1

Koreański producent swojego najnowszego flagowca pozycjonuje jako pierwszy modularny telefon. Przez ostatnie trzy tygodnie miałem okazję zapoznać się bliżej z LG G5 i ocenić na ile faktycznie jest to modularny smartfon.

Zawartość pudełka oraz technikalia

LG już na samym początku przyciąga wzrok potencjalnego klienta ciekawym podejściem do sprawy pudełka. Bowiem jest ono wykonane z grubego kartonu. Jednak dodatkowo przykryte wysuwaną obwolutą, dzięki niej cały koncept modularnego telefonu pokazany jest po części już przy wyciąganiu telefonu z opakowania. Prosty mechanizm, a działa. Co znajdziemy w środku? Przede wszystkim telefon, do tego dochodzi ładowarka z odczepialnym kablem USB typu C. Warto zaznaczyć, że ładowarka wspiera technologię szybkiego ładowania, jednak z tego co zdążyłem zauważyć nie w tej najnowszej wersji Quick Charge 3.0, lecz o jedną generację wcześniejszą. Prócz powyższych elementów nie znajdziecie nic więcej w samym zestawie. Brakuje nawet najbardziej podstawowego zestawu słuchawkowego.

Jeśli chodzi o specyfikację, cóż jak przystało na prawdziwego flagowca mamy podzespoły z najwyższej półki. Po pierwsze tym razem zdecydowano się na implementację najnowszego Snapdragona 820 (LG G4 był wyposażony w Snapdragona 808, a nie w 810, LG wystraszyło się wówczas przegrzewania „osiemset dziesiątki”). Do tego dochodzą 4 GB pamięci operacyjnej RAM, 32 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Specyfikację uzupełnia ekran o przekątnej 5,3, cala pracujący w rozdzielczości 2K czyli 2560×1440 pikseli. Mamy w sumie trzy obiektywy aparatów – przedni 8 Mpx oraz dwa tylne jeden 16 Mpx, drugi szerokokątny 8 Mpx. Baterię o pojemności 2800 mAh. Pełną specyfikację LG G5 znajdziecie poniżej w tabelce.

tableka lg g5

Jakość wykonania oraz design

Pierwsze rendery LG G5 jakie pojawiły się niestety mnie nie przekonywały. Miałem nadzieję, że sytuacja mocno się odmieni wówczas, gdy telefon trafi do moich rąk. Smartfon niestety nadal mnie nie przekonał. Na pierwszy rzut oka całą konstrukcja LG G5 wydaje się bardzo toporna, a zapowiadane wykonanie z aluminium jest mocno dyskusyjne. Czarę goryczy przepełnia modularność telefonu biorąc pod uwagę jej wykonanie. To wszystko sprawia, że smartfon pod względem designu kuleje w porównaniu chociażby do Galaxy S7 czy HTC 10.

Jak faktycznie wygląda sprawa związana z materiałem, z którego został wykonany telefon? Aluminium owszem jest, ale dopiero jedną z głębszych warstw, bowiem ta najbardziej zewnętrzna zapewnia odpowiednią fakturę i kolor. Później mamy coś na wzór plastiku, gumy, a dopiero wówczas „przebija” aluminium. Takie podejście do tematu nie robi dobrego wrażenia i nie budzi zaufania. Sampel który otrzymałem do testów był już mocno poobijany i odprysków tej najbardziej zewnętrznej warstwy miał bardzo dużo, co wyglądało po prostu źle. Nie chcę wiedzieć jak ten telefon będzie wyglądał po roku czy dwóch użytkowania bez etui. Jeśli chodzi o samo spasowanie elementów urządzenia to tutaj nie ma problemów. Z dwoma drobnymi wyjątkami – modularnej dolnej części telefonu i klawisza power. Co do pierwszego problemu. Ciężko jest idealnie spasować dwa elementy odrębne ze sobą by nie było szpary pomiędzy wyjmowalnym modułem, a samym telefonem. W LG G5 pojawia się ona i jest zauważalna. Gdyby nie rozkładać tego smartfona to po dłuższym czasie zbierałby się w niej kurz i brud. Co do klawisza power delikatnie się porusza na swoim miejscu co akurat najlepiej nie świadczy o spasowaniu tego elementu, choć skok samego przycisku jest wyczuwalny.

Od frontu otrzymujemy całkiem spory 5,3 calowy wyświetlacz. Nad nim mamy głośnik do rozmów, także przedni obiektyw aparatu. Pod wyświetlaczem jest z kolei  wysuwalna część modułu. Najwięcej elementów upchnięto na samych krawędziach. LG wróciło połowicznie do koncepcji klawiszy fizycznych na krawędziach telefonu czego dowodem jest przycisk głośności na lewej krawędzi. Na górnej znajdziemy pierwszy z mikrofonów, port podczerwieni, a także wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm. Vis a vis z kolei otrzymujemy główny głośnik, wyjście USB typu C, a także drugi z mikrofonów. Prawa krawędź to duża tacka na slot kartę nano SIM oraz kartę microSD. Plecki telefonu zostały wyposażone w dwa obiektywy głównego aparatu, diodę doświetlająca LED, a także przycisk power, w który wbudowany jest czytnik linii papilarnych.

Ekran

Telefon został wyposażony w ekran o przekątnej 5,3 cala, który stworzono w technologii IPS. Pracuje on z maksymalną rozdzielczością 2K czyli 2560×1440 pikseli. Przy takiej wielkości ekranu w zupełności wystarczyłaby rozdzielczość Full HD, ale moda we flagowcach się zrobiła na 2K, więc wszyscy ważniejsi producenci implementują ekrany o tak wysokiej rozdzielczości. Obraz wyświetlany przez LG G5 jest wysokiej jakości. Co do ostrości nie mam najmniejszych zarzutów – obraz jest ostry jak żyleta. W przypadku odwzorowania kolorów tutaj mam nieco więcej obiekcji. Wydaje mi się, że kolory mogłyby być bardziej nasycone. W przypadku maksymalnej jasności powiedziałbym, że konkurencja ma zauważalnie jaśniejsze wyświetlacze. Choć moim zdaniem to nie jest szczególnie ważny element dla przeciętnego Kowalskiego. Jeśli chodzi o reakcję na dotyk nie mam uwag. Telefon szybko reaguje na polecenia, bez zbędnej zwłoki. Jak przystało na prawdziwego flagowca koreański producent zaimplementował szereg dodatkowych warstw chroniących ekran. Po pierwsze mamy szkło Gorilla Glass 4, co daje dużą odporność na wszelkiej maści zarysowania. Jest również warstwa oleofobowa, która z kolei zmniejsza ilość zbieranych brudów oraz ułatwia czyszczenie i ostatnia polepsza widoczność wyświetlanego obrazu w dużym nasłonecznieniu.

Bateria

LG G5 został wyposażony w baterię o pojemności 2800 mAh, która została wykonana w technologii Li-Ion. Liczby na papierze wyglądają mocno przeciętnie. Konkurencja zdecydowanie większe ogniwa zaimplementowała w swoich flagowych rozwiązaniach np. Galaxy S7 ma ogniwo 3000 mAh, a jest mniejszy od G5, podobnie jak w HTC 10. W praktyce sytuacja jednak jest zauważalnie lepsza. Telefon bez przeszkód wytrzymuje jeden dzień całkiem intensywnej pracy, czyli przeglądania internetu, kilku rozmów telefonicznych czy SMSów. Dokładniejsze benchmark wydajności samego ogniwa zobaczycie poniżej. Warto dodać również, to co już wcześniej mówiłem. W zestawie znajdziecie ładowarkę wspierającą technologię szybkiego ładowania dokładniej mówiąc Qualcomm Qucik Charge 2.0, a sam telefon jeśli tylko zaopatrzycie się w nowszą ładowarkę może wykorzystać trzecią generację tej technologii. To, że telefon ma wymienną baterię zawdzięcza modularności. Wysuwalna jest cała dolna krawędź i do niej bezpośrednio przymocowana jest bateria. Zamiana na nieco mocniejsze ogniwo, takie które dodatkowo nie będzie powiększało gabarytów samego telefonu niestety nie jest możliwe.

