0

Samsung Galaxy J1 to najtańszy przedstawiciel nowej serii smartfonów z J na początku. Jest to odpowiedź na takie telefony jak LG L65, czy Moto E. Wiele osób się mnie pytało czy warto go wziąć na abonament  itp. przez co bardzo ciekawy byłem tych testów.

Zawartość pudełka oraz technikalia

Pudełko oprócz mocnego, pomarańczowego koloru niczym nie zachwyca. Otrzymujemy prosty prostopadłościan wykonany z miękkiego kartonu. W pudełku, oprócz telefonu oczywiście, znajdziemy jeszcze ładowarkę sieciową i jakieś papierki. Zdziwił mnie fakt, że nie ma tam kabla USB (ładowarka jest na stałe złączona z kablem). O braku słuchawek nie ma co wspominać.

Przejdźmy to specyfikacji. Sercem tego Samsunga jest dwurdzeniowy procesor Cortex A7, z taktowaniem 1.2 gHz. Mamy do dyspozycji bardzo małą ilość RAM – 512 mb. Dosyć stary układ graficzny Mali-400MP oraz 4 GB pamięci wewnętrznej. Także ekran o poprawnej rozdzielczości 800×480 pikseli i oczywiście, baterię o pojemności 1850 mAh.

j1

I teraz takie moje pytanie do was? Czy ta specyfikacja czegoś nie przypomina? Jest to telefon bardzo podobny do….. Samsung Galaxy SII. Tak! flagowca z 2011 roku. Jednak tamten nadal miał lepszą optykę aparatu, więcej wbudowanej pamięci jak i 1 GB RAM. Jeśli nawet budżetowiec jest gorszy od flagowca sprzed 4 lat, to coś jest nie tak.

Jakość wykonania oraz design

Na pierwszy rzut oka wiemy, że mamy doczynienia z koreańskim producentem. I nie tylko ze względu na Logo Samsunga. Z przodu ujrzymy ekran, który zajmują dosyć małą powierzchnie, dwa przyciski dotykowe, jeden fizyczny (home), głośnik do rozmów oraz czujnik zbliżeniowy. Na całość jest położona tafla szkła hartowanego jakiegoś producenta. Po kilku testerach nie zebrała rys, więc wydaje się być solidna. Na klapce baterii oprócz loga producenta ujrzymy aparat, który trochę wystaje, przez co jest już porysowany, diodę doświetlającą oraz głośnik. Klapka jest wykonana z dosyć śliskiego plastiku, który łatwo zbiera zabrudzenia (podobno w wersji granatowej klapka jest matowa). Korpus urządzenia wykonano z wytrzymałego tworzywa sztucznego. Na prawej flance ujrzymy przycisk power, natomiast na lewej regulatory głośności. Na dole jest port MicroUSB oraz mikrofon do rozmów. Wejście słuchawkowe znajduje się na górze urządzenia.
Pomimo, że jest to już nudny samsungowy design to podoba mi się w tym telefonie. A najbardziej te “wzmacniane” rogi urządzenia.

Ekran

Tak jak wspomniałem, ekran w tym urządzeniu to matryca TFT, przykryta szkłem hartowanym nieznanego producenta, i o małej jak na te czasy, rozdzielczości – 480×800. Przez to czytanie małych czcionek jest trudne, a można nawet powiedzieć – niemożliwe. Jeśli chodzi o jakość obrazu jest już lepiej. Kolory są bardzo dobrze odwzorowane i żywe. Kąty widzenia stoją także na przyzwoitym poziomie. Jasność, niestety, do najlepszych nie należy, jednak na plus można zaliczyć funkcję “na zewnątrz”, która zwiększa ją <jasność> na dworze, kosztem jakości obrazu. Na minus brak czujnika światła, za każdym razem gdy zmienimy swoje miejsce, musimy samemu zmieniać jasność. Natomiast reakcja na dotyk jest bardzo dobra.

Bateria

Jak to po baterii w smartfonie, nie ma czego się wielkiego spodziewać. Jednak (według mnie oczywiście) takie minimum to to, żeby telefon wytrzymał cały dzień (u mnie to od 6:00 do 22:30), miejąc ciągle dostęp do internetu (3G/4G & WiFi). Czy uzyskamy coś takiego w tym Samsungu? Tak. Przy intensywnym korzystaniu telefon pociągnął mi cały dzień, kiedy natomiast korzystałem z niego rzadko to nawet 3 dni. Niewielkie ogniwo typu Li-ion, 1850 mAh daję radę dzięki energooszczędnemu systemowi, słabemu procesorowi i małej rozdzielczości ekranu. Na plus obecności trybu mocnego oszczędzania baterii, który zamienia nam smartfona w prosty telefon do pisania SMS i dzwonienia.

Aparat

Smartphone dysponuje dwoma aparatami – przedni 2 Mpx oraz tylni 5 Mpx. Liczby nie prezentują się wcale najlepiej, jednak jak wiemy – megapixele nie znaczą zbyt wiele. Zaczynając od matrycy głównej – tylnej. Zdjęcia o dziwo są dobrej jakości. Spokojnie nadają się na portale społecznościowe itp. Odwzorowanie kolorów, jak i szczegółów jest bardzo dobra, natomiast autofocus mógłby być trochę szybszy. Zdjęcia z diodą doświetlającą też do złych nie należą, dzięki dosyć dobrej diodzie doświetlającej (nieźle służy jako latarka). Natomiast zdjęcia w trybie nocnym są słabe, no ale czego można się było spodziewać. Kamera frontowa według producenta jest dedykowana fanom selfie, a to za sprawą trybu wygładzania twarzy, który jest dosyć agresywny. Same zdjęcia natomiast są niezbyt wyraźne, a kolory sprane. Oprócz wcześniej wymienionych trybów, mamy do dyspozycji m. in. panoramę, czy tryb sportowy. Głębiej w ustawieniach zmienimy ISO i balans bieli, co jak na tak tanie urządzenie daje spore możliwości. Filmy możemy nagrywać maksymalnie w rozdzielczości 720p. Filmy w przeciwieństwie do zdjęć są słabe. Brakuje szczegółów, a kolory są nieco wyblakłe.


Oprogramowanie & multimedia

Samsung, jak to Samsung nakładkę dać musi. Jest to oczywiście TouchWiz, w mocno odchudzonej wersji. Mamy tutaj androida w wersji 4.4.4 Kit Kat. Aktualizacji radzę się nie spodziewać. Co do samej nakładki to jest ona bardzo przyjazna osobom średnio zaawansowanym. Na ekranie blokady mamy tylko jeden skrót – do aparatu. Do dyspozycji mamy maksymalnie pięć pulpitów na których możemy rozmieszczać widgety, skróty itd. Na belce powiadomień znajdziemy skróty do ważnych ustawień telefonu, których niestety nie możemy wyedytować oraz suwak jasności. W menu głównym możemy ukrywać aplikację, których po prostu nie chcemy tam widzieć. W menedżerze aplikacji znajdziemy przycisk do zamykania wszystkich aplikacji, dzięki czemu szybko możemy wyczyścić RAM. Producent oprócz standardowych aplikacji, dorzuca kilka swoich, np. Galaxy Apps. Jest to sklep z aplikacjami. Zazwyczaj są to te same co w Play Store. Pomimo braku odtwarzacza muzyki od producenta (znajdziemy Play Music, który jest bardziej serwisem muzycznym, a sama aplikacja jest mało intuicyjna i dosyć irytująca) to  jednak znajdziemy dobry equalizer, w którym samemu możemy zmieniać jakość muzyki. Co do dźwięku – wbudowany głośnik jest dosyć głośny, jednak jakość samego dźwięku nie jest najlepsza. Na słuchawkach natomiast słuchanie muzyki to przyjemność, bassy są mocne i przyjemne, reszta dźwięków stoi na wysokim poziomie. Wbudowany odtwarzacz filmów ma dużą bazę kodeków, otwiera filmy do 1080p oraz wyświetli nam napisy dzięki czemu spokojnie nadaję się do korzystania.

Wydajność

Na pokładzie znajduje się dwurdzeniowy procesor 1.2 gHz, stary układ graficzny Mali-400MP oraz tylko 512 MB RAM. Taki zestaw nie pozwoli nam na cieszenie się każdą grą w sklepie Play( Dead Trigger 2 nieco przycina), czy nawet na normalne przeglądanie dużych stron internetowych. Zastosowanie tak małej ilości RAM w dzisiejszych dniach to jakiś nieśmieszny żart. Konkurencja w tej cenie ma o wiele więcej do pokazania. Pomimo nawet dobrej optymalizacji systemu, przycinki zdarzają się bardzo często.

Łączność

Urządzenie posiada Bluetooth v4.0, WiFi oraz 3G. Na pokładzie nie ma ani NFC ani popularnego dzisiaj LTE. Sam zasięg sieci jest dosyć dobry (tyle samo kresek w porównaniu do Moto G). WiFi łączy się na prawdę szybko. Nie zauważyłem żadnych dziwnych rozłączeń z sieciami.

Podsumowując..

Galaxy J1 mógłby być dobry, jakby zastosowano chociaż 1 GB RAM i nieco lepszy procesor. Wiadomo, grupą docelową tego telefonu to osoby nie wymagające ale jakieś podstawy się przydają. Jak już wymieniłem największy minus to czas na najlepszą zaletę. A jest to aparat, który robi naprawdę dobre zdjęcia oraz wyświetlacz. Konkurencja w postaci Moto E, czy LG L65 daję nieco więcej. Ja niestety, ale ten telefon wam odradzam.

 

Najgorętsze smartwatche ostatnich tygodni

Wcześniejszy wpis

Aluminium Case, czyli metalowa klapka z Chin

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony