8.2

Xiaomi Mi 8 Lite – recenzja

0

Xiaomi Mi 8 Lite to jeden z najciekawszych smartfonów do ok. 1100 złotych, który może pochwalić się niezłą specyfikacją oraz całkiem ciekawym wyglądem. Czy to jednak wystarczy, aby trafić w gusta klientów? Czy Mi 8 Lite jest smartfonem godnym polecenia? Jak sprawdza się na co dzień? Czy jest to propozycja warta uwagi? Na wszystkie pytania postaram się odpowiedzieć w niniejszej recenzji. Zapraszam zatem do lektury!

Zawartość pudełka i specyfikacja

Czasem zarzucacie nam, że zbyt dużą uwagę poświęcamy opakowaniom, w których dostajemy testowane modele. Poniekąd jest to prawda, ale to właśnie w głównej mierze od pudełka zależy to, jakie jest nasze pierwsze wrażenie w stosunku do smartfona. Xiaomi Mi 8 Lite pod tym względem wypada naprawdę dobrze, gdyż jego pudełko wygląda bardzo ładnie. Przede wszystkim uwagę zwraca kolor, a właściwie gradient, który przechodzi od koloru czerwonego, przez różowy, fioletowy i na niebieskim kończąc. Moim zdaniem wygląda to bardzo ciekawie i poniekąd nawiązuje do gradientowej wersji kolorystycznej, którą otrzymałem do testów. Na frontowej części kartonu ulokowano oznaczenie modelu „8 Lite” oraz logo Mi. Na krawędziach również mamy napis „Mi 8 Lite”, a także oznaczenie informujące, że mamy do czynienia z wersją globalną. Po zdjęciu kolorowego wieka, naszym oczom ukazuje się biały karton, w którym znajduje się etui, kluczyk do tacki, przejściówka z USB typu C na 3.5 jack audio oraz podstawowa dokumentacja. Poniżej znajdziemy jeszcze ładowarkę oraz kabel USB typu C.

Specyfikacja techniczna Xiaomi Mi 8 Lite prezentuje się następująco – smartfon został wyposażony w 6,26-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości Full HD+. Jego sercem jest ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 660 z grafiką Adreno 512, wspierany przez 4 GB pamięci RAM. Na dane użytkownika przeznaczono natomiast 64 GB pamięci wewnętrznej, którą dodatkowo można rozbudować przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności wynoszącej 256 GB. Za jakość zdjęć odpowiada podwójny aparat główny 12 Mpx + 5 Mpx oraz kamerka o rozdzielczości 24 Mpx. Łączność zapewniają następujące moduły: dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, LTE, Bluetooth 5.0, GPS, A-GPS, Glonass oraz port USB typu C. Jest też Dual SIM. Mi 8 Lite pracuje pod kontrolą systemu Android 8.1 Oreo z nakładką MIUI 10 i czerpie energię z akumulatora o pojemności 3350 mAh. Całość ma wymiary 156,4 x 75,8 x 7,5 mm i waży 169 gramów.

Jakość wykonania oraz design

Xiaomi Mi 8 Lite tak na dobrą sprawę niczym się nie wyróżnia na tle smartfonowej konkurencji ze średniej półki cenowej. Jest to bardzo dobrze wykonany model, w którym zastosowano szklane plecki i metalowe ramki. Nie jestem fanem „kolorowych” smartfonów, przez co zawsze wybieram czarną wersję kolorystyczną, ale muszę przyznać, że gradientowe wersje kolorystyczne ostatnimi czasy bardzo przypadły mi do gustu. Dlatego też, bardzo ucieszyłem się jak zobaczyłem, że testowany model przywędrował do mnie w wersji Aurora Blue, która moim zdaniem wygląda naprawdę świetnie. Jak już wspomniałem, obudowa Mi 8 Lite została wykonana ze szkła, przez co posiada kilka wad.

Po pierwsze – palcuje się jak oszalałe, przez co bardzo trudno jest utrzymać urządzenie w czystości. Po drugie – materiał jest podatny na zarysowania, ale muszę odnotować, że po moich testach nie znalazłem żadnych większych zarysowań na tylnym panelu. Jestem jednak świadomy tego, że obudowa może nie wyglądać tak dobrze po kilku latach, a nawet miesiącach codziennego użytkowania. I wreszcie, po trzecie – obudowa jest nieco śliska, przez co smartfon „ucieka” nawet gdy położymy go na stosunkowo prostej powierzchni. Na całe szczęście, wszystkie powyższe wady i zastrzeżenia można całkowicie poprzez nałożenie etui, które producent dorzuca do zestawu. Co prawda, po jego założeniu walory estetyczne ulegają pogorszeniu, ale musimy to jakoś przeboleć, jeśli chcemy, aby nasz smartfon wyglądał jak nowy nawet po dłuższym czasie. Dodatkowo dla użytkownika najważniejsze jest to, że wspomniane etui chroni urządzenie przed uszkodzeniami mechanicznymi.

Patrząc z przodu nie sposób nie zauważyć, że Mi 8 Lite wygląda niemal identycznie jak sporo innych smartfonów z 2018 roku. Na froncie mamy duży wyświetlacz z wycięciem w górnej części, a wokół niego dość wąskie ramki. Do samego notcha nie mam zastrzeżeń, ale pod warunkiem, że ma on „przyzwoite” rozmiary, co w praktyce oznacza, że nie zajmuje on zbyt wiele miejsca. W przypadku testowanego modelu całość wygląda po prostu dobrze i pod tym względem nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń. Choć jest jedna sprawa, która bardzo irytuje mnie w przypadku smartfonów Xiaomi. Wszystko przez to, że przez notcha nie wyświetlają się powiadomienia na górnym pasku. Jednak w sieci jakiś czas temu pojawiły się informacje, które sugerowały, że producent naprawił wspomnianą wadę i po aktualizacji problem powinien zniknąć. Niestety, nie jestem w stanie powiedzieć jak sprawa wygląda na dzień dzisiejszy. W mojej opinii Mi 8 Lite wygląda naprawdę świetnie, a do tego wszystkiego, dzięki obłym krawędziom, dobrze trzyma się go w dłoni. Należy mieć jednak świadomość, że sam smartfon jest dość duży i obsługa go jedną ręką może być trudna, a zwłaszcza dla osób o mniejszych dłoniach. Na minus zaliczam także nieco wystające ponad obudowę aparaty, które nie dość, że łatwo zbierają odciski palców, to jeszcze mogą się po jakimś czasie rysować.

Jeśli chodzi o układ poszczególnych przycisków i portów, to pod tym względem raczej nic nie zaskakuje. Na prawej krawędzi umieszczono przyciski do regulacji głośności oraz włącznik – mają one przyjemny skok i znajdują się w odpowiedniej odległości od siebie. Na lewym boku ulokowano z kolei slot na dwie karty nanoSIM lub na jedną kartę nanoSIM i microSD. Dolna krawędź została zagospodarowana przez port USB typu C, głośnik multimedialny oraz mikrofon. Na przeciwległej krawędzi znajduje się natomiast drugi mikrofon. Do omówienia pozostaje jeszcze front urządzenia. W notchu znajdziemy obiektyw kamerki, głośnik do rozmów, diodę powiadomień oraz zestaw czujników. Tylny panel raczej niczym się nie wyróżnia. Mamy tam obiektywy aparatu głównego, diodę doświetlającą LED, czytnik linii papilarnych, logo Mi oraz kilka napisów i symboli towarowych.

Wyświetlacz

Xiaomi Mi 8 Lite wyposażono w 6,26-calowy wyświetlacz IPS o proporcjach 19:9. Cechuje się on rozdzielczością Full HD+, co przy wspomnianych parametrach daje zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 403 punktów. Taka wartość w praktyce oznacza całkiem niezłą ostrość wyświetlanych czcionek, która jest jak najbardziej akceptowalna i trudno w tym przypadku do czegokolwiek się przyczepić. Nawet przy bliskiej odległości nie można dostrzec poszarpanych krawędzi ikon. Jak już wspomniałem, smartfon posiada cienkie ramki okalające wyświetlacz – z trzech stron mamy stosunkowo wąskie krawędzie, natomiast w górnej części widoczne jest wycięcie, tzw. „notch”, który jednym się podoba, a innym wręcz przeciwnie. Ja osobiście jestem neutralny w tej kwestii i obecność tego typu wycięcia nie przeszkadza mi w żaden sposób. Do notcha można się oczywiście przyzwyczaić w kilka chwil, dlatego też nie uważam jego obecności za wadę. Jest jednak jedna kwestia, w której smartfony Xiaomi z notchem wypadają bardzo negatywnie w porównaniu do konkurencji. Wszystko przez to, że powiadomienia nie pokazują się na pasku znajdującym się obok notcha, co moim zdaniem mocno zmniejsza komfort samego użytkowania.

