htc 10 evo zdjecie

W Polsce debiutuje HTC 10 Evo

Jakiś czas temu pisałem o nowym smartfonie tajwańskiego producenta , o telefonie który wzbudził pewne zaniepokojenie. Mowa tutaj o HTC Bolt, a dzisiaj na naszych sklepowych półkach pojawia się jego europejski odpowiednik czyli HTC 10 Evo. Czy High Tech Computer zastosował jakiekolwiek zmiany w porównaniu do amerykańskiej wersji?

Niestety nie, sercem tego urządzenia to zeszłoroczny flagowy układ Qualcomma Snapdragon 810, który wydajnościowo niewiele ustępuje aktualnie najszybszemu Snapdragonowi 821, ale co mnie w tym wszystkim martwi to fakt, że poprzednik bardzo mocno się grzał. Przez to wielu producentów po prostu rezygnowało z implementacji w swoich flagowcach tego układu (postąpił tak chociażby LG, które w LG G4 wykorzystało Snapdragona 808 ). Specyfikację uzupełnia 3 GB pamięci operacyjnej RAM, 32 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Do tego dochodzi duży 5,5 calowy wyświetlacz, który pracuje w maksymalnej rozdzielczości 2K. Otrzymujemy również dwa aparaty przedni 8 Mpx, główny 16 Mpx, baterię o pojemności 3200 mAh, którą możemy naładować szybciej dzięki technologii Quick Charge 2.0. Telefon również spełnia normę IP57, dzięki czemu jest odporny na zachlapanie, ale niestety zanurzyć tego urządzenia w wodzie. Warto wspomnieć, że w HTC 10 evo nie znajdziemy wyjścia słuchawkowego mini jack 3,5 mm, lecz tylko wyjście USB typu C. Dzięki czemu z jednej strony dostajemy ciekawe słuchawki w zestawie, specjalne adaptacyjne, natomiast musimy się pożegnać z równoczesnym ładowaniem telefonu i słuchaniem muzyki.

Na deser pozostawiłem najważniejszy element czyli cenę. W Polsce HTC 10 Evo będzie dostępny w sugerowanej cenie detalicznej 2699 zł. Powiem szczerze, że połączenie tak wysokiej ceny i do tego zeszłorocznych podzespołów sprawiają, że ten telefon coraz bardziej traci na atrakcyjności. Aktualnie za dużo mniejsze pieniądze (około 1000 zł mniej) możemy zakupić i to Galaxy S6 czy LG G4, które mają niemal identyczne podzespoły. Na najnowszej premierze High Tech Computer mocno się zawiodłem.

Źródło: informacja prasowa