1

Meizu aktualnie zajmuje trzecie miejsce wśród najbardziej popularnych chińskich twórców smartfonów. W ubiegłym, 2015 roku sprzedali ponad 20 milionów egzemplarzy swoich telefonów, a od pewnego czasu zaczęli ekspansję również na rynki europejskie. Czego wynikiem jest pojawienie się na naszych rodzimych półkach sklepowych modeli smartfonów z logiem Meizu. Jednym z najnowszych dostępnych w Polsce jest Meizu M2 często nazywany dodatkowo przydomkiem mini. Jak ten telefon sprawuje się na tle konkurencji? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz technikalia

Telefon za niecałe 600 zł, możemy zaliczyć raczej do budżetowych rozwiązań z niższej półki cenowej. Już na samym początku pozytywnie zaskakuje to fakt, że pudełko zostało wykonane z grubego kartonu, w bardzo minimalistycznym designie i po prostu przyciąga wzrok. A co znajdziemy w środku? Stosunkowo niewiele rzeczy bo prócz samego telefonu, otrzymujemy kluczyk do tacki na kartę SIM i micro SD, a także ładowarkę z odczepialnym kablem micro USB. Zabrakło najprostszego zestawu słuchawkowego, lecz tutaj trzeba pamiętać o jednym, że jest to mimo wszystko telefon budżetowy i brak zestawu słuchawkowego można wybaczyć.

W przypadku specyfikacji jest lepiej niż dobrze. Co prawda otrzymujemy „raptem” czterordzeniowy układ MediaTek MT6735 (konkurencja czasem wciska ośmiordzeniowe procesory, ale trzeba pamiętać że nie zawsze więcej znaczy lepiej) oraz 2 GB pamięci operacyjnej RAM, co w tej półce cenowej nie jest już tak oczywiste i chociażby w podobnej cenie Moto G 2 generacji ma o połowę mniej pamięci RAM. Specyfikację uzupełnia 16 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej, z czego dostępne jest dla użytkownika około 11 GB, ale na szczęście możemy bez przeszkód rozszerzyć ją za pomocą karty microSD. Wtedy rezygnujemy z drugiej karty SIM. Do tego dochodzi główny aparat 13 Mpx oraz 5 Mpx oraz bateria o pojemności 2500 mAh. Pełną specyfikację urządzenia znajdziecie w tabelce poniżej.

specyfikacja tabelka meizu m2

Jakość wykonania oraz design

Chińszczyzna źle nam się kojarzy – tandetne wykonanie, telefony rozsypujące się w dłoniach. Jednak od pewnego czasu producenci z Państwa Środka starają się przekonać nas do swoich urządzeń, coraz częściej stawiając na dobrą jakość. W przypadku Meizu M2 zdawałem sobie sprawę, że jest to telefon budżetowy, więc aluminium czy skóry raczej się nie spodziewałem, ale oczekiwałem plastiku i to dobrej jakości. Na szczęście się nie zawiodłem, bowiem Mezu M2 został wykonany w całości z plastiku, ale na pewno nie jest tandetny. Dobrze spasowana obudowa unibody, która nawet przy mocniejszym nacisku nie skrzypi. Plastik jest dobrej jakości, jednak ma pewną wadę jest delikatnie błyszczący przez co może się w przyszłości nieco szybciej rysować. Egzemplarz, który miałem okazję testować jest w kolorze szarym, prócz tego koloru znaleźć można wersję białą oraz błękitną. Meizu M2 cechuje się prostym minimalistycznym designem, z lekko obłymi krawędziami, przez co telefon dobrze leży w dłoni i nie wyślizguje się z niej. Gabarytowo również nie należy do gigantów. Został wyposażony w ekran o przekątnej 5 cali jednak ramki wokół wyświetlacza są stosunkowo małe, przez co telefon wydaje się smuklejszy.

Od frontu telefon wyposażony jest we wcześniej wspomniany 5 calowy wyświetlacz. Pod nim znajduje się fizyczny klawisz home, który przypomina nieco rozwiązanie od Samsunga. Jednak tutaj Meizu zaoferował ciekawy trik. Nie mamy innych klawiszy nawigacyjnych obok przycisku home, przez co bezpośrednio na nim znajduje się panel dotykowy, który funkcjonuje jak klawisz cofania. Gdy chcemy wrócić do poprzedniego okna wystarczy, że lekko go muśniemy, a gdy już wracamy do głównego ekranu wystarczy go wcisnąć. Ciekawe, a zarazem proste rozwiązanie z którym w sumie do tej pory nie miałem okazji się zetknąć. Nad wyświetlaczem z kolei mamy głośnik do rozmów, obiektyw przedniego aparatu oraz zestaw czujników i diodę informującą LED. Jeśli chodzi o krawędzie to najwięcej elementów zostało umiejscowionych właśnie na nich. Idąc od górnej mamy wyjście mini jack 3,5 mm. Prawa krawędź to dłuższy klawisz służący regulacji głośności, nieco niżej umiejscowiony jest przycisk power. Takie rozstawienie jest całkiem wygodne, lecz trzeba się do niego przyzwyczaić. Skok poszczególnych klawiszy jest wyczuwalny i dobry, choć moim zdaniem mógłby być nieco większy. Dolna krawędź to dla odmiany centralnie umiejscowione wyjście micro USB. Po prawej z kolei mamy mikrofon, a po lewej głośnik. I na ostatniej prawej krawędzi znajduje się slot na kartę SIM i tutaj Meizu zastosował kolejne ciekawe rozwiązanie bowiem na jednej tacce możemy umieścić obie karty SIM w wersji nano, lub jedną z tych kart SIM zamienić na kartę micro SD by móc rozszerzyć pamięć wewnętrzną telefonu. Plecki smartfonu to logo Meizu oraz obiektyw aparatu oraz dioda podświetlająca LED.

