0

Fani mobilnych technologii nie powinni narzekać na nudę. Przez ostatnie kilka tygodni pojawiały się co rusz nowe informacje dotyczące nadchodzącego wielkimi krokami flagowca tajwańskiego producenta. Jednak tak naprawdę do samego końca byliśmy trzymani w niepewności, nawet jeśli chodzi o nazwę sprzętu. Do tej pory mieliśmy dodatkowe słowo w nazwie One i literę M przed cyfrą, a teraz jest to po prostu „10”. No właśnie czy HTC 10 jest to godnym konkurentem nie tak dawno zapowiedzianego Galaxy S7 czy LG G5?

Po pierwsze co przede wszystkim rzuca się w oczy to, że został odświeżony cały design urządzenia. Nadal głównym materiałem z którego jest wykonany telefon to aluminium, ale nie mamy już dwóch symetrycznie ułożonych głośników stereo, pojawił się fizyczny klawisz home wraz z czytnikiem linii papilarnych, a także plecki telefonu są nieco bardziej płaskie. Całość w dużej mierze przypomina HTC One A9 niż One M9. Czy odświeżony design to krok w dobrą stronę? Moim zdaniem całość prezentuje się lepiej niż dobrze, ale dopiero gdy telefon nieco dłużej będę miał w rękach wówczas będę mógł faktycznie stwierdzić czy w rzeczywistości całość prezentuje się równie dobrze co na papierze. Warto też wspomnieć o jednej rzeczy, mimo iż telefon jest większy od poprzednika o 1 mm na długości i szerokości, to udało się tajwańskiemu producentowi upchnąć zauważalnie większy wyświetlacz. One M9 był 5 calowy, tutaj mamy do czynienia z ekranem o przekątnej 5,2 cala.

Dźwięk ponad wszystko

htc-10-boomsound-2

Do tej pory HTC starało się rozpieszczać audiofili, dbając o to by jakość wydobywającego się dźwięku z głośników była najlepszej możliwej jakości. Tak też jest nadal. Co prawda na froncie nie mamy już dwóch głośników, tylko jeden wysokotonowy na ekranem, a drugi średnio i nisko tonowy na dolnej krawędzi smartfona. Jednak jakość dźwięku jest naprawdę wysoka, a to za sprawą certyfikatu Hi-Res Audio, który umożliwia nadawanie dźwięku 24 bitowego zarówno przez słuchawki jak i głośniki. Tajwański producent w tym kontekście nie zapomniał o odpowiednim oprogramowaniu. Otrzymamy Perosnal Audio Profile, który to będzie dopasowywać parametry dźwięku do naszych preferencji. Druga sprawa to nagrywanie dźwięku w jakości 24 bitów, dzięki temu HTC 10 jest pierwszym telefonem, który potrafi rejestrować audio takiej jakości. Dzięki temu nagrania wideo teraz będą mieć nie tylko świetną jakość obrazu, ale też i dźwięku.

Po drugie aparat

Tajwański producent od pewnego czasu przepycha technologię Ultra Pixel, która szczerze powiedziawszy nie była znaczącym przełomem jeśli chodzi o fotografowanie smartfonami. Teraz w 10 otrzymujemy nowszą generację tej technologii oznaczoną numerem 2. Do naszej dyspozycji oddano główny aparat o matrycy 12 Mpx, a przy tej technologii każdy piksel to 1,55 mikrona. W porównaniu do Samsunga Galaxy S7 czy iPhone’a 6S, HTC 10 wypada najlepiej. Do tego dochodzi wysoka jasność tego obiektywu f/1,8 to wszystko sprawia, że zdjęcia powinien HTC 10 robić co najmniej bardzo dobre. Oczywiście do ostatecznej oceny musimy się wstrzymać do momentu, kiedy otrzymamy sample testowe. Warto na koniec tutaj dodać, że zarówno przedni obiektyw jak i główny, tylny wyposażone są w system optycznej stabilizacji obrazu.

Po trzecie HTC Sense

Perfume - HTC 10 - Lifestyle Images

HTC Sense to moja ulubiona nakładka systemowa, która działa dobrze, a przy tym świetnie wygląda. Jednak od pewnego momentu zaczynała być mocno przeładowana. Za dużo w niej było niepotrzebnych aplikacji. Teraz w przypadku HTC 10 sytuacja ma się znacznie poprawić. Tajwański producent zrobił czystki i pozostawił tylko niezbędne i najciekawsze aplikacje preinstalowane wraz z systemem, dzięki czemu nakładka powinna być znacznie lżejsza. Inna spora nowości to HTC Freestyle Layout, dzięki temu trybowi personalizacja urządzenia wkracza w zupełnie inny wymiar. Możemy zmieniać układ siatki aplikacji, modyfikować ją niemal w dowolny sposób. Ciekaw jestem jak całość będzie się sprawdzała w praktyce.

Po czwarte wydajność

Nie mogło być inaczej, High Tech Computer zdecydowało się na implementację w swoim flagowcu najszybszego procesora od Qualcomma, Snapdragona 820, do tego dochodzi 4 GB pamięci operacyjnej RAM, 32 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej, a także ekran o przekątnej 5,2 cala pracujący w maksymalnej rozdzielczości 2K. Specyfikację uzupełnia bateria o pojemności 3000 mAh wspierająca technologię Quick Charge 3.0, dwa aparaty przedni 5 Mpx, tylny12 Mpx. Do tego dochodzi pełen zestaw wszelkiej maści modułów łączności bezprzewodowych.

Po piąte dodatki

htc-10-accessories-edd7b7e62492f,0,920,0,0

Tych co prawda nie zapowiedziano tak dużo jak chociażby do LG G5, jednak z oficjalnych akcesoriów możemy wyłowić dwa ciekawe urządzenia. Pierwsze to specjalne słuchawki, które w połączeniu z HTC 10 mają zapewnić najlepszą jakość dźwięku. Drugie z akcesoriów to etui, które jest dosyć dobrze znane fanom mobilnych technologii, lecz w tym wypadku tajwański producent zdecydował się na jego odświeżenie. Jest to Ice View, czyli półprzezroczysta przednia pokrywa, która umożliwia odbieranie telefonów, sprawdzenie godziny itd.

Na koniec kilka słów o dostępności oraz cenie. W Polsce telefon powinien być dostępny jeszcze w kwietniu, lecz jego oficjalna cena nie została podana. W ostatnim czasie w internecie pojawiła się kwota 2999 zł lecz dotyczyła ona słabszego wariantu HTC 10 Lifestyle. Ten model został okrojony i ma gorszy procesor zamiast Snapdragona 820 ma 652 i zamiast 4 GB pamięci operacyjnej RAM „tylko” 3 GB. To są podstawowe elementy, którymi różnią się oba modele i jeśli chodzi o cenę HTC 10 tutaj byłbym mocno ostrożny i moim zdaniem cena może oscylować w granicy 3300 zł. Czy to dużo? Cóż więcej niż za Galaxy S7 w wersji podstawowej, mniej niż w wersji Edge. Wyrokować będziemy mogli popularność urządzenia, gdy poznamy oficjalną polską cenę HTC 10.

Jestem fanem marki HTC, jednak od dłuższego czasu telefony tajwańskiego producenta szczególnie flagowce nie do końca przypadały mi do gustu, trochę za mało było w tym wszystkim nowości. HTC 10 stara się to odmienić i wprowadza kilka ciekawych zmian, jednak czy są to zmiany, które są warte uwagi to już kwestia gustu. Z całą pewnością przyjrzymy się im bliżej gdy telefon trafi do naszych rąk.

Mobilne okazje 15.04.2016

Wcześniejszy wpis

Kindle Oasis rewolucją w e-czytaniu?

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Android