0

Sezon ogórkowy mamy w pełni. Od pewnego czasu nie wiele się dzieje w branży technologicznej i mobilnej, pomijając fakt szaleństwa Pokemonami. Jednak już teraz w połowie lipca wiemy, że kolejny miesiąc będzie zdecydowanie ciekawszy i wart uwagi jeśli chodzi o nowości z branży. Samsung bowiem na 2 sierpnia ustalił datę premiery swojego najnowszego phabletu z serii Note. Jakie nowości ze sobą przyniesie? Czy będzie to przełomowy sprzęt? W tym artykule znajdziecie zebrane wszystkie dotychczas pojawiające na przestrzeni ostatnich tygodni przecieki.

Galaxy Note 7?

Seria phabletów Note to urządzenia stojące zawsze nieco w cieniu głównego flagowca koreańskiego producenta – Galaxy S. Od dobrych kilku lat smartfony z linii Note pojawiają się również w Polsce z drobnym wyjątkiem. Właśnie ostatnia generacja oznaczona numerem 5 nie pojawiła się oficjalnie w dystrybucji na rodzimych półkach sklepowych. Gdzie w takim razie zniknął Galaxy Note 6? Samsung postanowił przeskoczyć jeden numer wyżej wyrównując przy tym numerację z linią Galaxy S. Moim zdaniem to dobre posunięcie, ze względu na to, że część mniej wtajemniczonych użytkowników myślała, że Galaxy Note 5 czy Note 4 są starsze o jedną generację, a przy tym gorsze odpowiednio od Galaxy S6 czy Galaxy S5, które wówczas pojawiały się na rynku. A tak w jednym roku będą dostępne w sprzedaży Galaxy S7 oraz Galaxy Note 7. Prosty zabieg, a zdecydowanie uporządkuje bałagan w portfolio koreańskiego producenta.

Design oraz specyfikacja

Na pierwszy rzut oka niewiele się zmieniło w stosunku do Galaxy S7. Jest to po prostu większa wersja flagowca koreańskiego producenta. Szklane plecki telefonu. Do tego delikatnie obłe krawędzie. Jeśli podobał wam się Galaxy S7, to również nowy Note powinien przypaść Wam do gustu. Będzie on dostępny w trzech wersjach kolorystycznych – czarnej, srebrnej oraz granatowej. Telefon ma również spełniać normę IP68 dzięki czemu będzie zarówno wodo jak i pyłoszczelny.

CmUHtT5XgAA9qRu

Samsung Galaxy Note 7 według przecieków ma być wyposażony w ekran o przekątnej 5,7 lub 5,8 cala i pracować z maksymalną rozdzielczością 2K, co w przypadku smartfonów z tej półki coraz częściej staje się standardem. Coś co wybiega poza zwykłe ramy to zakrzywione krawędzie wyświetlacza. Całość ma wyglądać podobnie jak w przypadku Galaxy S7, jednak tutaj Samsung najpewniej zaprezentuje tylko jedną wersję Galaxy Note’a 7 – tą z zakrzywionym ekranem. Czy to dobre posunięcie? Dopiero okaże się wówczas gdy poznamy pierwsze wyniki sprzedażowe nowego urządzenia. W przypadku Galaxy S7 i Galaxy S7 Edge zdecydowanie ciekawiej wyglądała wersja z zakrzywionym ekranem, jednak jeśli chodzi o Note 7 najpewniej nie będziemy mieć tego wyboru.

Jeśli chodzi o układ napędzający cały telefon mówi się o dwóch wariantach Snapdragonie 821 oraz Snapdragonie 823. Alternatywą ma być smartfon z autorskim układem Samsunga czyli Exynosem 8890. Pewnie ta ostatnia wersja pojawi się na europejskim rynku w tym w Polsce. Całość ma być wspierana przez 6 GB pamięci operacyjnej RAM, a do tego dojdzie 64/128/256 GB ( w zależności od wersji), a dodatkowo pamięć będzie można rozszerzyć przy pomocy karty pamięci. Czy Samsung faktycznie zrezygnuje z pamięci wewnętrznej o pojemności 32 GB? Byłoby to całkiem dobre posunięcie, jednak czy opłacalne dla samego koreańskiego producenta?

Samsung-Galaxy-Note-7-Samsung-Galaxy-S7-Edge

Rozbieżności jeśli chodzi o przecieki pojawiają się również w przypadku pojemności baterii mówi się o ogniwach od 3600 mAh, przez 4000 mAh, aż do 4200 mAh. Oczywiście tutaj im więcej mAh tym lepiej, jednak czy w 5,8 calowy telefon Samsung będzie w stanie upchnąć tak pojemne ogniwo? Smartfon jest według informacji będzie nieznacznie grubszy od poprzednika, jednak trzeba pamiętać o jednym, że w samej bryle Galaxy Note 7 musi się zmieścić również sam rysik S Pen, który zabiera nieco miejsca, choć z drugiej strony w 5,5 calowym Galaxy S7 Edge upchnięto 3600 mAh to możliwe, że w większym Galaxy Note 7 uda się zmieścić 4000 czy 4200 mAh.

Nowe „ficzery”

Jedyną większą nowością jaką do tej pory udało się wyciągnąć z przecieków to skaner tęczówki oka. Jak konkretnie będzie działać trudno powiedzieć, ale już taki sposób odblokowania ekranu był dostępny we flagowych Lumiach. Powiem szczerze działał on bez zarzutów. Nowością ma być wyjście USB typu C. Odświeżony ma zostać S Pen, jednak o konkretnych zmianach niewiele w tym momencie wiadomo. Osobiście czekam także na informacje związane z oprogramowaniem. Samsung czasem potrafi pozytywnie zaskoczyć i możliwe, że będzie miał asa w rękawie w tym zakresie.

Cena i premiera

Telefon oficjalnie ma zostać zaprezentowany już 2 sierpnia, jednak kiedy pojawi się na półkach sklepowych tego nie wiemy. Choć ostatnie premiery Samsunga wskazują na dosyć szybką premierę po pierwszej oficjalnej prezentacji. Co do ceny Samsung Galaxy Note 7 tutaj mówi się o kwocie około 50 euro wyższej od Galaxy S7 Edge. Przy aktualnych kursach europejskiej waluty musimy się liczyć z kwotą 3899 czy nawet 3999 zł i mówimy tutaj o podstawowej wersji z 64 GB pamięci wewnętrznej. Cena na pewno nie należy do najniższych jednak trzeba wziąć pod uwagę kilka aspektów. Po pierwsze w standardzie zapowiedziany jest ekran zakrzywiony, po drugie mamy otrzymać 64 GB pamięci wewnętrznej to wszystko podbija cenę urządzenia. Osobiście czekam z niecierpliwością na prezentację nowego flagowca Samsunga, czy spełni moje oczekiwania okaże się po premierze, ale przez to, że nie było dane testować mi poprzedniej generacji urządzeń z serii Note to dodatkowo jestem zaciekawiony premierą.

Sony Xperia XA – recenzja

Wcześniejszy wpis

Lenovo prezentuje kolejny autorski telefon

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Android