Niniejszy artykuł jest kontynuacją i rozwinięciem opublikowanej wcześniej zbiorczej recenzji porównawczej trzech stosunkowo niedrogich „pancernych” smartfonów. Aby uniknąć nadmiaru powtórzeń, w kilku miejscach się do niej odwołam, co jak mam nadzieję nie uprzykrzy zanadto lektury. Na pierwszy ogień idzie Quantum 2 500 Rugged – świeży rynkowy debiutant, prezentujący dość oryginalne, by nie powiedzieć przewrotne podejście do tematu wzmocnionych telefonów.
Zawartość pudełka i pierwsze wrażenia
Sądząc po cenie, smartfon Goclevera wydaje się typowym przedstawicielem „średniej półki”. Potwierdzają to również zastosowane w nim komponenty, choć wyróżnić przy tym wypada ponadprzeciętne jak na tę klasę sprzętu 2 GB RAM i 16 GB pamięci masowej.
Pochwalić należy również stosunkowo bogate wyposażenie dodatkowe Quantum 2 500 Rugged. Oprócz standardowej ładowarki z odpinanym kablem USB, w pudełku znajdziemy jeszcze słuchawki dokanałowe, przejściówkę zakończoną pełnowymiarowym gniazdem USB typu A (ułatwiającą korzystanie z OTG) oraz wkręty zapewniające solidniejsze mocowanie tylnej klapki (wraz ze stosownym śrubokrętem).
Smartfon Goclevera spełnia wymagania normy IP65, co oznacza że nie zaszkodzi mu pył ani obfite polewanie wodą. Natomiast najprawdopodobniej nie zniósłby długotrwałego zanurzenia, choć rodzaj zastosowanych uszczelnień pozwala podejrzewać, że telefon ma szanse wyjść obronną ręką z chwilowej nieplanowanej kąpieli. Nie pokładałbym zbytnich nadziei w jego odporności na uszkodzenia mechaniczne. Quantum 2 500 Rugged w dużej mierze tylko zgrywa twardziela. Skądinąd efektowne chroniące wyświetlacz szkło 2.5D w razie pechowego upadku, po przyjęciu na siebie całego impetu uderzenia ma raczej znikome szanse na zachowanie integralności, pomimo swej stosunkowo dużej grubości (2,8 mm). Znaczna waga urządzenia nie jest tu czynnikiem sprzyjającym. Rzuca się ona również cieniem na skuteczność umieszczonych na rogach zgrubień. Te wzmocnienia są po prostu dodatkowymi nadlewami wykonanej z twardego tworzywa sztucznego obudowy. Szczerze wątpię w ich zdolność do amortyzowania silniejszych udarów.
Quantum 2 500 Rugged kojarzy mi się trochę z samochodami klasy SUV. Wiele z nich cieszy oko swoim masywnym, terenowym wyglądem, ale po wjechaniu na bezdroża ujawnia kruchość zawieszenia i układu przeniesienia napędu. Tym niemniej znajdują one sporo nabywców ze względu na swój styl. Sądzę że na podobne postawy konsumenckie liczył GOCLEVER, projektując smartfon o niebanalnym „pancernym” wyglądzie, którego rzeczywista odporność na brutalne traktowanie zdaje się niewiele przewyższać tę spotykaną w przeciętnym smartfonie. Jeśli zapomnieć jednak na chwilę o przydomku „Rugged” w nazwie, nie można odmówić bohaterowi testu solidnego i przyjemnego dla oka wykonania, posiadającego również walory ergonomiczne – zaślepki położonych na górnej krawędzi gniazd micro USB i mini-jack udaje się bez trudu podważać paznokciem, a smukłe metalowe przyciski wybudzania i głośności są doskonale wyczuwalne i stawiają dobrze zbalansowany opór.
Zastosowanie ochronnych zaślepek powoduje że gniazda osadzone są głębiej i stają się trudno dostępne. W wypadku złącza słuchawkowego oznacza to, że prawidłowo współpracują z nim jedynie ekstremalnie wąskie wtyki mini-jack. Natomiast do portu micro USB pasują wyłącznie wtyczki o wydłużonym profilu.



Quantum bez wątpienia ratuje swój „terenowy” honor w jednej dziedzinie. Nie dość że jego bateria zapewnia znakomite czasy działania, to na dodatek potrafi użyczać swojej energii innym urządzeniom, pełniąc rolę awaryjnego powerbanka.
Wyświetlacz
Dobrej klasy panel IPS stał się od pewnego czasu normą w „średniakach”, a niejednokrotnie trafia i do najtańszych smartfonów. Quantum 2 500 Rugged w tej materii nie ma się czego wstydzić, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę drobne niedoskonałości wychodzące na jaw przy obserwowaniu ekranu pod dużym kątem po diagonali.



To dość częsta, ale chyba pozbawiona większego praktycznego znaczenia przypadłość matryc IPS, zresztą pod tym względem Quantum i tak wypada odrobinę lepiej od rywali z którymi zmierzył się w zbiorczej recenzji. Znacząco przewyższa ich natomiast maksymalną jasnością wyświetlacza. Różnicę bez trudu mogłem dostrzec w bezpośrednim porównaniu, a wynik przybliżonego pomiaru (ok. 500 nitów) stawia Quantum 2 500 Rugged w gronie smartfonów, którym niestraszna praca w słońcu, co potwierdzają zresztą moje subiektywne wrażenia. Na drugim końcu skali jest nieco gorzej, choć maksymalnie przyciemniony ekran (ok. 24 nitów) nie oślepia zbyt drastycznie w ciemności. Automatyczna regulacja jasności wykorzystuje pełen zakres regulacji podświetlenia, ale zmiany odbywają się w moim odczuciu ze zbyt dużą zwłoką – np. po raptownym wyjściu z ciemnego pomieszczenia na otwartą przestrzeń trzeba odczekać kilka sekund aby treści prezentowane na ekranie stały się czytelne.
Czujnik dotyku w Quantum ma wzorowo skalibrowaną czułość, nie mam też zastrzeżeń co do jego precyzji – nie zdarzyło się by mylnie interpretował dotknięcia, nawet odnoszące się do najdrobniejszych elementów interfejsu.
Bateria
Benchmark PC Mark Work Battery Life wykonuje cyklicznie cztery zróżnicowane procedury starające się naśladować typowe działania użytkownika: przeglądanie stron internetowych, oglądanie filmów, edycję tekstu oraz zdjęć. Quantum 2 500 Rugged naładowany do 85% i z jasnością wyświetlacza zafiksowaną na 50% opierał się tym wyczerpującym testom prawie 11 godzin, zanim jego bateria osiągnęła stan 20%, przy którym PC Mark kończy egzamin i oszacowuje maksymalny czas działania ogniwa w pełnym zakresie (100 – 0%). Naturalnie w rzeczywistości osiągane czasy są znacząco dłuższe, bowiem nie każda aktywność użytkownika wiąże się z intensywnym wykorzystywaniem wszystkich zasobów smartfona, a przy tym żarłoczność wyświetlacza może zostać istotnie zredukowana przez automatyczną regulację jasności, jeśli telefon głównie używany jest w zamkniętych pomieszczeniach.



Dzięki potężnemu ogniwu i stosunkowo oszczędnemu procesorowi, smartfon Goclevera pozbawiony karty SIM i z włączonym modułem WiFi zużywa w stanie uśpienia ok. 2% stanu baterii na dobę. To wynik rzadko osiągany przez tablety WiFi wyposażone w akumulatory o podobnej pojemności. Quantum 2 500 Rugged jest jednak w końcu również telefonem i uzbrojenie go w jedną kartę SIM powiększa zużycie energii w uśpieniu do ok. 4% na dobę w warunkach dobrego zasięgu.
Wchodząca w skład zestawu ładowarka ma nominalną wydajność 2 A. Jest to wartość ponadprzeciętna, jednak konfrontacja z ogniwem 5000 mAh powoduje że czasy ładowania są dość długie. Zasadnicza faza – od 0 do 90% – jest w zasadzie liniowa i trwa nieco ponad 3 godziny. Potem proces wyraźnie zwalnia i na pełne naładowanie trzeba poczekać kolejną godzinę.
Aparaty
Zawsze mam kłopot z jednoznaczną oceną zabiegu jaki GOCLEVER wzorem wielu innych firm zastosował w Quantum 2 500 Rugged. W specyfikacjach telefonu na ogół pojawiają się rozdzielczości 13 i 5 megapikseli, podczas gdy rzeczywista precyzja przetworników jest niższa i wynosi odpowiednio 8 i 2 Mpx, a ostateczne rozmiary zdjęć uzyskiwane są po obróbce programowej. Z technicznego punktu widzenia nie jest to wielki grzech. Obrazowo różnicę pomiędzy 13 a 8 Mpx można przedstawić tak: to co na mniejszym zdjęciu zajmuje obszar 3 x 3 piksele, na większym wypełni pole 4 x 4 (mniej więcej). Docelowe piksele w JPG i tak powstają w wyniku dość wymyślnej interpolacji danych pochodzących z elementów sensora odpowiedzialnych za poszczególne składniki koloru, więc niby nic nie stoi na przeszkodzie by algorytmy zapisały efekt tych uśrednień w nieco większym obrazku. Pozostaje jednak pewien niesmak, bowiem jednocześnie mamy tu do czynienia z lekko nieczystym chwytem – 13 Mpx sprzedaje się po prostu dużo lepiej od 8 Mpx.
Świadomy użytkownik wie jednak, że w wypadku aparatów lepiej nie opierać się na „cyferkowym” marketingu, a zawierzyć ocenie wykonywanych przez nie zdjęć.
Dla dokładnej oceny szczegółowości i szumów zdjęć warto przyjrzeć się oryginałom w pełnej rozdzielczości:
Proponuję również zerknąć na porównania detali rejestrowanych przez trzy smartfony biorące udział w recenzji porównawczej:
Ostatnie zdjęcie ujawnia kłopoty z ogniskowaniem jakie ma główny aparat Quantum 2 500 Rugged w sytuacji gdy zdany jest jedynie na diodę doświetlającą.
Ogólnie rzecz biorąc radzi sobie jednak nie najgorzej, choć detaliczność produkowanych przez niego fotek jest podobna do zdjęć uzyskiwanych z Galaxy Xcovera 3 w dzień i nieco lepsza w nocy. Przypomnę że Xcover wyposażono w przetwornik 5 Mpx. Trzeba jednak przyznać że Quantum bardzo sprawnie radzi sobie w kiepskich warunkach oświetleniowych, zachowując świetne odwzorowanie kolorów i detali, okupione co prawda dość intensywnymi szumami. I choć jego główną kamerę trudno stawiać w jednym szeregu z rzetelnymi przetwornikami 13 Mpx, można uznać że nie marnuje ona zanadto potencjału drzemiącego w matrycy 8 Mpx.
Na podobne pochwały nie zasługuje przedni aparat. Nie dość że „papierowe” 5 Mpx jest mocno naciągane, to przechwytywanym przezeń obrazom daleko jest do jakości którą mógłby oferować przetwornik 2 Mpx. Porównajmy jakość zdjęć pochodzących z przednich kamerek Quantum i Huawei P8 Lite, który to smartfon wyposażono akurat w „prawdziwe” i przyzwoite 5 Mpx.



Mediatek MT6735P jest przygotowany do obsługi nagrywania filmów Full HD. Z jakichś powodów w Quantum 2 500 Rugged ograniczono maksymalną rozdzielczość rejestrowanego materiału wideo do 1280 x 720 przy 30 kl/s. Oto przykładowy film:






Różnice w ekspozycji i odwzorowaniu barw pomiędzy trzema smartfonami można prześledzić na przywołanym wcześniej w zbiorczej recenzji filmie łączącym wszystkie ujęcia w jedno:
Komunikacja
Część modułów łączności w Quantum działa bez zarzutu, cechy pozostałych zdecydowanie ciekawiej prezentują się w konfrontacji z rywalami. Zachęcam więc do zapoznania się z rozdziałem „Komunikacja” w teście porównawczym. Tu zaś przez chwilę zatrzymam się na obsłudze trybu Dual SIM w Quantum 2 500 Rugged. Oba gniazda tworzą „kanapkę” ulokowaną tuż nad prawym górnym rogiem baterii. Do górnego wkładamy tradycyjną kartę mini SIM, dolne gniazdo obsługuje nowszy standard micro SIM. Instalowanie którejkolwiek z kart (podobnie jak karty pamięci) wymaga chwilowego wyjęcia baterii.





GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_DualSIM01



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_DualSIM02



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_DualSIM03



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_DualSIM04



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_DualSIM05



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_DualSIM06



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_DualSIM07



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_DualSIM08



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_DualSIM09



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_DualSIM10
Transmisja danych odbywa się za pośrednictwem jednej wybranej karty, która również może służyć do nawiązywania połączeń głosowych. Drugiej można używać wyłącznie do rozmów, do tego tylko w sieciach 2G (GSM). W trakcie konwersacji aktywna jest tylko jedna karta (tryb Dual SIM standby).
Wobec braku drugiego smartfona zgodnego z promowanym przez Mediateka standardem Hot Knot, nie byłem w stanie dokonać nawet elementarnych prób, w związku z tym sygnalizuję tylko obecność tego niepełnoprawnego zamiennika NFC w Quantum 2 500 Rugged, którego głównym zastosowaniem wydaje się być ułatwienie przesyłania plików pomiędzy urządzeniami.
Komponenty audio
W zbiorczej recenzji zawarłem swoją opinię o dołączonych do Quantum 2 500 Rugged słuchawkach, zamieściłem również ciekawe jak mniemam porównanie próbek obrazujących jakość odtwarzania dźwięku przez głośniki multimedialne „pancerniaków”, więc by uniknąć jałowych powtórzeń ponownie odsyłam do wcześniejszego artykułu. Natomiast jako uzupełniającą ciekawostkę przedstawiam charakterystykę przenoszenia głośniczka zamontowanego w smartfonie Goclevera, na tle charakterystyk pozostałej dwójki.
Oczywiście pomiar przeprowadzony w domowych warunkach jest nieco zniekształcony (chociażby widocznymi w dolnej części pasma rezonansami własnymi pomieszczenia), wystarczająco dobrze jednak odzwierciedla typowe niedomaganie smartfonowych „piszczałek” – bardzo nierównomierną skuteczność w poszczególnych odcinkach pasma, ze szczególnym uwzględnieniem dolnego zakresu słyszalnych częstotliwości.
Wydajność
Nie pozostaje mi nic innego jak powtórzyć opublikowane wcześniej wyniki benchmarków i uzupełnić je o drobny dodatek, czyli rezultaty testu 3D Mark Sling Shot, które nie znalazły się w zbiorczych zestawieniach z prostego powodu – KitKat w Galaxy Xcover 3 jest dla Sling Shota „za stary”.
Sling Shot jeszcze dobitniej niż Ice Storm Unlimited pokazuje dlaczego „średniaki” nie są najszczęśliwszym wyborem dla wymagających mobilnych graczy. Dla porównania – typowe osiągi urządzeń opartych na Snapdragonie 810 zwykle przekraczają tysiąc punktów (Sling Shot) i 20 tys. punktów (Ice Storm). Ale już w każdym innym zastosowaniu, nieangażującym ekstremalnie GPU, współczesne niedrogie smartfony sprawują się w najgorszym wypadku co najmniej zadowalająco. Quantum 2 500 Rugged jest tego najlepszym przykładem. 4 rdzenie Cortex-A53 w Mediateku MT6735P, wspierane przez 2 GB RAM i zaskakująco chyżą pamięć flash, w ogromnej większości przypadków potrafią bez problemu sprostać wyzwaniom stawianym przez typowe aplikacje.
Oprogramowanie
Quantum 2 500 Rugged został uzbrojony w Androida 5.1, któremu właśnie stuknął roczek i nie czarujmy się – przyjęcie założenia że jest to pierwsza i ostatnia wersja oficjalnego oprogramowania będzie jedynie świadczyć o trzeźwym spojrzeniu użytkowników smartfona na rzeczywistość. Tym bardziej wypada więc przestrzec, że choć generalnie system działa sprawnie i z gracją, potrafi jednak z rzadka nieoczekiwanie się znarowić. Odnotowałem dwa takie niepokojące przypadki. Za pierwszym razem, kiedy próbowałem poprawić położenie wadliwie kontaktującego wtyku słuchawek, smartfon nieodwracalnie się zawiesił i konieczne stało się skorzystanie z twardego resetu. Przy okazji w jakimś stopniu musiała ulec uszkodzeniu część danych, o czym świadczy chociażby „zjedzony” fragment wykresu zużycia baterii. Niestety nie odtworzę czynności które wykonywałem bezpośrednio przed drugą „wpadką” systemu, a które ewentualnie mogły spowodować że ni stąd ni zowąd ikony pulpitu stały się w znacznym stopniu przeźroczyste. Także tu jedynym lekarstwem okazał się ponowny start.
GOCLEVER przygotował ROM w oparciu o zmodyfikowany w niewielkim stopniu AOSP. Interfejs użytkownika został wzbogacony o kilkanaście konfigurowalnych gestów, mających w założeniu ułatwić lub usprawnić wykonywanie wielu często powtarzanych czynności. Nie zabrakło zbioru ustawień pozwalających na skalibrowanie wyświetlacza stosownie do indywidualnych preferencji oraz „poprawiających” percepcję dźwięku. Znalazło się również miejsce na skonfigurowanie automatycznego codziennego włączania i wyłączania telefonu.


GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_gesture01



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_gesture02



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_gesture03



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_gesture04



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_MiraV01



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_MiraV02



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_sound_enh



GOCLEVER_Quantum_500_2_Rugged_sched
Zgodnie z uświęconą tradycją do ROM-u musiało też trafić kilka aplikacji firm trzecich, których brak byłby ogromną stratą dla użytkownika, przynajmniej z punktu widzenia producenta. Na szczęście w Quantum 2 500 Rugged nie ma ich zbyt wiele, a spora część jest mało inwazyjna i może okazać się całkiem użyteczna, np. prosty menadżer plików, mapy HERE od Nokii, komunikator Skype i zgrabny pakiet biurowy WPS Office (Kingsoft Office Software). Na drugim biegunie znajdują się dwie aplikacje o dającej się zakwestionować przydatności: Battery Doctor i Clean Master. Obie z lubością uruchamiają się wraz z systemem i pozostają cały czas aktywne w tle. Zostały do tego stopnia zintegrowane z systemem, że poświęcono im specjalne miejsce w ustawieniach Androida. Tam na szczęście można je po prostu wygodnie wyłączyć jednym ruchem. Żeby jednak nie było zbyt łatwo, owe wyłączniki ukryto w sekcji o paradoksalnej w tym kontekście nazwie „Ułatwienia dostępu”. Wśród wstępnie zainstalowanych przeglądarek internetowych znajdziemy Chrome i Operę Mini, brak natomiast porzuconej już przez Google tradycyjnej przeglądarki AOSP, znanej w Polsce pod nazwą „Internet”.
Zaraz po wyjęciu z pudełka Quantum 2 500 Rugged udostępnia użytkownikowi 9,36 GB wolnej pamięci masowej. Dość intrygująco zaprojektowano sposób raportowania w ustawieniach jej użycia. O ile przy nieobecności karty micro SD wszystko wygląda w miarę przejrzyście, to w przeciwnym wypadku intencje programistów stają się mocno zagadkowe:



Quantum 2 500 Rugged – podsumowanie
Nie mogę z czystym sumieniem polecić smartfona Goclevera osobom poszukującym urządzenia zdolnego do sprostania ekstremalnym wyzwaniom. Quantum nie jest odporny na długie zanurzanie w wodzie, a przede wszystkim nie wydaje się dostatecznie zabezpieczony przed urazami mechanicznymi, wbrew mylącym pozorom. Wykonany jest jednak solidnie i wygląda moim zdaniem dość zgrabnie i stylowo.



Wypada również pochwalić czytelny, jaskrawy wyświetlacz, sprawne moduły komunikacyjne i niezły główny aparat oraz zganić słabą przednią kamerkę i z lekka niestabilne oprogramowanie systemowe.