Ekran

Meizu M2 został wyposażony w ekran o przekątnej 5 cali, który pracuje z maksymalną rozdzielczością HD czyli 1280×720 pikseli. Przy tej wielkości wyświetlacza takie zagęszczenie pikseli jest rozsądne. Z jednej strony zbytnio nie obciąża samego procesora. Z drugiej daje obraz wystarczająco ostry by poszczególne piksele nie raziły zanadto w oczy. Co do odwzorowania kolorów, jest całkiem nieźle i w sumie nie zauważyłem jakiś większych odchyleń od norm w tym zakresie. Jeśli chodzi o szybkość reakcji na dotyk tutaj podobnie nie mam uwag, bowiem telefon szybko reaguje na wszystkie gesty i nie ma dodatkowych przestojów. Warto wspomnieć, że w tym modelu Meizu zaimplementowało dodatkowe szkło ochronne, nie Gorilla Glass lecz Dragontrail, które sprawuje się dobrze. Brakuje co prawda powierzchni antyrefleksowej i oleofobowej, ale w tej kategorii cenowej podobnych fajerwerków bym się nie spodziewał. Pod względem wyświetlacza, otrzymujemy bardzo poprawnie wykonany telefon i dla przeciętnego Kowalskiego takie parametry i jakość wyświetlanego obrazu w zupełności wystarczy i z całą pewnością nie będą odczuwali żadnego dyskomfortu przy korzystaniu z tego telefonu.

Bateria

Ilekroć piszę recenzję urządzenia powtarzam ten schemat niemal zawsze. Rewolucji wśród baterii mobilnych nie widać i niestety musimy uzbroić się pod tym względem w cierpliwość. W testowanym samplu zaimplementowano baterię o pojemności 2500 mAh, która to została wykonana w technologii Li-Ion. Jak na niezbyt duży telefon o przekątnej 5 cali, to ogniwo o tej pojemności to całkiem dobry wynik. Jak w praktyce całość działa? Przy dosyć mocnym korzystaniu z telefonu bateria wytrzymuje maksymalnie kilka godzin, według benchmarków dokładnie 9 godzin i 46 minut. Co jest wynikiem ponad normę. Natomiast gdy z telefonu korzystamy znaczniej rzadziej czyli kilka krótkich rozmów, surfowanie w internecie czy SMSowanie, wówczas telefon powinien wytrzymać około 2 dni na jednym ładowaniu. Co jak na standardy smartfonowe jest wynikiem przyzwoitym. Na koniec warto wspomnieć, że dostępu do samej baterii nie mamy.

Aparat

Chiński producent zaimplementował w swoim najnowszym smartfonie dwa obiektywy – pierwszy przedni 5 Mpx oraz tylny 13 Mpx. Na papierze całość wygląda lepiej niż dobrze. Nawet w przypadku wyższej półki cenowej obiektywy o takich matrycach nie należy się wstydzić, ale niestety liczby nie zawsze przekładają się na dobre zdjęcia. Tutaj jest pierwszy element na którym się zawiodłem, bowiem zdjęcia Meizu M2 są mocno przeciętne. Pojawiają się ziarnistości, a i ich szczegółowość niestety również jest problemem. Odwzorowanie kolorów przy odpowiednim oświetleniu jest poprawne. W przypadku nagrywania filmów tutaj maksymalnie możemy wybrać jakość Full HD. Podobnie jak to ma miejsce zdjęć jakość pozostawia nieco do życzenia, ale same nagrania są płynne i nie pojawiają się, że żadne przestoje. Szkoda jedynie, że nie mamy możliwości wyboru klatkarzu poszczególnych filmów. Co do samego oprogramowania. jest ono autorskie zaimplementowane przez Meizu. Otrzymujemy kilka podstawowych ustawień – tryb ręczny tutaj dostęp mamy do bardziej zaawansowanych opcji, piękno to inaczej nazwany tryb porterowy, panorama, pole światła, szukaj czyli czytnik kodów QR, zwolnione tempo – możliwość nagrywania filmów w tzw. slow motion czyli podwyższonym klatkarzu. Jednak tutaj jest kilka problemów po pierwsze jakość takiego nagrania jest znacznie gorsza i możemy nagrywać przez 60 sekund. Jeśli chodzi jeszcze o samo oprogramowanie to te podstawowe funkcje w zupełności wystarczają do mniej zaawansowanych opcji.

