1

Do czytników e-booków nie umiałem się przekonać przez długi czas. Zawsze byłem wielkim zwolennikiem tradycyjnego czytania książek w wersji papierowej, jednak coraz częściej zdarzało się tak, że nie mogłem wziąć ze sobą w podróż swojej lektury ze względu na jej objętość. Po zakupie Kindle’a sporo się w tej kwestii zmieniło i praktycznie nie rozstaje się z moim czytnikiem. Dlatego mimo iż mam najnowszą generację Paperwhite z ciekawością przyglądałem się prezentacji nowego urządzenia od Amazona.

Nowy, a jednak stary?

Nowa propozycja od Amazona to w sumie następna kategoria czytników, bowiem nie jest to następca Paperwhite’a 3 czy Voyage, lecz coś nowego i w sumie Oasis faktycznie dosyć ciekawie podchodzi do e-czytania. Ekran w porównaniu do Paperwhite czy Voyage nie zmienił się w ogóle. Nadal jest to wyświetlacz typu e-ink o przekątnej 6 cali, który pracuje w maksymalnej rozdzielczości 1448×1072 pikseli. Zmianom na lepsze ulegnie podświetlenie obrazu, w Voyage mieliśmy w sumie 6 diod, w Oasis będzie ich sumarycznie 10. Co przełoży się na jeszcze bardziej równomierne podświetlenie całego wyświetlacza. Wróciły również dwa fizyczne klawisze odpowiedzialne za przenoszenie się do kolejnej strony i powrót.

Kultura czytania jedną ręką

Jak na razie zmian za wiele nie ma w stosunku do poprzednika, jednak Amazon tym razem postawił na kształt samego urządzenia. Zdecydowano się przystosować Kindle do trzymania go w jednej ręce, dzięki czemu plecki urządzenia nie są płaskie, lecz z pewnym specyficznym skokiem. Do tego urządzenie jest szersze, a za to niższe, te wszystkie parametry sprawiają, że Kindle Oasis ma być bardzo wygodny wówczas gdy trzymamy go w jednej ręce. Do tego dochodzi spore odchudzenie wagi i grubości – w najcieńszym miejscu czytnik ma raptem 3,4 mm grubości. Waga urządzenia to raptem 131 gram (mniej niż flagowe smartfony). Tutaj też pojawia się pierwszy problem. Znaczne odchudzenie Kindle’a wpłynęło w dużej mierze na zmniejszenie baterii. Ta wbudowana w czytnik wytrzyma raptem około 2 tygodni działania, lecz Amazon i temu elementowi zaradził, bowiem jako oficjalne akcesorium pojawiło się również specjalne etui, okładka, która zdecydowanie zwiększa pojemność baterii i wydłuża działanie sprzętu do 8 tygodni. Jednak wówczas gabaryty i waga czytnika znacznie wzrasta np. waga do 238 gram.

Oprogramowanie bez zmian

Amazon od dłuższego czasu wyznaje zasadę, że jeśli chodzi o oprogramowanie równo mierzy wszystkie swoje urządzenia. Zarówno na Voyage czy Paperwhite soft jest identyczny i podobnie jest w przypadku Oasis, tutaj amerykański gigant nie zdecydował się na wielkie eksperymentowanie, więc tak na dobrą sprawę otrzymamy tę samą wersję systemu na którym bazuje czytnik jak w poprzednich czytnikach.

Zaporowa cena

Na koniec kilka słów o dostępności Kindle Oasis, jak na razie w Polsce Amazon jeszcze nie wystartował przez co by zakupić go już teraz musimy ściągnąć go zza granicy. Do Polski sprzedaje go kilka oddziałów jak chociażby niemiecki, brytyjski i amerykański. Ceny różnią się w zależności od kraju, jednak mimo wszystko najbardziej opłaca się kupić ten czytnik z Niemiec. Po przeliczeniu na złotówki cena jest najniższa, a sama przesyłka nic nas nie kosztuje. No właśnie a jaka jest cena Kindle Oasis? Sporo wyższa od Voyage. W niemieckim Amazonie przyjdzie nam zapłacić około 300 euro (po doliczeniu różnic w podatkach itp.), a mówimy tutaj o wersji Wi-Fi po przeliczeniu tej kwoty na złotówki przy aktualnym kursie euro to koszt około 1300 zł. Wersja 3G to wydatek rzędu 1500 zł. Skąd taka wysoka cena? Zapewne dlatego, że wraz z nowym czytnikiem dodawana do zestawu jest wcześniej wspomniana okładka, a jak sami wiecie koszt oryginalnego etui przy poprzednich czytnikach był bardzo wysoki, a teraz gdy ma dodatkowo wbudowaną baterię zapewne mocno wzrosła jego cena.

Czy Kindle Oasis to urządzenie przełomowe? Zdecydowanie nie, traktuje całość bardziej jako ciekawostkę niż trend na rynku, a to za sprawą ceny, która jest zaporowa, za połowę zakupicie Kindle Paperwhite 3 z równie dobrym ekranem i podobnymi parametrami. Zaoszczędzicie kilkaset złotych, a tak na dobrą sprawę nie uświadczycie żadnego dyskomfortu bo Paperwhite 3 to nadal świetny czytnik.

HTC 10 oficjalnie zaprezentowany

Wcześniejszy wpis

Ogromne zamówienie Appla u Samsunga

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Newsy