Huawei Nova 3 – recenzja

0

Chiński gigant w tym roku nie zwalnia tempa ani na moment i na każdym kroku wprowadza do swojej oferty bardzo ciekawe urządzenia. Takim modelem jest Huawei Nova 3, który pod wieloma względami może konkurować nawet z tegorocznymi flagowcami. Smartfon jest bliźniaczo podobny do Huaweia P20 i Honora 10, ale czy to oznacza, że jest to propozycja warta uwagi? Jak telefon sprawdza się w codziennym użytkowaniu? Czy opłaca się go kupić? Na te i wiele innych pytań odpowiem w niniejszej recenzji. Zapraszam do lektury!

Zawartość pudełka i specyfikacja

Samo opakowanie raczej niczym szczególnym się nie wyróżnia. Całość nawiązuje do innych urządzeń producenta, co raczej nikogo nie dziwi. Pudełko zostało wykonane z grubego kartonu i jest w całości białe.  Na jego froncie znajdziemy jedynie logo producenta oraz model urządzenia. Podobne elementy zostały umieszczone na bocznych ściankach opakowania. Jak zawsze w przypadku smartfonów Huawei, wszystko zostało tutaj zapakowane z dbałością o szczegóły. W zestawie, prócz telefonu znajdziemy także ładowarkę z odczepianym kablem USB, kluczyk umożliwiający wyjęcie tacki, zestaw słuchawkowy, etui, a także podstawową dokumentację.

Jeśli chodzi o specyfikację, to otrzymujemy całkiem niezły zestaw. Huawei Nova 3 oferuje 6,3-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości Full HD+ i proporcjach 15,5:9. Jego sercem jest ośmiordzeniowy procesor HiSilicon Kirin 970 z układem graficznym Mali-G72 MP12. Zestaw wspierany jest przez 4 GB pamięci RAM oraz 128 GB pamięci wewnętrznej, którą można rozbudować przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności wynoszącej 256 GB. Za jakość zdjęć odpowiada podwójny aparat główny 16 Mpx + 24 Mpx z przysłoną f/1.8 oraz podwójna kamerka przednia o rozdzielczości 24 Mpx + 2 Mpx ze światłem f/2.0. Łączność w  urządzeniu zapewniają następujące moduły: dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (2.4 GHz i 5 GHz), LTE, Bluetooth 4.2, NFC, GPS, A-GPS, Glonass oraz port USB typu C. Huawei Nova 3 pracuje pod kontrolą systemu Android 8.1 Oreo z nakładką EMUI 8.2 i czerpie energię z akumulatora o pojemności 3750 mAh. Całość ma wymiary 157 x 73,7 x 7,3 mm i waży 166 gramów.

Jakość wykonania oraz design

Huawei Nova 3 nie zaskakuje oryginalną obudową, ale na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że smartfon skierowany jest przede wszystkim dla osób młodych i aktywnych, które cenią sobie nietuzinkowy wygląd i ciekawe rozwiązania. Szczególną uwagę należy poświęcić wersji kolorystycznej, którą miałem okazję testować, a dokładnie rzecz ujmując – Purple Iris, co oznacza, że mamy do czynienia z purpurową obudową. W praktyce szkło mieni się pod różnymi kątami i przechodzi od fioletu do niebieskiego. Jednak w tym przypadku wspomniane kolory są widoczne cały czas, a nie dopiero pod odpowiednim kątem, jak w przypadku testowanego przeze mnie jakiś czas temu Honora 10. Co ważne, ramka urządzenia również została zachowana w niebiesko-fioletowych kolorach i wykonaną ją z błyszczącego aluminium.  

Patrząc z przodu nie sposób odnieść wrażenie, że Nova 3 wygląda jak sporo innych smartfonów z tego roku. Na froncie mamy duży, bo aż 6,3-calowy wyświetlacz z wycięciem, tzw. notchem, a wokół samego ekranu znajdują się stosunkowo wąskie ramki – można rzec, że telefon jakich wiele, ale w ogólnym rozrachunku jestem zdania, że smartfon wygląda naprawdę dobrze i może się podobać wielu użytkownikom. Do samego notcha nie mam zastrzeżeń, ale pod warunkiem, że ma on „przyzwoite” rozmiary, co w praktyce oznacza, że nie zajmuje on zbyt wiele miejsca. W przypadku Nova 3 całość wygląda po prostu dobrze i pod tym względem nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń. Skoro przyjrzeliśmy się frontowi, to przyszedł czas, aby spojrzeć na tył. A mamy tam wystający moduł aparatu, który jest umieszczony pionowo, czyli bardzo podobnie do innych tegorocznych smartfonów – znowu. Co ważne, moduł aparatu wystaje ponad obudowę, ale nie jest to jedyna „konstrukcyjna” wada.

Po pierwsze – materiał, w postaci szkła palcuje się jak oszalały, przez co bardzo trudno jest utrzymać urządzenie w czystości. Po drugie – tworzywo jest podatne na zarysowania, ale muszę odnotować, że po moich testach nie znalazłem żadnych większych zarysowań. Jestem jednak świadomy tego, że obudowa może nie wyglądać tak dobrze po kilku latach, a nawet miesiącach codziennego użytkowania. I wreszcie, po trzecie – obudowa jest nieco śliska, przez co smartfon „ucieka” nawet gdy położymy go na stosunkowo prostej powierzchni. Na całe szczęście, wszystkie powyższe wady i zastrzeżenia czy też wady można „usunąć” poprzez nałożenie etui, które producent dorzuca do zestawu. Co prawda, swoją stylistyką nie powala ono na kolana i psuje nieco wygląd samego urządzenia, ale najważniejsze jest to, że chroni urządzenie przed uszkodzeniami mechanicznymi.

W mojej opinii Nova 3 wygląda świetnie niezależnie od tego, czy założymy etui. Do tego wszystkiego, dzięki obłym krawędziom, dobrze trzyma się go w dłoni. Trzeba jednak mieć świadomość tego, że jest dość duży i obsługa jedną ręką może być utrudniona – zwłaszcza jeśli jesteście osobami o mniejszych dłoniach. Układ poszczególnych elementów, portów i złączy nie zaskakuje i jest raczej standardowy. Na prawym boku mamy przyciski do regulacji głośności i włącznik, na lewym – szufladkę na dwie karty nano sim, z czego jedna jest wymienna ze slotem na kartę microSD. Mamy zatem do czynienia z Dual SIM-em hybrydowym. Na dolnej krawędzi umieszczono port USB typu C, złącze słuchawkowe 3.5 mm jack audio, jeden z mikrofonów oraz głośnik, natomiast u góry mamy niezagospodarowane miejsce.

Z przodu, nad 6,3-calowym ekranem, znajdziemy w notchu dwa obiektywy aparatu przedniego, głośnik do rozmów, zestaw czujników oraz diodę powiadomień. Z tyłu z kolei, umieszczono dwa wystające aparaty z diodą doświetlającą, ulokowany poniżej poziomu obudowy skaner linii papilarnych, a także logo producenta oraz kilka napisów i symboli towarowych. Podsumowując i reasumując, Nova 3 to smartfon naprawdę ładny i wykonany z dbałością o szczegóły i zdecydowanie może się podobać niejednemu użytkownikowi.

Wyświetlacz

Huawei Nova 3 wyposażono w 6,3-calowy wyświetlacz IPS o stosunkowo nietypowych proporcjach 19,5:9. Cechuje się on rozdzielczością Full HD+, co przy wspomnianych parametrach daje zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 409 punktów. Taka wartość w praktyce oznacza całkiem niezłą jakość wyświetlanych czcionek, która jest jak najbardziej akceptowalna i trudno do czegokolwiek się przyczepić pod tym względem. Nawet przy bliskiej odległości nie można dostrzec poszarpanych krawędzi ikon. Jak już wspomniałem, smartfon posiada cienkie ramki okalające wyświetlacz i tak rzeczywiście jest. Z trzech stron mamy naprawdę wąskie krawędzie, natomiast w górnej części widoczne jest wycięcie, tzw. „notch”, który jednym się podoba, a innym wręcz przeciwnie. Ja osobiście jestem neutralny w tej kwestii i obecność tego typu wycięcie nie przeszkadza mi w żaden sposób. Do notcha można się oczywiście przyzwyczaić w kilka chwil.

Co ważne, wycięcie w ekranie można „ukryć”. Wystarczy w  ustawieniach znaleźć opcję, która przyciemnia przestrzeń po bokach. Jeśli chodzi o dostosowywanie treści do nietypowych proporcji, to nie ma z tym najmniejszego problemu – większość programów skaluje się automatycznie, natomiast w pozostałej części można zrobić to ręcznie. Mamy tutaj wyświetlacz IPS, który cechuje się całkiem ładnymi kolorami, dobrymi kątami widzenia, a także całkiem niezłym kontrastem. Należy wspomnieć także o jasności –  zarówno minimalnej, jak i maksymalnej. W pełnym słońcu nie miałem najmniejszego problemu z dostrzeżeniem treści wyświetlanych na ekranie, natomiast nocą nie odczuwałem żadnego dyskomfortu.

W słabszych warunkach oświetleniowych możemy dodatkowo włączyć filtr światła niebieskiego, który pozwala na bardzo komfortowe korzystanie z urządzenia w nocy. Nie zabrakło również czujnika światła, który w czasie testów nie sprawiał problemów i działał tak jak powinien. W ustawieniach ekranu możemy zmienić tryb ekranu oraz rozmiar czcionki. Nie zabrakło też możliwości zmiany temperatury barwowej oraz obniżenia rozdzielczości do HD+. Istnieje również funkcja inteligentnej rozdzielczości, dzięki której rozdzielczość ekranu jest automatycznie zmniejszana w celu zaoszczędzenia energii.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć, że po wyjęciu urządzenia z pudełka jest na nim fabrycznie naklejona folia ochronna, dzięki której zarysowania nie są widoczne na ekranie. Jeśli natomiast chodzi o to, czy folia negatywnie wpływa na ślizg palca, to pod tym względem nie doświadczyłem żadnych niedogodności – ślizg palca jest jak najbardziej odpowiedni.

Aparat

Nova 3 może pochwalić się czterema aparatami – dwoma z tyłu oraz dwoma z przodu. Aparat główny cechuje się matrycami o rozdzielczości 24 Mpx i 16 Mpx. Oba „oczka” mają przysłonę f/1.8 i pojedynczą diodę doświetlającą LED. Warto odnotować, że w tym przypadku jedna matryca jest kolorowa, natomiast druga monochromatyczna. Jak wspomniałem, na froncie również mamy podwójny aparat: 24 Mpx + 2 Mpx z przysłoną f/2., jednak tutaj obie matryce są kolorowe.

Zacznijmy od aplikacji aparatu, która względem wcześniej testowanych modeli została nieco przeprojektowana. W dalszym ciągu jest ona bardzo przejrzysta i przyjazna użytkownikowi. Poruszanie po niej odbywa się przez przechodzenie między ekranami prawo-lewo. Na każdym ekranie mamy osobny tryb, dzięki czemu wystarczy jedynie przesunąć palcem w odpowiednią stronę, aby go uruchomić. Nie musimy już wchodzić w osobną kartę, gdzie dotychczas były dostępne wszystkie tryby, choć warto odnotować, że taka sekcja również się pojawiła, ale siłą rzeczy znajduje się na niej mniej pozycji. Nova 3 oferuje całe mnóstwo trybów, co potencjalnego użytkownika powinno pozytywnie zaskoczyć, a wśród nich bez wątpienia warto wymienić: tryb profesjonalny, zwolnione tempo, tryb nocny, panorama, czarno-białe, malowanie światłem, HDR, tryb poklatkowy, filtr, panorama 3D, znak wodny oraz skanowanie dokumentu. Jak możecie zauważyć, dodatkowych trybów jest całkiem sporo, a to jeszcze nie wszystko, bo producent dorzuca także  tryb AI, czyli sztuczna inteligencja, którą możemy wyłączyć w górnej części głównego widoku.

Tak więc, przejdźmy do wspomnianej sztucznej inteligencji. Tryb AI potrafi rozpoznawać fotografowane sceny oraz obiekty. Wszystko po to, aby zdjęcia cechowały się jak najlepszą jakością i były po prostu atrakcyjne dla użytkownika. Smartfon może to zaoferować dzięki wbudowanemu w procesor Kirin 970 układowi NPU (Neutral Processing Unit), który odpowiada za działanie wspomnianej już sztucznej inteligencji. Producent informuje, że na dzień dzisiejszy algorytmy potrafią rozpoznać 500 różnych scen oraz 22 typy obiektów, dzięki którym smartfon potrafi dobrać jak najlepsze parametry do wykonania zdjęcia. Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia wykonane w trybie automatycznym (po lewej) oraz zdjęcia wykonane w trybie automatycznym z włączonym AI (po prawej):

Jeśli chodzi o jakość zdjęć wykonanych w trybie AI, to jest ona naprawdę niezła. Jednak mam wrażenie, że czasami wspomniany tryb zbyt mocno podkręca kolory, co nieco nienaturalnie wygląda. Samą jakość mogliście ocenić sami przeglądając powyższe zdjęcia. Zestaw stworzony przez producenta radzi sobie zadowalająco w każdych warunkach oświetleniowych. Jakość zdjęć wykonanych w dzień prezentuje się bardzo dobrze – ilość rejestrowanych szczegółów jest niezła, a rozpiętość tonalna jest zaskakująco dobra. Odwzorowanie kolorów również pozytywnie zaskakuje, gdyż są one naturalne. Niestety, zdjęcia nocne nie powalają na kolana. Zdjęcia wykonane w słabszych warunkach oświetleniowych cechują się niezłym odwzorowaniem kolorów, natomiast szczegółowość oraz ostrość pozostawia wiele do życzenia. Poniżej możecie zobaczyć sporo przykładowych zdjęć:

Dwa obiektywy umożliwiają wykonywanie fotografii z głębią ostrości. Efekt bokeh jest dobrze widoczny na zdjęciach, a sama funkcja całkiem ładnie „odcina” pierwszy plan od drugiego. Dodatkowy obiektyw w przypadku Nova 3 pozwala także wykonywać fotografie z dwukrotnym zoomem. Jakość tych zdjęć nie jest najlepsza, ale w ogólnym rozrachunku nie jest źle. Na koniec przyjrzyjmy się przedniej kamerce. A muszę przyznać, że pod tym względem Nova 3 wypada wręcz fenomenalnie. Należy zaznaczyć, że zdjęcia możemy wykonywać z włączonym HDR-em oraz trybem AI. Fotografie cechują się świetną ostrością, bardzo dobrym odwzorowaniem kolorów, a także niezłą szczegółowością. Nie zabrakło do tego trybu portretowego. To wszystko sprawia, że Huawei Nova 3 jest jednym z lepszych smartfonów dla fanów selfie, którego miałem okazję testować.

Wideo możemy nagrywać w maksymalnej rozdzielczości 4K UHD przy 30 klatkach na sekundę. Jest też możliwość nagrywania w „rozciągniętej” rozdzielczości Full HD+ oraz standardowej rozdzielczości Full HD przy 60 i 30 klatkach na sekundę. Ogólna jakość nagrań jest zadowalająca – są one płynne, cechują się prawidłowym odwzorowaniem kolorów, a także szybką i płynną zmianą ekspozycji. Pozytywnie wypada też działanie autofokusa. Jakość nagrań możecie oczywiście ocenić sami, przeglądając poniższą playlistę.

Akumulator

Nie ukrywam, że najbardziej obawiałem się o czasy pracy tego modelu. Wszystko za sprawą tego, że oferuje on duży wyświetlacz i sporo ciekawych funkcji, które poniekąd są energożerne. W praktyce okazało się, że Nova 3 to smartfon, który pozytywnie zaskakuje pod wieloma względami. Nie inaczej jest w tej kwestii.

Przy codziennym, bardziej wymagającym użytkowaniu energii wystarcza na jeden dzień pracy, z czego czas na włączonym ekranie uzyskiwałem średnio 4 – 5,5 godziny. Kilkakrotnie zdarzyło mi się, że korzystałem z Nova 3 na pełnych obrotach. Przy takim scenariuszu jasność wyświetlacza była ustawiona na maksimum, wszystkie podstawowe moduły łączności były włączone, a do tego bez przerwy, przez kilka godzin uruchomiona była nawigacja oraz Spotify. Smartfon przy takim korzystaniu pozwala uzyskać około 3 – 3,5 godziny na włączonym ekranie, co w praktyce oznacza, że dotrzyma nam kroku przez około pół dnia. Przy umiarkowanym korzystaniu energii wystarcza natomiast na półtorej, a nawet dwa dni pracy. Taki scenariusz pozwala na uzyskanie około 5,5 – 6,5 godziny na włączonym ekranie, a raz udało mi się uzyskać nawet nieco ponad 6 godzin na włączonym ekranie. Czas pracy zależy oczywiście w głównej mierze od jasności wyświetlacza, uruchomionych modułów łączności, a także aplikacji, z których aktualnie korzystamy.  

Ubytkami energii nie musicie się zbyt mocno martwić, gdyż Huawei Nova 3 został wyposażony w technologię szybkiego ładowania. Ładowarka dołączona do zestawu potrafi naładować 85% w ciągu godziny, a pełne naładowanie urządzenia trwa natomiast około 80 minut.

Czytnik linii papilarnych oraz rozpoznawanie twarzy

Skaner linii papilarnych został umieszczony z tyłu, znajduje się on tuż pod palcem wskazującym, dzięki czemu po chwyceniu urządzenia nasz palec naturalnie na niego wędruje. Bez problemu można dosięgnąć go niezależnie od tego, w której ręce trzymamy urządzenie. Skaner został umieszczony w wyczuwalnym pod palcem zagłębieniu, więc łatwo go zlokalizować. Czytnik jest cały czas aktywny, co oznacza, że aby odblokować urządzenie wystarczy tylko przyłożyć palec do skanera. Czytnik jest skuteczny i działa prawidłowo w każdej sytuacji – przez cały okres testów nie zdarzyło mi się, aby nie chciał poprawnie odczytać mojego odcisku palca. Skaner działa bez zarzutów – odblokowuje telefon naprawdę szybko, niezależnie od tego, pod jakim kątem przyłożymy palec. Skanera można także wykorzystać do robienia zdjęć, przeglądania ich w galerii, a także wyłączania alarmu. Za pomocą skanera można również zablokować dostęp do wybranych przez nas aplikacji oraz stworzyć Sejf.

Odblokowywanie twarzy w przypadku urządzeń Huawei działa naprawdę dobrze. Takie rozwiązanie jest najwygodniejsze i najszybsze. Po podniesieniu smartfona jego ekran się podświetla, dzięki czemu nie musimy już sami go podświetlać. Rozpoznawanie twarzy działa bardzo sprawnie, niezależnie od warunków oświetleniowych – w dobrych warunkach oświetleniowych nie ma najmniejszego problemu z odblokowaniem urządzenia i działa ono przy każdej próbie. Pod tym względem smartfony Huawei mogą być zaliczane do czołówki, gdyż konkurencja na tym polu nie wypada tak dobrze. Jeśli chodzi o rozpoznawanie twarzy po zmroku, to muszę przyznać, że jest bardzo dobrze – po wzięciu urządzenia do ręki, ekran podświetla się i przechodzi w najmocniejsze podświetlenie, dzięki któremu nasza twarz zostaje oświetlona i kamerka bez większego problemu potrafi rozpoznać naszą twarz.

Oprogramowanie

Huawei P20 Pro pracuje pod kontrolą systemu Android 8.1 Oreo z nakładką EMUI 8.1. Interfejs jest przejrzysty, funkcjonalny i naprawdę przyjemny dla oka, choć wielu osobom może się nie podobać to, że odbiega on mocno od standardowej wersji Androida. Sama nakładka daje nam całe mnóstwo możliwości personalizacji telefonu – wyboru motywu, tapety oraz ikon. Nowością, z którą pierwszy raz miałem styczność w Honorze 10 jest tryb imprezy, który pozwala na połączeniu wielu smartfonów ze sobą, tak aby wszystkie razem tworzyły jeden, wielokanałowy system nagłośnienia. Funkcja całkiem niezła, ale jak dla mnie kompletnie nie przydatna. Interfejs przepełniony jest sporą ilością funkcji, które wbrew wielu opiniom są bardzo przydatne w codziennym użytkowaniu.  Pozwólcie, że nie będę opisywać każdej funkcji z osobna, wymienię jedynie najciekawsze z nich:

  • WiFi+: inteligentne przełączanie pomiędzy WiFi, a danymi komórkowymi,
  • automatyczne włączanie Wi-Fi, gdy znajdziemy się w zasięgu znanej sieci,
  • styl ekranu głównego: standardowy lub klasyczny (z szufladą aplikacji),
  • możliwość zmiany motywów,
  • możliwość zmiany metody wyświetlania powiadomień na pasku – ikona lub cyfra,
  • ochrona przed nękaniem: czarna lista numerów, czarna lista słów kluczowych oraz biała lista numerów,
  • skaner antywirusowy,
  • zaplanowane włączanie i wyłączanie telefonu,
  • tryb prosty,
  • krokomierz,
  • tryb nie przeszkadzać,
  • aplikacja bliźniacza,
  • Game Suite,
  • tryb stacjonarny – używając przejściówki z USB typu C na HDMI możemy podłączyć monitor do urządzenia, co pozwala pracować na smartfonie podobnie jak na Windowsie. Dodatkowo możemy podłączyć myszkę oraz klawiaturę Bluetooth,
  • przycisk wiszący – szybki dostęp do przycisku wstecz, ekranu głównego, ostatnich zadań, a także blokady ekranu i optymalizacji jednym kliknięciem,
  • odwróć urządzenie, aby wyciszyć połączenia przychodzące oraz alarmy,
  • podnieś urządzenie, aby zmniejszyć głośność dzwonka, alarmów i minutnika,
  • przyłóż, gdy otrzymasz połączenie, podnieś telefon do ucha, aby je odebrać,
  • inteligentne zdjęcie ekranu – stuknij dwa razy knykciem w ekran, aby zrobić zrzut ekranu lub zakreśl knykciem zamknięty obszar na ekranie, aby wykonać zrzut części ekranu,
  • rysuj – na zablokowanym ekranie należy narysować knykciem literę, aby uruchomić odpowiednią aplikację,
  • gest podzielonego ekranu – zagiętym palcem należy narysować linię w poprzek ekranu, aby uruchomić tryb podzielonego ekranu,
  • miniaturowy podgląd ekranu – przesuń palcem po pasku nawigacji, aby uruchomić dany tryb,
  • przesuwanie klawiatury,
  • tryb wyłączenia dotyku – ochrona przed przypadkowym uruchomieniem urządzenia w kieszeni.

Wydajność

Testowany model napędzany jest przez procesor HiSilicon Kirin 970, który składa się z ośmiu rdzeni: 4 x ARM Cortex-A73 o częstotliwości taktowania 2.3 GHz i 4 x ARM Cortex-A53 o taktowaniu 1.8 GHz oraz układu graficznego Mali-G72 MP2. Dodatkowo zastosowano tutaj specjalny NPU dla sztucznej inteligencji. SoC wytworzony został w 10 nm procesie litograficznym. Całość wspierana jest przez 4 GB pamięci RAM. Huawei Nova 3 działał przez cały czas tak, jak na urządzenie tej klasy przystało. W codziennym użytkowaniu smartfon jest bardzo szybki. Polecenia wykonywane są błyskawicznie, a spowolnienia nie występują. Urządzenie przez cały okres testów mnie nie zawiódł – szybko uruchamiał aplikacje i przełączał się pomiędzy nimi. Pod względem trzymania aplikacji w RAM-ie również nie mam się do czego przyczepić.

Zastosowany układ graficzny radzi sobie bardzo dobrze nawet z bardziej wymagającymi tytułami dostępnymi w Google Play. Bez problemu uruchomimy takie gry jak: Real Racing 3, Asphalt 8 czy też Mortal Kombat X na najwyższych ustawieniach graficznych. Jedynie co zauważyłem, to Nova 3 bardzo lubi się grzać podczas dłuższej rozgrywki lub bardziej wymagających czynności. Jednak nie są to temperatury, które negatywnie wpłynęłyby na komfort korzystania z telefonu. Jeśli jesteście ciekawi jak Huawei Nova 3 wypada w testach syntetycznych, to poniżej możecie zobaczyć kilka screenów z wynikami z poszczególnych benchmarków:

Jakość dźwięku

Producent w tym modelu zdecydował się na ulokowanie pojedynczego głośnika na dolnej krawędzi. Taka lokalizacja nie jest najlepsza, gdyż bardzo łatwo jest zasłonić głośnik wewnętrzną stroną dłoni, trzymając go w pozycji poziomej. Jakość dźwięku raczej nie zaskakuje – jest po prostu dobrze. Dźwięk jest przyjemnej jakości – nie jest „sztuczny”, a na najgłośniejszym ustawieniu nie charczy, ani nie trzeszczy. Nova 3 nie jest smartfonem muzycznym, ale do okazjonalnego słuchania muzyki w zupełności wystarcza. Cieszy również obecność 3.5 mm jacka audio.  Jakość dźwięku na słuchawkach jest więcej niż zadowalająca.

Łączność

Do naszej dyspozycji oddano dwuzakresowy moduł Wi-Fi (802.11 ac/b/g/n/, 2.4 GHz i 5 GHz). Do jego działania nie mam żadnych zastrzeżeń – moduł działał bezproblemowo nawet po znacznym oddaleniu się od routera. Nie zabrakło również Bluetooth 4.2, który bez problemu współpracuje z dodatkowymi akcesoriami. Jest też NFC, który w czasie testów nie sprawiał najmniejszych problemów. Nawigacja przez cały okres testów nie sprawiała problemów – sygnał był łapany bardzo szybko. W czasie testów nie miałem żadnych problemów także z zasięgiem sieci komórkowej, a sama jakość rozmów stała na bardzo wysokim poziomie – rozmówcy słyszeli mnie głośno i wyraźnie, a ja również nie miałem problemu ze zrozumieniem osób po drugiej stronie. Cieszy również obecność portu USB typu C. Na wyposażeniu znalazł się także Dual SIM, który działa tutaj w trybie standby. Oznacza to, że jedna z kart przestaje być aktywna w momencie, gdy rozpoczniemy połączenie telefoniczne przy wykorzystaniu drugiej z nich. Huawei Nova 3 został wyposażony w 128 GB pamięci wbudowanej, której dla potencjalnego użytkownika pozostaje około 112 GB.

Podsumowanie

Huawei Nova 3 to nowoczesny smartfon, który pod każdym względem spełni wymagania nawet bardziej wymagających użytkowników. Na ten moment smartfon kosztuje około 2000 złotych, co na pierwszy rzut oka może wydawać się kwotą bardzo wysoką. Jednak patrząc realnie, to tak na dobrą sprawę do niewielu rzeczy mogę się przyczepić, co tak naprawdę nie zdarza się zbyt często. Nova 3 posiada świetny design, NFC, USB typu C, niezły czas pracy, 128 GB pamięci wbudowanej oraz Dual SIM. Czyli tak właściwie jest tu wszystko, czego użytkownik mógłby oczekiwać od telefonu z tego segmentu. Przyczepić mogę się jedynie do pojedynczego głośnika mono.

Z drugiej strony w sklepach można znaleźć kilka urządzeń, które są stosunkowo dużą konkurencją dla tego modelu. Osobiście polecam Wam Nova 3 bez większego wahania. Dla mnie jest to model wart waszej uwagi oraz pieniędzy.

A co Wy myślicie o Huawei Nova 3? Kupilibyście go czy lepszym wyborem będzie dla Was flagowiec konkurencji? Czekam na Waszą opinię w komentarzach!

Nasza ocena

Jakość wykonania oraz design9.5
Wyświetlacz9
Aparat 9
Akumulator8.5
Oprogramowanie, multimedia i wydajność9
Cena/jakość9
9
Ocena czytelników: (0 Oceny)
0