10

Netflix w Polsce wystartował na początku bieżącego roku. Przed swoją premierą wielu wieszczyło, że ta amerykańska platforma streamingowa będzie lekiem na całe zło jeśli chodzi o VOD w Polsce. Czy faktycznie tak się stało? Moje spostrzeżenia po obserwacji rynku VOD oraz testowania samej platformy Netflix znajdziecie poniżej.

Początki samego Netflixa w Polsce wcale nie były łatwe. Odniosłem wrażenie, że trochę się z nią pośpieszono, bowiem ilość materiałów dostępna z polskimi napisami czy lektorem była początkowo bardzo mała. Na szczęście tak jak zapowiadali włodarze Netflixa, konsekwentnie uzupełniali bazę filmów i seriali na przestrzeni ostatnich 8 miesięcy. Dostaliśmy w końcu dostęp do wszystkich 4 sezonów House of Cards. Pojawiły się również produkcje, które nie są stworzone przez samego Netflixa i jest ich naprawdę sporo, a co rusz dochodzą nowe. Ostatnią perełką jaką miałem okazję obejrzeć to serial Stranger Things, który był dostępny równocześnie na całym świecie również z polskimi napisami.

By otrzymać dostęp do całej platformy Netflix musimy zakupić odpowiedni abonament i tutaj w zależności od naszych wymagań mamy kilka możliwości. Najtańszy to koszt 34 zł. Zawiera on dostęp do całej polskiej bazy filmów i seriali Netflixa, a materiały możemy oglądać w jakości SD i tylko na jednym urządzeniu równocześnie. Druga wersja daje zauważalnie więcej możliwości. Jakość materiałów to już HD, a przy tym nic nie stoi na przeszkodzie by oglądać filmów i seriali na dwóch różnych urządzeniach równocześnie. Koszt 43 zł. Najbardziej wypasiony abonament daje nam dostęp do materiałów wideo w jakości 4K, a także do możliwości oglądania nawet na 4 urządzeniach równocześnie. Za ten abonament przyjdzie nam zapłacić 52 zł miesięcznie. Ceny nie należą do najniższych i wielu przed premierą Netflixa spekulowało, że jednak amerykański serwis będzie chciał dostosować opłaty do naszych kieszeni. Finalnie tak się nie stało i są one prostym przelicznikiem z dolara amerykańskiego. Z drugiej jednak strony patrząc na to co oferuje konkurencja np. VOD.pl daje nam za 19,99 zł dostęp do części swoich zasobów i to do tej zdecydowanie starszej i mniej ciekawej, a każda nowsza pozycja filmowa to już koszt ekstra jakiś 8-10 zł. Łatwo przeliczyć, że wystarczyłoby na kilka filmów, a w Netflixie mamy dostęp do pełnych zasobów i to bez żadnych kruczków. Szkoda jedynie, że na stronie usługi nie znajdziemy listy aktualnie dostępnych w naszym kraju pozycji. Dopiero gdy się zarejestrujemy z poziomu naszego konta możemy przeglądać pełną bibliotekę.

Do tej pory korzystając z różnych serwisów polskich VOD niemal zawsze natrafiałem na problemy techniczne. A to aplikacja się w ogóle nie uruchamiała, a to się całość zacinała, że nie miałem żadnej przyjemności z oglądania. Nie wiem jak to robi Netflix, ale przez miesiąc testów i ponad 70 godzin oglądania materiałów wideo (4 sezony House of Cards, Daredevil i Stranger Things) nie napotkałem na żadne problemy. Wszystko działało bardzo płynnie i bez zastrzeżeń. Widać co prawda było, że Netlfix sam dostosowuje jakość obrazu do możliwości łącza, ale robił to tak płynnie, że użytkownik nie odczuwał żadnego dyskomfortu.

Czy można na pytanie, które postawiłem w tytule tego artykułu odpowiedzieć jednoznacznie? Nie. Netflix ma bardzo dużo zalet, ale dla tych którzy oglądają sporo seriali różnych twórców, stacji muszą korzystać z kilku podobnych platform streamingowych. Trudno teraz znaleźć jedną, idealną, która zastąpi wszystkie, ale moim zdaniem Netflix to bezapelacyjnie najlepsza tego typu oferta na rynku, którą warto przetestować na własnej skórze. Tym bardziej, że pierwszy miesiąc dowolnego abonamentu otrzymujemy za darmo i w każdym możliwym momencie możemy z niego zrezygnować bez żadnych konsekwencji. Oglądanie seriali i filmów on-line legalnie nigdy nie było tak przyjemne, czekam z niecierpliwością w jakim kierunku pójdzie Netflix, ale ostatnie informacje które dosyć nieoficjalnie do nas docierają mówią o tym, że wkrótce zobaczymy polską wersję aplikacji, a także specjalne programy stworzone o polskim rynku. Ja już zacieram ręce.

 

LG przedstawia wyniki finansowe i przy okazji zapowiada następce LG V10

Wcześniejszy wpis

Rosjanie stworzyli swoją wersję Pokemon Go

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Newsy