Czujniki biometryczne - Synaptics FS4500

Czujniki biometryczne – Synaptics wychodzi na prowadzenie

Czytniki linii papilarnych wyrastają w nowych smartfonach jak grzyby po deszczu. Dominują dwa rozwiązania. Tam gdzie pojawia się fizyczny przycisk HOME, skaner z reguły zostaje z nim zintegrowany. W przeciwnym wypadku ląduje zwykle w górnej części tylnej strony obudowy. Rzadziej można trafić na próby umieszczania go w innym miejscu, np. na bocznej krawędzi urządzenia. Czujniki biometryczne mogą spopularyzować się jeszcze bardziej dzięki nowemu, prawie gotowemu rozwiązaniu firmy Synaptics.

Próbne partie skanera Natural ID FS4500 trafiają właśnie do kooperantów Synaptics. Największą zaletą czytnika jest możliwość umieszczenia go pod warstwą szkła chroniącego wyświetlacz. Nie jest on przy tym specjalnie wielki, bo jego obszar roboczy to kwadrat o boku 6 mm.

Czujniki biometryczne - Natural ID FS4500Pewnym ograniczeniem jest maksymalna grubość szkła, która nie powinna przekraczać 0,3 mm. To dość typowa wartość dla spotykanych dotąd rozwiązań, co najwyżej lekko ucierpią modne ostatnio szkła 2.5D, które staną się odrobinę mniej krągłe. FS4500 nie tylko upraszcza konstrukcję urządzeń mobilnych, pozwala również na łatwiejsze sprostanie wymogom wodoszczelności. Dodatkowo oprogramowanie zaszyte w sterowniku sensora pozwala na rozróżnianie dwóch dwóch typów dotknięć (Synaptics nie sprecyzował na razie szczegółów dotyczących tej funkcji). Daje to spore pole do popisu projektantom, którzy do jednego przycisku mogą przypisać dwa różne działania.

Czy nam się to podoba czy nie, wygląda na to że czujniki biometryczne na stałe zagoszczą w smartfonach. Synaptics deklaruje że niedługo gotowy będzie prototyp skanera całkowicie zintegrowanego ze szkłem ochronnym. Zaawansowanym postępem prac nad podobnym rozwiązaniem pochwaliło się kilka miesięcy temu LG. Dużo wcześniej, bo na początku 2015 roku, ogólnikowy patent dotyczący skanowania linii papilarnych przez czytnik zaszyty w ekranie zgłosiło Apple. Niewykluczone więc że również iUrządzenia prędzej czy później rozstaną się z wyraźnie wyodrębnionym skanerem.

Prawo patentowe w USA jest bardzo liberalne i umożliwia ochronę luźnych idei nie opartych o konkretne rozwiązania. Kto wie czy „daleki strzał” Apple nie stanie się zarzewiem kolejnych wojen patentowych?

Źródła: Synaptics, Cnet, Patently Apple