Apple wirtualnym operatorem?

0

Google wdrożyło jakiś czas temu Project Fi, inicjatywę skierowaną na razie wyłącznie do użytkowników Nexusów 6 i ograniczoną do terytorium USA. Usługa jest wciąż w fazie testów i w istocie jej działanie jest bardzo zbliżone do funkcji operatora wirtualnego (MVNO). Trudno przewidzieć jaki będzie jej ostateczny kształt – czy obejmie większą liczbę urządzeń i dodatkowe obszary.

Giganci muszą w tym dostrzegać jakiś potencjał, bowiem do grona zainteresowanych podobnymi pomysłami dołączyło Apple. Firma uczyniła już zresztą wiele miesięcy temu pierwszy nieśmiały krok na tym polu. Obecnie w 90 krajach można korzystać z Apple SIM – karty działającej w iPadzie Air 2 i iPadzie mini 3, która w stałej cenie oferuje ograniczone czasowo pakiety danych komórkowych, niezależnie od aktualnego miejsca pobytu.

Apple prowadzi jednak od dłuższego czasu intensywne rozmowy z operatorami w wielu krajach, których finalnym skutkiem ma być możliwość dostarczania użytkownikom wszystkich bez wyjątku iUrządzeń kompleksowej oferty, obejmującej połączenia głosowe, transmisję danych i wiadomości tekstowe. Korzyść dla klientów, szczególnie tych intensywnie podróżujących, wydaje się być oczywista. Koniec z żonglowaniem kartami SIM i wygórowanymi opłatami za usługi w sytuacjach awaryjnych, o ile oczywiście Cupertino zaproponuje sensowne cenniki.

Operatorzy uczestniczący w negocjacjach, usytuowani głównie w Stanach Zjednoczonych i Europie, przebąkują że na pełne uruchomienie Apple MVNO przyjdzie jeszcze poczekać kilka lat. Wygodny dostęp do usług i przewidywalność kosztów mogą stać się kolejną zachętą do przesiadki na iOS, ale czy za kilka lat okaże się to istotnym argumentem w Unii Europejskiej, gdzie prędzej czy później dojdzie do zlikwidowania wygórowanych opłat za usługi świadczone w roamingu?

Źródło: Business Insider