8.2

Xiaomi Pocophone F1 – recenzja

0
Pocophone F1

Do recenzji Xiaomi Pocophone F1 musiałem się naprawdę dobrze przygotować. Bo jak ocenić smartfon, który możliwościami dorównuje tegorocznym flagowcom a kosztuje zaledwie ułamek ich ceny? Czy jest sens go kupić i… Poco go kupić? Zapraszam!

Zawartość pudełka i specyfikacja

Pocophone F1 przychodzi do nas w czarno-żółtym, stroniącym od informacji pudełku. Na jego górze znajdziemy nazwę modelu wraz z wzmianką o przynależności smartfona do marki Xiaomi. Dwa boki to również nazwa jednak tym razem z naklejką informującą o tym, że mamy do czynienia z produktem przeznaczonym na rynek globalny. Pozostałe dwa są puste. Na żółtym spodzie znajdziemy kilka elementów specyfikacji, IMEI czy też kolor. Po otwarciu pudełka naszym oczom ukaże się żółty kartonik zawierający instrukcję i dobrej jakości silikonowe etui. Samo etui jest miłym dodatkiem jednak jest ono bardzo cienkie i wątpię, że uchroni nasze urządzenie przed upadkiem. Pod kartonikiem umieszczony jest nasz główny bohater – Pocophone F1. W pudełku znajdziemy również ładowarkę wspierającą szybkie ładowanie QuickCharge 3.0, odpowiedni kabel a także kluczyk do tacki SIM (znajdujący się w naprawdę dziwnym miejscu).

Pocophone F1 wyposażony został naprawdę solidnie. Wyświetlacz wykonany został w technologii IPS LCD i ma przekątną 6,18 cala. Jego rozdzielczość to 1080×2246 pikseli zaś proporcje – 18,7:9. Na jednym calu ekranu znajdziemy 403 piksele. Pokryto go szkłem Gorilla Glass nieznanej generacji. Sercem urządzenia jest procesor Qualcomm Snapdragon 845 (8 rdzeni o taktowaniu maksymalnym 2,8 GHz). Wspiera go grafika Adreno 630. Mój model ma 6 GB RAMu i 128 GB pamięci wbudowanej. Pamięć wbudowaną rozszerzymy kartą MicroSD o maksymalnej pojemności 256 GB. Zdjęcia wykonamy podwójnym aparatem głównym 12 Mpx (f/1.9) + 5 Mpx (f/2.0) wspartym diodą doświetlającą. Selfie zrobimy pojedynczą kamerką 20 Mpx o wartości przesłony f/2.0. Za łączność odpowiada dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, LTE, Bluetooth 5.0 i GPS obsługujący A-GPS, GLONASS a także BDS. Smartfon to hybrydowy DualSIM. Poco F1 wyposażony został w USB typu C i mini-jacka. Akumulator ma pojemność 4000 mAh i wspiera szybkie ładowanie QuickCharge 3.0. Urządzenie pracuje pod kontrolą Androida 8.1 Oreo i autorskiej nakładki Miui 9.6 Poco Version. Pocophone F1 waży 180 gram i ma wymiary 155.5×75.3×8.8 mm.

Pocophone F1

Jakość wykonania oraz design

Wygląd Pocophone F1 zdecydowanie nie jest tak świetny jak jego specyfikacja. Urządzenie na froncie przypomina upośledzonego iPhone X (czy też Xs, Xs Max albo XR – jak kto woli). Plecki zaś kojarzą mi się z głównym rywalem Poco F1 – OnePlusem 6.

Smartfon wykonany został z tworzywa sztucznego. Na szczęście jest to tworzywo bardzo dobrej jakości. Jest przyjemne w dotyku, palec się po nim nie ślizga i niezbyt się rysuje. Jeśli chodzi o obudowę – trochę się zawiodłem. Miałem nadzieję, że będzie perfekcyjnie spasowana a tak nie jest. Naciskanie, szczególnie na rogach, powoduje słyszalne kliknięcia.

Podwójny aparat został umieszczony wertykalnie na środku plecków. Otoczono go ramką na której znajduje się również czytnik linii papilarnych. Jest on, jak dla mnie, umieszczony trochę za wysoko. Mój palec sięga do pierwszego aparatu. Jednak dla osób o mniejszych dłoniach jego umiejscowienie będzie idealne. Obok aparatu swoje miejsce znalazła również podwójna dioda doświetlająca.

Wszystkie przyciski zostały umieszczone na prawej krawędzi Poco F1. Są one dobrze wykonane, mają wyczuwalny klik jednak nie są do końca dobrze spasowane. Na przeciwległej krawędzi znajdziemy tackę na karty SIM (hybrydowy DualSIM). Na dolnej – USB typu C, głośnik i zapewne maskownicę mikrofonu (chociaż może to być również atrapa). Na górnej – mikrofon i mini-jacka.

I przechodzimy do frontu czyli do tego na co patrzymy każdego dnia i na to co jest naprawdę brzydkie. Ja rozumiem, że notch może niektórym się podobać i nie mam z tym żadnego problemu. Ale są pewne granice. To co zastosowało Xiaomi w Pocophone F1 zdecydowanie takowe przekracza. Nie jest to ładnie wkomponowane wcięcie. Jest to brzydkie “coś” zajmujące nam część wyświetlacza. Przez notcha nie możemy nawet zobaczyć powiadomień ponieważ na takowe nie ma miejsca. Jego rozmiarów nie usprawiedliwia obecność systemu rozpoznawania twarzy w takowym. Oprócz wspomnianych sensorów “FaceID” znajdziemy tu również głośnik i kamerkę selfie.

Gdzie dioda powiadomień zapytacie? Umiejscowiono ją… na dolnej ramce tuż nad złączem ładowania. Dziwne miejsce, nie powiem.

Jak już jesteśmy przy ramkach. Są one naprawdę duże – szczególnie ta dolna. Lecz z drugiej strony – kto oczekiwałby pełnej bezramkowości od smartfona za półtora tysiąca?

Wyświetlacz

Przypominając – ten w Pocophone F1 to 6,18 calowy panel IPS LCD o rozdzielczości 1080×2246 pikseli i proporcjach 18,7:9. PPI to 403. Sam panel pokrywa 82% frontu urządzenia.

Jak za tą cenę – niezbyt gdzie mam się do takowego przyczepić.

Kolory są dobrze odwzorowane chociaż nie jest to poziom AMOLEDów i bardzo brakuje mi znanego z nich kontrastu. Sam ekran jest zaokrąglony i wygląda to moim zdaniem dobrze. Jakość wyświetlanego obrazu jest wysoka a z racji dużego PPI pojedyncze piksele są niezauważalne. Jasność maksymalna bez problemu radzi sobie w mocnym słońcu – adekwatnie, minimalna również.

W ustawieniach możemy włączyć skalowanie aplikacji do zastosowanych proporcji i jest to funkcja która działa prawie dobrze. Zauważyłem, że w przypadku niektórych programów obraz skaluje się aż za bardzo. Podczas gry w przykładowo PUBGa ekran gry zachodził na wcięcie w ekranie w wyniku czego części interfejsu po prostu nie było widać. Opcja wyłączenia skalowania dla tejże aplikacji była niedostępna.

Działanie automatycznej jasności oceniam jak najbardziej na plus.

W ustawieniach możemy ukryć notcha, zmienić przyciski ekranowe na gesty (nie polecam) czy też zmienić rozmiar czcionki. Dodatkowo jest tu obecna funkcja trybu czytania, która redukuje emisję niebieskiego światła. Warto pamiętać również o możliwości zmiany temperatury wyświetlanego obrazu.

Bateria

Akumulator Pocophone F1 to niewymienna litowo-jonowa jednostka o dużej pojemności bo aż 4000 mAh. Wspiera on, tak jak dołączona do zestawu ładowarka, szybkie ładowanie QuickCharge 3.0

Jedno ładowanie pozwoli Wam korzystać z Pocophone F1 przez prawie dwa dni – o ile korzystać będziecie oszczędnie. W zwykłym użytkowaniu czyli WiFi + LTE smartfon bez problemu da radę działać praktycznie cały dzień i jeszcze coś zostanie. SOT (Screen On Time), czyli czas na włączonym ekranie, wynosił średnio 7,5 godziny.

Urządzenie do 50% lądowało się w 40 minut zaś do 100% w godzinę i 50 minut.

Aparat

Za zdjęcia w Pocophone F1 odpowiada podwójny aparat główny. 12 Mpx (f/1.9) + 5 Mpx (f/2.0). Zestaw ten wspiera dwu-tonowa dioda doświetlająca. Selfie wykonamy pojedynczą kamerką 20 Mpx (f/2.0).

Aplikacja aparatu – jak to w smartfonach Xiaomi – oferuje zauważalnie dużo trybów. Pozwolę sobię pominąć jej podobieństwo do aplikacji z iOSa…

Mamy tutaj możliwość robienia zdjęć z nałożonymi motywami, zdjęć w kwadracie czy też nagrywania w SlowMotion. Oczywiście jest tu obecny również tryb portretowy. Z tego natłoku wyłania się jedna opcja, która bardzo mnie zaciekawiła. Jest to SiCamera czyli jak się zapewne domyślacie wykorzystanie sieci neuronowych w celu polepszenia naszego zdjęcia. Fotografie wykonane z tą funkcją wydają mi się jaśniejsze i bardziej nasycone pod względem kolorów.

Poniżej dodałem porównanie – po lewej stronie znajduje się zdjęcie z wyłączoną SiCamera, po prawej – z włączoną.

Pocophone F1 robi naprawdę dobre zdjęcia jak na swoją cenę. Kolory są dobrze odwzorowane, autofokus szybki i ostry. Również ostre są krawędzie fotografowanych obiektów. Zmiana ekspozycji również jest dobra co zauważycie na poniższych zdjęciach. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić to do szczegółowości zdjęć ponieważ takowa nie powala. Zdjęcia nocne wypadają średnio. Jeśli w pobliżu nie ma źródła światła to fotografia wyjdzie ciemna, rozmazana i ogólnie brzydka. Jednak gdy nie jest bardzo ciemno to zdjęcia wychodzą naprawdę przyzwoite.

Pocophone F1 nagrywa w rozdzielczości 4K i FullHD. Filmy nie są złe. Kolory, jak w wypadku zdjęć, odwzorowane są dobrze. Na wideo zauważyć możemy lekkie problemy z autofokusem na krawędziach. Niestety, Poco F1 nie posiada stabilizacji obrazu. I o ile w nagraniu FullHD nieszczególnie to widać to gdy szedłem szybciej – podczas nagrywania w 4K – jest to mocno zauważalne. Nagrania wykonane w nocy odpowiadają nocnym zdjęciom. W wypadku bliskości ze źródłami światła nagranie nie jest złe. Tak samo jak w dzień brak stabilizacji obrazu mocno przeszkadza. Zauważyłem również problemy z autofokusem na nagraniu w FullHD.

Oprogramowanie

Pocophone F1 działa pod kontrolą Androida 8.1 Oreo z nakładką MIUI w wersji 9.6. Nie jest to zwykłe MIUI a zmodyfikowane specjalnie pod submarkę Poco. Różni się ono designem, obecnością szuflady z aplikacjami czy też częstszymi aktualizacjami.

Każdy kto miał styczność z systemem od MIUI doskonale wie jak bardzo rozbudowany jest to twór. Wydaje mi się, że nawet osoby nie mające styczności z takowym na co dzień zdają sobie z tego sprawę. Pozwolę sobie więc pokrótce omówić poszczególne funkcje ale pierw omówmy jeszcze kilka systemowych błędów.

W oczy rzucił mi się dość dziwny błąd interfejsu w którym po wyjściu z aplikacji do ekranu startowego program pozostawał przez sekundę widoczny a na nim znajdowały się ikonki z właśnie ekranu domowego. Kolejnym błędem  był zauważalny problem z dotykiem podczas oglądania filmów na YouTube w wersji pełnoekranowej. Nie mogłem wtedy pominąć reklamy, zapauzować odtwarzania czy nawet usunąć dymka Messengera. Jeszcze na koniec dodam, że zazwyczaj wydajność smartfona testuję w kilku grach. Jedną z nich jest Asphalt 9. Niestety takowego na Pocophone F1 nie można zainstalować. To samo tyczy się poprzedniej wersji – Asphalt 8.

Pocophone F1

Małą dygresją z mojej strony będzie zwrócenie uwagi na ucinanie przez system długich nazw na ekranie domowym. Przykładowo zamiast “Przeglądarka” mamy “Przeglądar…”. Z jednej strony nic z drugiej zaś jest to czynnik bardzo irytujący.

Do polskiego regionu przypisane zostały dwie aplikacji producentów trzecich – Facebook i Amazon Shopping. Spokojnie, możecie je usunąć.

A teraz ciekawe funkcje:

  • Możliwość zmiany motywu. W dedykowanej aplikacji dostępna jest niezliczona ilość darmowych motywów zmieniających wygląd aplikacji systemowych, ikonek, ekranu blokady czy też powiadomień,
  • Panel Sterowania będący naszym centrum zarządzania smartfonem. Za jego pomocą możemy oczyścić nasze urządzenie ze zbędnych plików śmieci, zoptymalizować działanie baterii czy też wykonać skan antywirusowy,
  • Rozbudowane aplikacje systemowe. Jest ich naprawdę masa. Za najciekawsze uważam świetną aplikację Galerii, Menadżera Plików (dostępnego w Sklepie Play) a także… Kalkulator,
  • Klonowanie aplikacji,
  • Dobrze wykonaną szufladkę z aplikacjami, która dzieli nam aplikacje zależnie od kategorii. Tutaj niestety nie obyło się bez błędów także mamy kategorie takie jak “Rozrwyka” (to nie ja popełniłem błąd) czy też Finanse & Biznes,
  • Rozbudowane funkcje gestów,
  • Długie wsparcie od producenta.

Zabezpieczenia biometryczne

Czytnik linii papilarnych

Pocophone F1 posiada czytnik linii papilarnych umiejscowiony pod aparatami na tylnych pleckach. Jedni lubią to rozwiązanie drudzy wręcz przeciwnie – kwestia gustu.

Sam czytnik jest aktywny i sprawuje się znakomicie. O jego umiejscowieniu wspominałem już wcześniej także na ten temat nie będę się rozwodził. Przez cały okres testów nie miałem żadnych problemów z takowym. Odblokowanie następuje szybko – tak jak w większości produktów Xiaomi.

Rozpoznawanie twarzy

Ta funkcja bardzo mnie zaciekawiła. Gdy po raz pierwszy konfigurowałem Poco F1 nie znalazłem takowej opcji w ustawieniach – a przecież samo Xiaomi się tym chwali. Wystarczyła chwila w internecie aby dowiedzieć się czegoś intrygującego.

Jeśli mamy ustawiony region na polski, czyli na taki na który ustawi zapewne większość z nas, to opcji odblokowania twarzą nie uświadczycie. Jednak, gdy zmienimy region na, jak w moim wypadku, ten odpowiadający HongKongowi to interesująca nas funkcja momentalnie pojawia się w ustawieniach. Wydaje mi się, że jest to spowodowane niedawną premierą Poco F1 w Polsce. Zapewne w przyszłych aktualizacjach odblokowywanie twarzą zostanie dodane do regionu polskiego.

A jak to działa? Bardzo dobrze. Podczas testów nie miałem żadnych problemów z odblokowaniem urządzenia za pomocą mojej twarzy. Dodatkowo dzięki zastosowanym sensorom możemy dokonać tego w ciemności. Chyba nie muszę dodawać, że za pomocą zdjęcia Pocophone F1 nie odblokujemy.

Pocophone F1

Jakość dźwięku

Słuchawki

Bardzo cieszy obecność mini-jacka na pokładzie. Jakość dźwięku jest w porządku. Z jednej strony nic nadzwyczajnego z drugiej zaś nie ma gdzie się przyczepić. Poco F1 gra po prostu dobrze.

Głośnik

Zacznijmy od tego jak gra na głośniku Pocophone F1. W tym wypadku jest tak samo jak na słuchawkach – dobrze ale nie za dobrze.

Interesującym elementem jest obecność głośników stereo na pokładzie. Powiem szczerze – tego drugiego głośnika mógłby nie być. Podczas normalnego słuchania muzyki wszystko działa w porządku to jednak gdy zasłonimy głośnik główny znajdujący się na dolnej ramce wszystko traci swoje kolory. Drugi głośnik gra bardzo cicho i nie do końca wyraźnie. Nawet maksymalna głośność nie jest w stanie czegoś uratować. Dodatkowo dźwięk jest przytłumiony i dobiega tak jakby z daleka.

Wydajność

To zdecydowanie najciekawsza część tej recenzji. Pocophone F1 został naprawdę dobrze wyposażony. Znajdziemy tutaj Snapdragona 845, grafikę Adreno 630 a także 6 GB RAMu. Dokładnie tak jak w tegorocznych flagowcach.

I chyba każdy z Was może już teraz odpowiedzieć sobie na pytanie – jak szybko działa Pocophone F1. Topowy układ Qualcomma w połączeniu z 6 GB RAMu to iście wybuchowa mieszanka. Przez cały okres testów nie spotkałem się z żadnym zacięciem, przycięciem, problemem z odświeżaniem. Nic. Smartfon przez cały czas działał płynnie i bardzo szybko.

Powyższe połączanie w grach również nie ma sobie równych. Maksymalne ustawienia i długa rozgrywka nieszczególnie wpłynęły na szybkość działania. Smartfon nie zwalnia i nie nagrzewa się jakoś przesadnie mocno.

Łączność

Tutaj nikt nie powinien być zaskoczony. Pocophone F1 oferuje nam to co większość jego rywali. Dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, LTE, Bluetooth 5.0 i GPS obsługujący A-GPS, GLONASS a także BDS. Smartfon posiada hybrydowy DualSIM. Minusem jest brak NFC.

Podczas rozmów nie zaobserwowałem żadnych problemów z rozmowami, rozmówca słyszał mnie dobrze i tak samo dobrze słyszałem go ja. Nic nie gubiło zasięgu, nic nie rozłączało.

Pocophone F1 szybko łapie GPS Fixa a sama nawigacja jest bardzo dokładna.

Pocophone F1

Podsumowanie

Uznałem, że nie będę standardowo podsumowywał całej recenzji a postaram się wyjaśnić czemu każdy z ocenianych elementów otrzymał tą a nie inną notę.

Design oraz jakość wykonania

Tutaj sprawa jest dość prosta. Smartfon moim zdaniem jest po prostu brzydki a wcięcie w ekranie bardzo przeszkadza w normalnym użytkowaniu Pocophone F1. Podobnie z jakością wykonania. Nie jest ona zła ale klikająca obudowa nie brzmi szczególnie przyjemnie.

Wyświetlacz

Ekran jest po prostu przeciętny i przez cały okres testów niczym mnie nie zaskoczył. Dodatkowo, jako fan AMOLEDów, mam duży problem z brakiem pełnej czernii i dobrego kontrastu. Na uwagę zasługuje jeszcze fakt problemów ze skalowaniem niektórych aplikacji.

Bateria

Pewna ocena i taka na jaką ten smartfon zasługuje. Nie ma tu dziesiątki ponieważ czas pracy jest adekwatny do pojemności a przecież nie będziemy nagradzać za włożenie do obudowy większego akumulatora.

Aparat

Taki wynik chyba nie powinna nikogo dziwić. Aparat nie jest szczególnie zły, filmy robi nawet dobre ale nie jest to żadna topowa półka.

Oprogramowanie i wydajność

Jak już wspomniałem pod względem wydajności nie mam do Poco F1 żadnych zastrzeżeń. Natomiast w kwestii oprogramowania znalazło się kilka błędów, które utrudniały użytkowanie. Stąd utrata jednego punktu.

Cena/jakość

Czemu Pocophone F1 nie otrzymał ode mnie noty 10/10? Ponieważ te pół punkta odjąłem głównie z powodu braku NFC, które czyni Poco F1 wcale nie takim ciekawym modelem. Sczególnie, że Polacy przodują w płatnościach mobilnych.

Odpowiedzmy sobie również na pewne pytanie – kto powinien zainteresować się kupnem Pocophone F1?

Głównymi zainteresowanymi powinny być osoby, które na smartfona mają przeznaczony określony budżet wynoszący 1700 złotych. W tym zakresie cenowym Poco F1 będzie bez wątpienia jednym z najciekawszych modeli. Na myśl przychodzi mi tylko i wyłącznie Honor 10 (może też Meizu 16)  jeśli chodzi o rywalizację z Pocophone F1 w kwestii stosunku ceny do jakości.

Pocophone F1 będzie również świetnym wyborem dla osób, które zainteresowane są jedynie wydajnością a samo urządzenie ma służyć głównie do grania. Poco F1 będzie wyśmienitym kompanem do długich rozgrywek i dobrą alternatywą dla droższych smartfonów “gamingowych”.

Pocophone F1 NIE powinny się interesować osoby, które mają do wydania więcej niż kosztuje sam smartfon. Mając do dyspozycji już o 500 złotych więcej możemy kupić dużo ciekawsze modele. To samo tyczy się osób pasjonujących się fotografią mobilna, Poco F1 może nie robi słabych zdjęć ale to zdecydowanie nie topowa półka. Na myśl przychodzą mi też konsumenci dla których wygląd i jakość ma znaczenie. Tutaj Pocophone F1 ich nie zachwyci. Brzydki front, dobre ale jednak tanie materiały, nie do końca dobrze spasowane plecki to tylko jedne z argumentów skierowanych do takich osób.

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania7
Wyświetlacz7
Bateria9
Aparat7.5
Oprogramowanie i wydajność9
Cena/jakość9.5
8.2
Ocena czytelników: (5 Oceny)
7.4