6.8

LG Q7 – recenzja

0

Nie wiem czy pamiętacie, ale LG w ubiegłym roku postanowiło zaprezentować światu model Q6 – smartfona, który był jednym z najgorzej wycenionych modeli 2017 roku. Należy przypomnieć, że sercem urządzenia był „tylko” Snapdragon 435, a ponadto na wyposażeniu zabrakło czytnika linii papilarnych oraz diody powiadomień. I to wszystko zostało wycenione w naszym kraju na 1499 złotych. W następcy tego modelu, czyli w LG Q7 jest nieco lepiej, ale początkowa cena znowu została mocno zawyżona. Jednak smartfony LG mają to do siebie, że już kilka miesięcy po premierze ich cena gwałtownie spada w dół, dzięki czemu testowany dzisiaj model kosztuje aktualnie ok. 1000 złotych, przez co teoretycznie staje się naprawdę ciekawą propozycją w swojej półce cenowej. Jak jest jednak w praktyce? Jak LG Q7 sprawdza się w codziennym użytkowaniu? Co trzeba o nim wiedzieć przed zakupem? Czy warto zainteresować się tym modelem? Wszystkiego dowiecie się z tej recenzji.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Smartfona otrzymałem w czarnym, minimalistycznym pudełku. Na froncie znajdziemy jedynie oznaczenie, które sugeruje z jakim modelem mamy styczność. Z kolei na jednym z boków umieszczono logo producenta. Tak na dobrą sprawę opakowanie nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle konkurencji. Jeśli chodzi o akcesoria, to wszystko zostało tutaj zapakowane z dbałością o szczegóły. W zestawie, prócz telefonu znajdziemy także ładowarkę z odczepianym kablem USB, kluczyk umożliwiający wyjęcie tacki, a także kawałek materiału z logo LG, którym możemy wyczyścić nasze urządzenie.

Jeśli chodzi o specyfikację, to Q7 oferuje 5,5-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości Full HD+ i proporcjach 18:9. Sercem urządzenia jest ośmiordzeniowy procesor MediaTek MT6750S z grafiką Mali-T860 MP2. Zestaw wspierany jest przez 3 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci wewnętrznej, którą dodatkowo można rozbudować przy pomocy karty microSD. Zdjęcia wykonamy przy pomocy pojedynczego aparatu głównego 13 Mpx f/2.2 oraz pojedynczej kamerki 8 Mpx ze światłem f/1.9. Łączność w urządzeniu zapewniają następujące moduły: jednozakresowe Wi-Fi 802.11 b/g/n (2.4 GHz), LTE, Bluetooth 4.2, NFC, GPS, A-GPS, Glonass, Beidou oraz port USB 2.0 typu C. LG Q7 pracuje pod kontrolą systemu Android 8.1 Oreo z nakładką LG i czerpie energię z akumulatora o pojemności 3000 mAh. Całość 143,8 x 69,3 x 8,4 mm i waży 145 gramów.

Jakość wykonania oraz design

Już raczej nikogo nie dziwi, że LG po raz kolejny postanowiło zastosować w swoim średniaku wyświetlacz FullVision. Co ważne, nie mamy tutaj żadnego wycięcia, co pewnie ucieszy sporą grupę użytkowników. Sam front jest bardzo minimalistyczny, co bez wątpienia może się podobać. Wyświetlacz okalają natomiast stosunkowo wąskie ramki. Muszę jednak wspomnieć, że front tego modelu jest bardzo podobny do tego z Galaxy J6, Galaxy A6, Galaxy A6+, itp. Nie ukrywam, że LG Q7 jako całokształt nie zrobił na mnie jakiegoś spektakularnego wrażenia, w czym bezwątpienia nie pomógł sam kolor. Jeśli już przy kolorze jesteśmy, to warto zaznaczyć, że otrzymałem do testów fioletową wersję kolorystyczną lub jak kto woli – lawendową. Smartfon w tej wersji nie wygląda jakoś tragicznie, ale osobiście jestem zwolennikiem raczej „standardowych” kolorów.

Po bliższym przyjrzeniu się obudowie Q7 i wzięciu jej w dłoń można wywnioskować, że zastosowane tworzywo jest słabej jakości. Nie mam zastrzeżeń do urządzeń z tworzywa sztucznego, ale w przypadku testowanego modelu całość wygląda fatalnie. A dodatkowo nie zapominajmy, że telefon kosztuje 1000 złotych, co nie jest małą kwotą, a w tej półce cenowej jakość materiałów w konkurencyjnych modelach wypada znacznie, znacznie lepiej. Tylny panel jest podatny na zbieranie odcisków palców. W dłuższej perspektywie może się też mocno rysować o czym sam się przekonałem – nie wiedzieć kiedy na obudowie mojego egzemplarza pojawiło się sporo rys, które negatywnie wpływają na wizualne aspekty urządzenia. Należy mieć na uwadze, że obudowa Q7 spełnia normę IP68, co oznacza, że jest wodo- i pyłoszczelna. A do tego wszystkiego spełnia też militarną normę odporności – MIL-STD-810G. Urządzenie bardzo dobrze leży w dłoni, a dodatkowo bez większego problemu można go obsługiwać jedną ręką, jednak aby dosięgnąć do każdej krawędzi wyświetlacza, musimy nieco manewrować samym urządzeniem, co z kolei może skutkować wyślizgnięciem się go z rąk.

Rozmieszczenie poszczególnych portów, złączy i przycisków jest raczej standardowe. Na froncie oprócz wyświetlacza mamy też obiektyw kamerki do selfie, zestaw czujników, diodę powiadomień, a także głośnik do rozmów. Z tyłu mamy natomiast pojedynczy aparat główny z diodą doświetlającą, a także czytnik linii papilarnych, logo LG oraz oznaczenie modelu – Q7. Idąc dalej, na prawym boku mamy wyłącznie przycisk power. Lewy bok został z kolei przeznaczony na przyciski do regulacji głośności oraz szufladkę, która skrywa w sobie dwa slot karty nanoSIM. Na górnej umieszczono wyłącznie mikrofon, natomiast na dolnej znajdziemy złącze 3.5 mm jack audio, USB typu C, głośnik multimedialny oraz drugi mikrofon.

Wyświetlacz

LG Q7 został wyposażony w 5,5-calowy wyświetlacz IPS o proporcjach 18:9. Cechuje się on rozdzielczością Full HD+, co przy wspomnianych parametrach daje zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 439 ppi. Taka wartość oznacza, że wyświetlane treści cechują się bardzo dobrą ostrością i czytelnością. Nawet przy bliskiej odległości nie można dostrzec poszarpanych krawędzi ikon. Jeśli chodzi o dostosowywanie treści do nietypowych proporcji, to nie ma z tym najmniejszego problemu – większość programów skaluje się automatycznie, natomiast w pozostałej części można zrobić to ręcznie. Mamy tutaj wyświetlacz IPS, który cechuje się całkiem ładnymi kolorami, dobrymi kątami widzenia, a także całkiem niezłym kontrastem. Należy wspomnieć także o jasności –  zarówno minimalnej, jak i maksymalnej. W pełnym słońcu nie miałem najmniejszego problemu z dostrzeżeniem treści wyświetlanych na ekranie, natomiast nocą nie odczuwałem żadnego dyskomfortu.

W słabszych warunkach oświetleniowych możemy dodatkowo włączyć Tryb czytania, który tak naprawdę jest niczym innym jak filtrem światła niebieskiego. Tryb ten pozwala na bardzo komfortowe korzystanie z urządzenia w nocy, poprzez zmniejszone emitowanie wspomnianego światła niebieskiego. Nie zabrakło również czujnika światła, który w czasie testów nie sprawiał problemów i działał tak jak powinien. W ustawieniach ekranu możemy wyłącznie zmienić rozmiar czcionki, a także jej styl, zmienić kombinację przycisków systemowych, kolor paska i dodatkowo mamy możliwość ich ukrycia. Ponadto użytkownik może jeszcze zmienić rozmiar ekranu.

Aparat

Na wstępie warto zaznaczyć, że w przedziale do 1000 złotych niemal niemożliwe jest znalezienie urządzenia, które pod względem jakości zdjęć zadowoli każdego użytkownika. LG Q7 zdecydowanie nie jest smartfonem, który będzie dobrym wyborem dla fanów mobilnej fotografii. W testowanym modelu umieszczono pojedynczy aparat główny o rozdzielczości 13 Mpx ze światłem f/2.2 i pojedynczą diodą doświetlającą LED. Na przodzie natomiast zastosowano kamerkę 8 Mpx z przysłoną f/2.0. Zacznijmy od aplikacji aparatu, która jest bardzo przejrzysta i przyjazna dla użytkownika. Oferuje ona kilka ciekawych trybów: automatyczny, jedzenie, dopasuj zdjęcie, według wzoru, migawka, siatka, panorama oraz kreator animacji. Jak widzicie, dodatkowych trybów jest całkiem sporo, więc każdy użytkownik powinien znaleźć coś dla siebie. Jest też QLens oraz kilka filtrów, które możemy nałożyć na zdjęcie przed jego zrobieniem.

Jeśli chodzi natomiast o jakość zdjęć, to w słoneczne dni Q7 radzi sobie całkiem nieźle. Fotografie bez wątpienia mogą się podobać, są przyjemne dla oka, jednak sama szczegółowość w wielu przypadkach pozostawia dużo do życzenia. Odwzorowanie barw również nie zachwyca. Sam autofokus działa bardzo sprawnie – bez zająknięcia ustawia ostrość, a kolejne fotografie wykonuje niemal natychmiastowo, jedno po drugim. Gdy światła jest coraz mniej, jakość zdjęć ulega znacznemu pogorszeniu – na fotografiach pojawia się sporo szumów, a szczegółowość znacznie spada, przez co zdjęcia wyglądają po prostu fatalnie. Po zmroku autofokus miewa też problemy z wyostrzaniem obrazu. Przednia kamerka również nie powala jakością zdjęć – przyznam, że jest dość przeciętnie. Poniżej możecie zobaczyć przykładowe zdjęcia:

Wideo możemy nagrać w maksymalnej rozdzielczości Full HD przy 30 klatkach na sekundę. Ponadto do naszej dyspozycji oddano rozdzielczość HD 18:9 przy 30 kl./s. oraz rozdzielczość HD 16:9 przy 30 klatkach na sekundę. Z jakości nagrania oraz dźwięku można być zadowolonym, choć warto mieć na uwadze, że pod tym względem testowany smartfon również nie wypada imponująco. Największe zastrzeżenia mam do pracy autofocusa, który w czasie nagrywania wideo nie potrafi sobie poradzić z wyostrzeniem danego elementu.  Jakość nagrań możecie oczywiście ocenić sami przeglądając poniższą playlistę:

Akumulator

Ogniwo o pojemności 3000 mAh, procesor MediaTek oraz niska rozdzielczość ekranu niemal z automatu mogą sugerować, że smartfon w teorii powinien oferować niezłe czasy pracy na jednym ładowaniu. Jak jest jednak w praktyce? W moich rękach Q7 wytrzymywał średnio dzień lub półtora, z czego na włączonym ekranie od 3,5 do 5 godzin. Najdłużej telefon dotrzymywał mi kroku przy samym Wi-Fi i jasnością ekrany ustawioną mniej-więcej na połowie. Najkrócej natomiast, gdy ustawiłem najwyższą jasność ekranu, uruchomiłem nawigację oraz aplikację Yanosik, a ponadto poprzez Bluetooth miałem połączonego z telefonem Mi Banda 3. W trybie mieszanym bez problemu można osiągnąć od około 4 do 5,5 godziny na włączonym ekranie. Pełne naładowanie urządzenia trwa około 150 minut. Co ważne, Q7 wspiera technologię szybkiego ładowania.

Czytnik linii papilarnych

Skaner linii papilarnych został umieszczony z tyłu, znajduje się on tuż pod palcem wskazującym, dzięki czemu po chwyceniu urządzenia nasz palec naturalnie na niego wędruje. Bez problemu można dosięgnąć go niezależnie od tego, w której ręce trzymamy urządzenie. Skaner został umieszczony w wyczuwalnym pod palcem zagłębieniu. Jednak wspomniana lokalizacja nie każdemu przypadnie do gustu przez fakt, że trudno skorzystać ze skanera w czasie, gdy smartfon umieszczony jest w uchwycie samochodowym lub leży na biurku czy innej, płaskiej powierzchni. Czytnik jest skuteczny i działa prawidłowo w niemal każdej sytuacji – przez cały okres testów tylko kilka razy zdarzyło się, że nie chciał poprawnie odczytać mojego odcisku palca. Skaner działa bez zarzutów – szybkość odblokowywania telefonu jest przyzwoita, niezależnie od tego, pod jakim kątem przyłożymy palec. Czytnik można wykorzystać do blokowania ekranu, jak również do blokowania treści multimedialnych znajdujących się na urządzeniu.

Oprogramowanie

LG Q7 pracuje pod kontrolą systemu Android 8.1 Oreo z nakładką LG. Sama nakładka producenta bardzo przypadła mi do gustu – jest ona przejrzysta i prosta w obsłudze. Co prawda, mocno wpływa na wygląd „czystej” wersji systemu od Google, ale co najważniejsze, całość nie przytłacza użytkownika. Sam interfejs oferuje sporo ciekawych dodatków, funkcji i usług, a telefon przy tym wszystkim nie traci zbyt mocno na szybkości i płynności, która swoją drogą nie zachwyca, ale o tym więcej opowiem w dalszej części recenzji. Pozwolę sobie wymienić i pokrótce opisać wszystkie dostępne funkcje oraz aplikacje przygotowane przez producenta:

  • QuickMemo+ – notatki LG znane z wcześniejszych modeli,
  • Capture+ – notatki na zrzutach ekranu,
  • LG Health – aplikacja monitorująca treningi oraz nasze zdrowie,
  • LG AirDrive – aplikacja umożliwiająca wymianę danych przez kontro LG,
  • Game Tools – tryb dodający funkcje w grach,
  • oszczędzanie danych komórkowych poprzez uniemożliwienie odbierania oraz wysyłania danych w tle,
  • KnockON – podwójne stuknięcie w ekran wybudza urządzenie lub go usypia; funkcja działa wyłącznie na zablokowanym ekranie,
  • tryb nie przeszkadzać,
  • możliwość tworzenia kilku kont użytkowników,
  • Smart Doctor – aplikacja umożliwiająca szybkie zoptymalizowanie działania telefonu oraz diagnozowanie problemów związane z działaniem urządzenia.

Wydajność

Nie wiem co kierowało producentem przy wyborze procesora do urządzenia kosztującego początkowo ponad 1000 złotych, ale wydawać by się mogło, że ktoś w LG robi sobie z nas żarty. W naszym kraju dostępny jest wariant, w którym ulokowano układ MediaTek MT6750. Jest to ośmiordzeniowa jednostka, która składa się z rdzeni Cortex-A53 o taktowaniu 1.5 GHz. Za grafikę odpowiada natomiast układ Mali-T860 MP2. Co ciekawe, ten sam procesor możemy znaleźć w znacznie starszym modelu – LG K10 (2017). Za granicą ten sam model oferowany jest ze Snapdragonem 450, ale nie uważam żeby wspomniany procesor w jakimś stopniu polepszył działanie tego modelu. SoC w tym przypadku wspierany jest przez 3 GB pamięci RAM. Jesteście ciekawi jak całość wypadła w naszych testach?

Przyznam, że nie jest źle, ale jak na urządzenie z tej półki cenowej, to raczej nie ma powodów do zachwytu. W codziennym użytkowaniu smartfon działa poprawnie. Powierzone mu polecenia wykonuje stosunkowo przyzwoicie, jednak o szybkości i płynności w tym przypadku nie ma co wspominać. W pewnych momentach pojawiają się spowolnienia, a sam smartfon lubi sporadycznie się przyciąć. Układ graficzny radzi sobie dobrze, dzięki czemu rozgrywka w znane i lubiane tytuły jest dość komfortowa. Na urządzeniu testowałem gry pokroju Asphalt 8, Real Racing 3, Need For Speed czy też Dead Trigger 2. Warto jednak pamiętać, że zestaw nie należy do najwydajniejszych, przez co przy dużym obciążeniu widoczne są spore spadki płynności.

W czasie testów nie zauważyłem, aby obudowa urządzenia grzała się jako mocno. Przy dłuższej rozgrywce staje się ona jedynie cieplejsza w górnej części. Jeśli jesteście fanami cyferek lub ciekawi Was jak LG Q7 wypada w najpopularniejszych benchmarkach, to zapraszam do przejrzenia poniższej galerii:

Jakość dźwięku

Pojedynczy głośnik multimedialny na dolnej krawędzi to bardzo często spotykane rozwiązanie w smartfonach. Musimy mieć jednak świadomość, że trzymając urządzenie w pozycji panoramicznej podczas grania lub oglądania wideo, bardzo łatwo jest go zasłonić wewnętrzną stroną dłoni. Samą jakość dźwięku oceniam pozytywnie. Na najwyższym ustawieniu głośności dźwięk jest donośny, ale niestety dość płaski i potrafi zlewać się ze sobą. Warto jednak odnotować, że sam dźwięk jest czysty, a głośnik nie charczy, co ma bardzo często miejsce w urządzeniach z tej półki cenowej. Złącze słuchawkowe 3.5 mm jack audio zostało umieszczone na dolnej krawędzi. Co ważne, po podłączeniu słuchawek w ustawieniach możemy aktywować system dźwięku DTS: X 3D Surround Sound z dźwiękiem przestrzennym 7.1. Jeśli chodzi o sam dźwięk na słuchawkach, to jest on jak najbardziej zadowalający i momentami pozytywnie zaskakuje.

Łączność

Do naszej dyspozycji oddano jednozakresowy moduł Wi-Fi 802.11 b/g/n (2.4 GHz). Do jego działania nie mam żadnych zastrzeżeń – moduł działał bezproblemowo nawet po znacznym oddaleniu się od routera, choć czasami zdarzały się sporadyczne zerwania połączenia. Nie zabrakło również Bluetooth 4.2, który bez problemu współpracuje z dodatkowymi akcesoriami. Nawigacja przez cały okres testów nie sprawiała problemów – sygnał był łapany bardzo szybko. Co ważne, nie zabrakło również NFC. W czasie testów nie miałem żadnych problemów także z zasięgiem sieci komórkowej, a sama jakość rozmów stała na bardzo, bardzo wysokim poziomie – przyznam, że pozytywnie się zaskoczyłem, gdyż jakość jest naprawdę dobra. Rozmówcy słyszeli mnie głośno i wyraźnie, a ja również nie miałem problemu ze zrozumieniem osób po drugiej stronie. Smartfon został wyposażony w 32 GB pamięci wbudowanej, z czego na dane użytkownika pozostaje około 21 GB. Pamięć można dodatkowo rozszerzyć przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności wynoszącej 2 TB. Największą wadą dla mnie jest brak dwuzakresowego modułu Wi-Fi.

Podsumowanie

Wiecie co? Mimo, że już od dobrych kilku lat pisze recenzje, to w dalszym ciągu najtrudniej jest mi napisać podsumowanie. Wszystko przez to, że wady, które wypisuje dla większości użytkowników mogą być błahe i poniekąd bezsensu. Dlatego długo zastanawiałem się, jakie wady LG Q7, bo na pierwszy rzut oka ma ich sporo, ale najważniejszą wadą jest chyba cena tego modelu. Umówmy się, że 1000 złotych (1499 złotych w dniu premiery) to zdecydowanie za dużo, jak na to, co oferuje. Wydaje mi się, że wyłącznie cena dyskwalifikuje ten telefon w oczach potencjalnych użytkowników i klientów. Trochę szkoda, że LG po raz kolejny popełniło ten sam błąd. Należy mieć jednak nadzieję, że w przyszłości producent pod tym względem nieco zmieni swoje podejście.

Jeśli chodzi natomiast o zalety, to LG Q7 jest bezwątpienia modelem kompaktowym, który dobrze leży w dłoni, a do tego wizualnie wygląda całkiem przyzwoicie. Co prawda, nie jest to najładniejszy smartfon jakiego miałem okazję testować, ale dla przeciętnego użytkownika taka stylistyka będzie zdecydowanie wystarczająca. Na plus należy zaliczyć jeszcze wodoszczelną i dodatkowo wzmocnioną obudowę. Do tego wszystkiego dochodzi bardzo dobrej jakości dźwięk na słuchawkach, który możemy uzyskać dzięki systemowi DTS: X 3D Surround Sound. W tym momencie mógłbym zakończyć wypisywanie zalet, ale warto jeszcze na plus dodać wyświetlacz o proporcjach 18:9 bez zbędnego wycięcia, akumulator oferujące przyzwoite czasy pracy. Jest też NFC, które nie zawsze występuje w urządzeniach z tej półki cenowej.

Jeśli chodzi o wady, to zaplecze komunikacyjne nie wypada zbyt dobrze, gdyż zabrakło mi dwuzakresowego modułu Wi-Fi. LG Q7 kiepsko wypada pod względem wydajności i płynności działania – w codziennym użytkowaniu widoczne są spowolnienia i przycięcia animacji. Czy warto zakupić Q7? Moim zdaniem nie. Co prawda, cena spadła już do poziomu 999 złotych, jednak nadal uważam, że jest to zbyt wysoka kwota jak na to, co oferuje ten model. Może zbyt krytycznie podchodzę do oceny tego modelu, ale uważam, że jego zakup będzie opłacalny dopiero wtedy, gdy jego cena na sklepowych półkach kształtować się będzie na poziomie 700 – 800 złotych.

A jakie jest Wasze zdanie na temat LG Q7? Też uważacie, że ten model został wyceniony zbyt wysoko? Dajcie znać w komentarzach.

Our Rating

Jakość wykonania oraz design5.5
Wyświetlacz8
Aparat 7
Akumulator8
Oprogramowanie, multimedia i wydajność7.5
Cena/jakość5
6.8
Ocena czytelników: (2 Oceny)
7.4