Aparat

Przechodzimy do najmocniejszego punktu całego telefonu czyli aparatu. LG G5 oferuje dwa aparaty, przedni o matrycy 8 Mpx, oraz tylny z dwoma obiektywami. Jeden o matrycy 16 Mpx (“zwykły”) oraz 8 Mpx w przypadku obiektywu szerokokątnego. Co w przypadku telefonów rzadko się zdarza by jeden z głównych obiektywów był szerokokątny, więc daje całkiem spore pole do popisu jeśli chodzi o fotografię. Zacznijmy jednak od samego początku, czyli jakości zdjęć. Jest ona na najwyższym poziomie. Przy dobrym oświetleniu zdjęcia są pełne szczegółów, a kolory są dobrze odwzorowane. Laserowy focus również daje radę, dzięki czemu cykanie fotek jest naprawdę przyjemnie. Oczywiście gdy mamy gorsze oświetlenie pojawiają się szumy, ale nadal fotki są dobre i wypadają tylko nieco gorzej od tych oferowanych przez Galaxy S7. Na pochwałę zasługuje również samo oprogramowanie, które posiada kilka trybów prosty – dla tych, którzy chcą robić zdjęcia z ustawieniami automatycznymi i przy tym nie ingerować w poszczególne ustawienia. Podstawowy dzięki niemu mamy najważniejsze opcje, i ostatni trzeci tryb profesjonalny. LG G5 dopiero wówczas pokazuje nam prawdziwy pazur. Liczba opcji, trybów, ustawień jest ogromna i mamy wpływ niemal na wszystko. Jeśli chodzi z kolei o materiały wideo również nie mam zastrzeżeń. LG zapewniło nam kilka możliwości nagrywania filmów. W przypadku rozdzielczości maksymalnie może być to 4K w 30 klatkach na sekundę. Szkoda, że nie mamy dostępu do szerszej palety klatkarzy przy poszczególnych rozdzielczościach nagrywania. Materiały wideo to również pierwsza klasa. Szczególnie gdy mówimy o nagrywaniu przy dobrych warunkach oświetleniowych. Zresztą próbkę możliwości możecie zobaczyć poniżej. Na koniec kilka słów o szerokokątnym obiektywie. Ten zdecydowanie daje sporo nowych możliwości. Możemy go wykorzystać  na różne sposoby, (preinstalowane mamy tryb, który robią np. zdjęcie w zdjęciu), a przeskok pomiędzy szerokokątnym obiektywem a „normalnym”jest prosty. Całość się dzieje za pomocą jednego przycisku. Jak w praktyce sprawuje się aparat w nowym LG G5 możecie sprawdzić poniżej przeglądając galerię zdjęć wykonanych tym telefonem.


Oprogramowanie

LG G5 od samego początku działa na najnowszej wersji systemu sygnowanego zielonym robocikiem, czyli Androidzie Marshmallow 6.0.1. Jednak gołej wersji tego systemu nie uświadczycie w tym flagowcu. Koreański producent zaimplementował swoją autorską nakładkę, która w porównaniu do poprzedniej wersji znanej chociażby z LG G4 przynosi jedną zasadniczą zmianę, mianowicie brak tutaj ekranu wszystkich aplikacji i gier zainstalowanych na tym telefonie. Wszystkie skróty są dodawane na ekranie głównym. Osobiście za taką opcją nie przepadam, lecz już po testowaniu TP-Link Neffos C5 i teraz LG G5 już się przyzwyczaiłem.Tak poza tą jedną dużą zmianą interfejs został jedynie odświeżony. Część rzeczy dostosowano do material design. Dominują przede wszystkim biel plus jeden kontrastowy kolor. Nie jest to może idealne zestawienie (moim zdaniem trochę za dużo bieli), ale może się podobać. LG podobnie jak reszta czołowych producentów poszła za dobrym trendem ograniczając ilość preinstalowanych aplikacji do minimum, co mnie cieszy i w sumie do naszej dyspozycji oddano:

  • Menedżer plików – dzięki temu programowi jesteśmy w stanie szybko przeglądać dane zawarte w pamięci wewnętrznej naszego telefonu
  • QuickRemote to aplikacja umożliwiająca szybkie skonfigurowanie LG G5 jako uniwersalnego pilota
  • SmartWorld – sklep z aplikacjami mobilnymi od koreańskiego producenta
  • QuickMemo+ – program który od pewnego czasu już gości na telefonach LG. Umożliwia on szybkie dodawanie notatek do aktualnego ekranu – program robi zrzut ekranu, a ty możesz dodawać do niego ręczne notatki. Proste, lecz przydatne narzędzie
  • LH Health – baza aktywności fizycznej, zlicza ilość przebytych kilometrów itd.
  • LG Friends Manager – tej aplikacji za wiele nie mogłem potestować, bo wraz z samplem testowym nie dostałem żadnego dodatkowego modułu LG Friends
  • Odinstalowane aplikacje – program, dzięki któremu możemy w ciągu 24 h od odinstalowania ponownie zainstalować daną aplikację czy grę

Jak sami widzicie aplikacji preinstalowanych wraz z systemem nie jest dużo i w głównej mierze są to tylko i aż najpotrzebniejsze programy, bez zbędnych dodatków.

Wydajność oraz gry

Do działania samego systemu praktycznie nie mam żadnych zastrzeżeń, z jedną drobną uwagą. Co prawda telefon działa bez żadnych problemów. Aplikacje uruchamiają się szybko, jednak odnoszę wrażenie, że w tym zakresie Galaxy S7 działa zauważalnie szybciej i płynnie. Jest to bardzo subtelna różnica, ale wyczuwalna. W przypadku gier miałem okazję LG G5 pomęczyć w kilku nowszych wymagających tytułach jak chociażby Bladebound czy ostatni Assassin’s Creed Identity i nie było problemów w żadnym z tych tytułów. Oczywiście gdyby inaczej było wskazywałoby na spory problem LG, ale tak nie jest i po wynikach benchmarków można stwierdzić, że Snapdragon 820 i 4 GB pamięci operacyjnej RAM przez długi czas będzie zapewniał najwyższą wydajność. Poniżej znajdziecie wyniki najważniejszych benchmarków.

Łączność

Najnowszy flagowiec koreańskiego producenta został wyposażony w cały szereg modułów łączności bezprzewodowej począwszy od zupełnego standardu czyli Wi-Fi, Bluetooth czy modułu LTE, ale także port podczerwieni czy DLNA. Całość działa bez zarzutów. Nie miałem problemów z łącznością czy nieprzewidzianymi problemami z zasięgiem. Jeśli chodzi natomiast o jakość rozmów tutaj nie mam zastrzeżeń. Dzięki dwóm mikrofonom nie ma problemu z dobrą jakością rozmów.

Podsumowanie

Reasumując LG G5 to telefon, który zachwyca świetnym aparatem, wydajnością, jednak sam design i jakość wykonania nieco odbiegają od tych konkurencyjnych flagowców co niestety trochę rozczarowuje. Ciekawym rozwiązaniem jest modularność, jednak jest to dosyć drogi bajer, którego nie miałem okazji przetestować na większą skalę przy okazji testu telefonu,. Jednak gdy dostaniemy do redakcyjnych testów pozostałe moduły LG Friends z całą pewnością pojawi się na łamach MobileWorld24.pl obszerny artykuł.

Powerbank Xiaomi 10 000 mAh Pro – recenzja

Wcześniejszy wpis

Mobilne okazje 22.07.2016

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony