4

Flagowe modele ciągle rosną, co nieszczególnie odpowiada osobom o małych dłoniach, czyli w większości kobietom. Także niektórzy nie chcą nosić w kieszeni wielkiej cegły, ale nadal chcą mieć najlepszą specyfikację. Tak oto powstały pomniejszone wersje flagowców. Niestety, producenci oprócz mniejszych ekranów dają jeszcze gorszą specyfikację. Ale nie Sony! I tak oto powstały modele: Z1 Compact, Z3 Compact oraz dzisiaj opisywany – Xperia Z5 Compact. A jako, że telefon do mnie trafił w najbardziej bondowym kolorze, testy powinny być ciekawe.

Zawartość pudełka oraz technikalia

Pudełko, to dosyć małych rozmiarów prostopadłościan z podobizną urządzenia. W środku oprócz telefonu i papierków, znajdziemy kabel USB oraz ładowarkę sieciową. Nie znalazłem ani słuchawek ani innych gadżetów, jednak była to wersja NOT FOR SALE, czyli wersja dla testerów, także zawartości pudełka mogą się różnić.

Sercem Compacta jest gorący Snapdragon 810. Do dyspozycji dostajemy 2 GB RAM (pełna Z5 ma 3 GB) oraz 32 GB ROM. Układem graficznym jest Adreno 430. Wyświetlacz ma przekątną 4,6 cala o rozdzielczości HD. Zasila to wszystko bateria 2700 Mah.

xperiaz5c

Jakość wykonania oraz design

 

Design serii Z, to powolna ewolucja, jednak w Z5 zaszła (jak do tej pory) największa. Telefon łatwo rozpoznamy od razu jako Sony. Z przodu ujrzymy wyświetlacz, dobrze ukryte głośniki stereo, kamerę Selfie, czujniki oraz wielokolorową diodę powiadomień. Na szczęście, ramki urządzenia są małe. To wszystko zostało pokryte szkłem niewiadomego producenta. Podczas testów nie zostało porysowane, także oceniam je jako dobre. Z tyłu zauważymy logo Sony oraz aparat wraz z diodą doświetlającą. Wszystko zostało przykryte szkłem matowym, także niewiadomego producenta i także szkło to spisuje się świetnie, tzn. nie zbiera zarysowań oraz się nie palcuje. Korpus urządzenia to plastik. Na prawej stronie znajdziemy źle umiejscowione przyciski głośności, spust migawki aparatu oraz przycisk do wybudzania urządzenia wraz z czytnikiem linii papilarnych. Na lewej krawędzi mamy tackę na kartę NanoSIM i MicroSD, zaczep na smycz oraz grawer z napisem XPERIA. Na górze mamy wejście słuchawkowe, a na dole wejście Micro USB. Wielu testerów narzeka na to, że korpus wystaje nieco ponad tył urządzenia. Ja mam jednak inne zdanie. Bardzo mi się to podoba. Sam telefon jest unibody tzn. nie otworzymy go, jednak dzięki temu mamy wodoodporność. I pomimo koloru różowego, z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że to urządzenie mi się podoba. Po wzięciu do dłoni czuć jakość premium.

Ekran

Xperia Z5 Compact ma wyświetlacz o przekątnej 4,6 cala oraz rozdzielczości 720P. Został wykonany w technologii IPS. Można od razu powiedzieć: Najwyższa półka a taka niska rozdzielczość? Rozdzielczość ta sprawdza się idealnie. Nie zauważymy pojedynczych pikseli gołym okiem, a dzięki niższej rozdzielczości odciążamy baterię oraz procesor. Do jakości obrazu nie mam zastrzeżeń. Kolory są naprawdę dobrze nasycone, czerń jest czarna, a biel prawie biała. Kąty widzenia stoją na wysokim poziomie. Dzięki dobrej jasności spokojnie przeczytamy SMSa nawet w pełnym słońcu. Nasyceniem barw możemy sterować w ustawieniach telefonu. Reakcja na dotyk jest wyśmienita. Dodatkowo mamy funkcję bardzo ważną dla Polaków – tryb rękawiczek, dzięki temu korzystanie z telefonu w zimę jest sporo łatwiejsze. Całość jest bardzo dobra, co prawda nie najlepsza na rynku, ale spisuje się świetnie.

Bateria

I jak już “nasłodziłem” ekranem to czas zjeść coś gorzkiego. Tym gorzkim czymś jest bateria. Niestety, ale sprawowanie się jej w telefonie za 2500 zł zostawia sporo do życzenia. Często musiałem podładować telefon wieczorem aby mi wystarczył do godziny 22/24. Ogniwo nie jest małe, bo mamy 2700 mAh. Problemem oczywiście jest kiepska optymalizacja systemu, która pokazuje swoje pazurki nie tylko tutaj (o czym później). Mamy dostępny tryb oszczędzania energii o nazwie Stamina. Dzięki niemu zamiast dwudziestoprocentowego spadku baterii w nocy (bez WiFi i LTE) mamy 3%. Warto mieć ten tryb włączony cały czas. Także spory spadek zauważyłem podczas gdy nie korzystałem z urządzenia. Ostatnio testowana Motorola, pomimo mniejszej baterii, radziła sobie lepiej. Niestety bateria na spory minus.

Aparat

Sony wyposażył nowe flagowce w matryce 23 Mpx. Cechą charakterystyczną ma być szybki auto focus. Faktycznie, szybko go łapie, jednak często i tak zdjęcia wychodzą rozmazane. Fotografie mają problem z utratą jakości na brzegach kadru. Często lepsze zdjęcia robiłem wybierając odpowiedni tryb manualnie niż w lepszej automatyce. Na plus zdjęcia nocne, o ile mamy statyw. Lekkie drgania od razu niszczą jakość. Także sporym minusem jest tutaj lampa flash – jest ona pojedyncza i jednotonowa (zimna barwa). Możliwości doświetlające są słabe, więc jeśli chcemy zrobić zdjęcie wykorzystując ją z odległości większej niż metr, to fotografia może wyjść zbyt ciemna. Frontowa kamera ma 5 Mpx. Jest ona bardzo dobra, jednak ta w Moto G 2015 (o której pisałem niedawno) jest sporo lepsza. Video wypada w urządzeniu bardzo dobrze. Cyfrowa stabilizacja radzi sobie nie najgorzej. Do dyspozycji mamy rozdzielczość UHD, jednak lepiej korzystać z 1080p (żeby nie przegrać urządzenia). Próbki VIDEO macie poniżej. Interfejs aplikacji aparatu podczas moich testów dostał aktualizację. Wyglądem nieco przypomina ten z iPhone. Jednak zmiana dotyczy tylko głównego widoku. Wygląd ustawień, wyboru trybu itp. nie został przebudowany. Sam uważam go za całkiem dobry dzięki dużych możliwościach konfiguracji, jednak wiele ustawień powinno być w innych kategoriach niż są.



*więcej zdjęć tutaj

Oprogramowanie & multimedia

Sony Xperia Z5 Compact działa na prawie najnowszym androidzie 5.1.1 z zapewnioną aktualizacją do 6.0 i dalej. System został przykryty lekką nakładką od Sony. Nazwałem ją lekką, ponieważ niewiele zmienia system oraz mocno nawiązuje do Material Design. W niewielkim stopniu zostało przebudowane menu aplikacji. Gdzie zamiast wysuwanych ustawień z lewej krawędzi, mamy teraz tylko dwa przyciski – jeden do wyszukania danego programu, a drugi to szufladkowania dostępnych apek według swojego uznania. W task-manager mamy dwie dodatkowe możliwości. Pierwsza to uruchamianie małych aplikacji w oknie pop-up np. kalkulator, a druga to wyłączanie wszystkich programów jednym przyciskiem. Sony idąc z duchem czasu dodało motywy. Jednak są one ograniczone tylko do kolorystyki interfejsu, tzn. gdy ustawimy sobie np. czerwony, to belka powiadomień, tapeta itd. zmieniają kolor właśnie na czerwień.
W urządzeniu znajdziemy aplikację do muzyki o wymyślnej nazwie “Muzyka” (kiedyś Walkman). Jest to aplikacja bardzo ładna i bardzo funkcjonalna. Możemy segregować utwory według własnego uznania, pobierać okładki, czy nawet uruchomić teledysk na Youtube. Muzykę też jest na czym słuchać – do dyspozycji mamy dwa głośniki Stereo. Co prawda, nie jest to poziom iPada czy HTC jednak trzeba zaznaczyć, że są. Na słuchawkach także jest dobrze. Bardzo dobrze słychać niskie jak i wysokie tony. Mamy także dwie możliwości manipulowania dźwiękiem (trzecią jest zwykły korektor). Pierwsza funkcja to poprawianie piosenek w słabej jakości, jednak jak pobie…ekhm kupujemy piosenki w najwyższej jakości, używanie go nie ma sensu. Druga funkcja to Clear Audio. I tutaj loteria. Albo piosenka będzie brzmiała najlepiej jak to możliwe albo zostanie zepsuta.
W telefonie znajdziemy czytnik linii papilarnych, który znajduje się w przycisku on/off. Działa on nie najlepiej. Często musiałem palec przykładać dwa, a nawet trzy razy, żeby móc korzystać z telefonu. Jednak warto go używać. Gdy pierwszy odczyt się uda to dostęp do telefonu mamy natychmiastowy, a odcisk palca to jedna z najlepszych zabezpieczeń telefonu.

Wydajność

Z5C działa na Snapdragonie 810. I jak sporo osób się domyśla – Xperia Z5 Compact grzeje się. Podczas korzystania tylko z messengera od Facebook na WiFi, urządzenie nagrzało się. Podczas grania można było uzyskać temperaturę na poziomie 60 stopni Celsjusza. To niedopuszczalne w telefonie za 2500 zł. Jednak nie można mu zarzucić wolnego działania. Wszystkie gry, aplikację, funkcję uruchamiają się naprawdę szybko. Czasami jednak urządzenie może się ściąć, jest to wina optymalizacji. Do dyspozycji mamy “tylko” 2 GB RAM. Napisałem tylko, ponieważ pełna Z-piątka ma 3 GB, jak większość konkurencji. Dzięki Adreno 430 zagramy w każdą grę, jaka znajduje się na telefony.

Łączność

W urządzeniu mamy cały wachlarz możliwości komunikacji. LTE, dwuzakresowe WiFi, NFC, Miracast, Bluetooth 4.1, radio fm. Podczas testów telefon nie tracił zasięgu sieciowego jak i WiFi. Jakość rozmów bardzo mnie zaskoczyła. W wypełnionym ludźmi busie, w pełnym spokoju usłyszałem rozmówcę.

Podsumowanie

Sony Xperia Z5 Compact to telefon bardzo dobry. Mógłbym go polecić z automatu, jednak na razie tego nie zrobię. Dlaczego? Nie najlepsza optymalizacja psuję efekt WOW, przez co telefon nadmiernie się nagrzewa, źle rozporządza energią, czasem się zetnie oraz miewa problemy z ostrością zdjęć. W momencie aktualizacji systemowej, która to naprawi, urządzenie będzie godne mojego polecenia.

 

Asus Zenfone 2 Laser 5.0 ZE500KL

Wcześniejszy wpis

Sony Xperia Z6 w aż 5 wersjach?

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony