Samsung Galaxy Watch – recenzja

0
samsung galaxy watch

W ostatnim czasie ciężko było znaleźć na rynku mobilnych technologii nowości związane ze smartwatchami. Owszem pojawiają się od czasu do czasu pojedyncze premiery, ale nadal brakuje większych nowości. Zazwyczaj odbywają się one przy okazji debiutów flagowych modeli smartfonów. Właśnie testowany Galaxy Watch miał premierę przy okazji Galaxy Note 9. Jak się sprawuje najnowsze urządzenie od koreańskiego producenta po drobnej zmianie nazwy?

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Pudełko jak pudełko. Zostało zachowane w ciemnej kolorystyce podobnie jak od poprzednich urządzeń koreańskiego producenta. W środku znajdziemy jedynie najbardziej podstawowe elementy. Tak właściwie ładowarkę indukcyjną, a także drugi zapasowy pasek (mamy w zestawie dwa o rozmiarach S i L). W zestawie nie znajdziemy żadnych innych dodatków czy elementów związanych z zegarkiem.

W przypadku specyfikacji to otrzymujemy duży 1,3 calowy wyświetlacz, który pracuje z rozdzielczością 360×360. Sercem urządzenia jest dwurdzeniowa jednostka Samsunga czyli Exynos 9110 o taktowaniu 1,15 GHz. Do tego dochodzi 1,5 GB pamięci operacyjnej RAM, a także 4 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Mamy również NFC, Bluetooth, wsparcie dla certyfikatu IP68 i odpornością na poziomie 5 ATM. Jak całość sprawuje się w praktyce przekonacie się czytając pełną recenzję Samsung Galaxy Watch.

Jakość wykonania oraz design

Pierwsze co rzuca się w oczy w przypadku Galaxy Watch to jego rozmiar. Otrzymałem na czas testów wersję męską o średnicy koperty bagatela 46 mm. Na mojej niezbyt dużej ręce zegarek wyglądał mocno topornie i powiem szczerze, że jeśli szykujecie się na zakup Galaxy Watch musicie wziąć ten aspekt pod uwagę. Samsung w przypadku designu urządzenia zdecydował się na połączenie sportowego charakteru z elegancją. Zegarek może się podobać choć jak wspomniałem wcześniej jest naprawdę potężny. Dodatkowo jego grubość również zwiększa efekt masywności. Miałem okazję testować wersję z czarno srebrną, która osobiście przypadła mi do gustu. W zestawie mamy dwa gumowe paski w standardowym kolorze. Smartwatch wygodnie się nosi, choć po dłuższym czasie może nam nieco ciążyć. Podobnie jak w poprzednich generacja urządzeń z logiem Samsunga, tak i tutaj mamy ruchomą kopertę dzięki której możemy w prosty sposób nawigować po całym systemie. Warto też nadmienić, że zegarek spełnia normę IP68 oraz może wytrzymać ciśnienie na poziomie 5 ATM. Dzięki czemu nie musimy się bać o stan zegarka nawet przy większym zanurzeniu czy ekstremalnych sportach.

Od frontu otrzymujemy okrągły 1,3 calowy wyświetlacz oraz wokół niego ruchomą kopertę. W przypadku plecków mamy pulsometr i tyle. Koreańczycy jeszcze dwa elementy umieścili na prawej krawędzi zegarka – fizyczne klawisze. Jeden służy do co cofania drugi do powrotu do ekranu głównego. W przypadku tych klawiszy nie mam zastrzeżeń. Działają one szybko, skok jest przyjemny oraz wygodnie się z nich korzysta.

Ekran

Samsung przy okazji zaimplementował ekran o przekątnej 1,3 cala, który pracować będzie w maksymalnej rozdzielczości 360×360 pikseli. Dodatkowo został on wykonany w technologii AMOLED. Całość w praktyce sprawdza się bardzo dobrze. Bowiem mamy duży wyświetlacz, z którego po prostu wygodnie się korzysta. Po drugie wysoka rozdzielczość i dobrze odwzorowane kolory sprawiają, że obraz jest czytelny. W przypadku reakcji na dotyk również nie mam zastrzeżeń. Całość działa bez zarzutów. Dodatkowo jak to bywa w przypadku smartfonów, producent zdecydował się na implementację dodatkowego szkła ochronnego Gorilla Glass, dzięki czemu możemy nie martwić się o wszelkie zarysowania i otarcia smartwatcha.

Bateria

W przypadku Galaxy Watch mamy ogniwo o pojemności 472 mAh, co jak na standardy smartwatchowe jest naprawdę dobrym wynikiem. Jaka jest kultura działania zegarka na jednym ładowaniu? Zakładając, że korzystamy z zegarka dosyć intensywnie to około 5 dni jest realnym wynikiem, gdy jednak nie będzie on podłączony do telefonu przez Bluetooth możemy ten czas wydłużyć do około 8 dni. Są to wyniki naprawdę bardzo dobre. Do tej pory często trzeba było ładować urządzenie niemal codziennie. W przypadku Galaxy Watch mamy ładowarkę indukcyjną z podstawką, która niestety nie ładuje zbyt szybko. Cały proces od 0 do 100% trwa około 2,5 godziny, co przy założeniu niezbyt dużego ogniwa wydaje się wręcz ślamazarnym tempem. Szkoda, że Samsung nie zdecydował się na dodanie technologii szybkiego ładowania indukcyjnego, wówczas czas ten mógłby zostać skrócony do około 30-45 minut.

Oprogramowanie

Zegarek działa na autorskim systemie koreańskiego producenta czyli Tizen. Pod względem oprogramowania Samsung niewiele zmienił. Całość opiera się na ruchomej kopercie, którą obracamy i poruszamy się po odpowiednich menusach w zegarku. Rozwiązanie już wcześniej przypadło mi do gustu. Jest proste i wygodne. Większość elementów menu jest rozłożona na planie koła, dzięki czemu poruszanie się po nich jest praktyczne. Jakie możliwości daje nam zegarek? Całkiem spore, bowiem od czasu debiutu ilość aplikacji się zwiększyła, choć nie ma jeszcze pełnej gamy możliwości. Mamy oczywiście pulsometr, dzięki któremu możemy badać nasze tętno. Dodatkowo aplikacja S Health zlicza ilość kroków, spalonych kalorii, a także przebyty dystans. Dzięki barometrowi możemy poznać aktualne ciśnienie atmosferyczne i wysokość nad poziomem morza. Mamy również aplikację do słuchania muzyki, możemy zarówno przesłać muzykę do zegarka. Wówczas całość jest znacznie bardziej autonomiczna, ale równie dobrze słuchać jej bezpośrednio z telefonu i sterować nią przy pomocy zegarka. Mamy jeszcze możliwość sterowania prezentacją multimedialną, przeglądania najnowszych newsów i powiadomień z telefonu. Całość daje spore możliwości choć nadal brakuje mi takiej dowolności jaką daje system amerykańskiego giganta z Mountain View-  Wear OS.

Łączność

Do naszej dyspozycji koreański producent oddał całkiem pokaźny zestaw modułów łączności bezprzewodowej. Mamy Bluetooth, NFC, Wi-Fi, a wielu również ucieszy GPS oraz Glonass. Cały pakiet jest naprawdę wystarczający. Warto wspomnieć o jednym. Mimo iż mamy NFC to nie mamy kompatybilnej aplikacji z Google Pay dla zegarka, więc płacenie przy użyciu Galaxy Watch w Polsce odpada. Dzięki GPS i Glonass mamy również całą gamę możliwości jeśli chodzi o autonomiczność zegarka. Na trening nie musimy brać już smartfona wystarczy zegarek a przy tym będziemy mieć dokładny przebieg naszej trasy. Całość działa bez zarzutów. Nie miałem problemów w czasie testów z zrywaniem połączenia czy innymi problemami technicznymi.

Podsumowanie

Galaxy Watch to udane urządzenie, które powinno spodobać się wielu użytkowników. Mamy ciekawy design, dobre oprogramowanie i sposób poruszenia się po menu przy pomocy ruchomej koperty, ale z drugiej strony całość może być nieco za duża dla mniejszej ręki (choć tutaj rozwiązaniem jest zakup mniejszej wersji o średnicy koperty 42 mm) i brak możliwości płacenia przy użyciu płatności zbliżeniowych. Na koniec cena – Samsung Galaxy Watch nie należy do najtańszych zabawek jego koszt aktualnie to około 1300 zł, więc całkiem sporo.