1

O błędzie 53 grzmi od paru dni cały technologiczny świat. Zamieszanie jest spore, ze względu na fakt, że dotyka całkiem sporej grupy użytkowników smartfonów z logiem nadgryzionego jabłuszka, o co to całe zamieszanie?

Error 53 killer iPhone’ów

Sam nigdy nie byłem wielkim zwolennikiem urządzeń od giganta z Cupertino. Nie miałem prywatnie żadnego iPhone’a. Oczywiście każdą generacją tych urządzeń miałem okazję się pobawić w ramach testu, ale nie muszę być użytkownikiem iPhone’a, by stwierdzić, że Apple ma czasem rygorystyczne podejście do swojego ekosystemu i nie wszystkie ich decyzje podobają się użytkownikom. Error 53 pojawia się wówczas gdy nasz iPhone odwiedził nieautoryzowany serwis i wymieniono części na nieoryginalne, a użytkownik później zaktualizował swoje urządzenie do najnowszej wersji iOS, lecz po ponownym uruchomieniu telefon nie reaguje na żadne polecenia i nie można w ogóle na nim działać. Początkowo dochodziły nas słuchy, że problem pojawia się wówczas gdy ktoś chce wymienić części związane z Touch ID, czyli czytnik biometryczny, przycisk home itd. Jednak później okazywało się, że błąd dotyczy również innych wymienionych elementów na te nieoryginalne. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że jak to Apple śmie decydować gdzie będę serwisował swoje urządzenie. Lecz gdy sprawie przyjrzymy się bliżej pojawiają się inne elementy i jak to bywa w tego typu sprawach prawda leży gdzieś pośrodku.

Apple ma rację?

Czytając doniesienia zagranicznych portali o error 53, podchodziłem do sprawy ze zrozumieniem Apple’a. Ktoś grzebał w ustawieniach urządzenia, odpowiedzialnego za chociażby autoryzację płatności, to powinien mieć tę funkcję zablokowaną – dla bezpieczeństwa samego użytkownika, lecz czy uceglenie telefonu to czasem nie za bardzo rygorystyczne podejście do sprawy? Gdy nieco później okazało się, że problem dotyczy znacznie szerszej grupy użytkowników, miałem coraz większe obiekcje czy faktycznie w tym sporze Apple ma rację. Użytkownik powinien mieć wybór gdzie chce naprawić swojego iPhone’a, oczywiście gdy wybierze nieautoryzowany serwis powinien wiedzieć o konsekwencjach, które mu grożą np. utrata gwarancji. Ale czy taka blokada dostępu do innych serwisów nie jest zapędem monopolistycznym na rynek serwisów? Z drugiej strony trudno znaleźć lepszą metodę na wyeliminowanie konkurencji z rynku, gdzie teraz każde takie uceglone urządzenie wymaga z korzystania z serwisu Apple’a.

Amerykański gigant z Cupertino z całą pewnością powinien blokować dostęp do usług związanych z Touch ID wówczas gdy wykryto nieoryginalne części, dla bezpieczeństwa danych, jednak „zabijanie” iPhone’a to moim zdaniem przesada. Apple powinno wydać łatkę dla każdego, tak by mógł samemu przywrócić swojego iPhone’a do świata żywych, ale z drugiej strony korzystanie z nieoryginalnych zamienników powinno kończyć się utratą gwarancji tylko i aż. Karanie posiadaczy iPhone totalnym ucegleniem telefonu to przesada i nie powinno mieć coś takiego miejsce. Co Wy o tym sądzicie? Error 53 dotknął również Was?

Jak przygrzać jedzenie przy pomocy smartfona?

Wcześniejszy wpis

OnePlus 2 od teraz w niższej cenie

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Artykuły