Co ważne, wycięcie w ekranie można „ukryć”. Wystarczy w ustawieniach znaleźć opcję, która przyciemnia przestrzeń po bokach. Jeśli chodzi o dostosowywanie treści do nietypowych proporcji, to nie ma z tym najmniejszego problemu – większość programów skaluje się automatycznie, natomiast w pozostałej części można zrobić to ręcznie. Mamy tutaj wyświetlacz IPS, który cechuje się całkiem ładnymi kolorami, dobrymi kątami widzenia, a także całkiem niezłym kontrastem. Należy wspomnieć także o jasności – zarówno minimalnej, jak i maksymalnej. W pełnym słońcu nie miałem najmniejszego problemu z dostrzeżeniem treści wyświetlanych na ekranie, natomiast nocą nie odczuwałem żadnego dyskomfortu. Nie zabrakło również czujnika światła, dzięki czemu jasnością ekranu może sterować sama automatyka. W ustawieniach dodatkowo możemy włączyć tryb czytania, który zmienia temperaturę kolorów na cieplejsze, dzięki czemu nasze oczy nie męczą się tak bardzo. Możemy jeszcze edytować wyświetlane kolory i kontrast, a także zmienić rozmiar czcionki, jak i samego ekranu.

Aparat

Testowany model został wyposażony w podwójny aparat główny 12 Mpx f/1.9 + 5 Mpx f/2.0. Jak już wspomniałem wcześniej, na froncie mamy pojedynczą kamerkę do selfie o rozdzielczości 24 Mpx. Do obsługi aparatu producent opracował oczywiście swoją aplikację, która jest przejrzysta i bardzo prosta w obsłudze. Oferuje także pełen wachlarz opcji. W dolnej części mamy dotykowy spust migawki, przycisk rozpoczynający nagrywanie oraz skrót do galerii. Nad wspomnianymi elementami znalazło się miejsce na przełączniki do zmiany trybów. W górnej części możemy natomiast zarządzać diodą LED, włączyć HDR, a także wybrać jeden z kilku filtrów. Do naszej dyspozycji producent oddaje także następujące tryby: automatyczny, panorama, manualny, upiększanie, wideo, samowyzwalacz, Tilt-Shift, poziomica, krajobraz, tryb nocny oraz odcień skóry. Niewątpliwie cieszy obecność trybu profesjonalnego, w którym możemy dostosowywać parametry, takie jak: balans bieli, ostrość, ekspozycja oraz ISO. Producent dorzuca także tryb AI, czyli sztuczną inteligencję, którą możemy wyłączyć w górnej części głównego widoku.

Tak więc, przejdźmy do wspomnianej sztucznej inteligencji. Tryb AI potrafi rozpoznawać fotografowane sceny oraz obiekty. Wszystko po to, aby zdjęcia cechowały się jak najlepszą jakością i były po prostu atrakcyjne dla użytkownika. Jeśli chodzi o jakość zdjęć wykonanych w trybie AI, to jest ona naprawdę niezła.Warto zaznaczyć, że nie zauważyłem aby kolory były mocno podkręcane, co ma bardzo często miejsce w smartfonach Huawei oraz Honor. Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia wykonane w trybie automatycznym (po lewej) oraz zdjęcia wykonane w trybie automatycznym z włączonym AI (po prawej):


Aparaty zastosowane przez producenta w Mi 8 Lite radzą sobie zadowalająco w każdych warunkach oświetleniowych. Jakość zdjęć wykonanych w dzień prezentuje się bardzo dobrze – ilość rejestrowanych szczegółów jest niezła, a rozpiętość tonalna jest zaskakująco dobra. Odwzorowanie kolorów również pozytywnie zaskakuje, gdyż są one naturalne. Niestety, zdjęcia nocne są dla mnie sporym nieporozumieniem. Fotografie wykonane w słabszych warunkach oświetleniowych cechują się kiepskim odwzorowaniem kolorów, a sama szczegółowość oraz ostrość jest krótko mówiąc, drastyczna. Dwa obiektywy umożliwiają wykonywanie fotografii z głębią ostrości. Efekt bokeh jest dobrze widoczny na zdjęciach, a sama funkcja całkiem ładnie „odcina” pierwszy plan od drugiego. Poniżej możecie zobaczyć sporo przykładowych zdjęć:

Jak już wspomniałem, aparat na froncie ma 24 Mpx i całkiem jasny obiektyw. To wszystko sprawia, że przy jego pomocy możemy wykonać dobrze wyglądające selfie, które cechuje się dobrą jakością. Wideo możemy nagrać w maksymalnej rozdzielczości 4K przy 30 klatkach na sekundę. Jest też rozdzielczości Full HD przy 60 klatkach na sekundę oraz przy 30 klatkach na sekundę. Co ważne, cyfrowa stabilizacja obrazu aktywna jest do rozdzielczości Full HD 30 kl./s. Sama jakość nagrań jest akceptowalna – płynność wypada przyzwoicie, podobnie szczegółowość. Jednak zauważyłem, że autofocus w pewnych momentach ma problemy z wyostrzeniem obiektu znajdującego się na pierwszym planie. Jakość nagrań mocno spada, gdy warunki pogodowe się pogarszają, co możecie zauważyć na przykładowych nagraniach:

Akumulator

Xiaomi Mi 8 Lite został wyposażony w akumulator o pojemności 3350 mAh, który teoretycznie w połączeniu ze sporym wyświetlaczem i stosunkowo wydajnym procesorem nie powinien oferować zadowalających czasów pracy. Jak jest jednak w praktyce? Czy Mi 8 Lite potrafi dotrzymać kroku przez jeden pełny dzień z dala od ładowarki?
Przy codziennym, bardziej wymagającym użytkowaniu energii wystarcza na jeden dzień pracy, z czego czas na włączonym ekranie wynosi średnio 4 – 5,5 godziny. Przy umiarkowanym korzystaniu energii wystarcza natomiast na półtorej, a nawet dwa dni pracy. Taki scenariusz pozwala na uzyskanie około 5,5 – 6,5 godziny na włączonym ekranie, a raz udało mi się uzyskać nawet nieco ponad 7 godzin na włączonym ekranie. Czas pracy zależy oczywiście w głównej mierze od jasności wyświetlacza, uruchomionych modułów łączności, a także aplikacji, z których aktualnie korzystamy. Ubytkami energii nie musicie się zbyt mocno martwić, gdyż Mi 8 Lite został wyposażony w technologię szybkiego ładowania Quick Charge 3.0. Pełne naładowanie urządzenia trwa około 120 minut.

Czytnik linii papilarnych oraz rozpoznawanie twarzy

Skaner linii papilarnych został umieszczony z tyłu, znajduje się on tuż pod palcem wskazującym, dzięki czemu po chwyceniu urządzenia nasz palec naturalnie na niego wędruje. Bez problemu można dosięgnąć go niezależnie od tego, w której ręce trzymamy urządzenie. Skaner został umieszczony w wyczuwalnym pod palcem zagłębieniu, więc łatwo go zlokalizować. Sporym plusem jest fakt, że skaner jest cały czas aktywny, co oznacza, że aby z niego skorzystać nie musimy wcześniej wybudzać ekranu. Wystarczy tylko przyłożyć palec do przycisku, a ten niemal natychmiast zostaje odczytany. Sam skaner jest skuteczny i precyzyjny. Bardzo rzadko w czasie testów zdarzało się, aby mój odcisk nie został pozytywnie odczytany. Ogółem jest bardzo dobrze, choć pod względem szybkości brakuje nieco do konkurencji. Skanera dodatkowo możemy wykorzystać do blokady dostępu do aplikacji, co oznacza, że wybrane programy może uruchomić jedynie osoba uprawniona.

Alternatywą dla odcisku palca jest rozpoznawanie twarzy, które w ostatnio testowanych modelach Samsunga działa dość słabo. Za jego działanie odpowiedzialny jest wyłącznie aparat przedni, ale na całe szczęście po zmroku nasza twarz doświetlana jest przez wyświetlacz, co powoduje, że samo działanie po zmroku wypada całkiem pozytywnie. Podobnie jest w dobrych warunkach oświetleniowych – smartfon nie ma wtedy problemu z rozpoznaniem naszej twarzy, jednak sama szybkość działania pozostawia wiele do życzenia. Nie zauważyłem także problemów z odblokowywaniem, gdy trzymamy smartfona po skosie.

Oprogramowanie

Xiaomi Mi 8 Lite pracuje pod kontrolą systemu Android 8.1 Oreo z nakładką MIUI 10. Jeśli chodzi o warstwę wizualną, to już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że spora część nakładki została zaprojektowana od nowa i mocno odświeżona względem MIUI 9. Przede wszystkim w całym interfejsie widoczne jest sporo krągłości, a także przezroczystości. Moim zdaniem całość wygląda po prostu dobrze i pod tym względem nie mam się do czego przyczepić. Sporej przemianie poddano panel powiadomień, który jest według mnie bardziej funkcjonalny. Trochę szkoda, że producent nie postanowił odświeżyć aplikacji aparatu.

W przypadku MIUI 10 dostępne są gesty pełnoekranowe. W odpowiedniej zakładce w ustawieniach możemy włączyć wspomniane gesty i przy okazji przejść krótki tutorial, który pokaże nam, jak z nich korzystać. Mamy cztery dostępne gesty: przesuwając palcem od dołu wyświetlacza do środka, wracamy do ekranu głównego; wykonując ten sam gest, ale dodatkowo przytrzymując palec na środku ekranu, otwieramy zakładkę z ostatnio używanymi aplikacjami; przesuwając palcem od lewej do prawej krawędzi cofamy się o jedno okno; przytrzymując palec na ekranie przełączamy się do ostatnio otwartych aplikacji. W zasadzie, jeśli chodzi o nowe funkcje, to wszystko. Co prawda w interfejsie znajdzie się jeszcze kilka wizualnych zmian, jednak uważam, że nie warto się rozpisywać na ich temat. Sama nakładka została wzbogacona jednak o sporo ciekawych funkcji i rozwiązań:

  • Podwójne stuknięcie, by wybudzić ekran,
  • Możliwość wyboru motywów,
  • Codzienne tapety ekranu – tapety zmieniające się w ustalonym przez nas odstępie czasowym,
  • Druga przestrzeń – dodatkowe konto dla innego użytkownika,
  • Tryb obsługi jedną – do dyspozycji mamy możliwość wyboru, jaką wielkość będzie miała zmniejszona powierzchnia 3,5; 4 czy 4,5 cala. Aby uruchomić tryb należy przesunąć palcem od przycisku Home w lewo lub w prawo,
  • Tryb dziecięcy,
  • Możliwość zmiany rozmiaru siatki ekranu głównego,
  • Klonowanie aplikacje – możemy zduplikować wybrane przez nas aplikacje,
  • Gesty – możemy zdefiniować kilka kombinacji klawiszy lub gestów na ekranie, które będą wywoływały określone akcje: uruchom aparat, zrób zrzut ekranu, uruchom Asystenta Google, wyłącz ekran, włącz latarkę, zamknij aplikację oraz pokaż menu,
  • Słuchawki i efekty – ustawienia, które pozwalają dostosować dźwięk do danych słuchawek. Jest też equalizer, który pozwala polepszyć dźwięk na głośniku,
  • Panel sterowania – jest to aplikacja, z poziomu której możemy zarządzać wydajnością, pamięcią, baterią, a także znajdziemy tam skaner antywirusowy,
  • Aplikacja kompasu,
  • Skaner – preinstalowana aplikacja, która pozwala skanować kody QR oraz dokumenty.

Wydajność

Za pracę tego urządzenia odpowiada ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 660 z Adreno 512 przy współpracy z 4 GB pamięci RAM. Zestaw sprawdza się bardzo dobrze jak na tą półkę cenową. W czasie testów nie zdarzyła się żadna sytuacja, podczas której coś by się zawiesiło, aplikacja zamknęła się bez powodu czy coś najzwyczajniej przymulało. Pod tym względem Xiaomi Mi 8 Lite pozytywnie mnie zaskoczył. Same aplikacje uruchamiają się stosunkowo szybko, ale momentami widać minimalne spowolnienia. Jednak w tej półce cenowej nie możemy oczekiwać fenomenalnej wydajności. Podczas bardzo intensywnego wykorzystywania, przełączania pomiędzy kilkoma ciężkimi grami i aplikacjami apki są często ubijane w tle.

Zastosowany układ graficzny radzi sobie dobrze nawet z bardziej wymagającymi tytułami dostępnymi w Google Play. Bez problemu uruchomimy takie gry jak: Real Racing 3, Asphalt 8 czy też Mortal Kombat X, ale nie zawsze na najwyższych ustawieniach graficznych. Co ważne, nie zauważyłem żeby Mi 8 Lite jakoś przesadnie się grzał. Jedynie podczas dłuższej rozgrywki lub wykonywania bardziej wymagających czynności urządzenia stawało się cieplejsze. Jednak nie są to temperatury, które negatywnie wpływają na komfort korzystania z telefonu. Jeśli interesują Was wyniki uzyskane przez Xiaomi Mi 8 Lite w najpopularniejszych benchmarkach, to zapraszam do przejrzenia galerii znajdującej się poniżej:

Jakość dźwięku

Producent w tym modelu zdecydował się na ulokowanie pojedynczego głośnika na dolnej krawędzi. Taka lokalizacja nie jest najlepsza, gdyż bardzo łatwo jest zasłonić głośnik wewnętrzną stroną dłoni, trzymając go w pozycji poziomej. Jakość dźwięku oceniam pozytywnie, ale raczej bez fajerwerków. Jak na urządzenie z tej półki jest jak najbardziej poprawnie. Po podłączeniu zestawu słuchawkowego natomiast mile się zaskoczyłem, ponieważ jakość dźwięku jest zdecydowanie lepsza niż w przypadku głośnika multimedialnego.

Łączność

Modułom łączności nie można nic zarzucić. Na wyposażeniu mamy dwuzakresowy moduł sieci Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (2.4 GHz i 5 GHz), który w czasie testów nie sprawiał żadnych problemów. Moduł działał bezproblemowo nawet po znacznym oddaleniu się od routera. Nie zabrakło również Bluetooth 5.0, który bez problemu współpracuje z dodatkowymi akcesoriami. Nawigacja przez cały okres testów nie sprawiała problemów – sygnał był łapany bardzo szybko. W czasie testów nie miałem żadnych problemów także z zasięgiem sieci komórkowej, a sama jakość rozmów stała na bardzo wysokim poziomie – rozmówcy słyszeli mnie głośno i wyraźnie, a ja również nie miałem problemu ze zrozumieniem osób po drugiej stronie. Wielu użytkowników ucieszy obecność portu USB typu C, które nie jest standardem w smartfonach Xiaomi z tej półki cenowej, ale również w modelach konkurencji.
Co ważne, w Mi 8 Lite nie zabrakło Dual SIM standby, co oznacza, że korzystając z dwóch numerów musimy zrezygnować z rozbudowy pamięci wewnętrznej o maksymalnie 256 GB. Na całe szczęście, testowany model posiada 64 GB pamięci wbudowanej, której powinno wystarczyć przeciętnemu użytkownikowi. Na nasze dane pozostaje realnie około 50 GB. Warto odnotować, że na sklepowych półkach znaleźć możecie też wersję z 6 GB pamięci RAM, która cechuje się 128 GB pamięci wewnętrznej.

Podsumowanie

Xiaomi Mi 8 Lite ma niemal wszystko to, czego można oczekiwać od smartfona klasy średniej. Urządzenia ma sporo zalet, ale jak zawsze nie obyło się bez wad, które dla jednego użytkownika będą znaczące, a dla drugiego wręcz przeciwnie. Pozwolę sobie zacząć od tego, co spodobało mi się w testowanym modelu. Do tego bez wątpienia trzeba zaliczyć ładną i ciekawie wyglądającą obudowę, która została dobrze wykonana i spasowana. Korzystanie z urządzenia również można zaliczyć do zalet, a wszystko dzięki dobrze działającemu procesorowi Qualcomm Snapdragon 660 i optymalizacji oprogramowania. Pochwalić trzeba również za ładną, spójną i bogatą w funkcje nakładkę MIUI 10. Na plus zaliczam także stosunkowo kompaktowe wymiary, dobre działanie czytnika linii papilarnych oraz niezłe czasy pracy uzyskiwane na jednym ładowaniu urządzenia.

Największą wadą tego urządzenia jest dla mnie brak NFC, co uniemożliwia chociażby wykonywanie płatności zbliżeniowych. Nie każdemu przypadnie do gustu dość sporych rozmiarów wycięcie w ekranie, przez które na górnym pasku nie pojawiają się powiadomienia czy też brak złącza słuchawkowego 3.5 mm. Jako fan mobilnej fotografii, do gustu nie przypadł mi również podwójny aparat główny – w dobrych warunkach pozwala na wykonanie naprawde ładnych zdjęć, ale po zmroku ich jakość drastycznie spada. Jednak mam świadomość, że w tej półce cenowej ciężko znaleźć świetnego fotograficznego smartfona.

Osobiście uważam, że Xiaomi Mi 8 Lite jest jednym z najciekawszych wyborów w tej półce cenowej. A Wy co sądzicie na temat tego modelu? Podzielcie się opiniami w komentarzach!

Our Rating

Jakość wykonania oraz design9
Wyświetlacz8
Aparat 7.5
Akumulator8.5
Oprogramowanie, multimedia i wydajność8
Cena/jakość8
8.2
Ocena czytelników: (0 Oceny)
0