0

Po wielu latach intensywnych starań o wypromowanie swoich mobilnych procesorów z rodziny Atom, Intel dość nieoczekiwanie postanowił zakończyć żywot projektów które pierwotnie miały stać się kluczowymi elementami w dalszym rozwoju jego działu mobilnego. Starania te zaowocowały jak dotąd raczej mizernymi rezultatami, szczególnie w segmencie smartfonów, tym niemniej porzucone właśnie układy SoFIA i Broxton zapowiadały się obiecująco. Co takiego się wydarzyło, że plany Intela uległy tak radykalnej zmianie?

Trudno na to pytanie na razie odpowiedzieć. Odnotowywany rok w rok ujemny bilans działu mobilnego z pewnością nie radował akcjonariuszy, ale z drugiej strony tylko konsekwentne pompowanie dalszych środków dawało nadzieję na przyszłe odwrócenie trendu i odrobienie strat. Układy SoFIA miały być przełomowe z dwóch powodów: jako pierwsze kompletne SoC Intela, wyposażone w cały zestaw niezbędnych modułów komunikacyjnych, oraz jako wydajne ale i tanie (28 nm) procesory, mogące z powodzeniem stanowić podstawę konstrukcji urządzeń z niższych półek cenowych. Z kolei układy Broxton miały zastąpić wcześniejszą linię Cherry Trail, korzystając co prawda z tej samej litografii (14 nm), ale za to z wydajniejszych rdzeni Goldmont.

Przyczyny niepowodzeń Intela mają wiele aspektów. Najistotniejsza wydaje się jednak zauważalnie wyższa energochłonność Atomów w porównaniu z układami bazującymi na rozwiązaniach ARM oraz konieczność uzupełniania ich modułami komunikacyjnymi (w szczególności modemami komórkowymi), co komplikuje konstrukcję urządzeń i utrudnia ich miniaturyzację. Te wady mają dużo mniejsze znaczenie w wypadku tabletów i tu firma radziła sobie wyraźnie lepiej, a już na pewno w urządzeniach opartych o Windows, gdzie Intel nie ma praktycznie żadnej konkurencji. Czy ten dynamicznie ostatnio rozwijający się segment tabletów odejdzie w niebyt wraz z porzuceniem układów Broxton? Niekoniecznie, bowiem w odwodzie czekają procesory z rodziny Core M. Może to jednak oznaczać pożegnanie z tanimi urządzeniami, bowiem dotąd Core M były wielokrotnie droższe od Atomów.

Atomy oczywiście nie znikną całkowicie. Ich odmiany znajdują zastosowanie w systemach wbudowanych, serwerowych i związanych z “internetem rzeczy” i jak na razie nic nie wskazuje na to by plany Intela przewidywały odwrót również od tych obszarów zastosowań.

Nawiasem mówiąc zawsze dziwiła mnie uparta postawa Intela. Kilka lat temu firma dysponowała niezaprzeczalną przewagą w stopniu miniaturyzacji struktur krzemowych. Korzystając z gotowych rozwiązań ARM (i niedrogich licencji) mogła niewielkim nakładem kosztów produkować SoC, które konkurowałyby z powodzeniem na rynku jeśli nie wydajnością, to z pewnością energooszczędnością (wynikającą z zastosowania niższego procesu litograficznego). I nie mam tu na myśli radykalnego zwrotu w polityce – wystarczyłaby równolegle przeprowadzona próbna przymiarka.

Źródła: Anandtech, Forbes, Intel

Mobilne okazje 29.04.2016

Wcześniejszy wpis

Żyj zdrowo z androidem

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Newsy