2

LG K10 to jeden z najnowszych produktów od koreańskiego koncernu przeznaczony na nisko-średnią półkę cenową. Urządzenie to przede wszystkim robi świetne pierwsze wrażenie. Ale czy ono pozostaje dalej? A może zmienia się o 180 stopni? Sprawdźmy to!

Zawartość pudełka i technikalia

Pudełko LG K10, jak większość pudełek telefonów to prostokątny karton. W środku lekkie zaskoczenie! Oprócz ładowarki, kabla USB i telefonu oczywiście, znajdziemy słuchawki! Powiem szczerze, jest to coraz rzadsze wyposażenie, które widzę w pudełkach. No niestety, wartość słuchawek to jakieś 5 zł. Nie dość, że nie wiemy czy dany dźwięk to niski czy wysoki ton, to w dodatku nie posiadają mikrofonu, przez co nie nadają się do rozmów. Ale przecież liczy się gest, co nie? 🙂

lgtabelka

Specyfikacja LG K10, jak na dzisiejsze warunki, wygląda przeciętnie. Znajdziemy w nim procesor Snapdragon 410, 1,5 GB RAM i 16 GB ROM. Wyświetlacz posiada 5,3 cala o rozdzielczości HD. Całość zasila bateria Li-lon 2300 mAh.

Jakość wykonania i design

Na początku tekstu wspomniałem o dobrym, pierwszym wrażeniu. Czas rozwinąć tą myśl. Na froncie ujrzymy szkło Gorilla 3 generacji 2.5D, natomiast na tyle gumowany plastik (nie zbiera zabrudzeń), który wyglądem ma przypominać skórę. Daję to wrażenie obcowania, co prawda jeszcze nie premium, ale ze sprzętem sporo droższym. Ramki dookoła wyświetlacza nie są wyjątkowo grube. Urządzenie jest dobrze wyważone, a elementy są świetnie spasowane.

Na froncie nie znajdziemy przycisków funkcyjnych, ponieważ wyświetlają się na ekranie. Jednak znajdziemy tutaj czujniki (w tym czujnik światła), kamerkę frontową 5 MPX i głośnik do rozmów telefonicznych. Najbardziej doskwierał mi brak diody powiadomień, która występuje w bliźniaczym (pod względem specyfikacji) LG Zero. Z tyłu znajdziemy średniej jakości głośnik multimedialny, przycisk włączania i regulator głośności, a także aparat 13 MPX wraz z diodą doświetlającą. Na dole znajduje się wejście MicroUSB i słuchawkowe. Prawy, lewy bok jak i góra są czyste, tzn. nie posiadają ani przycisków ani wejść/wyjść. Całość nawiązuje do LG G2 – flagowca z roku 2013.

Ekran

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

ekran

Wyświetlacz K10 posiada 5,3 cala o rozdzielczości HD. Daje to zagęszczenie na poziomie 277 PPI. Jest to niezbyt wielka ilość jak na dzisiejsze standardy. Z bliska łatwo dostrzec pojedyncze piksele. Technologia wykorzystana w tym urządzeniu to IPS. Daje to nam naturalne odwzorowanie barw. Kolory nie są mocno nasycone, jednocześnie nie są “wyprane”. Dobrze LG to wyważyło. Jasność jaką daje nam K10 jest w porządku. Spokojnie możemy używać telefonu w słońcu. Nie mam także zastrzeżeń do kątów widzenia. System nie pozwala nam na manualne podkręcanie kolorów i kontrastu.

Bateria

Bateria w LG K10 to jedna z większych wad tego urządzenia. To był dla mnie szok, ponieważ byłem zapewniany przez wielu recenzentów, że bateria to wielki plus tego urządzenia. O tym zapewniał także benchmark Antutu, gdzie mój egzemplarz uzyskał wynik na poziomie 7900 pkt (dla porównania – ZTE Blade v6, którego recenzował Patryk uzyskał o ponad 1000 punktów mniej). Bateria posiada 2300 mAh. Niewiele, jeśli zestawimy ją z wielkością ekranu. Maksymalnie wytrzyma dzień pracy. Często już około godziny 19:00 musiałem baterię podładować aby spokojnie mi wystarczyła na jeszcze kilka godzin. Niestety, telefon nie oszczędza energii, kiedy ekran jest wygaszony (jeśli się pokaże wersja systemu 6.0, zapewne zostanie to wprowadzone). Na plus możliwość szybkiej i wygodnej wymiany akumulatora. Urządzenie nie obsługuje szybkiego ładowania.

Aparat

Tylny aparat posiada 13 MPX ( w trybie 4:3) ze światłem f2.2. Całość została wsparta jednotonową diodą doświetlającą, która radzi sobie całkiem nieźle. Mam do tego aparatu mieszane uczucia. Zdjęcia często wychodzą nieostre, pomimo że zostaliśmy poinformowani o złapaniu ostrości. W wielu przypadkach zdjęcia mają rozmycie na brzegach kadru (w formacie 4:3 problem ten zostaje zniwelowany). Zdjęcia makro także nie zaskakują. To czy zostanie złapany focus to czysta loteria. Aparat także nie radzi sobie w gorszych warunkach oświetleniowych, co widać na zdjęciu wieczornym. Jednak zaskoczyły mnie kolory, gdyż te są bardzo dobrze odwzorowane. Video wychodzi powyżej przeciętnej. Nie zauważymy nienaturalnego przeskoku ostrości, wszystko dzieje się w sposób płynny. Jakość zbieranego dźwięku nie zaskakuje, choć nie jest najgorsza. Frontowa kamerka posiada 5 MPX i radzi sobie świetnie. Zdjęcia posiadają świetną ostrość i dobre odwzorowanie kolorów.

Aplikacja aparatu to rozczarowanie na niemal każdym poziomie. Jedynie na co aplikacja pozwala to: włączenie/wyłączenie diody doświetlającej, zmiana formatu zdjęcia, włączenie siatki, uruchomienie wyzwalacza i głosowe uruchomienie migawki. Brakuje przede wszystkim trybu HDR, panoramy, a nie ma co już wspominać o manualnym ustawianiu przesłony, balansu bieli itp. Design aplikacji jest minimalistyczny, a interfejs dosyć wygodny w użytkowaniu. Jeśli ktoś skusi się na zrootowanie i będzie chciał pogrzebać w plikach systemowych to może uda mu się uruchomić panoramę. Wiele razy LG instaluje dodatki, z których nie możemy skorzystać.

Oprogramowanie i multimedia

Telefon jest oparty o system Android w wersji 5.1. Prawdopodobnie dostanie aktualizację do 6.0, jednak tego być pewnym nie można. System został przykryty nakładką od LG. Jest ona dosyć minimalistyczna i spłaszczona. Dominują kolory cukierkowe, jednak nie razi to w oczy. LG dodaje kilka rzeczy od siebie. Pierwszym z nich jest QuickMemo+. Pozwala ona na zrobienie szybkiej notatki na ekranie aktualnie otwartym. Znajdziemy także LG Backup, program do przywracania danych z innego telefonu i wewnętrzny sklep od LG – Smartworld. Tam znajdziemy także motywy, aby odświeżyć wygląd interfejsu telefonu. Na start dostajemy za darmo 100 GB wolnej przestrzeni dyskowej w usłudze Google Drive. Na start dostajemy pogodynkę, która jest wygodna w użytkowaniu i posiada piękne widgety. Telefon obsługuje specjalny cover dla tego modelu. Przyciskom regulacji głośności możemy przypisać skróty do wybranych przez nas akcji. Domyślnie mamy ustawiony skrót do aparatu i do QuickMemo+, o którym wspomniałem wcześniej. Urządzenie możemy zabezpieczyć za pomocą sekwencji puknięć KnockCode. Odtwarzacz muzyki od LG to aplikacja prosta i wygodna. Możemy wyszukiwać muzykę w folderach i przypisywać okładki. Niestety, nie znajdziemy w niej equalizera. Oczywiście, możemy zainstalować np. PowerAMP, aby mieć ten equalizer, jednak nie będzie on działał w aplikacjach streamingowych, które bazują na wbudowanym korektorze np. Spotify. Jakość muzyki na słuchawkach jest przeciętna. Niskie i wysokie tony zostają ucinane. Możemy to nieco polepszyć zewnętrznym programem do muzyki ale dalej będzie to poziom słaby. Głośnik wewnętrzny jest dosyć głośny. Nadaje się do obejrzenia jakiegoś filmu ale do słuchania muzyki go nie polecam :). Filmy wyświetlają się w Galerii, także polecam zainstalować zewnętrzny program np. MXPlayer.

Wydajność

Screenshot_2016-05-20-16-50-26

Wydajność LG K10 nie zaskakuje. Snapdragon 410 (4 x 1,2 GHz) wsparty grafiką Adreno 306 to dosyć stare połączenie, co pokazuje wynik benchmarku na jednym rdzeniu (487), jak i na wszystkich (1498). Też nie rozumiem, dlaczego producent nie włożył całych 2 GB RAM, a zdecydował się na 1,5 GB RAM. Za tą cenę spodziewał bym się czegoś lepszego. Co ciekawe, LG K8 (drogą dedukcji – model słabszy od K10) posiada nieco mocniejszy procesor od Mediatek oraz Androida 6.0. Komponenty dzisiaj recenzowanego K10 nie pozwolą nam na cieszenie się każdą grą ze sklepu Play. W codziennym użytkowaniu telefon działa dobrze, choć czasem zdarzają się przeskoki animacji i przerysowania interfejsu. Urządzenie zazwyczaj się nie grzeje, no chyba, że uruchomimy LTE. Wtedy połowa frontu jest ciepła.

Łączność

Tak jak sama nazwa telefonu wskazuje, telefon obsługuje łączność LTE. Poza tym znajdziemy WiFi, NFC, Bluetooth v4.1, Miracast. Jakość rozmów stoi na wysokim poziomie, dobrze słyszałem rozmówcę (choć mikrofon jest nieco wyprofilowany, przez co należy urządzenie trzymać przy uchu pod lekkim kątem), a on mnie. Telefon nie gubi zasięgu telefonicznego jak i WiFi. Jeśli mamy uruchomione automatyczne przełączanie się między operatorami sieci to zauważymy to, że proces przełączania się trwa dosyć długo.

Podsumowanie

LG K10 to telefon, który ma przede wszystkim dobrze wyglądać i wygodnie leżeć w dłoni. Natomiast specyfikacja psuje jego dobre imię. Dla osób katujących swój sprzęt nie polecam go, po prostu nie dotrzyma kroku. Natomiast jeśli ktoś z telefonu korzysta w sposób sporadyczny to LG K10 nie jest złym wyborem. Dodatkowo, LG nie udostępnił sposobu odblokowania bootloadera, przez co niezależni developerzy nawet nie chcą na niego pisać customROMów.  Ja telefonu nie odradzam i jednocześnie nie polecam.

Upday – recenzja ciekawego agregatora treści

Wcześniejszy wpis

Najgorsze aplikacje wśród najlepszych – Narzędzia.

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony