7.3

TP-Link Neffos C9A – recenzja

0

W ostatnim czasie miałem okazję testować kilka budżetowych urządzeń. Kolejnym przedstawicielem jednych z najtańszych smartfonów jest Neffos C9A, który może pochwalić się wyświetlaczem o proporcjach 18:9, czytnikiem linii papilarnych, odblokowaniem za pomocą twarzy, a także obsługą gestów. Jednak czy faktycznie jest to propozycja warta uwagi? Jak smartfon sprawdza się w codziennym użytkowaniu? Czy opłaca się go kupić? Na te i inne pytania odpowiem w niniejszej recenzji.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Smartfon oferowany jest w zgrabnym, prostokątnym pudełku. Kolorystyka raczej nie zaskakuje – pudełko jest w większości białe z fioletowymi akcentami. Na froncie opakowania znajdziemy ilustrację przedstawiającą urządzenie, a także model urządzenia. Na tylnej ściance wyszczególniono najważniejsze cechy testowanego modelu. Co ciekawe, po ściągnięciu wieka nie widzimy od razu urządzenia a kartonowe pudełeczko, w którym znajduje się etui, folia ochronna na wyświetlacz oraz podstawowa dokumentacja. W zestawie znajdziemy jeszcze kluczyk do wyjęcia tacki, słuchawki, kabel USB oraz ładowarkę. Jak widzicie, budżetowy smartfon dostarczany jest z nie do końca budżetowym zestawem. Tak na dobrą sprawę, bardzo często flagowe modele nie oferują tylu dodatków, co testowany model. Pod tym względem należy się spory plus dla producenta.

Neffos C9A został wyposażony w 5,45-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości HD+ i proporcjach 18:9. Jego sercem jest czterordzeniowy procesor MediaTek MT6739WW z układem graficznym IMG88XE1PPC. Zestaw wspierany jest przez 2 GB pamięci RAM oraz 16 GB pamięci wbudowanej, którą można rozszerzyć przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności wynoszącej 128 GB. Za jakość zdjęć odpowiada 13 Mpx aparat główny oraz 5 Mpx kamerka przednia. Łączność w urządzeniu zapewniają następujące moduły: jednozakresowe Wi-Fi 802.11 b/g/n (2.4 GHz), LTE, Bluetooth 4.1, GPS, A-GPS, Glonass oraz port microUSB 2.0. Neffos C9A pracuje pod kontrolą systemu Android 8.1 Oreo z nakładką NFUI 8.0 i zasilany jest przez akumulator o pojemności 3020 mAh. Całość ma wymiary 146,50 x 70,90 x 7,30 mm i waży 145 gramów.

Jakość wykonania oraz design

Neffos C9A, jak na urządzenie za 479 złotych wykonany został bardzo dobrze. Jednak zastosowany materiał, czyli plastik, wyraźnie pokazuje, że mamy do czynienia z budżetowym modelem. Co w żaden sposób nie jest wadą i należy mieć świadomość, że tworzywo sztuczne jest stosowane w większości urządzeń z tego segmentu. Zastosowany plastik matowy, cechuje się bardzo dobrą jakością, a ponadto jest bardzo przyjemny w dotyku. Z kolei, ramka imituje aluminium, przez co smartfon, jako całokształt wygląda naprawdę atrakcyjnie. Matowe wykończenie sprawia, że odciski palców nie są tak bardzo widoczne na obudowie. Jeśli obawiacie się o trwałość telefonu i jego wygląd zewnętrzny po dłuższym czasie, to z pewnością ucieszy Was fakt, że producent dorzuca do zestawu etui.

Spasowanie wszystkich elementów jest idealne, a przyciski są prawidłowo osadzone w obudowie, dzięki czemu nie chyboczą się na boki. Wspomnę jeszcze, że C9A dobrze leży w dłoni i przez wzgląd na stosunkowo małe wymiary nie ma problemu z korzystania z urządzenia jedną ręką – osoby z większymi dłońmi nie powinny mieć nawet problemu z sięgnięciem do górnego rzędu ikon.

Jeśli chodzi o ogólny wygląd telefonu, tutaj raczej odbyło się bez niespodzianek. Mamy typowy i poniekąd charakterystyczny design dla smartfonów TP-Link. Nad ekranem został umieszczony głośnik do rozmów, zestaw czujników, dioda powiadomień oraz obiektyw kamerki przedniej, a pod ekranem – logo Neffos. Przyciski do regulacji głośności oraz włącznik znajdziemy na prawym boku, natomiast slot na karty nanoSIM – na lewym. Górna krawędź telefonu została zagospodarowana przez złącze słuchawkowe, dolna natomiast skrywa w sobie port microUSB oraz mikrofon. Z tyłu w oczy rzuca się obiektyw aparatu z diodą LED, otoczony srebrną, ładnie wyglądającą ramką. Na pleckach mamy jeszcze drugi mikrofon, czytnik linii papilarnych, logo Neffos i TP-Link oraz kilka napisów i symboli towarowych.

Wyświetlacz

Wyświetlacz zastosowany w Neffos C9A cechuje się przekątną 5,45” rozdzielczością HD+ i proporcjami 18:9. Wspomniana rozdzielczość w tej półce cenowej raczej nie zaskakuje i jest często stosowana przez producentów. Czy mam jakieś zastrzeżenia? Poniekąd tak, gdyż 1440 x 720 pikseli przy 5,45” przekłada się na zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 295 ppi, co jest wartością całkowicie wystarczającą podczas codziennego użytkowania. Z drugiej jednak strony dostrzeżenie pojedynczych pikseli czy poszarpanych krawędzi czcionek i ikon nie jest zbyt trudne, zwłaszcza, jeśli patrzymy na ekran z bliższej odległości.

 

Do jasności ekranu, zarówno minimalnej, jak i maksymalnej, nie mam żadnych zastrzeżeń – obie wartości pozwalają komfortowo korzystać z telefonu w pełnym słońcu oraz nocą. Oczywiście do naszej dyspozycji został oddany czujnik światła, dzięki któremu regulowanie jasności możemy powierzyć automatyce. Mamy tutaj matrycę IPS, która charakteryzuje się dobrym odwzorowaniem kolorów, niezłym kontrastem, a także przyzwoitymi kątami widzenia. W ustawieniach znajdziemy jedynie tryb ochrony oka, który zmniejsza ilość światła niebieskiego emitowanego przez ekran, aby zmniejszyć zmęczenie oczu. Nie zabrakło również możliwości zmiany rozmiaru czcionki.

Aparat

Zacznijmy od specyfikacji samego aparatu. Główna jednostka to pojedyncza 13 Mpx matryca z przysłoną f/2.2 i autofocusem. Do tego dochodzi jeszcze dioda doświetlająca LED.  Całość możemy obsłużyć przygotowaną przez producenta aplikacją, w której znajdziemy wiele dodatkowych opcji. Jej interfejs nie doczekał się zbyt wielu zmian wizualnych. Tak naprawdę jedyną widoczną zmianą jest kolorystyka. W ustawieniach możemy sterować trybem HDR. Interfejs aplikacji jest bardzo prosty i intuicyjny w obsłudze. Sam układ przycisków jest raczej standardowy. W górnej części głównego widoku znajdziemy różnego typu przyciski. Dodatkowe tryby znajdziemy po przesunięciu palcem w prawo, ale nie spodziewajcie się zbyt wielu funkcji. Do naszej dyspozycji oddano tryb zaawansowany, film, poklatkowy, panorama, monochromatyczny oraz żywność. Jest też możliwość nałożenia na zdjęcie różnego typu filtrów.

Zdjęcia wykonane w dobrych warunkach oświetleniowych cechują się niezłą szczegółowością i zadowalającym odwzorowaniem barw. Ostrość wykonywanych zdjęć  również wypada bardzo dobrze. Jakość zdjęć spada, gdy jest mniej światła, ale w tej półce cenowej raczej nikogo to nie zaskakuje. Zdjęcia nocne charakteryzują się wszechobecnymi szumami, kiepską ostrością i słabym odwzorowaniem kolorów. Warto dodać, że autofokus działa całkiem szybko i ostrzy zdjęcia już z niewielkiej odległości, dzięki czemu można uzyskać ładne rozmycie tła. Selfie możemy wykonać przy pomocy kamerki o rozdzielczości 5 Mpx o kącie widzenia wynoszącym 84 stopnie. Co ważne, mamy tutaj do czynienia z aparatem Softlight z funkcją upiększania twarzy. Do tego dochodzi jeszcze HDR oraz dioda doświetlająca LED. Jeśli chodzi o jakość selfie to jest ona niezła. Na plus należy zaliczyć fakt, że aparat nie ma tendencji do przypalania jasnych scenerii. Nie zachwyca niestety odwzorowanie kolorów, ostrość, a także szczegółowość.

Filmy możemy nagrywać w maksymalnej rozdzielczości Full HD przy 30 klatkach na sekundę. Ich ogólna jakość nie zachwyca, ale cechują się niezłą szczegółowością i płynnością, ale wyłącznie przy dobrym oświetleniu. W gorszych, nocnych warunkach jakość drastycznie spada, a same nagrania pozostawiają wiele do życzenia.

Akumulator

W C9A zastosowano ogniwo o pojemności 3020 mAh, co jest raczej standardem w tego typu urządzeniach. Jednak dzięki dość energooszczędnym komponentom udaje się z niego wycisnąć całkiem dobre wyniki. Podczas mojego, raczej wymagającego użytkowania, smartfon był w stanie spokojnie osiągnąć dzień działania na LTE, z czego na włączonym ekranie 4-6 godzin. Nieraz udało mi się jednak wyciągnąć z akumulatora nieco więcej przy samym Wi-Fi lub w trybie mieszanym. Przy takim scenariuszu uzyskałem niemal dwa pełne dni pracy z dala od ładowarki, co jest raczej rzadko spotykane w smartfonach z ogniwem o takiej pojemności.

Niestety, smartfon nie wspiera szybkiego ładowania, przez co pełny proces ładowania trwa około 150 minut. Co ważne, producent dorzuca również tryb oszczędzania energii, który pozwala użytkownikowi zarządzać procesami w tle oraz wyłączyć synchronizację, przez co można wydłużyć czas pracy. W ustawieniach do naszej dyspozycji oddano dwa tryby pracy: inteligentne oszczędzanie energii oraz zmaksymalizowane oszczędzanie energii. Drugi tryb zmniejsza funkcjonalność urządzenia do minimum i daje dostęp wyłącznie do podstawowych funkcji.

Czytnik linii papilarnych oraz rozpoznawanie twarzy

Czytnik linii papilarnych został w tym modelu ulokowany z tyłu telefonu. Jego lokalizacja to kwestia dyskusyjna, jednak moim zdaniem jest ona dobra, ponieważ trzymając urządzenie w ręce, palec wskazujący naturalnie wędruje na czytnik. Warto dodać, że skaner jest cały czas aktywny, dzięki czemu przed jego użyciem nie musimy podświetlać ekranu urządzenia. Sam czytnik działa przyzwoicie – często nie rozpoznaje odcisku za pierwszym razem, a ułożenie palca trzeba poprawiać. Odblokowanie telefonu zajmuje dość dużo czasu. Fajnie, że producent wyposażył ten model w rozpoznawanie twarzy, ale jego działanie pozostawia wiele do życzenia. Co prawda odblokowanie działa całkiem dokładnie jednak cały proces odblokowywania zajmuje znacznie więcej czasu niż odblokowanie przy użyciu skanera.

Oprogramowanie

Neffos C9A jest pierwszym smartfonem od TP-Link z nakładką NFUI 8.0, którego ma  okazję testować. Wspomniana nakładka bazuje na systemie Android 8.1 Oreo. Całość nieco odbiega od czystego Androida, ale dzięki temu otrzymujemy kilka ciekawych i przydatnych funkcji. Nakładka jest przejrzysta i lekka. Warto dodać, że została ona pozbawiona szufladki z aplikacjami, co moim zdaniem nie jest minusem. Względem wcześniejszej wersji (NFU 7.0) zmieniony został wygląd ikon, belka powiadomień, a także karta z wszystkimi ustawieniami. Z dodatków warto wymienić:

  • tryb nie przeszkadzać,
  • klonowanie aplikacji,
  • gesty nawigacyjne: przesuń w lewo tylko od prawej krawędzi ekranu; przesuń w prawo tylko od lewej krawędzi ekranu; przesuń w kierunku środka ekranu od lewej lub prawej krawędzi ekranu;
  • gesty przy zgaszonym ekranie: dotknij dwukrotnie, aby wybudzić urządzenie; sterowanie przełączaniem utworów; sterowanie statusem muzyki; rysowanie poszczególnych liter uruchamia przypisane do nich aplikacje;
  • wykonywanie zrzutów ekranu za pomocą trzech palców,
  • gesty na czytniku linii papilarnych: gdy ekran jest zablokowany należy przesunąć palcem w dół po czytniku, aby wyświetlić panel powiadomień; w aplikacji aparatu wystarczy nacisnąć i przytrzymać, aby wykonać zdjęcie,
  • przycisk pływający,
  • tryb rękawiczek.

Wydajność

Neffos C9A pracuje na czterordzeniowym procesorze MediaTek MT6739WW. Jak wspomniałem, składa się on z czterech rdzeni Cortex-A53 o maksymalnym taktowaniu na poziomie 1.5 GHz. Zestaw wspierany jest przez układ graficznym PowerVR GE8100 i 2 GB pamięci RAM. Taki zestaw sprawia, że Neffos C9A w codziennym użytkowaniu wypada naprawdę kiepsko. Podczas testów bardzo często występowały przycięcia, a zawieszki widoczne były nawet podczas pisania SMS-ów czy też przewijania pulpitów. Wczytywanie aplikacji trwa bardzo długo, nie wspominając o przełączaniu się pomiędzy nimi. Mam jednak nadzieję, że odpowiednia aktualizacja usunie wspomniane wady. Jeśli jesteście ciekawi wyników uzyskanych przez Neffosa C9A w testach syntetycznych, to zachęcam do przejrzenia galerii poniżej:

Jakość dźwięku

Jak już wspomniałem wcześniej, głośnik został umieszczony nad ekranem. Taka lokalizacja jest dość rzadko stosowana przez producentów, ale tak na dobrą sprawę ma sporo zalet. Przede wszystkim bardzo trudno jest zasłonić głośnik, a tym samym zagłuszyć dźwięk. Głośnik służy zarówno do przeprowadzania rozmów telefonicznych, jak i do odtwarzania dźwięków innych multimediów. Sama jakość dźwięku nie powala – na najwyższym ustawieniu głośności, dźwięk jest płaski i potrafi zlewać się ze sobą. Warto jednak odnotować, że sam dźwięk jest stosunkowo czysty, a głośnik nie charczy, choć czasami też się to zdarzało. Złącze słuchawkowe 3.5 mm jack audio zostało umieszczony na górnej krawędzi. Jeśli chodzi o dźwięk na słuchawkach, to jest on jak najbardziej zadowalający.

Łączność

Do naszej dyspozycji oddano jednozakresowy moduł Wi-Fi 802.11 b,g,n (2.4 GHz). Do jego działania nie mam żadnych zastrzeżeń – moduł działał bezproblemowo nawet po znacznym oddaleniu się od routera. Jest też LTE kategorii 4 i nie zabrakło oczywiście Bluetooth 4.1, który bez problemu współpracuje z dodatkowymi akcesoriami. Mamy również GPS z A-GPS, który w czasie testów nie sprawiał problemów, choć czasem lokalizacja zatrzymywała się i miała problem z dokładnym odnalezieniem naszej pozycji. W czasie testów nie miałem żadnych problemów także z zasięgiem sieci komórkowej, a sama jakość rozmów jest akceptowalna, ale warto odnotować, że mikrofon momentami ma problemy z odszumianiem, natomiast głośnik czasami zniekształca głos.

Na wyposażeniu znalazł się także hybrydowy slot kart SIM. Neffos C9A jest kolejnym urządzeniem, które ma tackę na trzy karty – dwie nanoSIM oraz jedną microSD, którą można wykorzystać do rozszerzenia pamięci wbudowanej o kolejne 128 GB. Co ważne, na dwóch slotach można korzystać z transmisji danych w standardzie 4G. Smartfon ma 16 GB pamięci wbudowanej, z której na dane użytkownika pozostaje około 9 GB. Ponadto jest jeszcze port microUSB 2.0 ze wsparciem dla OTG, co oznacza, ze obsługuje on dodatkowe pamięci masowe w postaci pendrive i innych tego typu rozwiązań.

Podsumowanie

TP-Link Neffos C9A to smartfon stosunkowo tani, który sprawdza się wyłącznie w podstawowych zadaniach i prostych czynnościach. Pozwala zadzwonić, wysłać SMSa, przejrzeć sieć, a także posiedzieć na FB czy też innych portalach społecznościowych. Nieźle wypada jakość wykonania, bo Neffos C9A jest smartfonem całkiem dobrze wykonanym – matowe plecki z tworzywa sztucznego są przyjemne w dotyku, a do tego wszystkiego zostały bardzo dobrze zespolone z resztą obudowy. Ekran jest czytelny nawet w słoneczne dni, co dla mnie jest sporym plusem. Akumulator zastosowany w tym modelu również wypada dobrze – pozwala na jeden dzień pracy, a czasami nawet na dwa dni, ale samo ładowanie trwa zdecydowanie zbyt długo.

Przy pomocy aparatu głównego wykonamy niezłe zdjęcia, ale wyłącznie za dnia. Po zmroku ich jakość mocno spada, jednak należy mieć na uwadze, że wśród urządzeń z tej półki cenowej raczej niemożliwym jest znalezienie telefonu, który wykonuje dobre zdjęcia nocne. Czy to wszystko sprawia, że warto kupić TP-Link Neffos C9A za około 480 złotych? Według mnie to smartfon bardzo sensowny, ale nie pozbawiony kilku wad, które mogą negatywnie wpłynąć na wybór tego modelu.  

A co Wy myślicie na temat Neffosa C9A? Dajcie znać w komentarzach!

Nasza ocena

Jakość wykonania oraz design9
Wyświetlacz8
Aparat 7.5
Akumulator7
Oprogramowanie, multimedia i wydajność5.5
Cena/jakość6.5
7.3
Ocena czytelników: (1 Ocena)
9