8.3

Honor Play – recenzja

0
Honor Play

Osobiście nie jestem zwolennikiem smartfonów dla graczy. Jak dla mnie są to po prostu urządzenia z topowymi podzespołami i nazwą pasującą do chwytu marketingowego. Zaś do smartfonów Huawei mam sceptyczne podejście po przygodzie z Mate 20 Lite. Będę traktować więc Honora Play jako dobrego flagowca i pytanie brzmi czy naprawi on moje zdanie o chińskim producencie? Zapraszam!

Zawartość pudełka i specyfikacja

Pudełko w jakim przychodzi do nas Honor Play wpasowuje się w stylistykę firmy – pełen minimalizm. Jest ono białe i wykonane zostało z przyjemnego, chropowatego materiału. Na froncie znajdziemy nazwę modelu wraz z dopiskiem Ai (co może oznaczać obecność trybu Ai Camera lub też GPU Turbo). Dwa boki to także nazwa modelu wraz ze wspomnianym dopiskiem. Trzeci bok zawiera informacje na temat koloru, wariantu pamięciowego czy też IMEI. Ostatni to informacje o producencie. Dół pudełka jest pusty, pomijając etykietkę informującą o procesie jego wykonania . Po jego otworzeniu naszym oczom ukazuje się Honor Play zapakowany w ochraniającą folijkę. Pod nim ulokowano kolejne pudełeczko – tym razem z kluczykiem do tacki SIM, instrukcją, kartą gwarancyjną i prostym, silikonowym etui. Pozostałe elementy zestawu to, oczywiście, ładowarka wspierająca szybkie ładowanie Huawei Quick Charge, odpowiedni kabel USB typu C i zachęcająco wyglądające słuchawki.

Honor Play bez dwóch zdań jest produktem flagowym. Gdybym miał stawiać go w rankingu to uznałbym go za tego lepszego rywala Pocophone F1. Urządzenie posiada 6,3 calowy wyświetlacz IPS LCD z charakterystycznym wcięciem. Jego rozdzielczość to 1080×2340 pikseli, proporcje wynoszą 19,5:9. Przedni panel zajmuje 83% frontu zaś pokrycie PPI (pikseli na cal) to 409. Sercem smartfona jest procesor HiSilicon Kirin 970 (osiem rdzeni o taktowaniu maksymalnym 2,4 GHz) wspiera go grafika Mali-G72 MP12. Mój egzemplarz ma 64 GB pamięci wbudowanej i 4 GB pamięci RAM. Na rynku obecne są również modele oferujące 6 GB RAM. Pamięć wbudowaną możemy rozszerzyć za pomocą karty MicroSD o 256 GB. Honor Play posiada trzy aparaty. Na pleckach znajduje się podwójna matryca główna – 16 Mpx (f/2.2) + 2 Mpx (f/2.4). Selfie wykonamy aparatem 16 Mpx o wartości przesłony f/2.0. Za łączność odpowiada dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, LTE, Bluetooth 4.2, NFC  i GPS obsługujący A-GPS, GLONASS a także BDS. Urządzenie jest hybrydowym DualSIMem. Na pokładzie znajdziemy mini-jacka jak i USB typu C. Akumulator smartfona ma pojemność 3750 mAh i oczywiście wspiera szybkie ładowanie. Honor Play pracuje pod kontrolą Androida 8.1 z autorską nakładką EMUI 8.2. Smartfon ma wymiary 157.9×74.3×7.5 mm i waży 176 gram.

Honor Play

Jakość wykonania oraz design

Można nie lubić smartfonów od Huawei ale jedno trzeba im przyznać – wykonane są świetnie.

Plecki Honora Play zostały wykonane z bardzo dobrej jakości aluminium. W dotyku urządzenie jest miłe i praktycznie wcale się nie ślizga. Tylna pokrywa delikatnie się palcuje ale nie jest to poziom znany ze smartfonów posiadających szklany tył. Obudowa jest doskonale spasowana – nic tutaj nie skrzypi, nic nie klika.

W designie przypominają mi one znany układ Apple. Mamy tutaj więc podwójny wertykalny aparat. Pod nim znajduje się dioda doświetlająca i logo Ai Camera. Nie zabrakło tu też czytnika linii papilarnych – dla mnie jest on w idealnym miejscu. Plecki posiadają, według mnie, trochę agresywny design z racji wykorzystania niebieskiego koloru (ponoć fioletowy wariant robi furorę) i umiejętnego wpasowania pokryw antenowych.

Wszystkie przyciski umieszczono na prawej krawędzi Honora Play. Mają one odczuwalny i słyszalny klik i są dość dobrze spasowane (chociaż mają pewne luzy). Po przeciwnej stronie znajdziemy slot na tackę SIM. Na górze umiejscowiono mikrofon, na dole zaś – wejście USB typu C, mini-jacka, pojedynczy głośnik i kolejny mikrofon.

Front jest nam znany z większości urządzeń Huawei czy też Honora. A więc oczywiście duży, “bezramkowy” wyświetlacz z wcięciem, które mogłoby być mniejsze ale nie jest źle. We wspomnianym wcięciu znajdziemy oczko aparatu, czujniki, i głośnik do rozmów (ukryto w nim diodę powiadomień). Ramki okalające wyświetlacz nie są wcale takie małe jednak z drugiej strony jest to do przeżycia. Do dolnej belki chyba każdy się już przyzwyczaił i jej obecność a także rozmiar nikogo już nie zdziwi.

Wyświetlacz

Przypomnijmy sobie jego specyfikację. Jest to panel IPS LCD o przekątnej 6,3 cala, rozdzielczości 1080×2340 pikseli, proporcjach 19,5:9 (spowodowanych obecnością wcięcia). Zajmuje on 83% frontu zaś pokrycie PPI wynosi 409.

Patrząc na poprzednie recenzje mojego autorstwa może się wydawać, że nie jestem szczególnie kapryśny jeśli chodzi o wyświetlacz. I to chyba prawda bo ekran w Honorze Play jest kolejnym, któremu nie mam niczego do zarzucenia.

Jakość wykonania wyświetlacza jest jak najbardziej dobra. O ramkach i wcięciu rozpisałem się w poprzednim akapicie więc nie widzę sensu dublowania tego typu opisów.

Ekran ma dobrze odwzorowane kolory, chociaż jak zwykle brakuje mi pełnej czerni z OLEDów. W wypadku Honora Play nie możemy wykonać zabiegu znanego z prezentacji Apple. Połączenie OLEDowego wyświetlacza i czarnej tapety dawało wrażenie pełnego ukrycia wcięcia. Na testowanym przeze mnie smartfonie coś takiego, jak już wspomniałem, by nie wyszło. Odnośnie kolorów – w ustawieniach możemy dostosować czy mają to być kolory ciepłe czy też zimniejsze. Zmienić także możemy typ kolorów – z normalnych na wyraziste. Jak w większości smartfonów obecna jest tu funkcja ochrony wzroku poprzez redukcję światła niebieskiego. Przez cały okres testów nie spotkałem się z żadnym problemem jeśli chodzi o automatyczną regulację jasności. Dodatkowo zakres takowej stoi na wysokim poziomie.

W ustawieniach zmienimy rozmiar czcionki a także rozmiar wyświetlanego obrazu. Oprogramowanie pozwala nam na skalowanie praktycznie każdej aplikacji do zastosowanych proporcji i działa to nadzwyczaj dobrze. Ustawienia pozwalają nam również na zmianę rozdzielczości wyświetlanego obrazu w celu optymalizacji działania baterii. Dostępne są dwie opcje FullHD+ (1080×2340) i HD+ (1560×720).

Osobiście jestem wielkim fanem opcji ukrycia wcięcia jaką stworzyło Huawei. Jak dla mnie jest to najlepiej wykonane ukrycie z jakim miałem dotąd do czynienia.

Bateria

Akumulator to litowo-jonowa jednostka o pojemności 3750 mAh. Naładujemy go dołączoną do zestawu ładowarką, która wspiera szybkie ładowanie Huawei Quick Charge.

Bateria powinna bez większego problemu wytrzymać cały dzień średnio-ciężkiego użytkowania. Oszczędzając ją udało mi się osiągnąć około półtora dnia. SOT wynosi średnio 6 godzin.

Akumulator do 50% ładuje się w około 45 minut. Do 100% w godzinę i 40 minut.

Aparat

Aparat główny Honora Play jest podwójny. Mamy tutaj matrycę 16 Mpx (f/2.2) i wspiera ją oczko 2 Mpx (f/2.4).

Aplikacja aparatu jest bardzo rozbudowana i pozwala nam na naprawdę dużo. Z ciekawszych funkcji wymienię Obiektyw AR (twór podobny do AniMojis), malowanie światłem, panoramę i jeszcze więcej.

Aplikację wzbogacono trybem Ai Camera, do którego, wydaje mi się, nawiązuje dopisek na pudełku. Działa ona dość dziwnie. Ku mojemu zdziwieniu w większości zdjęć nie widać różnicy pomiędzy tymi wykonanymi z Ai Camer a tymi bez. Efekty oceńcie sami. Poniżej znajduje się porównanie – lewa strona to zdjęcie bez wspomnianego trybu, prawa zaś z nim.

Fotografie wykonane Honorem Play są dla mnie wielką niewiadomą. Z jednej strony w założeniu wszystko jest dobrze – rozpiętość tonalna, zmiana ekspozycji czy też szczegółowość. Ale mam wielki problem przypatrując się tym zdjęciom bardziej uważnie. Zdjęcia po, nawet delikatnym, przybliżeniu wydają się być bardzo nieostre i bez zauważalnych krawędzi. Całokształt ratują natomiast zdjęcia nocne. Może nie są one jakoś bardzo wyraźne ale za to rekompensują to brakiem szumów i dobrze odwzorowanymi kolorami.

Honor Play może nagrywać wideo w 4K przy 30 klatkach na sekundę. Do naszej dyspozycji oddano też FullHD 60 klatek i FullHD 30 klatek. Elektroniczna stabilizacja obrazu, która radzi sobie naprawdę dobrze, działa tylko w wersji FullHD 30 klatek na sekundę. W filmach narzekałbym głównie na występujący problem z ostrością. Nagrania nocne wyglądają zadowalająco – pomijając wersję FullHD 60 kl/s. Z nią autentycznie jest coś nie tak.

Oprogramowanie

Honor Play działa pod kontrolą Android 8.1 Oreo i autorskiej nakładki EMUI w wersji 8.2. Na horyzoncie widnieje aktualizacja do Androida 9 Pie i analogicznie 9 wersji nakładki. Już teraz rozpoczynają się beta aktualizacje a więc wersja stabilna powinna pojawić się do końca tego roku.

Na wstępie wspomnę o technologii GPU Turbo, której celem jest zwiększenie wydajności urządzenia – i to naprawdę działa.

W smartfonie obecnych było kilka fabrycznych gier i aplikacji – na szczęście można je odinstalować.Ja osobiście nie jestem zagorzałym fanem nakładki od Huawei. W mojej opinii jest ona ociężała i toporna. Na szczęście Honor Play jest urządzeniem flagowym i nawet zasobożerna nakładka nie jest w stanie mu zaszkodzić. Dzięki temu ze smartfonem pracuje się naprawdę dobrze. EMUI jest bardzo rozbudowanym tworem a to jego niektóre funkcje.

  • Duża możliwość personalizacji w dedykowanej aplikacji Motywy,
  • Aplikacja Menedżer Telefonu pozwalająca nam na skany antywirusowe czy zarządzanie aplikacjami w tle,
  • Klonowanie aplikacji,
  • Aplikacja tłumacząca rozmowę na bieżąco,
  • Tryb w rękawiczkach,
  • Wyśmienita aplikacja muzyki,
  • Duże zaplecze wbudowanych, użytecznych aplikacji,
  • Aplikacja HiCare będąca naszym miejscem kontaktu z serwisem lub też bazą porad dotyczących użytkowania smartfona.

Zabezpieczenia biometryczne

Czytnik linii papilarnych

Umieszczanie czytnika na pleckach to chyba taki motyw przejściowy pomiędzy skanerem z przodu a tym pod wyświetlaczem. Przynajmniej tak sobie wmawiam. Takowy w Honorze Play działa prawie dobrze. Prawie ponieważ zdarzyło mu się kilka razy nie odczytać mojego palca z nieznanych mi powodów. Odblokowanie następuje bardzo szybko a sam skaner jest ciągle aktywny.

Za pomocą czytnika możemy przykładowo ściągnąć pasek powiadomień czy też przewijać zdjęcia w galerii.

Rozpoznawanie twarzy

To jedno z tych bardziej kontrowersyjnych zabezpieczeń. Na rynku mamy modele w których skaner twarzy działa świetnie – w innych zaś dodano go na siłę.

Ten w Honorze Play należy na szczęście do tej pierwszej grupy chociaż nie obeszło się bez problemów. Skanowanie działa i to chyba najważniejsze. Nie oszukamy go zdjęciem – kolejny plusik. Czas odblokowania również jest zadowalający i wynosi około sekundy. Urządzenie odblokujemy w pełnej ciemności ale pod warunkiem, że będziemy trzymać je blisko twarzy.

Jakość dźwięku

Słuchawki

Honor Play pod tym względem się nie wyróżnia. Wszystko jest takie jakie powinno być. Basy są dobre a maksymalna głośność jest zadowalająca. Nie spotkałem się z żadnymi problemami czy to z jakością odsłuchu muzyki czy też filmów.

Bardzo pozytywnie zaskakują słuchawki dołączone do zestawu. Może nie są one wykonane z wysokiej jakości materiałów zaś ich design przywodzi na myśl EarPodsy. Jednak to jest nieważne. Słuchawki te są bardzo wygodne i praktycznie nie czuć ich w uchu. Na plus oceniam też jakość dźwięku – głośno, wyraźnie i z basem. Dokładnie tak jak lubię.

Głośnik

Czasami trudno opisywać działanie głośnika ponieważ w wielu modelach opis byłby praktycznie taki sam. Głośnik jest pojedynczy a więc nie powinniśmy się tutaj spodziewać jakichkolwiek cudów. Gra on poprawnie chociaż na maksymalnej głośności trochę przeciąga nuty.

Wydajność

W tej kwestii Honor Play mnie nie zawiódł. Po doświadczeniach z Mate 20 Lite byłem mocno przekonany, że wydajność tego smartfona będzie odbiegać od standardu znanego mi z przykładowo Pocophone F1 czy prywatnego OnePlusa 5. Na szczęście tak się nie stało.

Urządzenie działa bardzo płynnie i połączenie procesora HiSilicon Kirin 970 z 4 GB RAMu jest naprawdę dobrym…. połączeniem. Podczas testów występowały tylko pojedyncze zacięcia przy korzystaniu z bardziej zasobożernych aplikacji takich jak Messenger – ale dobrze wiemy, że nawet najwydajniejszy smartfon przytnie się na programach od Facebooka.

W grach Honor Play radzi sobie wzorowo. W produkcjach takich jak Asphalt 9, PUBG czy Real Racing 3 na ustawieniach maksymalnych wszystko chodziło płynnie. A więc główna funkcja, czyli Play, jest zdecydowanie dużym plusem tego smartfona. Przyczepię się tylko do tego, że urządzenie podczas dłuższej gry delikatnie się grzeje – chociaż jest to rzecz do przeżycia.

Łączność

Tutaj Honor Play wypada tak samo jak większość smartfonów w tej kwocie. Dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, LTE, Bluetooth 4.2, NFC  i GPS obsługujący A-GPS, GLONASS a także BDS to zestaw, który znajdziemy w praktycznie każdym tegorocznym modelu.

Podczas testów nie miałem problemów z przerywaniem połączeń czy też działaniem internetu. NFC działa bardzo dobrze i płatności mobilne nie powinny być dla nikogo problemem.

GPS szybko łapie fixa i jest dość dokładny.

Honor Play

Podsumowanie

Honor Play mimo kilku wad – mówię to z naciskiem na aparat – bardzo mi się spodobał. Mamy tutaj do czynienia ze świetnie wykonanym smartfonem, który oferuje nam wydajność z najwyższej półki.

Nie jest to oczywiście urządzenie dla osób zainteresowanych fotografią gdyż, według mnie, aparat jest największym minusem tego smartfona. Szczerze mówiąc – trudno mi powiedzieć coś złego na temat tego modelu. Współpracowało mi się z nim świetnie i obecność nielubianej nakładki EMUI w żadnym stopniu nie odebrała mi jakiejkolwiek przyjemności.

Honor Play za cenę 1499 złotych ma, jak dla, wszystko co powinien mieć dobry smartfon za taką kwotę. Jakiś czas temu testowałem Pocophone F1 i kieruję się ku stwierdzeniu, że w tym pojedynku to właśnie Honor Play wychodzi zwycięsko. Więc jeśli poszukujecie dobrego urządzenia, niekoniecznie do zdjęć, to przyjrzyjcie się Honorowi Play bo naprawdę warto.

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania9
Wyświetlacz8
Bateria8
Aparat6.5
Oprogramowanie i wydajność9
Cena/jakość9
8.3
Ocena czytelników: (1 Ocena)
9.2