Xiaomi Mi A2 – recenzja

0

Mi A2 jest jednym z najciekawszych smartfonów w portfolio Xiaomi. Jego głównymi zaletami są niezłe podzespoły, czysty Android, a przede wszystkim stosunkowo niska cena. Po dwutygodniowych testach dostrzegłem jednak, że smartfon posiada kilka słabych stron. Czy ogólnie warto się zainteresować Mi A2 i czy warto go kupić? Na te pytania i wiele innych odpowiadam w dalszej części recenzji. Zapraszam do lektury!

Zawartość pudełka i specyfikacja

Opakowanie w tym przypadku jest prostokątne, całe białe i zachowane w minimalistycznym tonie. Na jego froncie znajdziemy grafikę przedstawiającą urządzenie, logo Mi oraz Android One. Na krawędziach również mamy kilka oznaczeń, z kolei z tyłu znajduje się skrócona specyfikacja techniczna. Całość została wykonana z grubego kartonu i prezentuje się naprawdę nieźle. W tym przypadku wszystko zostało zapakowane z dbałością o szczegóły każdy element ma swoje własne miejsce. W zestawie, prócz telefonu znajdziemy także ładowarkę z odczepianym kablem USB, kluczyk umożliwiający wyjęcie tacki, przejściówkę jack 3.5 mm – USB typu C, etui, a także podstawową dokumentację.

Jeśli chodzi o specyfikację, to Xiaomi Mi A2 oferuje 5,99-calowy wyświetlacz o rozdzielczości Full HD+ i proporcjach 18:9. Jego sercem jest ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 660 z układem graficznym Adreno 512. Zestaw wspierany jest przez 4 GB pamięci RAM oraz 64 GB pamięci wbudowanej, której nie można rozszerzyć przy pomocy karty microSD. Za jakość zdjęć odpowiada podwójny aparat główny 12 Mpx f/1.75 + 12 Mpx oraz kamerka o rozdzielczości 20 Mpx z przysłoną f/2.2. Za łączność w tym modelu odpowiadają następujące moduły: dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (2.4 GHz i 5 GHz), LTE, Bluetooth 5.0, GPS, GPS-A, Glonass, Beidou oraz port USB typu C. Niestety, zabrakło NFC. Xiaomi Mi A2 pracuje pod kontrolą systemu Android 8.1 Oreo (Android One) i czerpie energię z akumulatora o pojemności 3000 mAh. Całość ma wymiary 158,7 x 75,4 x 7,3 mm i waży 168 gramów.

Jakość wykonania oraz design

Przyznam, że w Xiaomi Mi A2 najbardziej przypadła mi do gustu metalowa obudowa. Zapytacie pewnie dlaczego, mam rację? Ano dlatego, że przez moje ręce bardzo często w ostatnim czasie przewijały się głównie szklane telefony.  Xiaomi Mi A2 swoją stylistyką nawiązuje do zeszłorocznego modeli Mi A1, a także do smartfonów z tegorocznej serii Redmi. Trochę szkoda, że tegoroczne smartfony Xiaomi ze średniej półki cenowej są to siebie tak bardzo podobne. Do testów otrzymałem telefon w złotej wersji kolorystycznej z białym frontem. Co prawda, znacznie bardziej podoba mi się wersja czarna lub niebieska, ale Mi A2 w złotym wariancie wygląda całkiem atrakcyjnie. Jeśli chodzi o samą obudowę, to prezentuje się ona bardzo gustownie i elegancko.

Xiaomi Mi A2 został wykonany z matowego aluminium, które jest nieco podatne na zbieranie odcisków palców. Dodatkowo, jeśli mamy spoconą lub wilgotną rękę, to na obudowie pozostaje sporo smug, które negatywnie odbijają się na wyglądzie Na całe szczęście w złotej wersji kolorystycznej nie są one tak bardzo widoczne, ale jednak warto odnotować sam fakt. Warto dodać, że producent dorzuca do zestawu silikonowe etui, które niweluje wszystkie wyżej wymienione wady. Samo etui dodatkowo chroni urządzenie przed zarysowaniami i innymi uszkodzeniami mechanicznymi. Co prawda, etui nie wygląda zbyt estetycznie na urządzeniu i psuje nieco jego wygląd, ale najważniejsze jest to, że chroni urządzenie przed zarysowaniem. Nie musicie się również obawiać o wystający ponad obudowę obiektyw aparatu, ponieważ wspomniane etui jest tak dopasowane, aby po założeniu na urządzenie obiektyw nie miał jakiegokolwiek kontaktu z podłożem. Jeśli będziecie korzystać z urządzenia bez etui, to musicie liczyć się z tym, że obiektyw aparatu, jak i sama obudowa jest bardzo narażona na uszkodzenia.

Warto odnotować, że w górnej oraz dolnej części tylnego panelu znajdują się ładnie wkomponowane linie antenowe z tworzywa sztucznego. Wszystkie krawędzie na tylnym panelu zostały lekko zaoblone, dzięki czemu smartfon stosunkowo dobrze leży w dłoni. Zastosowanie aluminium pozytywnie wpływa na lepszą pewność chwytu. Metal nie jest po prostu tak śliski, jak szkło. Zastrzeżenia mam do krawędzi bocznych, które nawet przy delikatnym ściśnięciu urządzenia wbijają się nieprzyjemnie w skórę. Xiaomi Mi A2 jest całkiem poręczny jak na smartfona z prawie 6-calowym wyświetlaczem. Mamy tutaj ekran o wydłużonych proporcjach 18:9 i bardzo wąskich ramkach bocznych, co powoduje, że smartfon swoimi wymiarami przypomina modele z 5,5-calowymi ekranami o proporcjach 16:9. Wyświetlacz został dodatkowo zaokrąglony na rogach. Osobiście bardzo nie podoba mi się to, że wokół wyświetlacza poprowadzona jest dodatkowa, czarna ramka, która przy białym froncie bardzo rzuca się w oczy i moim zdaniem wygląda po prostu źle.

W tym miejscu wspomnę jeszcze o wystających obiektywach aparatu. Tak naprawdę nie jest to wada, gdyż podobną „cechą” wyróżnia się spora część zaprezentowanych w ostatnim czasie smartfonów. Z reguły taki zabieg stylistyczny nie wpływa negatywnie na stabilność urządzenia, jednak w przypadku Mi A2 wysepka z obiektywami aparatu jest na tyle duża, że smartfon przechyla się na boki, wtedy gdy korzystamy z urządzenia leżącego na płaskich powierzchniach. Wyświetlacz został dodatkowo zaokrąglony na rogach. Osobiście bardzo nie podoba mi się to, że wokół wyświetlacza poprowadzona jest dodatkowa, czarna ramka, która przy białym froncie bardzo rzuca się w oczy i moim zdaniem wygląda po prostu źle.

Przyjrzyjmy się jeszcze rozmieszczeniu poszczególnych portów, złączy oraz przycisków. Na froncie telefonu, nad wyświetlaczem, mamy głośnik do rozmów, kamerkę do selfie, zestaw czujników oraz diodę powiadomień. Tylna część urządzenia to przede wszystkim podwójny aparat główny, dioda doświetlająca LED oraz czytnik linii papilarnych. W dolnej części znajdziemy jeszcze logo Mi, kilka napisów i symboli towarowych, a także logo Android One. Jeszcze szybki rzut oka na krawędzie: na prawej mamy przyciski do regulacji głośności oraz włącznik. Z kolei na lewym boku znajdziemy szufladkę skrywającą w sobie slot kart nanoSIM + nanoSIM. Na górnej krawędzi ulokowano port podczerwieni oraz mikrofon. Dolna krawędź została natomiast zagospodarowana przez port USB typu C, mikrofon oraz głośnik multimedialny. W tym miejscu warto wspomnieć, że w urządzeniu zabrakło złącza słuchawkowego 3.5 mm, ale na całe szczęście producent dorzuca do zestawu odpowiednią przejściówkę z USB typu C na 3.5 mm złącze słuchawkowe.

Wyświetlacz

Przód Mi A2 został zaprojektowany zgodnie z trendami, choć warto odnotować, że nie ma tutaj wycięcia (tzw. notcha). Wokół ekranu widoczne są relatywnie wąskie ramki. Szczególnie po bokach, natomiast te od góry i dołu mogłyby być nieco węższe. Mamy tutaj 5,99-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości Full HD+ i wydłużonych proporcjach 18:9. Wspomniane parametry powodują, że tak na dobrą sprawę trudno powiedzieć coś negatywnego o jakości oraz czytelności wyświetlanych czcionek. Zagęszczenie pikseli na cal w tym modelu wynosi 403 ppi, co jest zadowalającą wartością. Niektórzy z Was mogą mieć obawy w związku z  „nietypowymi” proporcjami ekranu, ale są one całkowicie nieuzasadnione – wszystkie aplikacje, z których korzystam na codzień, skalują się odpowiednio do proporcji 18:9, a jeśli coś nie zadziała tak jak powinno i aplikacja nie skaluje się domyślnie, to można zrobić to ręcznie.

Jak wspomniałem, matryca wykonana jest w technologii IPS. Cechuje się ona bardzo dobrymi kątami widzenia, niezłym kontrastem, a także przyzwoitym odwzorowaniem kolorów, ale mam wrażenie, że są one nieco chłodne i wyblakłe. Warto zaznaczyć, że w ustawieniach nie znajdziemy opcji, która umożliwi nam zmianę temperatury barwowej. Dobrą robotę w tym modelu robi jasność maksymalna, która pozwala na komfortowe korzystanie z urządzenia w pełnym słońcu, z kolei jasność minimalna jest na tyle niska, że nie męczy naszych oczu podczas korzystania z urządzenia w nocy. Nie zabrakło również czujnika światła, dzięki czemu jasnością ekranu może sterować automatyka. Całość działa dobrze, ale w czasie testów zauważyłem, że czujnik światła jest momentami zbyt mocno agresywny.

W ustawieniach znajdziemy tryb nocny, który zmniejsza emisję światła niebieskiego, dzięki czemu nasz wzrok nie męczy się tak bardzo, gdy korzystamy z urządzenia w nocy. Dodatkowo w opcjach wyświetlacza znajduje się funkcja o nazwie ekran zgodny z otoczeniem. Funkcja ta podświetla ekran w czasie gdy otrzymamy powiadomienie.

Aparat

Zacznijmy od aspektów technicznych. Jak przystało na średniaka Xiaomi, mamy tutaj podwójny aparat główny, co dla nikogo raczej nie powinno być zaskoczeniem. Producent zastosował tutaj konfigurację 12 Mpx + 20 Mpx. Oba obiektywy cechują się przysłoną f/1.75 i mają sensory Sony IMX486 oraz Sony IMX376. Na froncie mamy natomiast pojedynczą kamerkę o rozdzielczości 20 Mpx ze światłem f/2.2. Mimo, że Mi A2 mamy „czystego” Androida, to do obsługi aparatów otrzymujemy doskonale znaną aplikację od Xiaomi. Jej interfejs jest przejrzysty i bardzo prosty w obsłudze. Oferuje także pełen wachlarz opcji. W dolnej części mamy dotykowy spust migawki, przycisk rozpoczynający nagrywanie oraz skrót do galerii. Nad wspomnianymi elementami znalazło się miejsce na przełączniki do zmiany trybów. W górnej części możemy natomiast zarządzać diodą LED, włączyć HDR, a także wybrać jeden z kilku filtrów. Do naszej dyspozycji producent oddaje także następujące tryby: automatyczny, panorama, samowyzwalacz, portret, Tilt-Shift, poziomica, grupowe selfie, tryb nocny, odcień skóry oraz Time-Lapse i Slow-Motion.

Tyle o samych technikaliach i aplikacji. Przejdźmy do tego, co przecież najważniejsze, a więc do jakości zdjęć. Jeśli chodzi o Mi A2, to po raz kolejny świetnie sprawdzi się tutaj stwierdzenie, że wszystko zależy – standardowo – od warunków oświetleniowych. Dlatego też, im mniej światła, tym zdjęcia cechują się gorszą jakością. Na wstępie warto zaznaczyć, że smartfon bez zająknięcia ustawia ostrość, a kolejne fotografie wykonuje niemal natychmiastowo, jedno po drugim, chyba, że automatycznie uruchomi się HDR, to siłą rzeczy, cały proces nieco się wydłuża. Sama jakość zdjęć jest naprawdę niezła. Fotografie cechują się dobrym odwzorowaniem kolorów, choć momentami na przykładowych zdjęciach możecie zobaczyć, że są one nieco wyblakłe. Jednak pozytywnie zaskakuje ilość szczegółów, jak i sama ostrość – pod tym względem nie mam żadnych zastrzeżeń. Gorzej sprawa wygląda, gdy zabraknie światła słonecznego i robi się ciemno. Zdjęcia wykonane w słabszych warunkach oświetleniowych z jednej strony cechują się ciekawym odwzorowaniem kolorów, ale z drugiej mają kiepską szczegółowość oraz pozostawiającą wiele do życzenia ostrość. Jakość zdjęć możecie oczywiście ocenić sami, przeglądając poniższą galerię.

Jak już pisałem wcześniej, na froncie mamy kamerkę o rozdzielczości 12 Mpx ze światłem f/2.2, która dodatkowo wspierana jest diodę doświetlającą LED i posiada również autofocus. Dioda LED pozwala na wykonywanie stosunkowo jasnego zdjęcia nawet po zmroku. Jeśli chodzi natomiast o jakość zdjęć, to jest ona bardziej niż zadowalająca. Na plus należy zaliczyć nasycone i dobrze odwzorowane kolory, a także niezłą szczegółowość i ostrość. Całość oceniam pozytywnie. Same selfie mogą się podobać i pod tym względem nie mam raczej powodów do narzekania.

Wideo możemy nagrywać w maksymalnej rozdzielczości 4K przy 30 klatkach na sekundę. Jest też możliwość nagrywania w rozdzielczości Full HD przy 30 klatkach na sekundę oraz Full HD przy 60 klatkach na sekundę. Mi A2 pozwala również na nagrywanie wideo w zwolnionym tempie w rozdzielczości HD przy 120 klatkach na sekundę. Jakość nagrań jest zadowalająca, zarówno pod względem płynności, jak i ilości rejestrowanych szczegółów. Co ważne, autofocus również nie ma problemów z wyostrzeniem danego elementu w czasie nagrywania.

Akumulator

Jak wiecie, Xiaomi Redmi Note 5 może pochwalić się akumulatorem o pojemności 4000 mAh, który w czasie codziennego użytkowania oferuje bardzo dobre czasy pracy na jednym ładowaniu. W Mi A2 niestety nie uświadczymy tak dużego akumulatora, a szkoda, bo mam tutaj tylko 3010 mAh, które przy niemal 6-calowym wyświetlaczu i wydajnym procesorze wyglądają bardzo przeciętnie. Jak jest jednak w rzeczywistości?

Podczas typowego użytkowania – głównie korzystając z różnego rodzaju portali społecznościowych, Spotify oraz nawigacji, przy jasności ustawionej w granicach 50% – 70%, smartfon wytrzymywał w moich rękach około 4-4,5 godziny na włączonym ekranie. Przy takim scenariuszu, w praktyce smartfon wytrzymuje bez ładowania jeden dzień z dala od ładowarki. Gdy wymagamy od urządzenia znacznie więcej, to czas na włączonym ekranie skraca się do 3-3,5 godzin, a w praktyce urządzenie dotrzymuje nam kroku przez około pół dnia. Sporadyczne korzystanie z telefonu lub korzystanie przy samym Wi-Fi pozwala wydłużyć ten czas do ponad 5 godzin na włączonym ekranie. W praktyce takie korzystanie z urządzenia powoduje, że dotrzymuje on nam kroku przez około dwa dni, bez konieczności ładowania.

Pełne naładowanie urządzenia ładowarką dołączoną do zestawu trwa około 120 minut.

Czytnik linii papilarnych

Czytnik linii papilarnych został umieszczony z tyłu obudowy, tuż pod obiektywami aparatu głównego. Samo umiejscowienie może być kwestią dyskusyjną, ale niewątpliwym plusem skanera z tyłu jest fakt, że po wzięciu urządzenia do ręki, nasz palec wskazujący naturalnie wędruję na płytkę, przez co w prosty i szybki sposób można odblokować urządzenie. Skaner został umieszczony w wyczuwalnym pod palcem zagłębieniu, więc łatwo go zlokalizować.

Sporym plusem jest fakt, że skaner jest cały czas aktywny, co oznacza, że aby z niego skorzystać nie musimy wcześniej wybudzać ekranu. Czytnik jest skuteczny i działa prawidłowo w każdej sytuacji – przez cały okres testów nie zdarzyło mi się, aby nie chciał poprawnie odczytać mojego odcisku palca. Skaner działa bez zarzutów – odblokowuje telefon naprawdę szybko, niezależnie od tego, pod jakim kątem przyłożymy palec.Czytnik można wykorzystać do blokowania ekranu, jak również do blokowania dostępu do aplikacji oraz autoryzacji zakupów.

Oprogramowanie

Xiaomi Mi A2 należy do programu Android One, a więc pracuje pod kontrolą czystej wersji systemu od Google. W tym przypadku mamy Androida 8.1 Oreo z poprawkami zabezpieczeń datowanymi na 5 września 2018 roku. „Czysta” wersja systemu jest przejrzysta i nie posiada ogromnej ilości funkcji, z których i tak duża część użytkowników nie korzysta. Google pozwala oczywiście producentom smartfonów należących do serii Android One na implementację w oprogramowaniu dodatkowych funkcji. W przypadku Xiaomi Mi A2 mamy aplikację aparatu znaną z innych urządzeń chińczyków. Z dodatków, które dorzuca producent do oprogramowania warto jeszcze wymienić:

  • Pilot Mi – aplikacja dzięki której możemy przekształcić telefon w uniwersalny pilot do naszego domowego sprzętu.
  • Opinie – aplikacja umożliwiająca bezpośrednie skontaktowanie się z producentem w sprawie zgłoszenia jakiegoś błędu lub opinii.
  • Mi Drop.

Wydajność

Za wydajność tego modelu odpowiada ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 660 z układem graficznym Adreno 512, który wspierany jest przez 4 GB pamięci RAM. Xiaomi Mi A2 jest smartfonem, z którego korzysta się po prostu przyjemnie. W czasie testów nie zdarzyła się żadna sytuacja, podczas której coś by się zawiesiło, aplikacja zamknęła się bez powodu czy coś najzwyczajniej przymulało. Pod tym względem Xiaomi Mi A2 pozytywnie mnie zaskoczył. Widać, że producent przyłożył się do optymalizacji tego modelu. Podczas bardzo intensywnego wykorzystywania, przełączania pomiędzy kilkoma ciężkimi grami i aplikacjami, apki są często ubijane w tle.

Zastosowany układ graficzny radzi sobie dobrze nawet z bardziej wymagającymi tytułami dostępnymi w Google Play. Bez problemu uruchomimy takie gry jak: Real Racing 3, Asphalt 8 czy też Mortal Kombat X, ale nie zawsze na najwyższych ustawieniach graficznych. Nie zauważyłem żeby Mi A2 jakoś przesadnie się grzał. Jedynie odnotowałem sytuację, w której to zauważyłem lekkie grzanie się podczas dłuższej rozgrywki lub bardziej wymagających czynności. Jednak nie są to temperatury, które negatywnie wpływają na komfort korzystania z telefonu.

O niezłej wydajności testowanego modelu świadczą również wyniki uzyskane w najpopularniejszych benchmarkach. Na screenach poniżej możecie zobaczyć, jak Xiaomi Mi A2 wypada w testach syntetycznych:

Jakość dźwięku

Pojedynczy głośnik multimedialny na dolnej krawędzi to bardzo często spotykane rozwiązanie w smartfonach. Dodatkowo trzeba mieć świadomość tego, że trzymając urządzenie w pozycji panoramicznej podczas grania lub oglądania wideo, bardzo łatwo jest go zasłonić wewnętrzną stroną dłoni. Samą jakość dźwięku oceniam pozytywnie. Na najwyższym ustawieniu głośności, dźwięk jest niestety dość płaski i potrafi zlewać się ze sobą. Warto jednak odnotować, że sam dźwięk jest czysty, a głośnik nie charczy, co ma bardzo często miejsce w urządzeniach z niskiej średniej półki. Niestety, Xiaomi Mi A2 został pozbawiony złącza słuchawkowego 3.5 mm, ale na całe szczęście producent dodaje do zestawu przejściówkę z USB typu C na jack’a. Jeśli chodzi o dźwięk na słuchawkach, to jest on jak najbardziej akceptowalny.

Łączność

Za łączność w tym modelu standardowo odpowiada dwuzakresowy moduł WiFi 802.11 a/b/g/n/ac (2.4 i 5 GHz). Do jego działania nie mam żadnych zastrzeżeń. Moduł działał bezproblemowo nawet po znacznym oddaleniu się od routera. Nie zabrakło również Bluetooth 5.0, który podczas testów nie sprawiał problemów. Nawigacja przez cały okres testów nie sprawiała problemów – sygnał był łapany bardzo szybko. W czasie testów nie miałem żadnych problemów także z zasięgiem sieci komórkowej, a sama jakość rozmów stała na bardzo wysokim poziomie – rozmówcy słyszeli mnie głośno i wyraźnie, a ja również nie miałem problemu ze zrozumieniem osób po drugiej stronie.

Co ważne, w smartfonie nie znajdziemy slotu na kartę microSD, co oznacza, że nie można rozszerzyć pamięci wbudowanej. Na wyposażeniu znalazł się natomiast  podwójny slot kart nanoSIM, dzięki któremu możemy korzystać z dwóch kart SIM (nanoSIM + nanoSIM). Oba sloty obsługują LTE, ale nie jednocześnie. Całość pracuje natomiast w trybie standby, co oznacza, że gdy rozmawiamy przez jedną kartę, to druga jest nieaktywna. Telefon został wyposażony w 64 GB pamięci wbudowanej, której dla potencjalnego użytkownika pozostaje około 46 GB. Nie zabrakło również portu USB 2.0 typu C, który oferuje wsparcie dla OTG, dzięki czemu do urządzenia możemy podłączyć dodatkowe akcesoria. Jak przystało na urządzenia Xiaomi ze średniej półki cenowej, to oczywiście nie ma tutaj NFC.

Podsumowanie

W moich oczach Xiaomi Mi A2 jest bardzo ciekawym urządzeniem, które przez fakt przynależności do programu Android One może liczyć na długoterminowe i w miarę regularne aktualizacje systemu. Sporym plusem testowanego modelu jest kultura pracy. Przyzwoite podzespoły i czysty Android sprawiają, że urządzenie działa bardzo sprawnie i płynnie. Dla wielu potencjalnych użytkowników jedną z głównych zalet może być też wzornictwo. Aparat także ma mocne strony. Na plus zaliczam świetny tryb portretowy i ogólną jakość zdjęć w dobrych warunkach oświetleniowych. Minusem jest natomiast spory spadek jakości fotografii po zmroku, jednak jest to „cecha” typowa dla urządzeń ze średniej półki cenowej.

Najsłabszą stroną Xiaomi Mi A2 jest czas pracy akumulatora na jednym ładowaniu. Co prawda, smartfon potrafi dotrzymać kroku przez jeden dzień pracy, ale taki scenariusz sprawdza się przy średnik korzystaniu z urządzenia. Jeśli jednak oczekujecie więcej od urządzenia, to po południu będziecie musieli podłączyć Mi A2 do ładowarki. Samo zaplecze komunikacyjne jest stosunkowo bogate, ale niestety niekompletne, gdyż na pokładzie zabrakło NFC. Wielu osobom nie spodoba się również brak złącza słuchawkowego 3.5 mm jack audio.

Tak więc, podsumowując. Xiaomi Mi A2 jest niezłym modelem ze średniej półki cenowej, ale jak każde urządzenie, posiada kilka wad. Są one jednak indywidualne dla każdego użytkownika i to właśnie do niego należy ostateczna decyzja przy wyborze nowego smartfona. Osobiście mogę Wam z czystym sumieniem polecić Xiaomi Mi A2.

A co Wy myślicie na temat Xiaomi Mi A2? Czy zdecydowalibyście się na zakup tego modelu? Dajcie znać w komentarzach!

Nasza ocena

Jakość wykonania oraz design9.5
Wyświetlacz8
Aparat 7.8
Akumulator5
Oprogramowanie, multimedia i wydajność9
Cena/jakość8.5
8
Ocena czytelników: (0 Oceny)
0