Najnowszych reprezentantów linii M przedstawiłem ponad dwa miesiące temu. Narzekałem przy tym na słabą dostępność w kraju tych udanych i niedrogich „średniaków”. W tej chwili sytuacja nieco się poprawiła, choć nabywcy nieufni wobec zagranicznych sklepów wciąż nie mają zbyt wielkiego wyboru. Zobaczymy jak sytuacja rozwinie się w wypadku Meizu U10 i U20, a są to modele z pewnych względów warte uwagi.
Chińczycy oficjalnie zapowiedzieli ich premiery w Meizu Store. U20 pojawi się już za parę dni, 28 sierpnia, a U10 nieco później – 18 października. Wbrew nazwom, sugerującym nową serię unikalnych produktów, mamy do czynienia z dość wiernymi kopiami wcześniejszych konstrukcji. Meizu U10 dziedziczy prawie niezmienioną specyfikację po M3, a U20 po większym M3 Note. Krótko, dla przypomnienia, jej najistotniejsze elementy:
Meizu U10
- ekran 5″ 1080 x 1920
- Mediatek MT6750 (8 x Cortex-A53@ 1,5/1,0 GHz, Mali-T860 MP2)
- 2/16 lub 3/32 GB pamięci operacyjnej/masowej
Meizu U20
- ekran 5,5″ 1080 x 1920
- Mediatek Helio P10 (8 x Cortex-A53@ 2,0 GHz, Mali-T860 MP2)
- 2/16 lub 3/32 GB pamięci operacyjnej/masowej
Jeśli nie liczyć podwyższonej rozdzielczości ekranu w U10, to w zasadzie dostajemy to samo co w „emkach”, łącznie z nieśmiertelną kombinacją aparatów Meizu: 13 + 5 Mpx. Zasadniczą różnicę dostrzeżemy natomiast w materiałach użytych do wykonania obudów. Teraz jest to metalowa rama obłożona obustronnie szkłem 2.5 D. Modna ostatnio profilowana krzemionka wymaga jednak by jej tafle były odpowiednio grube dla wyeksponowania krągłości. Odbija się to niestety na pojemności baterii i żywotność modeli U będzie nieco niższa. 2870 mAh z M3 zamienia się w 2760 mAh, a 4100 mAh (M3 Note) – w 3260 mAh.
Wielbiciele materiałów premium będą mieli jeszcze jeden orzech do zgryzienia. Nowe modele będą nieco droższe niż ich odpowiedniki z serii M. Abstrahując od ostatecznych cen w Polsce, U10 to w przeliczeniu wydatek $150 lub $165 (w zależności od ilości pamięci). Dla U20 ceny te wyniosą odpowiednio $165 i $195.
Źródła: Meizu, Phone Arena

