W połowie lipca podczas mojego pobytu w USA z okazji promocji w Google Store postanowiłem kupić smartwatcha Moto 360. Stwierdziłem, że chociaż raz w życiu zaszaleję i kupię sobie gadżet. Zapewne wiecie, że Moto 360 jeszcze wtedy był bez wątpienia najładniejszym smartwatchem na rynku. Kupiłem dwie sztuki – jedną z czarnym paskiem i drugą wersję srebrną z brązowym paskiem. Obecnie używam pierwszego wariantu. Uprzedzam niektórych czytelników, że nie będzie to kolejna recenzja zegarka. Jeśli jesteście zainteresowani zapraszam do lektury.
Pierwsze wrażenia wśród społeczności, czyli wygląd zegarka
Mieszkam w średnio rozwiniętym mieście, więc jestem jednym z niewielu w okolicy który posiada taki zegarek. Nie będę ukrywał, że zegarek rzuca się w oczy zaraz gdy tylko zaświeci się wyświetlacz. Wszędzie słychać „Wow! Co to jest? Jaki fajny zegarek”. Na początku cieszyło mnie nawet, że posiadam coś oryginalnego. Potem stało się to dla mnie normalną rzeczą i uznaje go za normalny zegarek do wyświetlania godziny z drobnymi bajerami. Ogólnie, bez wątpienia smartwatch robi wrażenie. Jest po prostu niespotykany jeszcze w Polsce. Wiem, że zaraz posypią się komentarze, że za taką samą sumę można mieć dużo porządniejszy, męski zegarek bez zbędnych głupot. Ale niestety – smartwatch dużo szybciej zrobi wrażenie dobrego zegarka.
Wytrzymałość
Tutaj powiem, że wszystko zależy od tego w jakim środowisku przebywamy. Jestem uczniem liceum i już nie raz zdarzyło mi się przejechać zegarkiem o chropowatą ścianę lub walnąć nim o ławkę, Na razie zegarek posiada jeden dosłownie milimetrowy odprysk (bardzo trudny do zauważenia) i sporo rys na folii ochronnej którą założyłem zaraz po zakupie. Ale powiem szczerze. Staram się na niego uważać, mimo wodoszczelności staram się nie nadużywać tej cechy. Bez wątpienia jest to zegarek ładny, ale bardzo słabo wytrzymały. O odporności na upadki aż boję się wspominać.
Bateria
To kwestia za którą smartwatche są krytykowane, zwłaszcza Moto 360. Codziennie gdy kładę się spać moja XPERIA oraz Moto 360 lądują pod ładowarką. Używając smartwatcha od 8 rano o godzinie 24 mam już jedynie 10% baterii. Jednak spokojnie starcza mi to na jeden dzień. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się go doszczętnie rozładować. Dodam tylko, że ekran działa w trybie Ambient Display, czyli włącza się gdy wykonamy gest jakbyśmy chcieli spojrzeć na godzinę. W zestawie dostarczona jest ładowarka bezprzewodowa, która pozwala na bardzo wygodne ładowanie. Zegarek podczas ładowania może wyświetlać nam godzinę, dzięki temu może służyć jako mały zegar pokojowy przy naszym łóżku. Pełne ładowanie trwa około godziny co jest całkiem przyzwoitym wynikiem. Podsumowując, bateria mogłaby być lepsza, ale nie uznają tego za duży problem w moim przypadku.
To co kręci mnie najbardziej, czyli funkcjonalność
Na samym początku przyznam się, że nie korzystam nawet z połowy funkcji które oferuje mi platforma Android Wear, ale za to z pozostałych korzystam bardzo często. Jak wiecie, smartwatch to jednak zegarek i mi bardzo podoba się wybór na prawdę przeróżnych tarcz zegarek od klasycznych po bardzo nowoczesne, a czasami nawet śmieszne. Bardzo lubię raz na tydzień odmienić wygląd swojego zegarka i taka funkcjonalność bardzo mi pasuje.
Jednak co z funkcjami bardziej „smart”? Osobiście korzystam z tych najprostszych, czyli możliwość przeczytania SMSa lub wiadomości z Messagera, odrzucania połączeń, szybkiego sprawdzenia notatek. Jak już mówiłem, jestem uczniem liceum i możliwość dyskretnego sprawdzenia niektórych rzeczy bardzo mi się przydaje. Dodatkowo cały czas korzystam z krokomierza i pulsometra i pod koniec tygodnia dostaję raport na e-maila z moimi postępami. Przyznam, że czasami motywuje mnie to do większego wysiłku. Całość integruje się z moim smartfonem dzięki czemu mam łatwy podgląd na wykresy i inne rzeczy. Jest jeszcze jedna przydatna rzecz. Możliwość sterowania odtwarzaczem muzyki, dzięki czemu nie muszę wyjmować smartfona, aby zmienić utwór.
Ale jest jeszcze jedna fajna rzecz którą odkryłem przypadkowo. Mianowicie nawigacja GPS. Wyobraźcie sobie że macie do pokonania trasę rowerową 50 km której nie znacie. Biorę zegarek, widzę mapę oraz wskazówki dojazdu. Dodatkowo zegarek wibruje gdy zbliża się manewr do pokonania. Całość używa map Google i GPSa wbudowanego w telefon. Jest to funkcja która zaskoczyła mnie najbardziej pod względem funkcjonalności.
Pewnie wielu uczniów zastanawiało się jak to jest ze ściąganiem. Wiem, nie powinienem poruszać takich tematów, ponieważ zaraz zejdzie na mnie fala niezadowolonych rodziców 🙂 Ale powiem szczerze. Da się ściągać, a szanse że nauczyciel was przyłapie są praktycznie zerowe. Mało który wie że coś takiego istnieje, a jeszcze mniej myśli że takie coś może mieć jeden z uczniów. Ale dobrze, kończę już ten temat, proszę o brak komentarzy w związku z tą kwestią. To sprawa tylko i wyłącznie indywidualna.

Czego nie używam? Na pewno funkcji głosowych. Zegarek to jednak rzecz osobista i krzyczenie do zegarka „Jaka jest pogoda?” jest bez sensu. Poza tym w szkole, w tłumie przy grającym radiowęźle szanse że mikrofon usłyszy to co ja mówię są praktycznie zerowe. Jest to zbędny bajer, jedynie aby pokazać kolegom. Nie gram też w gry na smartwatchu. Ogólnie to wprawie nie gram w gry na telefonach. Wiem, że to dziwne, bo przecież sam już stworzyłem kilka gier, a ostatnia nawet właśnie ze wsparciem dla Android Wear. Zrobiłem to jednak bo byłem bardziej ciekawy efektów, bo i tak zdaję sobie sprawę, że granie w gry na zegarkach jest bez sensu.
Pewnie wielu z Was pomyśli: „Chwila to wszystko, a nawet więcej oferuje mi smartfon?” Zgadzam się. Ktoś to nie chodzi do szkoły, albo ma luźną atmosferę pracy nie będzie widział żadnych zalet. Jednak istnieje ciągle spora grupa osób którym taki zegarek ułatwia życie. Myślę, że to nie jest temat na dyskusję. Każdy z nas ma inne preferencje i powinniśmy zrozumiem zwolenników i przeciwników.
Podsumowanie
W moim życiu Moto 360 wniósł jednak coś nowego. Jest to na pewno modny gadżet, który okazuje się też czasem przydatny w niektórych sytuacjach. Oczywiście wszystkie te kwestie to sprawa sporna, jednakże jak już wspomniałem jest to moja całkowicie subiektywna opinia. Jednakże bardzo chciałbym poznać wasze zdanie na ten temat. Zachęcam do komentowania i dyskutowania.





