Przyszłość sztucznej inteligencji w smartfonach

0

Artykuł został przygotowany przez redaktora zaprzyjaźnionego portalu Videotesty.pl Michała Mielnika. Jeśli tylko chcecie poznać nieco inny punkt widzenia dotyczący sztucznej inteligencji w smartfonach zapraszam do lektury.

Ostatnio korzystałem z trybu AI w Pocophone F1, którego test niedługo pojawi się na portalu Videotesty.pl i byłem sfrustrowany tym, jak przesyca zdjęcia, robiąc z nich niemalże pocztówki. Telefony uszczęśliwiają nas masą inteligentnych funkcji. Dlatego zastanawiam się, czy sztuczna inteligencja za kilka lat będzie bardziej inteligentna, czy bardziej sztuczna?

Godzina 7:00. Ledwo łączysz wątki, ale twój budzik dzwoni nieznośnie. Leniwie otwierasz oczy, a telefon namierzasz dzięki dźwiękom. Wypinasz go i starasz się nacisnąć przycisk blokady, by go wyłączyć. Zupełnie przypadkiem tuż obok znajduje się włącznik asystenta:
– Jak mogę ci pomóc? – pyta delikatny, kobiecy głos.
– Kawyyy… – mamroczesz niewyraźnym głosem.
Asystentka łączy się z ekspresem.
– Proponuję espresso…
– Doppio.
– Ze względu na wczesną porę: siódma zero jeden odradzam picie kawy z mlekiem. Czy przygotować espresso?
Ulegasz sugestii, w końcu tam na górze mają rację, a ty musisz po prostu wstać do pracy. Kiedy dochodzisz do kuchni, kawa jest już gotowa.
– Do wyjazdu do pracy pozostały ci 32 minuty. Polecamy najnowszy film na yt: TOP 10 zalet sztucznej inteligencji. Włączyć?
– Nie, dziękuję.
– Twoja żona ma dzisiaj mniej witalności niż zazwyczaj. Jej puls jest podwyższony, co wskazuje na stres. Czy chcesz wysłać jej powitalną wiadomość?
– Tak, ale zrobię to samodzielnie.
Wysyłasz wiadomość, a nawigacja wybiera najszybszą trasę. Inteligentna szafa przegląda twoje ubrania i podświetla koszulę. Wsiadając do samochodu i podłączając telefon do systemu audio, słyszysz muzykę klasyczną.
– Proponowana muzyka ma pomóc ci w uzyskaniu koncentracji w związku z ważnym wydarzeniem w twoim kalendarzu: podsumowanie kwartału.
– Niech ci będzie.
Gdy utykasz w korku, muzyka zmienia się na łagodniejszą, a asystentka podpowiada:
– Podczas zdawania raportu skup się na: rokrocznym wzroście, pozyskaniu nowych inwestorów oraz dynamice przychodów. Mniej istotne będą redukcje etatów i informacja o wydatkach na marketing. Po złożeniu raportu sprawdź nowy lunch bar polecany przez nas w ramach nowej funkcji map: Nowe i smaczne. Ciężko wzdychasz, ale jedziesz do pracy i utykasz w korku.
– Specjalnie dla ciebie: omiń utrudnienie skręcając w prawo i jadąc za 150 metrów w lewo. Oszczędzisz od minuty do dwóch.
Niespecjalnie cieszy cię taki skrót, ale widzisz, że właśnie teraz masz okazję na skręt. Zawsze to ta minuta więcej. Niestety, zatrzymujesz się na pasach, przepuszczając kordon uczniów pobliskiej podstawówki. Dojeżdżasz do pracy, urządzenie sugeruje wybór schodów. Wybierasz schody. Dopisujesz kilka zdań do swojej prezentacji z pomocą autosugestii. Odkładasz go i zakładasz zegarek, który odmierza czas. Wibruje on, gdy masz przejść do kolejnego punktu prezentacji twojego raportu. Niestety, pod koniec wibruje też powiadomieniem z Facebooka, które burzy twój rytm. Ostatecznie jednak urządzenie ocenia twoje przemówienie jako dobre. Po wszystkim wybierasz się na lunch.

“Pokaż nam zdjęcia z galerii, a my dobierzemy dla ciebie najlepszą potrawę z menu.” Zastanawiasz się, w jaki sposób urządzenie ma to zrobić na bazie zdjęć w galerii, ale skoro smartfon ma już uprawnienia do danych twojej twarzy, danych biometrycznych, informacji o wydatkach i nastroju, to co ci szkodzi dać dostęp do galerii. Kilka minut później twój lunch jest gotowy. Rzeczywiście jest dobry, ale nie wiesz, czy to zasługa kucharza, czy smartfona. Tak czy inaczej wracasz do pracy.

Natłok powiadomień cię denerwuje. Chcesz wyłączyć telefon. Asystentka pyta, czy to konieczne. Ty wyłączasz – telefon uprzedza, że będzie czuwał, gdyby zdarzyło się coś naprawdę ważnego. Zajmujesz się znów pracą. Po kilku godzinach pracy odpalasz urządzenie ponownie.

“Twoja żona dodała nowe zdjęcie na instagramie. Polubić?” – pyta telefon zanim wsiądziesz w samochód. Potwierdzasz na pasku powiadomień. “Twój profil nie miał nowych powiadomień od tygodnia. To miejsce jest popularne. Pozwól na zrobienie zdjęcia. My je przerobimy, otagujemy i dodamy.” – mówi kolejny komunikat. Ustawiasz telefon w kierunku budynku i klikasz “zgadzam się”. Podgląd aparatu nawet się nie włącza. “Zdjęcie dodane. Chcesz zobaczyć?” Odmawiasz i wsiadasz do samochodu, by jak najszybciej dostać się do domu i skorzystać z funkcji omijania korków w wersji PRO.

Bateria w twoim telefonie jest słaba. Asystentka proponuje: “Tryb oszczędzania energii doda 20 minut, jeśli zrezygnujesz z wiadomości z aplikacji messenger. O tej porze częstotliwość otrzymywania wiadomości jest niska.” Aby mieć dostęp do omijania korka – wyłączasz wiadomości. Oczywiście wszystko za pomocą głosu. Wracasz do domu. Czeka na ciebie żona.
– Dlaczego nie odpisałeś?

Najlepsze w tym scenariuszu jest to, że tak naprawdę mógłby on mieć miejsce już dzisiaj. Coraz częściej dajemy smartfonom więcej uprawnień, a one chcą się dopasować do naszego rytmu dnia. Może jednak się okazać, że niedługo to nasz rytm będzie dopasowany do asystentów mobilnych. Czy taka będzie przyszłość i czy rzeczywiście tego chcemy? Dajcie znać!