sport oraz panorama. Szkoda, że producent nie zdecydował się umieścić w aplikacji trybu manualnego.

Jeśli chodzi o jakość zdjęć, to ogółem jest nieźle. Jedynym warunkiem, który sprawia, że zdjęcie będzie cechować się dobrą jakością jest dostateczna ilość światła lub słońca. W przeciwnym razie efekty będą raczej kiepskie. Do gustu nie przypadły mi szczególnie kolory, które są słabo odwzorowane i bardzo często brakuje im nasycenia. Na plus zaliczam jednak szczegółowość oraz ostrość. Tak jak wspomniałem, im ciemniej, tym zdjęcia są mniej szczegółowe i pojawiają się na nich szumy. Przednia kamerka również radzi sobie dobrze, ale jakość zdjęć nie powala. Poniżej możecie zobaczyć przykładowe zdjęcia wykonane HTC Desire 12s:

Smartfon pozwala na nagrywanie wideo w maksymalnej rozdzielczości Full HD przy 30 klatkach na sekundę. Do tego dochodzi także rozdzielczość HD oraz QVGA. Sama jakość wideo jest w porządku i większość użytkowników powinna być zadowolona. Zastrzeżenia mam jedynie do pracy autofokusa, który nie zawsze wyostrzał elementy znajdujące się przed obiektywem. Co ważne, filmy są płynne, a do tego cechują się prawidłowym odwzorowaniem kolorów, a także szybką i płynną zmianą ekspozycji. Jakość nagrań możecie oczywiście ocenić sami, przeglądając poniższą playlistę:

Akumulator

Ogniwo, jakie znajdziemy w tym modelu ma pojemność 3075 mAh. Tak na dobrą sprawę jest to wartość mocno standardowa i wydawać by się mogło, że bateria nie zaoferuje dobrych czasów pracy. Jednak testy pokazały, że smartfon pod względem czasu pracy na jednym ładowaniu wypada całkiem przyzwoicie. HTC Desire 12s pracuje średnio jeden/półtorej dnia, co jest wynikiem naprawdę dobrym, a przy tym uzyskuje na włączonym ekranie około 6 godzin. Podczas bardziej wymagającego użytkowania – głównie korzystając z Messengera, Instagrama, Spotify oraz kilku innych aplikacji, przy jasności ustawionej niemal na maksimum, smartfon wytrzymywał w moich rękach około 3,5 – 4,5 godziny na włączonym ekranie. Oczywiście wszystkie czasy pracy zależą przede wszystkim od włączonych modułów, aplikacji oraz ustawionej jasności ekranu. Mimo wszystko muszę przyznać, że Desire 12s pod tym względem wypada po prostu dobrze. Gorzej wygląda sprawa samego ładowania. Jak się domyślacie, w zestawie z urządzeniem nie ma ładowarki oferującej Quick Charge, przez co naładowanie urządzenia od 0 do 100% trwa około 3,5 godziny.

Czytnik linii papilarnych

Skaner linii papilarnych został umieszczony z tyłu, dzięki czemu po chwyceniu urządzenia nasz palec naturalnie na niego wędruje. Bez problemu można dosięgnąć go niezależnie od tego, w której ręce trzymamy urządzenie. Skaner został umieszczony w wyczuwalnym pod palcem zagłębieniu, więc łatwo go zlokalizować nawet po ciemku. Jednak takie umiejscowienie przeszkadza w czasie, gdy telefon leży na biurku lub znajduje się w uchwycie samochodowym. W takiej sytuacji sporym ułatwieniem byłoby odblokowanie urządzenia za pomocą twarzy, ale niestety takiej opcji w Desire 12s zabrakło.

Sporym plusem jest fakt, że skaner jest cały czas aktywny, co oznacza, że aby z niego skorzystać nie musimy wcześniej wybudzać ekranu. Wystarczy tylko przyłożyć palec do przycisku, a ten niemal natychmiast zostaje odczytany. Sam skaner jest skuteczny i precyzyjny. Bardzo rzadko w czasie testów zdarzało się, aby mój odcisk nie został pozytywnie odczytany. Ogółem jest bardzo dobrze, choć pod względem szybkości brakuje nieco do konkurencji.

Oprogramowanie

HTC Desire 12s pracuje pod kontrolą systemu Android 8.1 Oreo z nakładką HTC Sense. Sama nakładka nie wpływa negatywnie na działanie urządzenia i nie zaśmieca go niepotrzebnie. Producent już od dłuższego czasu oferuje użytkownikowi aplikację Boost+, której zadaniem jest optymalizacja urządzenia, czyszczenie pamięci, dbanie o bezpieczeństwo czy też prywatność. Ponadto nakładka wspiera gesty Motion Launch. Warto także odnotować, że sama nakładka daje sporo możliwości personalizacji. Jeśli chodzi o aplikacje systemowe, to producent zdecydował się na większość aplikacji od Google’a, które nie mają swoich odpowiedników stworzonych przez HTC. Osobiście uważam to za spory plus, bo mniej aplikacji pozytywnie wpływa na działanie urządzenia. Mimo wszystko, nakładka HTC Sense jest przyjazna użytkownikowi i nie sprawia jakichkolwiek problemów.

Wydajność

Testowany smartfon napędzany jest przez procesor Qualcomm Snapdragon 435. Dysponuje on ośmioma rdzeniami Cortex-A53 o maksymalnej częstotliwości taktowania 1.4 GHz i grafiką Adreno 505. Zestaw wspierany jest natomiast przez 3 GB pamięci RAM. Całość nie wygląda źle, ale jeśli popatrzymy na to, że Desire 12s kosztuje aktualnie 849 złotych, to możemy odnieść wrażenie, że w tej półce cenowej jest to dość słaba jednostka. Jednak jak całość działa w praktyce?

Na pewno trzeba przyznać, że Desire 12s nie jest demonem szybkości. Jasne, całość podczas codziennego, typowego użytkowania działa zadowalająco, jednak jak już wspomniałem, od urządzenia w tej półce cenowej należałoby oczekiwać czegoś więcej. W czasie testów zdarzało się, że nawet najprostsze animacje potrafiły się przyciąć, występowały opóźnienia przy otwieraniu czy też zamykaniu aplikacji a samo przełączanie się pomiędzy aplikacjami trwało dość długo. Niestety, kiepsko wypada wydajność graficzna. Mamy tutaj wspomniany układ graficzny Adreno 505, który już słabo radzi sobie z grami 3D. Podstawowe gry działają bez problemu, natomiast te bardziej wymagające uruchamiane są na najniższych ustawieniach graficznych. Widoczne są też liczne klatkowania.

Nie ma się co oszukiwać, ale grupą docelową dla HTC Desire 12s nie są osoby wymagające od urządzenia czegoś więcej. Co ważne, nie zauważyłem żeby Desire 12s jakoś przesadnie się grzał – jedynie podczas dłuższej rozgrywki lub wykonywania bardziej wymagających czynności urządzenie stawało się cieplejsze w górnej części tylnego panelu. Jednak nie są to temperatury, które negatywnie wpływają na komfort korzystania z telefonu. Jeśli interesują Was wyniki uzyskane przez HTC Desire 12s w najpopularniejszych benchmarkach, to zachęcam do przejrzenia galerii znajdującej się poniżej:

Jakość dźwięku

Głośnik multimedialny w Desire 12s jest niewielki i w dodatku umieszczony na dolnej krawędzi. Taka lokalizacja sprawia, że bardzo łatwo jest go zagłuszyć wewnętrzną stroną dłoni. Pod względem odtwarzanego dźwięku testowany model ani nie rozczarowuje, ani też nie zaskakuje. Jak dla mnie, w tej półce cenowej jakość dźwięku jest jak najbardziej akceptowalna. Złącze 3.5 mm jack audio znajdziemy na górnej krawędzi. Jakość dźwięku na słuchawkach jest całkowicie zadowalająca – nie mam pod tym względem żadnych zastrzeżeń. Szkoda, że na wyposażeniu zabrakło autorskiej technologii HTC BoomSound, która odpowiedzialna była za poprawę jakości wydobywającego się z głośników dźwięku.

Łączność

Do naszej dyspozycji oddano jednozakresowy moduł Wi-Fi 802.11 b/g/n (2.4 GHz). Do jego działania nie mam żadnych zastrzeżeń, ale czasami zdarzało się, że moduł nie działał prawidłowo po oddaleniu się od routera. Nie zabrakło również Bluetooth 4.2, który bez problemu współpracuje z dodatkowymi akcesoriami. Nawigacja przez cały okres testów nie sprawiała problemów – sygnał był łapany bardzo szybko. Sporą część osób ucieszy pewnie fakt, że Desire 12s posiada NFC – moduł w czasie testów nie sprawiał jakichkolwiek problemów. W czasie testów nie miałem żadnych problemów także z zasięgiem sieci komórkowej, a sama jakość rozmów stała na bardzo wysokim poziomie – rozmówcy słyszeli mnie głośno i wyraźnie, a ja również nie miałem problemu ze zrozumieniem osób po drugiej stronie.

Na wyposażeniu jest też Dual SIM standby, co oznacza, że korzystając z dwóch numerów musimy zrezygnować z rozbudowy pamięci wewnętrznej. Na dane użytkownika producent przeznaczył 32 GB pamięci wbudowanej, z czego na dane użytkownika pozostaje około 25 GB. Pamięć można dodatkowo rozszerzyć przy pomocy karty microSD. Trochę szkoda, że Tajwańczycy wyposażyli Desire 12s w przestarzały już port microUSB, jednak sporo producentów stosuje jeszcze tego typu rozwiązanie, dlatego też nie uważam tego za wadę.

Podsumowanie

HTC Desire 12s pod względem designu wyróżnia się na tle konkurencji i wygląda po prostu dobrze. Co prawda, lekko przesunięty moduł aparatu głównego wygląda trochę komicznie, ale mimo wszystko testowany smartfon może się podobać. Pochwalić trzeba także za kompaktowe rozmiary, przyzwoitą jakość wykonania oraz dobre działanie czytnika linii papilarnych. Pozytywnie zaskakuje też zarządzanie energią, a co za tym idzie – czasy pracy na jednym ładowaniu. Nie są to może fenomenalne wyniki, ale jak na akumulator o tej pojemności nie jest źle. Miłym dodatkiem są także powiadomienia na wygaszonym ekranie. Dla mniej wymagających użytkowników aparat również powinien być wystarczający. Nie najgorzej wypada też działanie i kultura pracy, choć należy mieć na uwadze, że w czasie korzystania z urządzenia zdarzają się spowolnienia.

Jeśli chodzi o wady, to największym problemem tego urządzenia jest bardzo przeciętny wyświetlacz oraz zbyt niska rozdzielczość ekranu. Minusem dla mnie jest również przestarzałe microUSB oraz jednozakresowe Wi-Fi. Mam jednak cały czas wrażenie, że Desire 12s w cenie wynoszącej aktualnie 849 złotych, kosztuje nieco mniej niż smartfony konkurencji, przez co ciężko będzie temu modelowi odnieść jakikolwiek sukces.

Urządzenie posiada swoje wady i ograniczenia, natomiast jego minusy są dla większości użytkowników błahe i jasno informują, z jakimi oszczędnościami musimy się liczyć. Ostateczną decyzję o zakupie Desire 12s pozostawiam Wam

A co Wy myślicie na temat HTC Desire 12s? Podoba się Wam ten model? Czy zdecydowalibyście się na jego zakup? Dajcie znać w komentarzach!

Our Rating

Jakość wykonania oraz design8
Wyświetlacz7
Aparat 7.7
Akumulator8.3
Oprogramowanie, multimedia i wydajność7.5
Cena/jakość7.5
7.7
Ocena czytelników: (2 Oceny)
7.1