Oprogramowanie

Meizu podobnie jak Samsung czy HTC implementuje w swoich smartfonach własną nakładkę systemową, która odmienia wygląd systemu sygnowanego zielonym robocikiem. Nakładka bazuje na Androidzie w wersji oznaczonej numerem 5.1.1. Jednak znając możliwości chińskiej firmy za pewien czas użytkownicy Meizu M2 powinni otrzymać aktualizację do najnowszej wersji Marshmallow. Zapewne większość z Was się zastanawia jak wygląda sprawa z językiem polskim. Telefon jest w dostępny w oficjalnej polskiej dystrybucji przez co normalnie jest dostępny polski serwis również wspominany wcześniej język polski jest preinstalowany i dostępny od razu w czasie wstępnej konfiguracji smartfona. Co ważne jest to profesjonalne tłumaczenie, gdzie wszystkie elementy interfejsu są po polsku. Jedną z moich obaw było zbytnie zaśmiecenie telefonu dodatkowym chińskim oprogramowaniem. Na szczęście tak na dobrą sprawę otrzymujemy tylko najbardziej podstawowe aplikacje niezbędne do użytkowa wszystkich funkcji samego telefonu. I tak wśród preinstalowanych programów znajdziemy

  • AppCenter – dodatkowy sklep z aplikacjami, co prawda nie jest w tym momencie dostępny po polsku lecz chińsku, ale jak ktoś chce bardzo doinstalować jakieś dodatkowe oprogramowanie w języku Państwa Środka to może to uczynić
  • Malarz aplikacja dzięki której możemy malować własne elektroniczne dzieła sztuki
  • Centrum zabezpieczeń – jedna aplikacja, która daje duże możliwości jeśli chodzi o wszelkiej maści zarządzaniem pamięcią RAM, plikami tymczasowymi, antywirusem czy trybem oszczędzania energii.

Całość została zachowana w prostej nowoczesnej stylistyce. Jednak tutaj znajdziemy znacznie więcej pastelowych barw i szarości niż nieco intensywniejszych kolorów z material designu, który występuje w najnowszej wersji systemu sygnowanego zielonym robocikiem. Całość wygląda spójnie i może się podobać.

Wydajność

Mając do dyspozycji czterordzeniowy układ i 2 GB pamięci nie powinno być żadnych problemów z płynnością działania urządzenia i tak też jest. Widać, że Meizu stanął na wysokości i bardzo dobrze zoptymalizował swoją nakładkę. Działa bez zarzutów wszystkie polecenia są wykonywane szybko, a aplikacje uruchamiają się bez zbędnego przestoju. Co do gier również nie mam uwag. Testowany Need for Speed No Limits czy Real Racing 3 działają płynnie. Co prawda dużego zapasu mocy obliczeniowej nie ma bowiem jak więcej dzieje się na ekranie pojawiają się pewnego rodzaju chrupnięcia, ale nie są one notoryczne i nie rzutują na odbiór całego telefonu. Myślę, że bez przeszkód we wszystkie najważniejsze produkcje mobilne będzie można zagrać przez dłuższy czas. Jeśli chodzi o wyniki benchmarków możecie je zobaczyć poniżej.

Łączność

W telefonie z niższej półki cenowej nie można oczekiwać wszystkich możliwości łączności bezprzewodowej, ale tutaj w Meizu M2 otrzymujemy całkiem pokaźny zestaw. Po pierwsze telefon obsługuje dwie karty SIM (obie są nano). Dodatkowo mamy do dyspozycji już bardziej standardowo Bluetooth w wersji 4.0, Wi-Fi, GPS. Brakuje do pełnego zestawu jedynie NFC czy portu podczerwieni, ale nie są to jakieś znaczące braki. Co do działania samych modułów łączności bezprzewodowych nie mam zastrzeżeń. Całość działa dobrze, zasięgi się również dobre, a podczas testów nie pojawiły się problemy ze stabilnością działania. Dostęp do podstawowych funkcji mamy zawsze pod ręką ze względu na podręczne menu.

Podsumowanie

Meizu M2 dosyć niespodziewanie wyrósł na jedną z najciekawszych propozycji, dla tych którzy poszukują telefonu do 600 zł. Przewagą tego modelu jest całkiem dobre wykonanie oraz 2 GB pamięci operacyjnej RAM. Oczywiście nie ma róży bez kolców i jednym z większym z problemów jest przeciętny aparat. Od niedawna telefon jest dostępny w polskiej dystrybucji, dzięki czemu mamy dostęp do serwisu, a także preinstalowany jest język polski

Mobilne okazje 08.01.2016

Wcześniejszy wpis

Kolejna legenda znika z rynku

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony