0

Tym razem do naszej redakcji dotarł głośnik przenośny Razer Leviathan Mini. Propozycja całkiem ciekawa. Jest to kieszonkowa wersja bardzo udanego soundbara. Czy wersja Mini oznacza gorszą i okrojoną? Myślę, że wręcz przeciwnie. Zapraszam do lektury.

Zawartość zestawu oraz jakość wykonania

Głośnik przybył do nas w zgrabnym, czarnym opakowaniu. Po otworzeniu zobaczyłem oczywiście sam głośnik włożony pomiędzy gąbkę oraz masę pozostałych rzeczy. Oprócz instrukcji ku mojemu zaskoczeniu znalazłem również ładowarkę z odpinanym kablem USB oraz dwiema końcówkami (Europejską oraz Angielską), kabel mini Jack, certyfikat producenta naklejki oraz bardzo fajny worek na głośnik. Przyznam że w kwestii dołączonych akcesoriów nie ma absolutnie nic do zarzucenia.

Przejdźmy więc do wykonania samego głośnika. Razer przyzwyczaił nas do najwyżej jakości wykonania swoich produktów i tak też tym razem się stało. Solidna konstrukcja utrzymana jest w eleganckiej, czarnej kolorystyce. Wykonany jest z mocnego odpornego na zabrudzenia i palcowanie plastiku. Urządzenie jest całkiem zgrabne i lekkie – waży niewiele ponad pół kilograma oprzy wymiarach 54 x 185 x 55 mm..

Po prawej stronie znajdziemy podświetlanie przyciski zasilania oraz Bluetooth, które wskazują poziom naładowania oraz stan połączenia, gniazdo mini jack oraz microUSB do ładowania. Na górze znajdziemy przyciski regulacji głośności oraz Play/Pause. Przód urządzenia zajmują dwa głośniki o średnicy 45 mm, z kolei z tyłu znajdziemy jeden głośnik pasywny. Spód urządzenia pokryty jest gumową powierzchnią, dzięki temu przypadkowe przesunięcie głośnika jest praktycznie niemożliwe.

Poniżej przedstawiam specyfikację techniczną urządzenia.

tabela

Obsługa

Leviathan Mini można połączyć z urządzeniami na kilka sposobów. Za pomocą kabla mini jack, technologii Bluetooth lub sparować za pomocą technologii NFC (z tego co wiem kompatybilne tylko z systemem Android). W przypadku łączności bezprzewodowej możemy maksymalnie oddalić się od źródła o jedno pomieszczenie i to nie w każdym przypadku. Pewnie wielu z was zapyta się jak w tym przypadku wygląda jakość dźwięku, gdyż wiele głośników bezprzewodowych ma z tym problem. Produkt Razera obsługuje kodek aptX dzięki czemu dźwięk grany jest czysty, podobnie jak w przypadku podłączenia kablem.

Po uruchomieniu urządzenia zostaniemy powitani odpowiednim dźwiękiem. Gdy nawiązanie połączenia Bluetooth zakończy się sukcesem również zostaniemy poinformowani stosownym komunikatem. Muszę się jednak przyczepić do diody informującej o zasilaniu. Przydałyby się dokładniejszy wskaźnik zasilania. Razer postanowił jedynie informować nas o stanie naładowania akumulatora za pomocą trzech kolorów diody. Jest to mały problem, ale w urządzeniu z takiej półki cenowej oczekuję jak najwięcej.

Ten mini głośnik posiada również mikrofon, który pozwala na prowadzenie rozmów telefonicznych. Jest to ciekawostka ale warta uwagi. Zastosowana technologia Clear Voice Capture oferuje bardzo przyzwoitą jakość zbieranego dźwięku.

Kolejną ciekawostką jest funkcja w postaci Combo Play. Pozwala ona sparować kilka takich głośników razem aby zapewnić dźwięk przestrzenny. Ciekawa opcja, ale chyba mało kto ją wykorzysta.

Przejdziemy teraz do kwestii baterii. Producent deklaruje czas pracy około 10 godzin. Postanowiłem zmierzyć ten czas. Przy głośności wynoszącej mniej więcej 50% maksymalnej co było dla mnie odpowiednią wartością uzyskałem wynik aż 13 godzin. To nawet więcej niż zapewnia producent. Zapewne słuchając na największym poziomie głośności uzyskalibyśmy możliwie nawet mniej niż 10 godzin jednak jak się zaraz przekonanie Leviathan Mini jest bardzo głośny. Niestety za tym idzie również długość ładowania. Wynosi ona około 4 godzin. Jest to bardzo dziwne, gdyż przy dołączonej ładowarce 5V 2.5A powinno to zając lekko ponad godzinę.

Jakość dźwięku

DSCN5652

Może wydawać się że taki przenośny głośnik nie może oferować wystarczającej mocy ani jakości. Nic bardziej mylnego. Całkiem porządną jakość dźwięku zapewniają jak już wspomniałem dwa głośniki o średnicy 45 mm i łącznej mocy 24W z impedancją na poziomie 4 Ohmów. Dźwięk jest bardzo głośny, w pomieszczeniu nie byłem w stanie słuchać na maksymalnej głośności. Możemy tutaj usłyszeć lekkie basy, wysokie tony również nie są gdzieś gubione. Oczywiście pamiętajmy że jest to nadal głośnik przenośny i nie porównujemy go do kina domowego czy głośników komputerowych. Jednakże taka moc spokojnie wystarczy aby Leviathan Mini spełniał rolę przenośnego soundbara czy głośnika który będzie grał w plenerze na przykład na ognisku. Osobiście podkręciłem sobie lekko basy za pomocą Equalizera w moim telefonie.

Na głośniku słuchałem muzyki przez ponad tydzień po kilka godzin. Przyznam, że nawet dawał radę. Sprawdziłem go także w plenerze i tam również grał bardzo ładnie – nie było potrzeby ustawiać głośności na 100%. Oczywiście zawsze można powiedzieć że mogło być jeszcze lepiej, jednak osobiście nigdy nie słyszałem lepiej grającego przenośnego głośnika.

Podsumowanie

Razer Leviathan Mini to propozycja dla ludzi szukających przenośnego soundbara lub po prostu głośnika do słuchania muzyki w plenerze. Kupując ten produkt na pewno nie zawiedziecie się na jakości wykonania. Marka Razer słynie z najwyższego starania do wykonania swoich produktów. Niestety produkty tego producenta są drogie i tak jest również w tym przypadku. Oficjalna cena testowanego produktu to 179 dolarów co na naszą walutę stanowi około 700 złotych. Jeśli nie patrzycie na cenę do produkt Razera z pewnością wam się spodoba, w przeciwnym przypadku radzę poszukać czegoś innego.

Samsung Powerbank Fast Charge EB-PN920 – recenzja

Wcześniejszy wpis

LG X Screen i X Cam od maja dostępne w Polsce

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Akcesoria