0

Kilka miesięcy temu przedstawiliśmy swój stosunek do inteligentnych zegarków. Zdania były podzielone, nikt jednak nie odniósł się do tych urządzeń z całkowicie bezkrytycznym entuzjazmem. Myślę że akurat nas można uznać za osoby ponadprzeciętnie zafascynowane technologiami mobilnymi. Jednak głos statystycznego użytkownika, wyrażany skłonnością sięgania do portfela, nie pozostawia żadnych złudzeń. Smartwatch jest dlań po prostu niewartym zainteresowania i niemalże bezużytecznym gadżetem.

Opublikowany przez International Data Corporation raport dotyczący sprzedaży skomputeryzowanych czasomierzy nie wróży im w najbliższym czasie świetlanej przyszłości.

smartwatch - dostawy w 2Q 2016

W pierwszej chwili, patrząc na zsumowane wyniki, można nawet dojść do wniosku że ten segment rynku dopadła recesja. Aż tak tragicznie jednak nie jest. Zapaść dotknęła jedynie Apple. To zresztą chyba pierwsza od wielu lat niezbyt udana inicjatywa firmy z Cupertino. Pozostali dostawcy odnotowali jednak całkiem pokaźne wzrosty. Szczególnie błyszczy Lenovo, w dużej mierze zawdzięczające swą glorię spuściźnie po Motoroli. Czy jednakowoż ktokolwiek z tego towarzystwa ma tak naprawdę powody do radości?

Jeśli nie uwzględniać Garmina, to trzon produkcji pozostałych firm stanowią smartfony. Ich łączne średnie kwartalne dostawy przekroczą w bieżącym roku 300 milionów sztuk. Po wymazaniu z przedstawionego powyżej zestawienia rządzącego się własnymi prawami Apple, pozostają niecałe dwa miliony sprzedanych zegarków. To zaledwie ułamek procenta w odniesieniu do telefonów, również w ujęciu wartościowym.

Dlaczego więc smartwatch  pozostaje oczkiem w głowie firm, które spokojnie mogłyby go porzucić bez zauważalnych negatywnych skutków ekonomicznych? Cóż, jakby nie było, jest to wiąż urządzenie raczkujące, ale w dłuższej perspektywie nie można wykluczyć że stanie się bardziej znaczącą pozycją w bilansie mobilnych potentatów. Póki co jednak przeciętny Kowalski wyraźnie nie garnie się do inteligentnych zegarków, zniechęcony ich wieloma ułomnościami, a przede wszystkim chyba niewspółmierną z oferowanymi możliwościami ceną.

Źródło: International Data Corporation

Pokemon Go lekiem na wszystkie problemy Nintendo?

Wcześniejszy wpis

TP-Link Neffos C5 Max – recenzja

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Newsy