Motorola Moto E5 – recenzja

0

Moto E5 to jeden z tańszych modeli z portfolio Motoroli, ale mimo tego, że smartfon nie kosztuje wiele, to jak na swoją cenę, ma całkiem przyzwoite parametry. Co zatem oferuje urządzenie kosztujące 599 złotych? Czy Moto E5 jest warta tych pieniędzy? Jak smartfon sprawdza się w codziennym użytkowaniu? Czy urządzenie jest warte polecenia? Wszystkiego dowiecie się z niniejszej recenzji. Zapraszam do lektury!

Zawartość pudełka i specyfikacja

Motorola Moto E5, podobnie jak inne modele tego producenta, oferowana jest w kolorowym i ciekawie wyglądającym pudełku. Samo opakowanie jest szaro-pomarańczowe, przez co wygląda naprawdę nieźle i dość ładnie. Na jego froncie znajduje się  logo oraz napis Motorola, a także model urządzenia. Po bokach również ulokowano napisy sugerujące jaki dokładnie model znajduje się w środku, a na tyle znajdziemy natomiast wyszczególnione najważniejsze elementy oraz sylwetkę urządzenia w dwóch wersjach kolorystycznych. Całość raczej niczym szczególnym nie zaskakuje i nie odróżnia się zbyt mocno od konkurencji. W zestawie, oprócz urządzenia znajdziemy jeszcze ładowarkę z odczepianym kablem USB,  kluczyk do wyjęcia tacki na karty, podstawową dokumentację, a także etui, które od razu założone jest na urządzenie. Jak widzicie, zestaw nie jest bogaty, jednak od urządzenia z tej półki cenowej nie można oczekiwać zbyt wiele.

Smartfon został wyposażony w 5,7-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości HD+ i proporcjach 18:9. Jego sercem jest czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 425 z układem graficznym Adreno 308. Zestaw wspierany jest przez 2 GB pamięci RAM oraz 16 GB pamięci wbudowanej, którą można rozbudować przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności 256 GB. Za jakość zdjęć odpowiada 13 Mpx aparat główny ze światłem f/2.0 oraz 5 Mpx kamerka przednia. Łączność w urządzeniu zapewniają następujące moduły: jednozakresowe Wi-Fi 802.11 b/g/n (2.4 GHz), LTE, Bluetooth 4.2, GPS, A-GPS, Glonass oraz złącze microUSB 2.0. Urządzenie pracuje pod kontrolą systemu Android 8.0 Oreo i zasilany jest przez akumulator o pojemności 4000 mAh. Całość ma wymiary 154,4 x 72,2 x 8,95 mm i waży 174 gramy.

Jakość wykonania oraz design

Motorola Moto E5 pod względem wzornictwa nawiązuje do innych smartfonów firmy. Jak na dzisiejsze standardy przystało, urządzenie zostało wyposażone w wyświetlacz o proporcjach 18:9, który otoczony jest stosunkowo smukłymi ramkami adekwatnymi do półki cenowej. Moto E5 jak na budżetowca została wykonana całkiem nieźle, ale warto zaznaczyć, że nie mamy tutaj do czynienia z aluminium czy też szkłem. Producent postawił w tym przypadku na tworzywo sztuczne, a dokładnie poliwęglan, który na pierwszy rzut oka imituje metal. Co ważne, tworzywo sztuczne jest matowe, cechuje się bardzo dobrą jakością, a ponadto materiał jest bardzo przyjemny w dotyku. Zastosowany materiał jest także podatny na zarysowania, ale muszę zaznaczyć, że po moich testach nie znalazłem na obudowie żadnych większych zarysowań. Należy mieć jednak świadomość tego, że obudowa po kilku latach, a nawet miesiącach codziennego użytkowania może nie wyglądać tak dobrze.

Warto jeszcze dodać, że front Moto E5 został pokryty wyprofilowanym szkłem Corning Gorilla Glass (2.5D). Fajnym zabiegiem stylistycznym jest umieszczenie logo na skanerze linii papilarnych. Moim zdaniem wygląda to świetnie, a początkowo można odnieść wrażenie, że w zagłębieniu kryje się jedynie wspomniane logo. Jakość wykonania tego modelu oceniam bardzo pozytywnie. Obudowa z tworzywa bardzo ładnie przechodzi i łączy się z metalową ramką oraz szklanym przodem. Spasowanie wszystkich elementów jest idealne, a przyciski są prawidłowo osadzone w obudowie, dzięki czemu nie chyboczą się na boki. Ponadto, smartfon dobrze leży w dłoni, choć zastosowane tworzywo może być nieco śliskie, przez co urządzenie w każdej chwili może wyślizgnąć się z dłoni. Warto wspomnieć również, że obiektyw aparatu w tym modelu wystaje nieco ponad obudowę, co sprawia, że jest narażony na uszkodzenia mechaniczne.

Przyjrzyjmy się jeszcze rozmieszczeniu poszczególnych elementów, portów oraz złączy. Nad taflą wyświetlacza znajdziemy obiektyw kamerki przedniej, diodę doświetlającą LED, zestaw czujników oraz głośnik, który  służy zarówno do rozmów, jak i odtwarzania multimediów. Pod ekranem znajduje się jedynie logo producenta. Z tyłu, na obudowie z kolei, mamy „wysepkę” z obiektywem aparatu głównego i diodą doświetlającą LED. Do tego wszystkiego znajduje się tam jeszcze logo Motoroli. Jeśli chodzi natomiast o zagospodarowanie krawędzi, na prawej mamy przyciski do regulacji głośności oraz włącznik. Na lewym boku umieszczono z kolei slot na dwie karty nanoSIM, zamiennie z microSD. Na górnej krawędzi znajdziemy złącze słuchawkowe 3.5 mm oraz mikrofon, a na dolnej – port microUSB i mikrofon.

Wyświetlacz

W Moto E5 zastosowano wyświetlacz o przekątnej 5,7”, proporcjach 18:9 i rozdzielczości HD+. Takie parametry dają nam zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 282 ppi. Wspomniana wartość poniekąd nie zachwyca, ale w praktyce oznacza, że jakość wyświetlanych czcionek jest akceptowalna i trudno się do czegokolwiek przyczepić. Jeśli chodzi o dostosowywanie treści do rozciągniętych proporcji 18:9, to nie ma z tym najmniejszego problemu – wszystkie aplikacje skalują się automatycznie. Moto E5 została wyposażona w ekran wykonany w technologii IPS. Cechuje się on niezłymi kątami widzenia, całkiem dobrym kontrastem, a także ładnymi kolorami, które przy pewnych scenariuszach wydają się nieco wyblakłe.

Dobrą robotę w tym modelu robi również jasność maksymalna, która pozwala na komfortowe korzystanie z urządzenia w pełnym słońcu, choć mam wrażenie, że flagowe modele konkurencji wypadają pod tym względem nieco lepiej. Jasność minimalna jest natomiast na tyle niska, że nie męczy naszych oczu podczas korzystania z urządzenia w nocy. W smartfonie nie zabrakło oczywiście czujnika światła, który w czasie testów nie sprawiał problemów i działał tak jak powinien. W ustawieniach ekranu możemy zmienić tryb ekranu oraz rozmiar czcionki. Nie zabrakło też możliwości zmiany trybu koloru. Do naszej dyspozycji oddano tryb standardowy oraz jaskrawy. Możemy również zmieniać temperaturę kolorów.

Aparat

Testowany model został wyposażony w 13 Mpx aparat główny ze światłem f/2.0. Jest on dodatkowo wspierany przez laserowy autofokus z detekcją fazy i diodę doświetlającą LED. Aplikacja aparatu jest bardzo intuicyjna i prosta w obsłudze, a zarazem oferuje całkiem sporo funkcji, które w żaden sposób nie przytłaczają użytkownika. Na pierwszym pulpicie mamy dostęp do najważniejszych funkcji – zarządzanie HDR, lampą błyskową, przełączanie się pomiędzy aparatami, czy też dostęp do Google Lens. Mamy również możliwość przełączenia się na jeden z kilku trybów: panorama, zwolnione tempo oraz YouTube na żywo.

Jeszcze jak rozpoczynałem swoją przygodę ze smartfonami, to wymagałem od smartfonów, aby wykonywały dobre zdjęcia w słoneczne dni. Te czasy odeszły już w zapomnienie, ponieważ teraz każdy smartfon, nawet z niskiej półki cenowej przy dobrym świetle wykonuje zadowalającej jakości fotografie. Cechują się one prawidłowym odwzorowaniem kolorów. Pozytywnie zaskakuje również ilość szczegółów, jak i sama ostrość – pod tym względem nie mam żadnych zastrzeżeń. Zdjęcia wykonane w słabszych warunkach oświetleniowych cechują się niezłym odwzorowaniem kolorów, natomiast szczegółowość oraz ostrość pozostawia wiele do życzenia. Na froncie mamy kamerkę o rozdzielczości 5 Mpx ze światłem f/2.0, która dodatkowo wspierana jest przez diodę doświetlającą LED. Jeśli chodzi o jakość selfie to jest ona niezła. Na plus należy zaliczyć, że aparat nie ma tendencji do przypalania jasnych scenerii, co zdarza się bardzo często nawet w znacznie droższych modelach. Nie zachwyca niestety odwzorowanie kolorów, ostrość, a także szczegółowość. Do sporadycznych zdjęć powinno wystarczyć, ale nic więcej nie można oczekiwać od Moto E5 pod tym względem.

Filmy możemy nagrywać w maksymalnej rozdzielczości Full HD przy 30 klatkach na sekundę. Jest też możliwość nagrywania w rozdzielczości HD przy 30 klatkach na sekundę oraz w rozdzielczości VGA przy 30 klatkach na sekundę. Ogólna jakość nagrań jest zadowalająca – są one płynne, cechują się prawidłowym odwzorowaniem kolorów, a także szybką i płynną zmianą ekspozycji. Pozytywnie wypada też działanie autofokusa. Poniżej możecie zobaczyć kilka przykładowych nagrań:

Akumulator

Motorola Moto E5 może pochwalić się akumulatorem o pojemności 4000 mAh, czyli mniejszym o 1000 mAh od testowanej jakiś czas temu Motoroli Moto E5 Plus. Taka pojemność przy stosunkowo energooszczędnych podzespołach może w rezultacie dawać całkiem niezłe czasy pracy. Jak jest jednak w rzeczywistości?

Przyznam, że wręcz wyśmienicie. Podczas typowego użytkowania – głównie korzystając z różnego rodzaju portali społecznościowych, Spotify oraz nawigacji, przy jasności ustawionej w granicach 50% – 70%, smartfon wytrzymywał w moich rękach około 8 godzin na włączonym ekranie. Przy takim scenariuszu, w praktyce smartfon wytrzymuje bez ładowania dwa dni pracy z dala od ładowarki. Przy bardziej wymagającym użytkowaniu czas ten spada do około 7 godzin. Sporadyczne korzystanie z telefonu lub korzystanie przy samym Wi-Fi pozwala uzyskać około 10-11 godzin na włączonym ekranie, co jest wynikiem naprawdę niespotykanym w dzisiejszych smartfonach.

Smartfon pozytywnie mnie zaskoczył pod względem czasu pracy. Warto zaznaczyć, że testowany model został wyposażony w technologię szybkiego ładowania, dzięki czemu naładowanie akumulatora od 0% do 100% trwa około 120 – 130 minut.

Czytnik linii papilarnych

Skaner linii papilarnych został umieszczony z tyłu, znajduje się on tuż pod palcem wskazującym, dzięki czemu po chwyceniu urządzenia nasz palec naturalnie na niego wędruje. Bez problemu można dosięgnąć go niezależnie od tego, w której ręce trzymamy urządzenie, a dodatkowo skaner został umieszczony w wyczuwalnym pod palcami zagłębieniu, więc łatwo go zlokalizować. Czytnik jest cały czas aktywny, co oznacza, że aby odblokować urządzenie wystarczy tylko przyłożyć palec do skanera. Dodatkowo  jest skuteczny i działa prawidłowo w każdej sytuacji – przez cały okres testów nie zdarzyło mi się, aby nie chciał poprawnie odczytać mojego odcisku palca. Skaner działa bez zarzutów – odblokowuje telefon naprawdę szybko, niezależnie od tego, pod jakim kątem przyłożymy palec. Skanera dodatkowo możemy wykorzystać do autoryzacji zakupów, a także aby uzyskać dostęp do aplikacji.

Oprogramowanie

Motorola Moto E5 pracuje w oparciu o Androida w wersji 8.0 Oreo. Jeśli chodzi o samą warstwę stylistyczną i funkcjonalną, to tutaj niestety zbyt wielu funkcji i dodatkowych usprawnień nie znajdziemy, ale nie uważam tego za wadę. „Czysta” wersja systemu jest przejrzysta i nie posiada ogromnej ilości funkcji, z których i tak duża część użytkowników nie korzysta. Urządzenia Motoroli przyzwyczaiły już nas do tego, że na ich pokładzie znajduje się aplikacja Moto, która dzieli się na cztery sekcje: Moto Key, akcje gestów Moto, wyświetlacz Moto oraz polecenia głosowe Moto. Poniżej postaram się mniej więcej opisać każdą funkcję:

  • Akcje gestów Moto: zrzut ekranu trzema palcami; przesuń i zmniejsz ekran; podnieś, aby wyłączyć dzwonek; odwróć, aby przejść w tryb Nie przeszkadzać,
  • Wyświetlacz Moto: ekran nocny – ekran automatycznie zmienia tony na cieplejsze, aby nie męczyć naszego wzroku (coś na wzór filtra światła niebieskiego); Uważny ekran – ekran pozostaje włączony przez cały czas, gdy na niego patrzymy; Wyświetlacz Moto – na wyłączonym ekranie pojawiają się energooszczędne.

Wydajność

Pod obudową Moto E5 znalazł się czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 425 z układem graficznym Adreno 505 . Zestaw współpracuje z 2 GB pamięci RAM oraz wspomnianym już Androidem 8.0 Oreo. Mamy tutaj zestaw niemal identyczny, jak w Moto E5 Plus. Jedyną różnicą jest mniejsza ilość pamięci RAM, ale czy wpływa to negatywnie na wydajność tego modelu?

Jak dla mnie, zdecydowanie nie. Jasne, zgadzam się z tym, że nie jest to smartfon, który może pochwalić się świetnymi wynikami osiąganymi w testach syntetycznych, nie należy również do grupy urządzeń najszybciej otwierających aplikacje. Decydując się na Moto E5 musimy mieć świadomość, że smartfon nie jest demonem szybkości i samo przełączanie się pomiędzy aplikacjami trwa dość długo. Motorola Moto E5 jest smartfonem, który po prostu działa. Należy też wspomnieć o wielozadaniowości, która w tym modelu wypada kiepsko. Możemy zostawić uruchomionych kilka programów. Z wymagającymi grami testowany model radzi sobie raczej kiepsko, ale nie ma problemu z uruchomieniem gier pokroju Real Racing 3, czy też Asphalt 8 Airborne na nieco niższych ustawieniach graficznych. Jednak sama rozgrywka nie należy do przyjemności. Jedynie co zauważyłem, to fakt, że smartfon lubi się grzać podczas dłuższej rozgrywki lub bardziej wymagających czynności. Jednak nie są to temperatury, które negatywnie wpłynęłyby na komfort korzystania z telefonu. Poniżej możecie zobaczyć wyniki z poszczególnych benchmarków.

Jakość dźwięku

Jak już wspomniałem wcześniej, głośnik został umieszczony nad ekranem. Taka lokalizacja jest dość rzadko stosowana przez producentów, ale tak na dobrą sprawę ma sporo zalet. Przede wszystkim bardzo trudno jest zasłonić głośnik, a tym samym zagłuszyć dźwięk. Głośnik służy zarówno do przeprowadzania rozmów telefonicznych, jak i do odtwarzania dźwięków innych multimediów. Sama jakość dźwięku nie powala, ale jak na urządzenie z tej półki cenowej nie jest źle. Na najwyższym ustawieniu głośności, dźwięk jest dość płaski i potrafi zlewać się ze sobą. Warto jednak odnotować, że sam dźwięk jest czysty, a głośnik nie charczy, co ma bardzo często miejsce w urządzeniach z niskiej średniej półki. Złącze słuchawkowe 3.5 mm jack audio zostało umieszczony na górnej krawędzi. Jeśli chodzi o dźwięk na słuchawkach, to jest on jak najbardziej zadowalający.

Łączność

Do naszej dyspozycji oddano jednozakresowy moduł Wi-Fi 802.11 a/b/g/n (2.4 GHz). Trochę szkoda, że zabrakło pasma 5 GHz, ale do samego działania modułu nie mam żadnych zastrzeżeń –  działa bezproblemowo nawet po oddaleniu się od routera. Nie zabrakło również Bluetooth 4.2, który bez problemu współpracuje z dodatkowymi akcesoriami. Nawigacja przez cały okres testów nie sprawiała problemów – sygnał był łapany bardzo szybko. W czasie testów nie miałem żadnych problemów także z zasięgiem sieci komórkowej, a sama jakość rozmów stała na bardzo wysokim poziomie – rozmówcy słyszeli mnie głośno i wyraźnie, a ja również nie miałem problemu ze zrozumieniem osób po drugiej stronie.

Na wyposażeniu znalazł się również hybrydowy slot kart SIM, dzięki któremu możemy korzystać z dwóch kart SIM (nanoSIM + nanoSIM lub microSD + nanoSIM). W tym przypadku mamy więc do czynienia z Dual SIM standby. Jeśli korzystamy z dwóch kart SIM, to warto pamiętać, że tylko na jednym slocie można wykorzystać w pełni możliwości transmisji danych, z kolei druga karta obsługuje tylko komunikację głosową. Smartfon został wyposażony w 16 GB pamięci wbudowanej, z czego na dane użytkownika pozostaje około 10,9 GB. Pamięć można dodatkowo rozszerzyć przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności wynoszącej 256 GB. Jedynym minusem jest brak NFC, ale w tej półce cenowej bardzo rzadko producenci stosują ten moduł. Nie każdemu przypadnie też do gustu port microUSB 2.0.

Podsumowanie

Przyszedł czas na końcową ocenę Moto E5. Po kilku tygodniach spędzonych z tym modelem, podczas których używałem go jako głównego smartfona i muszę przyznać, że przypadł mi do gustu, co tak na dobrą sprawę bardzo mnie nie dziwi, gdyż urządzenia Motoroli zawsze miło wspominam.

Przede wszystkim warto mieć na uwadze, że Moto E5 jest wykonana z dobrej jakości tworzywa sztucznego, a spasowanie poszczególnych elementów nie pozostawia wiele do życzenia. Ekran również wypada nieźle – oferuje przyzwoite kolory, ale przede wszystkim jest czytelny nawet w bardzo słoneczne dni. Na minus można zaliczyć „tylko” rozdzielczość HD+, ale dla typowego zjadacza chleba nie jest to powód, dla którego nie warto kupować tego modelu. Z redaktorskiego obowiązku musiałem o tym wspomnieć. Fenomenalnie wypada akumulator o pojemności 4000 mAh, który oferuje ponadprzeciętne czasy pracy, co w przypadku testowanych przeze mnie w ostatnim czasie smartfonów, było wyłącznie marzeniem. Przy pomocy aparatu głównego wykonamy niezłe fotografie, ale wyłącznie w ciągu dnia. Nie mogę się również przyczepić do jakości rozmów oraz działania czytnika linii papilarnych.

Czy warto kupić Moto E5 za 599 złotych? Według mnie tak. Jest to bardzo ciekawy smartfon oferujące niezłe podzespoły. Posiada on jednak kilka wad, a w swojej półce cenowej ma kilku poważnych konkurentów. Osobiście jednak mogę polecić Wam Motorolę Moto E5 z czystym sumieniem.

Dajcie znać w komentarzach jakie jest Wasze zdanie na temat Motoroli Moto E5!

Nasza ocena

Jakość wykonania oraz design8.5
Wyświetlacz7.5
Aparat 7
Akumulator9
Oprogramowanie, multimedia i wydajność8
Cena/jakość8
8
Ocena czytelników: (0 Oceny)
0