Fortnite nie trafi do Sklepu Play?

0
Fortnite

Fortnite w wersji przeznaczonej na system z zielonym robocikiem w logo już wkrótce zadebiutuje właśnie na takowym. Pierw przez miesiąc będzie ekskluzywną aplikacją na Samsungu Galaxy Note 9.

Następnie trafi do szerszego grona odbiorców. Może. Skąd moje wątpliwości? Już wyjaśniam.

Sklep Play to zdecydowanie i niezaprzeczalnie główne źródło dystrybucji wszelakich aplikacji dostępnych na Androida. Nie znam osoby, która aplikacji poszukuje na zewnętrznych stronach internetowych (chyba, że mowa o ApkMirror ale to inna sprawa).

Problem z Fortnite będzie taki, że nie będzie go w Sklepie Play. Oficjalnie potwierdził to sam CEO Epic Games – Tim Sweeney. Czemu?

Jeśli nie wiesz o co chodzi – to chodzi o pieniądze.

I tak jest w tym wypadku. W Sklepie Play obecna jest prowizja 30% obowiązująca każdego publikującego swoją grę w takowym. Krócej mówiąc 30% zysków jakie przyniesie Fortnite (a będzie ich dużo) trafi do Google. A tego Epic Games raczej nie chce.

A jak się tłumaczy? Dość… dziwnie.

Po pierwsze – CEO Epic Games stwierdził, że 30% to zbyt dużo. Ja osobiście się z tym nie zgadzam. Sklep Play posiada tak wielką bazę użytkowników, że te 30% nie wydaje się być szczególnie “bolesne”.

Po drugie – Tim Sweeney mówi, że Epic Games od zawsze chciał być blisko klienta. Dlatego też Fortnite dostępny jest przez Epic Games Launcher  a nie przykładowo w Steam.

A więc jak dystrybuowany będzie Fortnite? Poprzez oficjalną stronę producenta. Znajdziemy na nich plik instalacyjny za pomocą którego otrzymamy aplikację.

I jest to pomysł… zły.

Jak już wspomniałem – Sklep Play ma gigantyczną bazę użytkowników i zapewne większość z nich co jakiś czas na takowego wchodzi. Wydanie pewnej kwoty na reklamę w sklepie pozwoliłoby Epic Games na wysokie pozycjonowanie ich produktu w wyniku czego dotarłby do większej ilości osób.

Jak to się ma z internetem? Problematycznie. Wydaje mi się, że przeprowadzenie odpowiednich kampania reklamowych w celu sprowadzenia użytkowników właśnie na daną stronę internetową kosztowałoby tyle samo lub nawet więcej co Google’owe 30%.

No i pozostaje kwestia bezpieczeństwa. Aby zainstalować aplikację pobraną ze strony internetowej musimy zezwolić na instalowanie aplikacji z nieznanych źródeł. Bazując na osobistych doświadczeniach mógłbym stwierdzić, że wiele osób zwątpiłoby i zaprzestało instalacji tuż po zobaczeniu powiadomienia o instalacji z nieznanych źródeł.

No i jeszcze. Może nie jestem optymistą. Ale jestem wręcz pewien, że internet zaroi się od fejkowych stronek oferujących swoją wersję kultowej gry. I zdecydowanie nie da ona użytkownikowi “fantastycznych” wrażeń.

Źródło: TheVerge