0

Zamieszanie wokół koreańskiego modułowego flagowca narasta – wiele wskazuje na to że zamiast dwóch, wkrótce możemy ujrzeć trzy warianty LG G5. Co gorsza, w przeciwieństwie do wcześniej pojawiających się odmian kolejnych przedstawicieli serii “G”, obecne mutacje mogą okazać się całkowicie nierozróżnialne na pierwszy rzut oka.

Do niedawna mówiło się tu i ówdzie o nieco słabiej wyposażonej wersji G5 stworzonej z myślą o Ameryce Południowej. Niemalże oficjalnie potwierdzili to przedstawiciele LG. Klon ma być napędzany Snapdragonem 652 i nosić miano LG G5 SE (w domyśle: Special Edition). Poszlaką uprawdopodabniającą istnienie alternatywnego modelu stał się też wyciek zdjęcia przedstawiającego uniwersalne etui Quick Cover przeznaczonego dla obu wcieleń G5.

warianty LG G5Zdjęcie wydaje się dość rzetelnym materiałem dowodowym i wynika z niego oczywisty wniosek – oba warianty LG G5 będą miały identyczne rozmiary, co szczególnie nie dziwi, jeśli wykluczymy absurdalny pomysł tworzenia dla nich odrębnych modułów. Inne źródła zdają się potwierdzać że model SE odziedziczy po wersji podstawowej taki sam wyświetlacz o rozdzielczości QHD. Zanosi się więc na to że jedyną wizualną różnicą może okazać się naniesione na obudowę logo.

Pogłoskom na temat G5 SE towarzyszyło oznaczenie kodowe LGE LG-H840. Od wczoraj zamieszanie wokół odmian G5 weszło na wyższy poziom – urządzenie z identycznym oznaczeniem znalazło się w bazie Geekbench, w której zidentyfikowano procesor jako msm8952, czyli … Snapdragon 617. Warto zauważyć przy okazji że układ ów wspiera wyświetlacze o rozdzielczości nieprzekraczającej FHD (zainteresowanych zachęcam do porównania osiągów LG-H840 i LG-H850).

Załóżmy że istotnie na rynku wkrótce pojawią się trzy identycznie wyglądające warianty LG G5. Co to oznacza dla potencjalnych nabywców? Ci dla których ekstremalna wydajność nie jest priorytetem mogą przychylnie spojrzeć na odchudzone odmiany, szczególnie jeśli będą im towarzyszyły znacząco niższe ceny. Istnieje jednak grupa konsumentów nabywających flagowce głównie z powodów prestiżowych. Obawiam się że mogą oni odwrócić się od najnowszego dziecka LG, bo cóż to za prestiż, jeśli najdroższy model ze Snapdragonem 820 będzie wyglądał identycznie jak jego wersja “dla ubogich”?

Źródło: Pocketnow

Sony Xperia M5 – recenzja

Wcześniejszy wpis

Vulkan API w Androidzie N – gratka dla graczy

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Android