1

LG Zero to telefon od koreańskiego producenta ze średniej pułki cenowej. Jest to bliźniaczy model do LG K10, którego recenzował Grzegorz. Telefon sprawia bardzo dobre pierwsze wrażenie. Ale czy ono zostanie do końca? Przekonajmy się.

Zawartości pudełka i technikalia

Telefon dostajemy w pudełku z twardego karto. Zamieszczono na nim najważniejsze informacje o telefonie. W środku znajdziemy telefon, ładowarkę, kabel usb (u mnie niestety go zabrakło), kluczyk do otwierania tacki na kartę sim i kartę MicroSD oraz instrukcje obsługi i kartę gwarancyjną.
Producent dodał do zestawu słuchawki, co w dzisiejszym czasie jest rzadkością. Są one, co prawda bardzo słabej, jakości i grają okropnie, lecz liczy się fakt, że są.

lg zeri

LG Zero został wyposażony w czterordzeniowy procesor Snapdragon 410 o taktowaniu 1.2 GHz, 1,5 GB pamięci RAM oraz 16 GB pamięci ROM (z możliwością rozszerzenia do 128 GB). Wyświetlacz to 5’’ ekran IPS TFT o rozdzielczości HD pokryty szkłem Corning Gorilla Glass 3. Z zasilanie odpowiada bateria Li-Ion o pojemności 2050 mAh. Całość kontroluje Android w wersji 5.1.1 Lollipop.

Jakość wykonania i design

Jakość wykonania telefonu stoi na bardzo wysokim poziomie. Wszystkie elementy są dobrze spasowane. Tym, co go wyróżnia najbardziej jest oczywiście konstrukcja. Zastosowanie metalowej obudowy typu unii body jest swoistym ewenementem w ofercie LG.  Całość mierzy 142,0 x 71,8 x 7,4 mm przy wadze 150 gramów. W oczy rzucają się charakterystyczne śrubki na górnej i dolnej krawędzi. LG szczyci się tym, że każdy z ich smartfonów jest łatwo naprawialny, (co poświadczają wysokie noty w testach iFixit oceniających ten element). Tył oraz ramka telefonu została wykonana ze stopu aluminium (dość łatwo zbiera zabrudzenia), Na plecach smartfonu znajduje się aparat z diodą doświetlającą, przyciski zasilania i głośność (umiejscowiona standardowo jak to u LG pod obiektywem aparatu) oraz głośnik multimedialny. Na prawej krawędzi umiejscowiono dwie tacki jedna na kartę nanoSim, a druga na kartę MicroSD.  Dolna krawędź została zagospodarowana na gniazdo microUSB, gniazdo słuchawkowe minijack oraz mikrofon do rozmów. Pozostałe krawędzie są puste. Na froncie umiejscowiono wyświetlacz pokryty szkłem Gorilla 3 generacji 2.5D, głośnik rozmów, zestaw czujników, diodę powiadomień oraz frontową kamerę. Dzięki zaokrąglonym krawędziom telefon bardzo dobrze leży w dłoni. Kształt i wspomniane śrubki sprawiają, że design nabiera nieco industrialnego charakteru. Może się to podobać lub nie. Mi przypadło on do gustu. Na rynek trafiły wersje złota i srebrna ( ja do testów dostałem srebrną).

Ekran

Wyświetlacz LG Zero to 5 calowy panel o rozdzielczości HD. Daje to zagęszczenie na poziomie 294 PPI. Patrząc na dzisiejsze standardy jest to niezbyt wielka wartość. Z łatwością można dostrzec pojedyncze piksele. Technologia, jaka została użyta w tym telefonie to IPS TFT. Daje to nam naturalne odwzorowanie kolorów. Barwy nie są ani przejaskrawione ani wyblakłe. Jasność ekranu w LG Zero jest zadowalająca. Spokojnie możemy używać telefonu w słońcu. Producent nie dał nam możliwości podkręcanie kolorów ani zmiany kontrastu.

Bateria

Bateria w tym telefonie to istny koszmar. Ogniwa o wielkość 2050mAh wystarczają praktycznie tylko na pół dnia. Przy dość standardowym używaniu (Internet, portale społecznościowe, słuchanie muzyki, wysłanie kilku SMS-ów i wykonanie paru minut połączeni) telefon musiałem ładować, co najmniej dwa razy dziennie. Oszczędzanie energii to dla tego telefonu obcy element. Telefon przy wygaszonym ekranie zużywa więcej energii niż przy włączonym. Naładowany pozostawiony na osiem godziny z wygaszonym ekranem zużył 80% baterii.

Aparat

Główną bazę fotograficzną LG Zero stanowi 13-megapikselowa jednostka z przysłoną f/2.2 I ogniskową 4 mm. Aparat w trudnych warunkach wspiera pojedyncza dioda LED znajdująca się tuż obok obiektywu. Domyślna aplikacja do fotografowania na pierwszy rzut oka jest bardzo podobna do tej z flagowego modelu V10. Szybko okazuje się jednak, że to tylko pozory, program znajdujący się w LG Zero jest okrojony z funkcji, a przede wszystkim z trybu manualnego. Aplikacja dobrze sprawdza się do codziennego, rekreacyjnego robienia zdjęć – jest intuicyjna, szybka w działaniu jednak brakuje jej możliwości ręcznego dostosowywania chociażby podstawowych parametrów. Miło byłoby także gdyby producent dodał jakiekolwiek filtry albo tryby scenerii. Jakość zdjęć wykonywanych telefonem, w większości przypadków jest całkiem dobra. Automatyka niemal bezbłędnie dobiera parametry zdjęć, w tym wartości ISO, przez co brak trybu manualnego nie jest aż tak bolesny, ale jednostka w trudnych okolicznościach wyraźnie niedomaga sprzętowo. Frontowa kamerka posiada 8 MPX i radzi sobie świetnie. Zdjęcia wychodzą ostre, a kolory bardzo dobrze odwzorowane.

Filmy nakręcone LG Zero mogą mieć maksymalną rozdzielczość 1080p przy 30 klatkach na sekundę. Wideo jest zaskakująco ładne, płynne i szczegółowe. Jedyne, czego mi brakuje to optyczna stabilizacja obrazu – ewidentnie przydałaby się, bo na film przenoszone są wszelkie, nawet najdrobniejsze drgnięcia ręki. 

Oprogramowanie i multimedia

Telefon pracuje w oparciu o system Android w wersji 5.1 z autorska nakładką LG. Nakładka jest minimalistyczna i cechuje się jaskrawymi nie rażącymi w oczy kolorami. Producent oferuje nam kilka rzeczy od siebie. Pierwsza z nich to QuickMemo+. Pozwala ona w dowolnym czasie, na dowolnym oknie aplikacji zrobić szybką notatkę. Druga to program LG Backup , dzięki, któremu zrobimy kopie zapasową systemu a potem przywrócić dane gdy zajdzie się taka potrzeba. Rzeczą, która mi się spodobała jest sklep LG SmartWorld, gdzie znajdziemy motywy, dodatkowe czcionki, tapety itp. LG oferuje odtwarzacz muzyki, który jest prosta i wygodna aczkolwiek brak w nim equalizera. Jakość muzyki na słuchawkach jaką oferuje ten model jest dla mnie nie zadowalająca. Dźwięk jest pusty brakuje mu wyrazistości. Szkoda, że LG zapomniało o tym aspekcie. Głośnik multimedialny sprawuje się trochę lepiej aczkolwiek czasami potrafi zatrzeszczeć.

Wydajność

LG Zero nie jest demonem prędkości. Snapdragon 410 (4 x 1,2 GHz) wsparty grafiką Adreno 306 to już dosyć leciwa fuzja. Dziwnym posunięciem producenta również jest użycie tylko 1,5 GB pamięci Ram a nie 2 GB. Za tą cenę oczekuje się więcej. Takie komponenty nie pozwolą nam na zagranie w bardziej wymagające tytuły ze sklepu Google Play. Telefon daje sobie świetnie radę podczas grania w takie gry jak 2048 Busters czy Clash Royale. Natomiast ten telefon nie jest stworzony do grania w tytuły typu FIFA 16  oraz Dungeon Hunter 4. Telefon przy codziennym używaniu nie sprawia problemów, choć zdarzają się drobne przycięcia. Urządzenie łatwo się nagrzewa (wystarczy włączyć na chwile Facebooka), co przy metalowej obudowie sprawia dyskomfort.

Łączność

Telefon został wyposażony w moduł LTE. Poza tym znajdziemy Wi-Fi, Bluetooth v4.1 I GPS. Praca z oferowanymi przez LG Zero modułami komunikacji nie dostarczyła najmniejszych problemów. Bez problemu łączył się z domową siecią bezprzewodową. GPS bardzo szybko łączy się z satelitami na zewnątrz, jak i podczas nawigacji samochodowej (z Google Maps), utrzymuje stabilny sygnał. Jedynego modułu, jakiego mi zabrakło w tym telefonie to NFC, z którego często korzystam, jednak i bez tego da się żyć. Nie mam również zastrzeżeń, do jakości dźwięku w trakcie połączeń głosowych – rozmówca nie miał problemów ze zrozumieniem tego, co się do niego mówi. Dźwięk brzmiał naturalnie i nie zakłócały go hałasy w tle.

Podsumowanie

Słowem podsumowanie. LG Zero to telefon, który ma przede wszystkim dobrze wygląda i wygodnie leżeć w dłoni. Natomiast specyfikacja, szczególnie bateria psuje jego splendor. Ten telefon jest dobrym wyborem dla osób, które nie mają zbyt dużych wymagani i lubią być przywiązani do gniazdka lub powerbank-a. Natomiast osobom oczekującym od telefonu czegoś więcej odradzam. Ja tego telefonu nikomu nie polecam!

Najgorsze aplikacje wśród najlepszych – Narzędzia.

Wcześniejszy wpis

Mobilne okazje 27.05.2016

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony