0

Z góry przepraszam za ewentualny clickbait w tytule. Na wstępie wyjaśnię, że nie chodzi tutaj o ogólnego Androida jako system, ponieważ ten dalej zostanie projektem open-source, a o jego wersję z dołączonymi usługami Google. Tyczy się to tylko i wyłączenie rynku europejskiego.

Kilka miesięcy temu Komisja Europejska ukarała Google grzywną wynoszącą ponad 4 miliardy euro. Napomknę tylko, że nie są to jakieś szczególnie wygórowane koszty jak na tą firmę. Komisja oskarżyła giganta o praktyki monopolistyczne. Ponoć Google zmusza producentów smartfonów do instalowania w swoich urządzeniach aplikacji typu Google Chrome.

Jak wygląda model biznesowy Androida?

W pewnym stopniu to prawda. Ale nikt tutaj nikogo nie zmusza! Android przez cały czas działa jako system open-source. Oznacza to, że każdy może z niego dowolnie korzystać i jest to w pełni darmowe. Czym innym jest jednak system a Usługi Google. Do takowych należy właśnie przeglądarka Chrome, YouTube czy też Sklep Play. Są one dla Was ważne prawda? Zapewne większość użytkowników smartfonów (oczko do posiadaczy starszych modeli Meizu) nie byłaby w stanie wyobrazić sobie swojego smartfona bez wymienionych programów.

A takim właśnie systemem jest Android w wersji bazowej. System jest jednak aplikacji brak. Oczywiście możemy zainstalować na nim inne, zewnętrzne sklepy czy też spróbować wgrać Usługi Google na własną rękę. Ale chyba nie o to chodzi. Ja osobiście nie chciałbym kupować smartfona, który wymagałby ode mnie zabawy w instalację tak zwanych Gapps. A przecież Sklep Play jest jednym z największych argumentów za Androidem.

Producenci, którzy nie chcą męczyć użytkowników takimi problemami decydują się na opcję Androida z Usługami w pakiecie. I co jest najlepsze? Są one w pełni darmowe! Znaczy się były.

Uzyskanie certyfikacji Google wymagało właśnie posiadania wersji z tymi aplikacjami. Była ona darmowa lecz Google zarabiało krocie na reklamach w fabrycznie zainstalowanym Chrome czy też innych programach swojego autorstwa.

Moim zdaniem brzmi naprawdę sensownie. Szczególnie, że większość z nas i tak używa Googlowskich rozwiązań. Komisja ma jednak inne zdanie na ten temat.

Co teraz?

Płatny Android wejdzie w życie już 29 października tego roku. Zaoferuje on jeden darmowy pakiet i dwa płatne.

  • Pakietem darmowym będzie wspomniany wyżej “naprawdę czysty” system bez certyfikacji i bez Usług Google,
  • Drugą, i tą tańszą opcją, będzie Android instalowany tak jak dotychczas – ze wszystkimi Usługami,
  • Najwięcej kosztować będzie możliwość instalacji certyfikowanego systemu, który nie będzie posiadał takich usług jak Google Chrome i wyszukiwarka Google.

Firma oczywiście od wyroku się odwołała ale dopiero za jakiś czas dowiemy się czy cokolwiek to dało.

Co to oznacza dla nas – zwykłych użytkowników?

Naiwni powiedzą, że przecież nic. Producent zapłaci więcej i wszystko będzie świetnie a my nawet tego nie zauważymy.

Nie do końca.

Zakładam, że większość firm zdecyduje się na wdrożenie opcji drugiej “wszystko po staremu”. Wtedy pod względem użytkowania nasze smartfony niezbyt się zmienią. Zmienią się za to ich ceny. Bo przecież producenci nie będą za nas dokładać prawda? W związku z tym za decyzję Komisji Europejskiej zapłaci nie kto inny jak my.

Istnieje także prawdopodobieństwo, że producenci o skromnym budżecie skorzystają z darmowej wersji. Wtedy można będzie mówić o problemie. Zakładam, że dla wielu osób znających się na rynku mobilnym nie będzie to jakiś duży problem. Instalacja nieoficjalnych Usług Google i certyfikacja urządzenia nie należy do najtrudniejszych czynności. Ale wyobraźcie sobie Waszych dziadków wykonujących taki zabieg. Abstrakcyjne prawda?

Android

Źródło: TheVerge

Xiaomi Mi Mix 3 z 10 GB RAMu?

Wcześniejszy wpis

OnePlus 6T zauważalnie droższy od poprzednika?

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Android