3

Dwa lata temu pojawił się na rynku bardzo ciekawy telefon. Była to oczywiście Motorola Moto G. Telefon można było dostać za 500 zł, a działał jak flagowiec. Nic dziwnego, że od razu mi się spodobała i wybrałem się po nią do sklepu. Dostałem do testowania najnowszy model z tej serii – Moto G3. Od razu mnie zaciekawił. Ale czy różnica między tym modelem a starą Moto G 2013 jest aż tak wielka?

Zawartość pudełka oraz technikalia

Pudełko to zwykły prostopadłościan z podobizną telefonu i jego nazwą. W środku oprócz urządzenia, znajdziemy tylko kabel USB (brak ładowarki) i jakieś papierki, których nikt nie czyta.

DSC_0070

Sercem Motki jest popularny Snapdragon 410 – 4 rdzenie o taktowaniu 1.4 gHz Cortex – A53. Do dyspozycji dostajemy tylko 1 GB RAM i 8 GB ROM. Układem graficznym jest Adreno 306. Wyświetlacz ma przekątną 5 cali oraz rozdzielczość HD (1280×720). Zasila to wszystko dosyć spora bateria 2470 mAh.

motkatabelka

Dostałem także oryginalny flip cover. Zdejmujemy standardową klapkę, a następnie zakładamy ten cover. Tylna klapka jest grubsza niż normalna, natomiast przód chroni kolejna klapka, która trzyma się telefonu dzięki magnesowi. Gdy “otwieramy telefon” od razu ekran nam się zaświeca.

Jakość wykonania oraz design

Design Motoroli to ciągła ewolucja. Łatwo możemy odróżnić dany model od innych. Z przodu ujrzymy ekran, który zajmuje stosunkowo małą powierzchnię, dwa głośniki (to nie stereo!!!), czujniki światła i zbliżeniowy oraz kamerę frontową. Na wszystko położono taflę szkła hartowanego Gorilla trzeciej generacji. Klapka baterii to chropowata powierzchnia wykonana z plastiku. Wydaje się być solidna. Jednak z tyłu znajduje się jeszcze jeden element. Jest to srebrny, plastikowy (imponująco przypomina metal) pasek z podwójną dwutonową diodą doświetlającą, aparatem oraz logiem Motoroli. Korpus urządzenia wykonano z trwałego plastiku (po raz kolejny imponująco przypomina metal) w tym samym kolorze co element opisany poprzednio. Prawa strona telefonu to przycisk on/off z chropowatą nawierzchnią, oraz przyciski od głośności. Na górze urządzenia ujrzymy wejście słuchawkowe, a na dole wejście microUSB. Wygląd bardzo nawiązuje do poprzednich generacji, i tak jak te generacje jest po prostu piękny. Każdemu mojemu znajomemu design Motki się spodobał.

Ekran

Motorola Moto G dysponuje wyświetlaczem o rozmiarze 5 cali w technologi IPS z rozdzielczością 1280×720 pikseli, a to wszystko przykryte szkłem hartowanym Gorilla trzeciej generacji. I niestety, trochę ponarzekam. Rozdzielczość jak na tą półkę i wielkość jest OK, małe czcionki są w miarę czytelne a pojedynczych pikseli nie powinniśmy dostrzec gołym okiem. Wykorzystanie technologi IPS daje nam dobre kąty widzenia. Więc jeśli same pozytywy to gdzie minus? Odpowiedź jest prosta – jasność i jakość barw. Najniższa możliwa jasność jest na prawdę bardzo niska i w sumie to zaleta, ponieważ w nocy nie męczymy oczu ale największa jasność nie grzeszy. By dostrzec coś na dworze zdarzyło mi się zasłaniać padające światło na ekran, by móc przeczytać wiadomość. To wielka wada jak na tą półkę cenową. Drugi minus to jakość barw. Po zrobieniu niezależnych testów i ankiety (czyli sam siebie spytałem) wyszło, że Moto G pierwszej generacji wyświetla lepsze barwy niż Moto G trzeciej generacji. To nie żart! Faktycznie, podczas korzystania czuć taki niedosyt pod tym względem, że jednak mogłoby być lepiej. Natomiast reakcja na dotyk jest bardzo dobra.

Bateria

Motka posiada sporą baterie Li-lon 2470 mAh. Przy dosyć sporym korzystaniu z Wifi & 3G/4G daję maksymalnie 1,5 dnia. Dzięki temu spokojnie możemy ładować “tylko” raz dziennie np. w nocy jak ja, bez martwienia się, że w połowie dnia nam padnie. Na ten wynik pracuje nie tylko spora bateria, ale też dobra optymalizacja systemu i brak nakładki. W systemie znajdziemy “tryb oszczędzania energii”, który wyłącza dźwięki, animacje i aplikacje w tle. Jego przydatność jest niewielka.

Aparat

Do tej pory Motorole nie były znane z dobrych aparatów, zwłaszcza linia Moto G. W tym roku postanowiono to zmienić. W Moto G 2015 znajdziemy 13 mpx matrycę wspartą podwójną, dwutonową diodą LED. Ciekawostką jest to, że ta sama matryca znalazła się w Nexusie 6. I powiem jedno nt. tego aparatu: Bomba! Zdjęcia są naprawdę świetne. Zapisywana jest duża liczba szczegółów a jakość barw jest bardzo dobra. Przednia kamera (5 mpx) także zasługuje na pochwałę. Zapisywana jest duża jakość szczegółów (pojedyncze piksele, a nie plamki jak w Moto G 2013). Kiedy jest nieco ciemniej, podczas wykonywania fotografii ekran staje się jasny i cały biały, dzięki czemu możemy wykonać selfie w nocy 🙂 [Nawet nie wiecie jak długo się zastanawiałem czy na pewno dodać zdjęcie swojej mordy. Jak już zdecydowałem się dodać to miałem trudny wybór – robienie selfie tą motką tak mi się spodobało, że miałem ich około 50. Mam nadzieję, że podczas przywracania ustawień fabrycznych się usunęły, bo inny tester będzie musiał ten horror oglądać]. Niestety, interfejs aplikacji aparatu nie daje nam sporo funkcji. Z prawej strony wyciągamy pierścień, na którym mamy wszystkie ustawienia. Znajdziemy tam tryb HDR, nocny czy nagrywanie SloMo. Tryb nocny to jakiś żart. W ogóle żadne ustawienia nie są zmieniane – czas naświetlania jest dokładnie taki sam jak w zwykłym trybie. Szkoda, telefon mógłby wykonać dobre zdjęcie nocne, jednak do tego potrzebujemy zewnętrznej aplikacji aparatu. Maksymalna rozdzielczość filmów to 1080p, czyli spodziewana liczba. Filmy są bardzo dobre. Jedynym minusem jest trochę słaba stabilizacja obrazu.

 

Oprogramowanie & multimedia

Motorola działa na Android w wersji 5.1.1 z obiecaną aktualizacją do 6.0. I jak to w Motce – dostajemy czysty system z paroma dodatkami. Wszystkie dodatki są w aplikacji (także w ustawieniach o tej samej nazwie) Moto. Pierwszą funkcją jest Asysta. Funkcja ta usprawnia sterowanie trybami w telefonie. Następnie dostajemy funkcję gestów, a tak naprawdę dwa. Pierwszy gest to podwójny obrót telefonu w dłoni. Dzięki temu szybko przejdziemy do aparatu. Drugi gest to podwójne potrząśnięcie telefonem. Wtedy uruchomimy latarkę, tym samym gestem  ją wyłączymy. Trzecia funkcja to Wyświetlacz Moto. Jest to pokazywanie powiadomień na zablokowanym, czarnym ekranie. Szybko sprawdzimy powiadomienia jak i godzinę od razu po wyciągnięciu telefonu z kieszeni.
W urządzeniu nie znajdziemy odtwarzacza muzyki, tylko serwis muzyczny – Play Music, który nie podoba się każdemu. Jednak mamy tutaj dobry equalizer, dzięki któremu sterujemy dźwiękiem nie tylko na słuchawkach ale także na głośniku. A dźwięk na słuchawkach tutaj jest przepiękny, bardzo dobrze są słyszalne bassy, jednak nie są one agresywne. Sam głośnik zewnętrzny (jeden! nie ma tutaj stereo) także gra dobrze. Do odtwarzania muzyki nie znajdziemy żadnej aplikacji, więc lepiej pobrać np. MX Player ze sklepu Play.

Wydajność

Procesor Snapdragon 410 do najlepszych nie należy, jednak dobra optymalizacja systemu robi swoje. Wersja z 1 GB jest naprawdę szybka. Zarówno przywoływanie aplikacji z tła jak i samo korzystanie z telefonu jest szybkie. Układ graficzny to Adreno 306, dzięki któremu zagramy w wymagające gierki bez przycinek (wyjątek stanowi Mortal Kombat X, brakuje tam czasem kilku fpsów).

 

Łączność

W telefonie znajdziemy Bluetooth 4.0, WiFi, NFC oraz 4G/LTE, dzięki któremu możemy przeglądać internet w najlepszych prędkościach. Sam zasięg WiFi jak i sieciowy jest dosyć dobry. Nie zauważyłem nagłych rozłączeń z siecią.
Jakość połączeń jest zadziwiająco dobra. Momentami, gdy myślałem, że rozmówcy w tym momencie nie usłyszę ( w busie lub w budynku pełnym ludzi) to usłyszałem i to bardzo dobrze.

Podsumowanie

Nowa Motorola Moto G to po raz kolejny telefon świetny telefon. Dobre wykonanie, aparat, optymalizacja oraz wodoodporność to cechy, które przemawiają za kupnem. Minusem jest dosyć mała ilość RAMu, pamięci ROM, i przeciętny wyświetlacz. Telefon kosztuje 800-900 zł i na prawdę warto wydać tyle, ponieważ cechy, które dostajemy są warte więcej. Odpowiadając na nazwę wpisu: Jest to niestety tylko ewolucja, ponieważ zmian jest za mało w stosunku do Moto G 2013 i 2014.

 

 

*zdjęcia Motoroli zrobiła Sony Xperia Z5 Compact

Jaki smartfon wybrać do 1500 zł?

Wcześniejszy wpis

Smartfon z klapką? Samsung W2016!

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony