0

Zalew przecieków dotyczących Note 7 mamy na szczęście już za sobą. Po jego oficjalnej premierze powstała jednak pewna pustka. Być może warto ją zapełnić mniej spektakularnym przeciekiem, ale z pewnością interesującym dla osób niehołdujących przesadnej rozrzutności. Myślę że kolejny przedstawiciel linii niedrogich i dobrze wykonanych “średniaków”, Xiaomi Redmi 4, wart jest poświęcenia mu chwili uwagi.

Krótka, sześcioletnia historia Xiaomi to w zasadzie pasmo nieustających sukcesów. Firma od pewnego czasu nie opuszcza pierwszej piątki producentów smartfonów, mimo że gros swej sprzedaży lokuje wyłącznie na rynku wewnętrznym. Oficjalnej dystrybucji w Polsce na razie nie prowadzi i trudno przewidzieć kiedy to się zmieni. Nie oznacza to jednak że smartfony Xiaomi są u nas niedostępne. Zakupy u chińskich pośredników mogą wielu nabywcom wydać się zbyt ryzykowne. Ale pojawia się coraz więcej rodzimych dystrybutorów oferujących produkty “chińskiego Apple” w rozsądnych cenach i co ważniejsze – realizujących naprawy gwarancyjne na terenie kraju. Redmi 3S dość szybko po swej premierze uzupełnił ich asortyment, niewykluczone więc że podobnie stanie się z Redmi 4.

Czy warto poczekać? Myślę że tak. Porównując ceny w Chinach można się spodziewać że Redmi 4 nie powinien być większym obciążeniem dla portfela niż poprzednicy. Tak zresztą było z modelem 3S, czyli zmodernizowanym Redmi 3. Zmiany w “czwórce” nie są radykalne, ale w pewnych aspektach znaczące. Zachowano podobną metalową konstrukcję, ale płaskie szkło z przodu zastąpiono wyprofilowanym, czyli tzw. 2.5D. Głośnik przeniesiono z tylnej ścianki na dolną krawędź, a aparat zajął centralną pozycję, tuż ponad czytnikiem linii papilarnych. Najistotniejsza modyfikacja związana jest jednak z procesorem.

Wielbiciele układów Qualcomma mogą poczuć się zawiedzeni, ale trudno ukryć że Helio P10 oznacza niewielki, ale jednak postęp w stosunku do Snapdragona 616 lub 430. I nie mam tu na myśli jego minimalnej przewagi w wydajności, której subiektywnie zapewne nikt nie odczuje. Ważniejsze że w P10 zastosowano dwukrotnie szybszy modem LTE kategorii 6. Nie łudzę się że ktokolwiek kiedykolwiek będzie w stanie osiągnąć maksymalną prędkość 300 Mb/s, ale wprowadzana sukcesywnie przez operatorów agregacja pasm zapewne wyraźnie przyśpieszy realne transfery. Łatwo przeoczyć jeszcze jedną zaletę Helio P10. Podobnie jak konkurencyjne Snapdragony wytwarzany jest w technologii 28nm, ale znacząco ulepszonej. Według TSMC proces HPC+ w porównaniu do LP (układy Qualcomma) redukuje zapotrzebowanie na energię o 30% w trakcie aktywnej pracy procesora, a w uśpieniu nawet o połowę. Jeśli Redmi 4 przejmie po poprzednikach baterię 4100 mAh, może stać się niezłym długodystansowcem.

Jak na razie jeszcze jedna cecha przemawia na korzyść nadchodzącej nowości Xiaomi. Już na starcie będzie wyposażony w MIUI 8, system oparty o Androida 6.0.

Źródła: Android Headlines, TSMC.

HTC 10 – recenzja

Wcześniejszy wpis

Mobilne okazje 05.08.2016

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Android