7.9

Motorola Moto G6 Plus – recenzja

0
Motorola G6 Plus

Od zawsze lubiłem markę jaką jest Motorola. Ciekawy design, czysty Android i nieprzesadzone ceny były jednymi z atutów tego producenta. Kolejnym interesującym aspektem jest, wciąż rozwijane, wsparcie dla wszelakich modułów z których Motorola zrobiła naprawdę dochodowy biznes. W dzisiejszej recenzji przyjrzymy się dość nowemu modelowi jakim jest Motorola Moto G6 Plus. Sprawdzimy czy, tak jak twierdzi producent, jest “duszą towarzystwa” i czy możemy mówić o konkurencji dla Xiaomi. Zapraszam!

Zawartość pudełka i specyfikacja

Pudełka w jakim przychodzi do nas Motorola Moto G6 Plus zdecydowanie nie możemy nazwać minimalistycznym. Utrzymane jest ono w zielono-czarnej, kontrastującej stylistyce. Na froncie widnieje duże logo producenta zaś pod nim nazwa konkretnego modelu. Jeden bok jest pusty, na drugim znajdziemy ponownie nazwę modelu jak i logo Lenovo. Dwa pozostałe zapełnione są szczegółowymi informacjami na temat urządzenia i dostępności niektórych funkcji. Na spodzie znajdziemy podstawowe, wyróżniające się cechy smartfona takie jak rozmiary wyświetlacza czy pojemność akumulatora. W środku, poza urządzeniem, obecne jest silikonowe etui, które mimo średniej jakości jest ciekawym dodatkiem, szczególnie w tym segmencie cenowym. Dołączona jest również instrukcja, karta z informacjami dotyczącymi bezpieczeństwa a także kluczyk do tacki SIM. Ostatnie elementy zestawu to ładowarka ze wsparciem dla szybkiego ładowania TurboPower i dość krótki kabel USB typu C.

Pod względem specyfikacji Motorola Moto G6 Plus, jak na średniaka, prezentuje się naprawdę dobrze. Smartfon wyposażony został w 5,9-calowy wyświetlacz IPS LCD o rozdzielczości 1080×2160 pikseli, proporcjach 18:9 i ppi równym 409. Jest on pokryty szkłem Gorilla Glass trzeciej generacji. Sercem urządzenia jest procesor Qualcomm Snapdragon 630 wspierany przez grafikę Adreno 508. Mój egzemplarz ma 4 GB RAMu i 64 GB pamięci wbudowanej, jednak na rynku obecna jest również wersja 6/128 GB. Pamięć rozbudować można za pomocą karty microSD o maksymalnej pojemności 256 GB. Zdjęcia wykonamy podwójnym aparatem głównym 12 Mpx (f/1.7) + 5 Mpx (f/2.2). Kamerka do selfie to pojedyncze oczko o rozdzielczości 8 Mpx (f/2.2). Za łączność odpowiada dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, LTE, Bluetooth 5.0, NFC i GPS z obsługujący A-GPS, GLONASS, GALILEO a także BDS. Akumulator ma pojemność 3200 mAh i wspiera szybkie ładowanie TurboPower. Urządzenie pracuje pod kontrolą Androida 8.0 Oreo. Motorola G6 Plus jest odporna na zachlapania zgodnie z certyfikatem P2i. Całość ma wymiary 160×75,5×8 mm i waży 167 gramów.

Motorola Moto G6 Plus

Jakość wykonania oraz design

Prawie wszystkie smartfony sygnowane logiem Motoroli są dla mnie urządzeniami oryginalnymi pod względem wzornictwa. W dobie nachalnego kopiowania wyglądu iPhone’a X i dodawania notcha tam, gdzie nie powinno go być, dobrze, że garstka producentów nie daje się ponieść “modzie” i pozostaje wierna swojej stylistyce.

Elementem zdecydowanie wyróżniającym się w Motoroli Moto G6 Plus (jak i prawie każdym smartfonie tego producenta) jest wystający z obudowy aparat otoczony szklanym kołem. Boki takowego zapełnione są mieniącymi się liniami, które mienią się w pełnym świetle i wygląda to niezwykle efektownie. Pod aparatem znajduje się również błyszczące logo producenta.

Urządzenie w całości wykonane jest ze szkła, które bardzo zbiera odciski palców – dobrze że producent wyposażył zestaw w etui, które rozwiązuje ten problem. To nie koniec jego zalet – Motorola Moto G6 Plus sama w sobie jest bardzo śliska i bez pewnego chwytu łatwo wypuścić ją z dłoni. Przyciski do regulacji głośności, a także i przycisk blokady umieszczone są na prawej krawędzi smartfona. Przyciski mają miły, wyczuwalny klik a ich spasowanie jest perfekcyjne i brak tutaj jakichkolwiek luzów. Nie miałem żadnego problemu z obsługą każdego z nich. Wydaje mi się, że osoby z mniejszymi dłońmi będą mogły mieć z tym pewien problem. Przycisk blokady pokryty jest chropowatą powierzchnią, dzięki czemu łatwo można go odróżnić od przycisków głośności. Takie ułożenie ma pewien ciekawy minus – zrobienie zrzutu ekranu znaną mi metodą (przycisk blokady + przycisk ściszania) jest praktycznie niewykonalne jedną ręką, dwoma zaś zajmuje bardzo dużo czasu. Górna krawędź Motoroli Moto G6 Plus zajęta jest przez miejsce na tackę SIM. Bardzo cieszy mnie obecność DualSIMa na pokładzie. Dodatkowym plusem jest możliwość jednoczesnego korzystania z dwóch kart SIM i karty MicroSD – szkoda, że nie każdy producent implementuje taką funkcję w swoich smartfonach. Na dolnej krawędzi umieszczono złącze USB 2.0 typu C i mini jacka.

Front urządzenia w 74% pokrywa wyświetlacz. Zastosowanie proporcji 18:9 i bezramkowego (jak na tę półkę) designu pozwoliło na drastyczne zredukowanie wymiarów całego smartfona. Motorola Moto G6 Plus mająca ekran o rozmiarze 5,9 cala jest minimalnie większa niż mój prywatny OnePlus 5 (5,5 cala). Dzięki temu korzystanie z niej jedną ręką nie stanowiło dla mnie żadnego wyzwania.

Nad wyświetlaczem znajdziemy głośnik pełniący jednocześnie funkcję głośnika głównego jak i tego do rozmów. Nie zabrakło również kamerki do selfie i diody doświetlającej, chociaż diody powiadomień już nie uświadczymy. Pod ekranem widnieje logo producenta, mikrofon i dość mały czytnik linii papilarnych.

Wyświetlacz

Jak już wspomniałem, jego wymiary to 5,9-cala. Zastosowano tu rozdzielczość  1080×2160 pikseli i proporcje 18:9. To wszystko daje nam zagęszczenie pikseli na cal wynoszące 409. W codziennym użytkowaniu takie połączenie sprawuje się naprawdę dobrze. Dopatrzenie się pojedynczych pikseli jest praktycznie niemożliwe a całość wyświetlanego obrazu jest ostra i dobrze czytelna. Producent pokusił się o zaokrąglenie rogów wyświetlacza co daje nam bardzo miły dla oka efekt wizualny i odpowiednio komponuje się z krawędziami samego smartfona.

 

Pewnym mankamentem jest brak możliwości wymuszenia skalowania do zastosowanych rozdzielczości. Na szczęście większość aplikacji robi to automatycznie. Cieszę się, że nowe proporcje stają się już standardem, również w niższej półce cenowej.

Wyświetlacz Motoroli Moto G6 Plus praktycznie nie ma wad. Kolory są wyraźne i pełne, dodatkowo można zmienić ich temperaturę a także tryb wyświetlania (standardowy lub jaskrawy). Kąty widzenia również są bardzo dobre .Jasność minimalna, jak i maksymalna jest bardzo dobra. Bez problemu odczytamy treści w pełnym słońcu a w ciemnych pomieszczeniach wyświetlacz nie będzie nas raził. Opcja jasności automatycznej działa bez żadnych zarzutów i warto mieć ją włączoną.

W oprogramowaniu smartfona obecny jest tryb nocny automatycznie zmieniający temperaturę wyświetlanego obrazu w zależności od pory dnia. Kolejną funkcją jest tryb Uważny Ekran dzięki któremu nie zgaśnie on, póki na niego patrzymy. Producent w swoim urządzeniu zaimplementował Wyświetlacz Moto (odpowiednik Ambient Display), który wyświetla nam na zablokowanym ekranie powiadomienia i wyglądają one fenomenalnie. Dodatkowo, po podniesieniu telefonu (lub też po podwójnym kliknięciu w zablokowany ekran) pokaże się nam Wyświetlacz Moto.  W ustawieniach obecna jest również możliwość zmiany rozmiaru czcionki i wyświetlanego obrazu.

Bateria

Niewymienialny akumulator Motoroli Moto G6 Plus ma pojemność 3200 mAh i wykonany został w technologii litowo-jonowej. Wspiera ona technologię szybkiego ładowania TurboPower. Do zestawu dołączona jest ładowarka, która również wspiera ten standard. Czas działania na pojedynczym ładowaniu jest jednym z atutów tego urządzenia, chociaż do czołówki mu brakuje. Smartfon bez problemu wytrzymuje cały dzień na WiFi + LTE. Maksymalnie udało mi się korzystać z niego przez około półtora dnia bez konieczności podłączania do ładowarki. Wykorzystanie przez ekran (SOT) wynosiło średnio około 6 godzin. Na pokładzie urządzenia obecny jest tryb oszczędzania energii, który jeszcze bardziej wydłuża jego czas działania. Motorola Moto G6 Plus do 50% ładuje się w 25 minut, zaś do 100% w około półtorej godziny.

Aparat

Na papierze zaplecze fotograficzne w Motoroli Moto G6 Plus prezentuje się nader ciekawie jak dla przedstawiciela średniej półki. Aparat główny to dwie matryce – 12 Mpx (f/1.7) + 5 Mpx (f/2.2). Kamerka do selfie jest pojedyncza i ma rozdzielczość 8 Mpx z wartością przesłony wynoszącą f/2.2.

Aplikacja aparatu jest bardzo rozbudowana a mnogość funkcji ucieszy każdego miłośnika mobilnej fotografii. Na start wita nas bardzo przyjemny smaczek – integracja z Google Lens (Obiektywem Google).  Na pokładzie obecny jest rozbudowany tryb ręczny pozwalający na dostosowanie między innymi czasu naświetlenie. W związku z dużą ilością trybów nagrywania jak i fotografowania pozwolę sobie wymienić je poniżej.

  • Tryb portretowy – zapewne znany dla większości z nas. Dzięki zastosowaniu dwóch kamer pozwala na efektywne rozmazanie tła za fotografowanym obiektem,
  • Panorama,
  • Filtry twarzy – odpowiednik masek z Messengera czy też Snapchata,
  • Skaner tekstu – bardzo ciekawa opcja i zapewne byłaby bardzo użyteczna gdyby nie brak wsparcia dla języka polskiego,
  • Wycinek zdjęcia – tryb pozwalający na stworzenie z fotografowanego obiektu obrazek o rozszerzeniu PNG wycinając z niego tło. W galerii możemy dodać do takowego wybraną przez nas scenerię,
  • Kolor spotowy – efekt dający naprawdę interesujące wrażenia wizualne. Pozwala na wybranie koloru wiodącego na fotografowanej scenerii a następnie zmienia pozostałe kolory na czarno-białe,
  • Zwolnione tempo,
  • Film poklatkowany,
  • YouTube na żywo – tryb pozwalający na przesyłanie nagrywanego obrazu wprost do transmisji na żywo w serwisie YouTube.

Zdjęcia wykonane Motorolą Moto G6 Plus w korzystnych warunkach oświetleniowych są bardzo przyjemne dla oka. Nie ma tu żadnych problemów z nasyceniem kolorów, szumami czy też brakiem ostrości. Autofokus działa szybko i dokładnie. Nie będę rozpisywał się nad dodatkowymi trybami bo mimo, że są ciekawe to uważam niektóre z nich za zbędne. Rozmazanie tła również działa poprawnie, chociaż zauważyłem niedociągnięcia na krawędziach fotografowanego obiektu.

Sytuacja mocno zmienia się w słabym oświetleniu. Złapanie odpowiedniej ostrości staje się jednym z najtrudniejszych wyzwań. Pojawia się duża ilość szumów i nie ostrych krawędzi. Krócej mówiąc – im mniej światła, tym gorzej. Zdjęcia nocne ratuje automatyczne rozjaśnianie ich widoczne w galerii.

Motorola Moto G6 Plus może nagrywać w jakości maksymalnej UHD przy 30 klatkach na sekundę. Filmy dość dobrze odwzorowują kolory jednak są dość nieostre. Ich płynność stoi na wysokim poziomie. Stabilizacja obrazu obecna jest w jakości FHD przy 30 klatkach na sekundę i radzi sobie bardzo dobrze. Z filmami wykonanymi w nocy sytuacja jest identyczna jak z nocnymi zdjęciami, dodatkowo w jakośći FHD przy 60 klatkach na sekundę widać bardzo duże pogorszenie jakości filmu.

Oprogramowanie

Motorola Moto G6 Plus działa pod kontrolą prawie czystego Androida 8.0 Oreo. Wydaje mi się, że funkcje obecne w wersji prosto od Google’a są każdemu znane, więc pozwolę sobie pokrótce opisać każdą dodaną przez producenta.

Wbudowana aplikacja Moto pozwalająca na:
  • Moto Key – funkcja ta zapisuje nasze hasła i pozwala logować nam się do różnych witryn bez potrzeby wpisywania ich. Wystarczy szybki skan naszych linii papilarnych,
  • Akcje gestów Moto – najciekawszą opcją jest możliwość wyłączenia przycisków ekranowych – kontrola urządzenia polega na przesuwaniu palcem po czytniku linii papilarnych. Możemy również za pomocą przesunięcia palcem zmniejszyć obszar roboczy ekranu,
  • Wyświetlacz Moto – dokładniej opisałem go już w poprzednich akapitach,
  • Polecenia głosowe Moto – osobisty asystent funkcjonalnością porównywalny do Google Now, niestety nie obsługuje języka polskiego,
  • Uśpienie aplikacji w celu zwiększenia czasu działania na jednym ładowaniu,
  • Dość proste zarządzanie pamięcią wbudowaną. Przykładowo – aplikacja poinformuje nas gdy w naszych plikach odnajdzie zduplikowane zdjęcie zajmujące zbędne miejsce.
  • Dolby Audio – aplikacja znana z większości produktów Lenovo i Motoroli. Wbudowane tryby odpowiednie dla źródła dźwięku (Gra, Muzyka, Film, Głos) a także rozbudowany equalizer. Pomiędzy dźwiękiem z Dolby Audio a tym bez niego widoczna jest dość duża różnica – oczywiście na plus dla Dolby,
  • Pomoc dotycząca urządzenia – wbudowana aplikacja będąca jednocześnie instrukcją. Pozwala ona również na wgląd do zużycia procesora, pamięci RAM, numeru IMEI. Dzięki niej przetestujemy działanie swojego smartfona a także znajdziemy najbliższy punkt serwisowy,
  • Na pokładzie obecne są dwie aplikacje których nie można odinstalować – Poczta Outlook i LinkedIn.

Zabezpieczenia biometryczne

Czytnik linii papilarnych

Motorola Moto G6 Plus została wyposażona w czytnik linii papilarnych znajdujący się na froncie urządzenia. Osobiście nie przepadam za skanerem na pleckach urządzenia dlatego też w tym przypadku jestem bardzo zadowolony.

Czytnik jest ciągle aktywny a więc nie musimy wybudzać naszego smartfona aby go odblokować. Na początku obawiałem się  problemów z odczytywaniem linii papilarnych, spowodowane to było małym rozmiarem samego czytnika. Na szczęście moje obawy były nieuzasadnione. Odblokowanie następuje bardzo szybko i przez tydzień testów nie spotkałem się praktycznie z żadnym problemem związanym z odczytem.

Rozpoznawanie twarzy

Na wstępie zaznaczam, że nie jestem fanem tego rozwiązania. Postaram się jednak podejść do niego dość obiektywnie. W Androidzie już od dawna istnieje funkcja odblokowywania za pomocą twarzy jednak działa ona… No cóż. Tak naprawdę to praktycznie nie działa. Wersja stworzona przez Motorolę zdecydowanie nad nią góruje. Początki były trudne i musiałem kilka razy dodać skan mojej twarzy aby coś zaskoczyło. Po wykonaniu tego zadania nie zauważyłem żadnych problemów. Skaner rozpoznaje moją twarz i nie da się go oszukać za pomocą zdjęcia. W gorszych warunkach oświetleniowych, przy maksymalnej jasności ekranu również nie ma żadnego problemu. Głównym mankamentem jest czas jaki ubiega od wybudzenia ekranu do całkowitego odblokowania urządzenia. Trwa to około sekundy, i o ile nie jest to czas zły w porównaniu do konkurencji, to zdecydowanie przegrywa na tym polu z czytnikiem linii papilarnych.

Motorola Moto G6 Plus

Jakość dźwięku

Bardzo podoba mi się podejście Motoroli w kwestii głośnika. Umiejscowienie go nad wyświetlaczem i zmienienie w głośnik odpowiadający za każde dźwięki (rozmowa, muzyka itd) jest bardzo użytecznym rozwiązaniem. Sama jakość dźwięku na takowym nie odbiega od standardów i nie mam mu zbytnio nic do zarzucenia.

Dźwięk na słuchawkach jest natomiast bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Nie jestem audiofilem i dźwięk oceniam tak jak go słyszę, a słyszę, że Motorola Moto G6 Plus gra naprawdę dobrze. Domyślam się, że duża zasługa w tym Dolby Audio. Dźwięk jest czysty, z dobrymi basami i odpowiednią głośnością. Zdecydowanie nie można go nazwać przeciętnym.

Wydajność

Połączenie wydajnego Snapdragona 630, 4 GB RAM i czystego Androida 8.0 było strzałem w dziesiątkę. Motorola Moto G6 Plus w codziennym użytkowaniu radzi sobie doborowo. Przełączanie między aplikacjami jak i ich odpalanie następuje szybko i bez żadnych zacięć. Delikatne przycinki zaobserwowałem w momencie korzystania z bardziej zasobożernych aplikacji takich jak Facebook czy Messenger.

Za grafikę odpowiada układ Adreno 508 i w grach sprawuje się bez zarzutów. W produkcjach takich jak PUBG, Asphalt 8 czy też Dead Trigger 2 na ustawieniach średnio-wysokich poradził sobie on bardzo dobrze a temperatura urządzenia praktycznie nie uległa zmianie (nawet po długim czasie).

Ja osobiście w wyniki benchmarków nie wierzę, ale wiem, że dla niektórych cyferki są ważne dlatego poniżej zamieszczam wyniki kilku z nich.

Łączność

Motorola Moto G6 Plus została wyposażona w porządne zaplecze odpowiadające za łączność. Mamy tutaj dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, LTE, Bluetooth 5.0, NFC a także GPS.

Podczas testów nie zauważyłem żadnych problemów związanych jakością połączeń komórkowych. Rozmów nie przycinało a wraz z rozmówcą słyszeliśmy się bardzo dobrze. Do jakości internetu LTE również nie mam żadnych zastrzeżeń. GPS szybko łapie fixa a także jest bardzo dokładny.

Motorola Moto G6 Plus

Podsumowanie

Motorola Moto G6 Plus zdecydowanie może być nazwana smartfonem dobrym. Jakość wykonania stoi na na naprawdę wysokim poziomie. Oryginalny design również jest dużą zaletą. Odnośnie wykonania – dla niektórych osób minusem może być ergonomia urządzenia ze względu na ułożenie przycisków bocznych jak i śliskości obudowy.

Praktycznie nic złego nie można powiedzieć o wydajności urządzenia, która nawet dla wymagającego użytkownika będzie odpowiednia. Plusem jest czas działania na pojedynczym ładowaniu jak i czas ładowania akumulatora do pełnej pojemności. Do możliwości fotograficznych również nie można się przyczepić – jak na ten przedział cenowy jest naprawdę dobrze.

Nawiązując do ceny – nie jest ona zła. Urządzenie jest tańsze niż konkurenci tacy jak Huawei P20 Lite czy też Samsung Galaxy A8. Jest ona jednak trochę wyższa niż cena Xiaomi Redmi Note 5.

Na początku artykułu obiecałem porównanie do Xiaomi, oto ono. Motorola niestety nie posiada żadnego “Killer Feature”. Biorąc pod uwagę, że Xiaomi poprawiło aparaty w swoich urządzeniach można uznać, że Motorola ma duże szanse na przegraną z racji wyższej ceny. Oczywiście ma ona też atuty których Xiaomi brakuje – czysty Android czy też szklana obudowa… Pytanie brzmi – czy to wystarczy? Szczególnie, że nie każdy nazwałby je atutami.

I tutaj dochodzimy do ważnej konkluzji. Motorola Moto G6 Plus mimo, że jest telefonem dobrym jest również telefonem po prostu nudnym. Smartfon posiada wszystko czego moglibyśmy oczekiwać za taką cenę i brak tutaj zauważalnych kompromisów. Niestety, to wszystko. Nie znajdziemy tutaj żadnego wyróżnika i to wydaje mi się jest największym problemem Motoroli G6 Plus mimo, że jest naprawdę świetnym urządzeniem.

 

Jeśli jesteście ciekawi jak sprawuje się mniejszy brat testowanego przeze mnie modelu, to zapraszam Was pod ten link.

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania8
Wyświetlacz8
Bateria8.5
Aparat7.5
Wydajność8.5
Cena/jakość7
7.9
Ocena czytelników: (6 Oceny)
7.8