0

Niniejszy artykuł jest kontynuacją i rozwinięciem opublikowanej wcześniej zbiorczej recenzji porównawczej trzech stosunkowo niedrogich “pancernych” smartfonów. Aby uniknąć nadmiaru powtórzeń, w kilku miejscach się do niej odwołam, co jak mam nadzieję nie uprzykrzy zanadto lektury. Xcover 3 nie imponuje “niezniszczalnym” wyglądem, co więcej w dużym stopniu powtarza wyeksploatowaną koncepcję wzorniczą serii Galaxy, tym niemniej przynajmniej zapewnia ponadprzeciętną odporność na działanie pyłu i wody (IP67). Przyjrzyjmy się bliżej temu niepozornemu ciałem, ale zaskakująco silnemu duchem wzmocnionemu smartfonowi Samsunga.

Zawartość pudełka i pierwsze wrażenia

“Twardzielowi” Samsunga najbliżej jest do komplementowanego namiętnie w wielu komentarzach “wielkiego nieobecnego” w zbiorczym teście, czyli Hammera Axe LTE, przynajmniej za sprawą ekranu o identycznej przekątnej 4,5 cala. Nie mam szczególnych złudzeń że przy próbach rzucania o ścianę Xcover 3 poddałby się szybciej niż smartfon myPhone, ale za to jest od rywala znacznie lżejszy (154 vs 230 gramów) oraz wyraźnie niższy, węższy i cieńszy (odpowiednio o 18,1 mm, 4,9 mm  i 5,25 mm).

Xcover 3W przeciwieństwie do recenzowanych wcześniej “pancerniaków”, Xcover3 został wyposażony w zredukowane do minimum wyposażenie dodatkowe. Poza formalnie wymaganymi dokumentami, w pudełku znajdziemy jedynie ładowarkę z odpinanym kablem USB.

Xcover 3 spełnia wymagania normy IP67, czyli formalnie rzecz biorąc wykazuje się identyczną odpornością na działanie pyłu i wody jak recenzowany wcześniej Krüger&Matz Drive 4. Nie mam istotnych powodów by powątpiewać w deklaracje Samsunga, ale muszę przyznać że intuicja nakazuje odnieść się z odrobiną nieufności do zastosowanego uszczelnienia, szczególnie po wyobrażeniu sobie telefonu zanurzonego przez 30 minut na głębokości 1 metra, gdzie różnica pomiędzy ciśnieniem zewnętrznym a panującym wewnątrz obudowy wynosi ok. 1 kg/cm². Choć intuicja bywa zawodnym doradcą, istnieje inny dobry powód by nie nadużywać niewrażliwości Xcovera na kąpiele. Jego gniazda micro USB i mini-jack nie są w żaden sposób chronione, co oznacza że przenikająca do ich wnętrza woda może pozostawiać mineralne osady, w dłuższej perspektywie pogarszające jakość styków a nawet przyśpieszające ich korozję. Takie rozwiązanie ma również oczywistą zaletę – do obu gniazd będzie pasowała ogromna większość spotykanych wtyczek, czego nie da się powiedzieć o Drive 4 i GOCLEVER Quantum 2 500 Rugged, smartfonach pojawiających się obok Samsunga w recenzji zbiorczej.

Gdzieniegdzie można znaleźć informacje o zgodności Xcovera z wojskową normą MIL- STD 810 G. Wypada jednak podchodzić do nich ze sporą rezerwą. Norma owa jest bowiem niezwykle elastyczna i kreśli jedynie ogólne ramy zalecanych testów, pozostawiając dużą dowolność w ich wypełnieniu.

Wykonana z twardego tworzywa sztucznego ramka wyraźnie wystaje ponad powierzchnię ekranu, w pewnym stopniu zmniejszając ryzyko jego uszkodzenia w razie upadku. Biorąc pod uwagę twardość zastosowanego materiału nie jestem przekonany czy dodatkowe zgrubienia na narożnikach ramki zapewniają jakąś istotną poprawę zdolności obudowy do amortyzowania udarów, bez wątpienia jednak niewielka masa telefonu zwiększa jego szanse na wyjście obronną ręką z ewentualnych kolizji. Podobno pod warstwą plastiku kryje się stalowe wzmocnienie, co z pewnością zwiększałoby wytrzymałość smartfona, nie mogę jednak z pełną odpowiedzialnością potwierdzić tych pogłosek.

Komplet mechanicznych przycisków systemowych to obecnie rzadkość w smartfonach. Można mieć uzasadnione wątpliwości co do ich ergonomii w codziennym użytkowaniu, nie da się jednak ukryć że działają bez zarzutu pod wodą, w przeciwieństwie do ich dotykowych odpowiedników. Tak czy owak każdy z siedmiu przycisków fizycznych, bo w taką łącznie ich ilość wyposażony jest Xcover 3, pracuje nienagannie – z wyraźnie wyczuwalnym skokiem i dobrze wyważonym oporem.

Wyświetlacz

W dobie powszechności ekranów Full HD panele 480 x 800 bywają zaliczane do komponentów gorszego sortu. Z pewnością osoby o świetnym wzroku będą miały prawo odrobinę ponarzekać na jakość prezentowanych multimediów, zawartości stron WWW i gier. W pozostałych przypadkach rozdzielczość ekranu Xcover 3 wypada jednak uznać za całkowicie wystarczającą. Matryca IPS rzetelnie oddaje kolory, w czym spora zasługa świecącej w minimalnym stopniu czerni. Podobnym do wcześniej recenzowanych “pancerniaków” wyjątkiem jest sytuacja w której obserwujemy wyświetlacz z ukosa pod dużym kątem.

Pancerne smartfony - ekran Xcover

Pancerne smartfony – ekran Xcover

Wygaszone piksele potrafią wtedy przepuszczać nieco światła, rozjaśniając ciemne partie obrazu i odrobinę fałszując kolory.

Xcover 3 nie został wyposażony w czujnik oświetlenia. Jasność ekranu można jednak dość wygodnie dostosowywać za pomocą suwaka dostępnego w panelu powiadomień.

Xcover 3 - backlight slider

Zaznaczenie opcji “Na zewnątrz” nie wywołuje niestety magicznego dodatkowego zwiększenia intensywności podświetlenia. Zamiast tego aplikowana jest modyfikacja krzywej jasności obrazu z zastosowaniem sporego współczynnika gamma. W rezultacie ciemne partie obrazu stają się wyraźnie jaśniejsze, pozostałe – jaśniejsze w mniejszym stopniu, przy jednoczesnym lekkim zredukowaniu kontrastu. W jasnym otoczeniu na ogół poprawia to nieco czytelność wyświetlacza, a z tą bywa różnie – luminancja maksymalnie podświetlonego panelu to niecałe 300 nitów. Xcover 3 łagodnie z kolei obchodzi się z oczami użytkownika w ciemności – 12 nitów to całkiem przyzwoita wartość.

Czujnik dotyku skalibrowany jest jest wzorowo jeśli chodzi o czułość, nie mam też zastrzeżeń co do jego precyzji.

Bateria

Z myślą o Czytelnikach którzy nie zetknęli się z wcześniejszymi recenzjami “twardzieli”, powtórzę na wszelki wypadek opis zasady działania benchmarka PC Mark Work Battery Life. Wykonuje on cyklicznie cztery zróżnicowane procedury starające się naśladować typowe działania użytkownika: przeglądanie stron internetowych, oglądanie filmów, edycję tekstu oraz zdjęć. Powtarzane jest to do momentu osiągnięcia 20% stanu naładowania. Wyposażony w stosunkowo niewielkie ogniwo Xcover 3 (2200 mAh) poradził sobie z tym wyzwaniem zaskakująco dobrze.

Xcover 3 - battery

Uważam że ponad 8 godzin aktywności ekranu w realnym użytkowaniu to bardzo dobry wynik. Oczywiście pomaga niezbyt duży i niezbyt jasny ekran, który na potrzeby testów eksploatowałem z jasnością ustawioną na 50%. Xcover 3 nie jest jednak mistrzem w oszczędzaniu energii w stanie uśpienia. Z włączonym Wi-Fi i w warunkach dobrego zasięgu potrafi konsumować 11-12% zasobów baterii na dobę. Z pewnością jednym z winowajców jest procesor Marvella, którego taktowanie minimalne jest tylko dwukrotnie niższe od maksymalnego (odpowiednio 624 i 1248 MHz).

Dołączona do zestawu ładowarka (1 A) pozwala uzupełnić zapasy energii w czasie odrobinę większym od 2 i pół godziny. Stan 90% osiągany jest po około 2 godzinach.

Aparaty

Z całej trójki testowanych “pancerniaków” Xcover 3 ma nominalnie “najgorszy” zestaw przetworników obrazu. Przyznam jednak że gdyby walory fotograficzne miały być głównym kryterium wyboru zwycięzcy pojedynku, bez większego wahania wskazałbym na smartfon Samsunga. Nie dlatego że wykazuje spektakularną przewagę nad rywalami, ale dlatego że potencjał jego skromnego duetu kamer został w pełni wykorzystany i nie wykazuje istotnych słabości w prawie żadnym aspekcie, co niestety przytrafia się miejscami jego konkurentom. Bez względu na to czy uwieczniamy obrazy stałe czy ruchome, w noc czy w dzień, przednim czy tylnym aparatem, możemy liczyć na przyzwoite rezultaty, oczywiście z uwzględnieniem poprawki na niezbyt imponujące rozdzielczości obu matryc.

Można mieć jedynie drobne zastrzeżenia do odwzorowania kolorów w odrobinę pożółkłych zdjęciach nocnych. W nich też można zauważyć dość intensywną pracę algorytmów odszumiających, nieznacznie pogarszających szczegółowość fotek.

Zainteresowanym proponuję obejrzenie lub pobranie oryginałów zdjęć w pełnej rozdzielczości:

Xcover 3 zapisuje w specyficzny sposób dane EXIF dotyczące orientacji zdjęcia i potrafią one być niejednoznacznie interpretowane. Odpowiedzialny za wygląd tej strony WordPress akurat uznał pionowe zdjęcie nocne za poziome, nie chciałem jednak ingerować w oryginał i pozostawiłem to jako ciekawostkę.

Jeśli ktoś z Czytelników nie ma ochoty tracić czasu na prywatne śledztwo, to proponuję zerknąć na porównania wybranych detali rejestrowanych przez trzy smartfony biorące udział w recenzji porównawczej:

Szczegółowość zdjęć rejestrowanych przez przednie kamerki dość często nijak ma się do deklarowanych przez producentów rozdzielczości. Jednak Xcover 3 może pochwalić się rzetelnymi dwoma megapikselami, oferującymi przy tym poprawne odwzorowanie kolorów:

Xcover 3 - front camera

Główny aparat pozwala na rejestrowanie filmów o maksymalnej rozdzielczości 1280 x 720. To “tylko” HD, ale ponownie w pełni wykorzystujące potencjał szczegółowości tkwiący w obrazku o tych rozmiarach:

Xcover 3 - YT link

Bardzo podobne od strony technicznej materiały wideo produkuje Quantum 2 500 Rugged (identyczna rozdzielczość, zbliżona przepływność strumienia H.264), ale uwiecznianym przezeń detalom daleko do osiągnięć uzyskiwanych przez smartfon Samsunga:

Video crops

Przypomnę że za mizerną szczegółowością filmów Full HD rejestrowanych przez Drive 4 stoją kłopoty z ogniskowaniem, którymi cechował się testowany egzemplarz.

Różnice w ekspozycji i odwzorowaniu barw pomiędzy trzema smartfonami można prześledzić na przywołanym wcześniej w zbiorczym teście filmie łączącym wszystkie ujęcia w jedno:

pancerne smartfony - wideo

Zazwyczaj w recenzjach pomijam opisywanie aplikacji obsługującej aparaty, jeśli nie odbiega ona znacząco od wypracowanych przez lata standardów. Tu jednak zrobię mały wyjątek i za pomocą kilku zrzutów ekranu spróbuję przedstawić jak Samsung wyobraża sobie przyjazny i do pewnego stopnia konfigurowalny interfejs użytkownika oraz w jaki sposób stara się wesprzeć niedoświadczonych mobilnych fotografów:

 

Komunikacja

Xcover 3, w przeciwieństwie do swoich rywali z testu porównawczego, obsługuje tylko jedną kartę SIM. Gniazdo w standardzie micro tworzy wraz z gniazdem kart pamięci “kanapkę”, łatwo dostępną po zdjęciu tylnej klapki.

Xcover 3 - sockets

“Pancerniak” Samsunga próbuje wynagrodzić brak trybu Dual SIM obecnością modułu NFC. Drive 4 w ogóle go nie ma, natomiast w Quantum 2 500 Rugged występuje promowana przez Mediateka proteza w postaci modułu HotKnot. Pozwala ona na wygodne przesyłanie plików pomiędzy kompatybilnymi smartfonami, ale odczytywanie tagów NFC i płatności zbliżeniowe są już poza jej zasięgiem. Tu Xcover 3 wyraźnie góruje, a kontrolujący go KitKat wystarcza do obsługi zdobywających popularność płatności HCE, niewymagających posługiwania się specjalnymi kartami SIM z zaszytymi cyfrowymi certyfikatami uwierzytelniającymi transakcje. Rutynowo sprawdziłem poprawność działania NFC w Xcover 3 i naturalnie obyło się bez żadnych niespodzianek.

Sprawność pozostałych modułów komunikacyjnych pozostaje również w normie, a ich krótkie porównawcze omówienie, wraz z filmem ilustrującym skuteczność działania odbiorników GPS, zawarłem w recenzji zbiorczej.

Komponenty audio

W tejże recenzji uznałem jakość głośniczków przeznaczonych do rozmów za zadowalającą we wszystkich trzech smartfonach, przy czym w tym miejscu pragnąłbym podkreślić że Xcover 3 na tym polu wypadł minimalnie lepiej od konkurentów, choć to oczywiście tylko moje subiektywne wrażenie. Podobnie sprawa ma się z mikrofonami – analiza zarejestrowanych jednocześnie nagrań nie wyłoniła jednoznacznego faworyta, a jakość mikrofonów zdecydowanie przewyższa wymagania stawiane im w kontekście prowadzenia konwersacji.

Podobnie jak we wcześniejszych recenzjach ponownie odsyłam do zbiorczego artykułu, w którym zaprezentowałem porównanie próbek obrazujących jakość odtwarzania dźwięku przez głośniki multimedialne “pancerniaków”. Tu zaś jako uzupełniającą ciekawostkę przedstawiam charakterystykę przenoszenia głośniczka zamontowanego w “pancerniaku” Samsunga, na tle charakterystyk pozostałej dwójki.

Nie ukrywałem wcześniej że głośnik Xcovera zrobił na mnie najlepsze wrażenie. Pomijając typowe dla tego rodzaju przetworników niedomagania w zakresie niższych częstotliwości, na wykresach można odnaleźć potwierdzenie słuszności moich subiektywnych odczuć – charakterystyka głośnika Samsunga jest najbardziej równomierna, ze szczególnym uwzględnieniem górnego zakresu pasma akustycznego.

Wydajność

Xcover 3 pracuje pod kontrolą KitKata. Z tego też powodu nie został dopuszczony przez 3D Mark do testu Sling Shot, który uznaliśmy w redakcyjnym gronie za jedną z obowiązujących pozycji przy egzaminowaniu wydajności sprzętu. Strata to jednak niewielka, bowiem Sling Shot został stworzony z myślą o bardzo wydajnych GPU, faworyzowanych przez mobilnych graczy i nie sądzę by którykolwiek z nich rozważał choćby przez chwilę włączenie Xcovera do kręgu swoich zainteresowań.

Nowy moduł 3D wprowadzony do zmodernizowanego AnTuTu z lubością wykłada się na wielu smartfonach, w szczególności wyposażonych w rzadko spotykane procesory graficzne. A do takich z pewnością można zaliczyć Vivante GC7000UL wchodzący w skład układu Marvella. Wyniki uzyskane w tym popularnym benchmarku są więc częściowo niemiarodajne, dlatego prezentuję je na samym końcu:

Jako ciekawostkę przedstawiam zawartość ekranu Samsunga w trakcie próby wykonania testów 3D przez AnTuTu:

Xcover 3 - AnTuTu 3D

Wszystkie trzy testowane “pancerniaki” wyposażono w procesory bazujące na czterech standardowych rdzeniach ARM Cortex-A53. Xcover 3 po raz kolejny obala fałszywy stereotyp jakoby A53 wyprodukowane przez Qualcomma były “lepsze” od tych które wyszły spod ręki Mediateka, Marvella, Spreadtruma czy innego Rockchipa. Owszem Qualcomm jest wciąż niezrównany jeśli chodzi pozostałe składniki SoC (dopracowane moduły komunikacyjne i specjalizowane koprocesory, wydajne GPU Adreno), ale w ogromnej większości zastosowań o wydajności decyduje CPU, wsparte szybką pamięcią operacyjną i masową. A tu Xcover nie ma się czego wstydzić – w szczególności centralnego procesora, który jest nieznacznie szybszy od konkurencyjnych po prostu ze względu na wyższe taktowanie.

Subiektywne wrażenia płynące z bezpośredniego porównania gładkości działania trzech “twardzieli” są takie, że Xcover 3 nieznacznie wyprzedza pod tym względem Quantum 2 500 Rugged i zostawia daleko w tyle Drive 4, który boryka się z problemem ewidentnie niedopracowanego oprogramowania. Nie bez znaczenia w tym wszystkim jest obecność 1,5 GB pamięci RAM, która co prawda nie wystarcza do komfortowej obsługi intensywnej wielozadaniowości, ale w mniej złożonych zastosowaniach zapewnia smartfonowi wystarczający “oddech”.

Oprogramowanie

Po wyjęciu smartfona z pudełka, z 8 GB wbudowanej pamięci użytkownik otrzymuje do dyspozycji 5,07 GB. Fabrycznie zainstalowany KitKat wraz z niewielką ilością wstępnie zainstalowanych dodatkowych aplikacji nie okupuje więc przesadnie dużej części modułu pamięci flash. W istocie skromna nakładka Samsunga jedynie w paru miejscach nawiązuje do znanego z flagowców rozbuchanego TouchWiza i to w znacznej mierze wyłącznie wizualnie. Funkcjonalnie fabryczny ROM to prawie “czysty” AOSP.

W Xcoverze znajdziemy zaledwie kilka unikalnych aplikacji, które zresztą trudno zaliczyć do kategorii bloatware: S Terminarz (czyli kalendarz Samsunga), Kalkulator, Notatka, Dyktafon, Moje pliki (prosty menedżer plików), sklep Galaxy Apps, Radio, Wideo (odtwarzacz filmów) i Zegar. Wstępnie zainstalowana jest również obecna domyślna przeglądarka Androida à la Google, czyli Chrome, oraz poprzednia, znana powszechnie pod nazwą “Internet”, będąca nierozwijanym już składnikiem AOSP.

Należy zakładać że Samsung nie zechce zaktualizować oprogramowania systemowego do nowszej wersji. KitKat jest oczywiście dopracowanym i stabilnym wydaniem Androida, ale np. nakłada mocne restrykcje na korzystanie z kart micro SD. Oznacza to między innymi, że bez poważnego moddingu instalowanie aplikacji możliwe jest tylko na partycji systemowej. 5 GB to niby nie tak mało, ale też niezbyt wiele jeśli uwzględnimy nieustająco rosnący apetyt aplikacji.

Xcover 3 – podsumowanie

Nie mam złudzeń że Xcover 3 jest w stanie przyciągnąć do siebie kogokolwiek swoją urodą. Jest jednak solidnie wykonany, ponadprzeciętnie odporny na brutalne traktowanie, zachowując przy tym rozsądne gabaryty i wagę. Ponadto charakteryzuje się dość typową dla Samsunga dbałością o sprawne działanie wszystkich bez wyjątku komponentów sprzętowych. Gdyby nie drobny mankament – brak czujnika oświetlenia, byłby w pełni satysfakcjonującym wyborem dla użytkowników niewymagających od smartfona podejmowania ekstremalnych wyzwań związanych z wydajnością. I co raczej nie jest regułą w wypadku produktów koreańskiego potentata, wycenę tego specyficznego “twardziela” można chyba uznać za umiarkowaną.

Tanie rozmowy (i nie tylko) w telefonach na kartę

Wcześniejszy wpis

Motorola Moto 360 II gen. for Men

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony