Sony Xperia XZ3 recenzja

0
sony xperia xz3

Sony swoje flagowce wydaje raz na pół roku, a czasem i częściej. Nie tak dawno bowiem na targach IFA japoński producent zaprezentował światu kolejny model z najwyższej półki – Sony Xperia XZ3. Tym razem Japończycy zdecydowali się na większe zmiany jeśli chodzi o design i kilka innych nowości. Czy to wystarczy by najnowsze urządzenie Sony miało szanse w konfrontacji z innymi flagowcami? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Pudełko niczym szczególnym się nie wyróżnia. Zostało zachowane w jasnoszarej kolorystyce, wykonane z grubego kartonu. Jednak znacznie ważniejszy jest zestaw, który znajdziemy w środku. Jakie elementy zostały umieszczone w środku? Przede wszystkim telefon. Do tego dochodzi jeszcze ładowarka z odczepialnym kablem USB typu C (niestety nie wspiera ona technologii szybkiego ładowania), przejściówka USB typu C do minijack 3,5 mm ( nie uświadczymy minijacka w tym modelu Sony). W zestawie nie znajdziemy ani prostego etui, ani też podstawowych słuchawek dokanałowych, co akurat można zaliczyć na minus.

Jeśli chodzi o specyfikację to otrzymujemy aktualnie najmocniejsze podzespoły. Sercem Sony Xperia XZ3 jest układ Qualcomma czyli Snapdragon 845 wraz z 4 GB pamięci operacyjnej RAM, a także 64 GB wbudowanej pamięci. Reszta specyfikacji to duży 6 calowy wyświetlacz, który pracuje w maksymalnej rozdzielczości 1440×2880 pikseli. Do tego dochodzi pojedynczy główny aparat o matrycy 19 Mpx, i przedni 13 Mpx. Pełną specyfikację urządzenia znajdziecie w tabelce poniżej.

sony xperia xz3 specyfikacja

Design oraz jakość wykonania

Sony odkąd pamiętam korzysta z niemal identycznego designu. Od wielu, wielu lat w tym kontekście niewiele się zmieniło. Owszem pojawiło się trochę nowości w postaci krągłości, obłych krawędzi, ale ogólne założenia nie zmieniły się w ogóle. Po tylu latach liczyłem, że Sony postara się odmienić design swoich telefonów i postawi na coś nowszego. Odświeży w większym stopniu swoje telefony. Tutaj zmiany są, ale niestety nie są one rewolucyjne. Krawędzie urządzenia są jeszcze bardziej obłe i zaokrąglone. Do tego mamy zakrzywiony delikatnie wyświetlacz, a plecki urządzenia są również delikatnie wyprofilowane. Całość przypomina mi nieco design telefonów Samsunga sprzed kilku lat, gdzie wówczas śmiano się, że ich smartfony przypominają mydelniczki. W przypadku tego modelu widać pewien pierwiastek, który może się podobać lub nie. Osobiście odświeżony design japońskiego producenta nie do końca mi odpowiada. Przez wszystkie te obłości problem jest również z pewnym chwytem telefonu. Nie mówiąc już o śliskości plecków i ich profilu, który sprawia, że telefon niemal sam „chodzi” po biurku i trzeba uważać by z niego się nie zsunął. Druga sprawa to nadal duży podbródek telefonu. Spokojnie o centymetr można byłoby pomniejszyć telefon, przez co gabarytowo Sony Xperia XZ3 jest całkiem spora w porównaniu do innych modeli o podobnych wyświetlaczach.

Od frontu otrzymujemy 6 calowy wyświetlacz, który jako nowość proponuje nam zakrzywione krawędzie. Pod ekranem znajdziemy jedynie logo Sony, a także jeden z krawędziowych głośników multimedialnych. Nad wyświetlaczem mamy z kolei głośnik do rozmów, który też pełni funkcje multimedialnego, a także przedni obiektyw aparatu oraz zestaw czujników. Najwięcej elementów umieszczono jak zwykle na krawędziach urządzenia. Na prawej idąc od góry mamy dłuższy klawisz służący regulacji głośności, nieco niżej klawisz power, a także przycisk spustu migawki aparatu. Ten ostatni element jest mocno zapomniany przez producentów. Sony na nasze szczęście nadal go implementuje co akurat fanom fotografii powinno pomóc w robieniu zdjęć. Inna sprawa to ergonomia klawiszy fizycznych. Są one dosyć wąskie i trzeba się przyzwyczaić do takiego rozwiązania. Dolna krawędź to wyjście USB typu C, a także jeden z mikrofonów. Vis a vis mamy drugi z mikrofonów, slot na kartę pamięci i kartę SIM. Co ważne w przeciwieństwie do innych producentów tutaj nie musimy mieć dodatkowego kluczyka do wyciągnięcia tacki. Wystarczy ją wysunąć i mamy do niej prosty dostęp. Plecki urządzenia to dioda doświetlająca LED, główny obiektyw aparatu, a także czytnik linii papilarnych. Ten ostatni element został położony niżej przez co często przy codziennym korzystaniu z czytnika nakładałem palec na obiektyw aparatu, zamiast na czytnik. Ułożenie palca jest niezbyt naturalne, gdy szukamy czytnika nie patrząc bezpośrednio na urządzenie.

Ekran

Najwięcej nowości japoński producent zaimplementował w przypadku ekranu. Po pierwsze otrzymujemy nowy rodzaj ekranu. Po raz pierwszy jest to ekran typu OLED wspierający technologię HDR. Do tego mamy proporcje ekranu 18:9, rozdzielczość 1440×2880 pikseli. Ciekawym dodatkiem jest podwójnie zakrzywiony wyświetlacz z zaokrąglony rogami. Co do wyświetlacza uważam, że jest to jeden z najmocniejszych elementów całego urządzenia. Dzięki technologii OLED i dodatkowo HDR kolory są świetnie odwzorowane. Czerń głęboka, a co do ostrości wyświetlanego obrazu również nie mam najmniejszych zastrzeżeń. W przypadku zakrzywienia wyświetlacza, sytuacja wygląda trochę inaczej niż flagowcach Samsunga. Tutaj krzywizna jest delikatniejsze. Przez co ekran na pierwszy rzut oka może wydawać się po prostu płaski. Ewentualnie z delikatnymi krągłościami. Gdy przyjrzymy się dłużej całemu urządzeniu dopiero zauważymy zaokrąglony wyświetlacz. Wielu ucieszy pewnie fakt, że Sony Xperia XZ3 pozbawiona jest notcha, który w środowisku fanów mobilnych technologii został znienawidzony. W przypadku ekranu podobnie jak to ma miejsce przy innych flagowych smartfonach tak i tutaj japoński producent zaimplementował kilka warstw związanych z ekranem. Po pierwsze mamy szkło ochronne Gorilla Glass piątej generacji, które zdecydowanie powinno ochronić wyświetlacz przed wszelkimi zarysowaniami. Otrzymujemy również warstwę oleofobową, która z kolei w znaczący sposób zmniejsza stopień zabrudzenia wyświetlacza (mam wrażenie, że również plecki urządzenia są nią pokryte, bo czyszczenie szkła na tyle telefonu jest stosunkowo proste). Trzecia i ostatnia z warstwa z kolei to antyrefleksowa. Ułatwia widzenie wyświetlanego obrazu przy dużym nasłonecznieniu. W przypadku reakcji na dotyk nie mam większych uwag całość działa bez zarzutów. Telefon szybko reaguje na wszelkie polecenia. Na koniec pozostawiłem element związany z zakresem jasności wyświetlacza. Jest on naprawdę spory i powinien odpowiadać każdemu użytkownikowi telefonu. Moim zdaniem w przypadku Sony Xperia XZ3 to właśnie ekran stał się jednym z najmocniejszych punktów całego urządzenia. Świetnie odwzorowane kolory, brak notcha, zakrzywione krawędzie to wszystko sprawia, że niewiele wyświetlaczy wśród flagowych telefonów może się również temu ekranowi.

Bateria

W przypadku baterii w smartfonach problem od wielu lat jest ten sam. Nie mamy jak na razie technologii, która umożliwiałby długie działanie urządzenia na jednym ładowaniu. Owszem postęp w miniaturyzacji nastąpił, jednak skoku w długości działania nie zauważaliśmy. W przypadku Sony Xperia XZ3 mamy do czynienia z ogniwem o pojemności 3330 mAh. Na papierze całość wygląda dosyć skromnie. Najnowszy flagowiec Sony do najmniejszych urządzeń nie należy, a mimo to bateria jest wręcz mała jak na gabaryty. Liczyłem, że uda się dodać baterię o pojemności co najmniej 4000 mAh. Jak wygląda czas działania na jednym ładowaniu? Można powiedzieć standard. Jeden dzień intensywnego korzystania telefon bez przeszkód wytrzyma. Gdy trochę przyoszczędzimy baterię, wówczas jesteśmy w stanie wyciągnąć dodatkowe pół dnia, ale mimo wszystko nadal jest to mało i chciałoby się więcej. Telefon zgodnie z najnowszymi trendami ma zaimplementowaną technologię szybkiego ładowania. Jednak Sony poszło mocno na skróty i w zestawie nie znajdziemy odpowiedniej ładowarki, która będzie wykorzystywać tę technologię. Nie wiem dlaczego jej nie dodano. Moim zdaniem jest to spory minus i robienie klientów na szaro. Sony zdecydowało się na dodanie wsparcia dla ładowania indukcyjnego. Na koniec dodam, w tym modelu nie mamy dostępu do samej baterii, co raczej nie powinno nikogo dziwić.

Aparat

Sony podążą trochę swoimi ścieżkami. Można powiedzieć, że od dłuższego czasu standardem stają się podwójne aparaty. Aktualnie coraz częściej możemy znaleźć potrójne i poczwórne, a Japończycy brną dalej w pojedynczy główny obiektyw (choć wcześniejsza generacja flagowców miała podwójne obiektywy). W sumie do takiego rozwiązania nie miałbym żadnego „ale”, gdyby dorównywało możliwościom konkurencji, ale niestety nie dorównuje. Główny aparat ma matrycę 19 Mpx i jasność f/2.0. Przedni to 13 Mpx matryca i jasność f/1.9. Na papierze wygląda to dosyć przeciętnie, w praktyce nieco lepiej. Nadal zdjęcia są dobrej jakości, przy dobrym oświetleniu nie ma problemów z dobrą szczegółowością czy nasyceniem kolorów, ale gdy tylko pogorszą się warunki różnice między czołówką fotosmartfonów są znacznie większe. Pojawia się spora ilość szumów. Przy sztucznym świetle problem ten jeszcze bardziej wychodzi. Na plus zasługują zmiany związane z aplikacją aparatu. Ta została odświeżona i znacznie prościej się po niej poruszać. Bez trudu można odnaleźć odpowiednie opcje. W przypadku nagrywania filmów całość wygląda dosyć podobnie. Możemy nagrywać w jakości 4K, ale już w 60 klatkach na sekundę musimy pomarzyć. Taką opcję mamy jedynie przy FHD. Nagrania są płynne, bez większych problemów, choć tak jak w przypadku zdjęć do czołówki nieco brakuje. Zresztą zobaczcie sami na poniższe galerie jak całość prezentuje się w praktyce.

Czytniki biometryczne

W przypadku czytników to tak na dobrą sprawę japoński producent zaimplementował jedynie linii papilarnych. Skanerem tęczówek czy twarzy musimy się obejść. Co do czytnika linii papilarnych mam jeden poważniejszy zarzut. Jest on po prostu za nisko umiejscowiony na tylnej klapce urządzenia. Często myliłem go z obiektywem aparatu i dopiero po dłuższym czasie od razu palec trafiał na właściwe miejsce. W przypadku pracy samego czytnika nie mam większych zastrzeżeń. Ten działa szybko bez zbędnej zwłoki. Sony pod względem czytników biometrycznych nie wykazało się w jakiś w sposób i trochę zostało w tyle. Szkoda, że przecież część z tych rzeczy wystarczy opracowania odpowiedniego oprogramowania.

Oprogramowanie

Sony już od poprzedniego roku dzierżył palmę pierszeństwa jeśli chodzi o aktualizowanie swoich telefonów do najnowszej wersji systemu sygnowanego zielonym robocikiem. W przypadku najnowszego flagowca aktualizacja do Androida Pie 9.0 pojawiła się zaraz po wyciągnięciu telefonu z pudełka. Wraz z nią Sony Xperia XZ3 otrzymuje najnowszy pakiet zabezpieczeń datowany na październik bieżącego roku, więc pod tym względem Sony stanęło na wysokości zadania. Telefon oczywiście działa na autorskiej nakładce japońskiego producenta, więc tak na dobrą sprawę czystego Androida niewiele widać spod nakładki, ale ważne że jest. Jeśli chodzi o samą nakładkę to można powiedzieć, że jest nudna. Nie mamy żadnych większych nowości czy rozwiązań, które konkurencja by wcześniej nie stworzyła. Wszystko wygląda poprawnie, prosto, ale moim zdaniem dosyć sztampowo. Przez co korzystając z tego telefonu na co dzień nie uświadczyłem efektu wow. Dwa elementy mógłbym wskazać na jako nowości od Sony. Boczny sensor czyli panel, który możemy wysunąć przy pomocy podwójnego tapnięcia w krawędź telefonu. Mamy w nim najważniejsze i podręczne aplikacje. Drugą nowością są dynamiczne wibracje, które można włączyć w czasie oglądania filmów czy grania w gry. Wówczas odpowiednio do tego co się dzieje na ekranie telefon wibruje. Rozwiązanie raczej można potraktować jako ciekawostkę, bo przy oglądaniu filmów i trzymaniu telefonu w rękach na dłuższą metę po prostu całość irytuje. Preinstalowanych mamy tak na dobrą sprawę kilka aplikacji.

– PS App – aplikacja do zarządzenia swoich kontem w Playstation, przydatna jedynie posiadaczom urządzeń z logo Playstation

– Kreator 3D – program tworzący ze zdjęć modele 3D, ciekawy bajer choć by uzyskać odpowiednią jakość trzeba się mocno nagimnastykować

– Lounge platforma gdzie możemy znaleźć konkursy związane z marką Sony, nowe motywy na telefon czy inne oferty

– Amazon Shopping – to nic innego jak program Amazonu, mamy przez nią dostęp do sklepu Amazon możliwość zakupów i przeglądania całej oferty. W Polsce formalnie Amazonu nie ma, ale możemy korzystać z niemieckiego oddziału w naszym rodzimym języku.

– Netflix tej aplikacji chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, to program jednej z największej platformy streamingowej na świecie, masę filmów, seriali. Szkoda jedynie, że Sony nie zdecydowało się na rozszerzenie okresu próbnego dla swoich klientów

Movie Creator  – program do edycji nagrań wideo

AVG Protection – aplikacja, która ma za zadanie chronić nasz telefon przed wirusami

Booking.com – aplikacja największej platformy do wynajmu hoteli, pensjonatów, pokoi

Wydajność oraz gry

Do naszej dyspozycji japoński producent oddał najmocniejszy układ czyli Qualcomma 845 i do tego dochodzi 4 GB pamięci operacyjnej RAM. Duet ten daje radę i całość działa naprawdę płynnie. Choć osobiście przy telefonie wartym grubo ponad 3000 zł liczyłem, na co najmniej 6 czy 8 GB pamięci RAM. Zapas ten pozwoli na dłuższe cieszenie się płynnością. Android jest coraz bardziej zasobożerny i nie wiadomo na jak długo wystarczy 4 GB pamięci RAM. Jeśli chodzi o szybkość działania zarówno w przypadku codziennego korzystania z telefonu jak i grania nie mam zastrzeżeń. Telefon działa szybko, wszystkie aplikacje i programy odpalają się bez zbędnej zwłoki. W przypadku gier również nie ma większego problemu całość działa bez zarzutów miałem okazję pograć w najnowszy tytuły i żaden nie sprawił Sony Xperia XZ3 problemu. Poniżej znajdziecie screeny z wynikami poszczególnych benchmarków.

Łączność

W przypadku łączności dostajemy podstawowy zestaw modułów łączności bezprzewodowej. Mamy Wi-Fi, Bluetooth, NFC, a także wsparcie dla Dual SIM. Co prawda slot mamy hybrydowy, ale mimo wszystko możemy wykorzystać równocześnie do dwóch karty SIM, co we flagowcach jeszcze jakiś czas temu nie było standardem. Moduły te działają bez większych zastrzeżeń. Nie ma problemu ze stabilnością połączenia czy innymi problemami technicznymi.

Podsumowanie

Podsumowując Sony Xperia XZ3 to udany telefon, ale w żaden sposób nie jest innowacyjny. Brakuje mi w nim czegoś co by wyróżniało go na tyle by użytkownicy mogli się na niego zdecydować. Mamy świetny ekran, Androida 9.0  dobry aparat. Z drugiej strony design nie jest jakoś bardzo innowacyjny, brak mini jacka 3,5 mm i źle umiejscowiony czytnik linii papilarnych, na dodatek słabą baterię. To wszystko sprawia, że nie wiem czy warto wydawać na ten model ponad 3000 zł. Zakładając, że za kilkaset złotych mniej możemy otrzymać urządzenia o podobnej wydajności i możliwościach. Oczywiście decyzję zostawiam Wam, ale najnowsza Sony Xperia XZ3 zdecydowanie mnie nie zachwyciła.

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania8
Ekran9.4
Bateria6.5
Aparat 7.5
Wydajność8.8
Cena/jakość7.5
Japończycy odświeżyli swoją serię flagowych modeli, jednak w praktyce zmiany zaszły mocno kosmetyczne, które nie pozwalają Sony Xperia XZ3 stać się najlepszym telefonem bieżącego roku. Mimo kilku wad nadal jest to dobry telefon.
8