1

Koreański producent co roku wydaje nową wersję swojego flagowego smartfonu. Cieszy się on dużym zainteresowaniem ze strony klientów, jednak ostatnie lata uważałem za stagnację ze strony Samsunga, bowiem niemal w całości powtarzane były stare utarte schematy, które nie do końca pchały do przodu serię „S”. Od blisko trzech tygodni mam możliwość korzystania z najnowszego Samsunga Galaxy S6 i powiem już na wstępie, że model oznaczony szósteczką na pewno nie można nazwać kopią poprzednika. Jak wypada w starciu z innymi urządzeniami konkurencji? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz technikalia

Otrzymując sampel testowy bezpośrednio od Samsunga, miałem możliwość zerwania wszystkich plomb i rozpakowania urządzenia jako pierwszy. Pudełko na wzór Samsunga Galaxy Note 4 zostało zachowane w jasnoszarych barwach, lecz tym razem by dostać się do środka zestawu musimy ściągnąć papierową obwolutę, a później naszym oczom ukazuje się właściwe pudełko dwuczęściowe wykonane z grubego sztywnego kartonu. Koniec o samym opakowaniu przejdźmy do konkretów, co znajdziemy w środku? Prócz samego urządzenia ładowarkę sieciową z odczepialnym kablem micro USB, co ważne podobnie jak to miało miejsce w phablecie koreańskiego producenta tak i tutaj mamy do czynienia z ładowarką przystosowaną do szybkiego ładowania telefonu. Kolejnym elementem zestawu jest kluczyk dzięki któremu bez przeszkód dostaniemy się do tacki w której mieści się nasza karta SIM. Zestaw uzupełniają słuchawki, które już na pierwszy rzut oka widać, że nie są to najprostszy model, bowiem mamy do czynienia z dosyć specyficznymi (widać, na pierwszy rzut oka, że wzorowano się na najnowszej konstrukcji Apple) słuchawkami, które dobrze leżą w uszach, dla tych o nieco większych małżowinach przygotowano dodatkowy zestaw gumowych nakładek. Grają one dobrze, i bez problemu powinien zastąpić Wasz podstawowy zestaw słuchawkowy, no chyba, że jesteście audiofilami wówczas warto rozejrzeć się za czymś lepszym.

Było o zawartości zestawu, teraz przyszła kolej na technikalia. Sercem Samsunga Galaxy S6 jest ośmiordzeniowy układ Exynos, który jest procesorem 64 bitowym, do tego dochodzi 3 GB pamięci operacyjnej RAM oraz 32 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Specyfikację uzupełnia ekran o przekątnej 5,1 cala, wykonany w technologii Super AMOLED, pracuje on w maksymalnej rozdzielczości 2K. Do tego dochodzą dwa aparaty przedni 5 Mpx, tylny 16 Mpx oraz bateria o pojemności 2550 mAh. Pełną specyfikację urządzenia możecie znaleźć w tabelce poniżej.

tabelka specyfikacja galaxy s6

Jakość wykonania oraz design

Z Galaxy S6 przelotną znajomość nawiązałem jakiś czas temu, jednak wówczas nie mogłem się przyjrzeć bliżej temu urządzeniu, nie było na to czasu. Dopiero gdy trafił do naszej redakcji na blisko 3 tygodnie mogłem jednoznacznie stwierdzić, że jest to po prostu piękny smartfon. Po pierwszych renderach i zapowiedziach Galaxy S6 byłem mocno sceptyczny. Trochę naleciałości z iPhone 6, obłe kształty, które nie do końca wówczas do mnie przemawiały. Pierwsze co rzuca się w oczy to fakt, że ten telefon wygląda na solidny. Pierwszy raz miałem takie odczucie testując smartfony z serii S, wiedziałem że mimo wysokiej ceny wart jest jej wart. Telefon mimo 5,1 calowego wyświetlacza nie należy do olbrzymów, a to za sprawą wąziutkich ramek wokół ekranu do tego, obłe kształty i cienkość samego smartfona sprawiają, że świetnie leży w dłoni, również jego wyważenie stoi na najwyższy możliwym poziomie. Dużymi nowościami jeśli chodzi o tworzywa z których został wykonany telefon to aluminiowe krawędzie urządzenia, a do tego szklane plecki smartfona. Nie są to może szczególnie odkrywcze materiały, ale w końcu koreański producent przerzucił się na nie i niemal w całości zrezygnował z plastiku, co bardzo dobrze odbiło się na wyglądzie Galaxy S6. Jeśli chodzi o sam design pojawiały się zarzuty, że właśnie ramka została w całości skopiowana od Apple. Cóż faktycznie część elementów została przeniesiona z urządzeń giganta z Cupertino, lecz mimo wszystko uważam, że całość się lepiej komponuje się tutaj w Galaxy S6 niż w iPhonie 6, ale to już sprawa gustu, a jak sami dobrze wiemy o nim się nie dyskutuje.

Od frontu otrzymujemy duży 5,1 calowy wyświetlacz tuż pod nim standardowo dla urządzeń Samsunga, mamy do czynienia z trzema klawiszami zewnętrzne – dotykowe, środkowy fizyczny, który prócz pełnienia funkcji przycisku home również jest czytnikiem linii papilarnych. Notabene znacznie lepiej sobie radzi od tego znanego z poprzedniej generacji smartfonów Galaxy S. Nad ekranem z kolei mamy zestaw niezbędnych czujników, głośnik do rozmów telefonicznych oraz obiektyw przedniego aparatu. Jak zwykle najwięcej elementów wciśnięto na krawędziach urządzenia i tak na prawej znajdziemy idąc od góry klawisz power, a nieco niżej ukryta została tacka na kartę nano SIM. Vis a vis umiejscowiony został przycisk służący do regulacji głośności, tutaj dosyć nietypowo został on rozbity na dwa mniejsze, co wymagało ode mnie trochę przyzwyczajenia (standardem jednak jest jeden dłuższy). Czy jest to rozwiązanie niewygodne? Na pewno nie, ale tak jak wspomniałem wcześniej wymaga przyzwyczajenia, szczególnie wówczas gdy chcemy korzystać z telefonu bezwzrokowo. Jeśli chodzi jeszcze o same klawisze warto wspomnieć, że ich skok i ergonomia stoi na najwyższym poziomie i nie można się pod tym względem do niczego przyczepić. Na górnej krawędzi urządzenia z kolei znajdziemy port podczerwieni, dzięki któremu możemy zmienić swojego smartfona w uniwersalny pilot. Na dolnej krawędzi z kolei mamy głośnik, drugi z mikrofonów i wyjście micro USB. Plecki urządzenia to mocno wystający obiektyw tylnego aparatu, a tuż obok dioda doświetlająca LED wraz z czujnikami.

Podsumowując jeśli chodzi o sam design i jakość wykonania, w końcu widać, że Samsungi z serii Galaxy S są urządzeniami premium, które za wysoką cenę oferują naprawdę świetny design i wykonanie. Pod tymi względami trudno się do czegokolwiek przyczepić, jedynie co może w jakimś tam niewielkim stopniu doskwierać to dosyć mocno wystający tylny obiekty aparatu (ale tutaj stosując jakiekolwiek dedykowane etui sprawa zostaje załatwiona). Reszta jest jak w najlepszym porządku i nie sprawia najmniejszych problemów. Jak określiła moja znajoma Samsung Galaxy S6 „Jest piękny”

Ekran

Samsung już od dłuższego czasu jest nie dościgniony jeśli chodzi o ekrany. Super AMOLED to technologia, która uważana jest za najlepsze wyświetlacze i obok Super LCD stanowi ścisłą. Jak przystało na najnowszego flagowca koreańskiego producenta zaimplementowano w nim ekran o przekątnej 5,1 cala, który to pracuje z rozdzielczością 2K czyli 2560×1440 pikseli, co sumarycznie daje zagęszczenie na poziomie 576 pikseli na cal. Moim zdaniem w zupełności wystarczyłby ekran Full HD, ale do tej pory magii liczb nie uległ jedynie HTC. Na szczęści sprawę ratują bardzo mocne bebeszki urządzenia, dzięki czemu tak wysoka rozdzielczość nie odbija się nie korzystnie na samym działaniu telefonu. Wracając jednak do samego wyświetlacza, ten naprawdę jest świetny, podobnie zresztą jak w Galaxy Note 4. Daje bardzo dobre odwzorowanie kolorów (choć moim zdaniem są one nawet nieco przejaskrawione), odpowiednie nasycenie, czego chcieć więcej? Jak to bywa we flagowych rozwiązaniach tak i tutaj koreański producent dorzuca całą masę różnych dodatków, powierzchni etc. Zaimplementowano w Galaxy S6 szkło ochronne Gorilla Glass czwartej generacji, które chroni nasz telefon prze zarysowaniem, do tego dochodzi powierzchnia antyrefleksowa oraz oleofobowa. Ta pierwsza zapewnia lepsze widoczność wyświetlanego obrazu w dużym nasłonecznieniu, druga z kolei to element umożliwiający szybsze pozbycie się różnych zabrudzeń z ekranu (telefon sam czyści się w kieszeni). Kąty widzenia i szybkość reakcji na dotyk stoi na najwyższym możliwym poziomie, telefon bez najmniejszego opóźnienia odpowiada na nasze gesty.

Bateria

Ile to ja już razy zaczynając akapit dotyczący baterii pisałem, że to pięta Achillesowa niemal każdego urządzenia mobilnego zarówno smartfona, tabletu czy laptopa, cóż niestety muszę tak ponownie zaczynać, ze względu na fakt, że od ostatniej mojej recenzji pod tym względem niewiele się zmieniło. W Samsungu Galaxy S6 zaimplementowano ogniwo o pojemności 2550 mAh, co na tle konkurencji jest wynikiem słabym. Na szczęście jest kilka dodatkowych technologii, które nieco ratują całą sytuację, ale to wszystko nie zmienia faktu, że na jednym ładowaniu telefon maksymalnie wytrzymuje dzień. Gdy chcemy go intensywnie pomęczyć, cóż wówczas bywa różnie i bateria czasem wyparowuje niemal w mgnieniu oka (szczególnie gdy mamy włączone Bluetooth, połączenie komórkowe i usiłujemy w coś zagrać), ale tutaj sam Samsung nie mógł zbyt wiele poradzić. Inna sprawa, dla części może być dosyć istotna jest fakt, że koreański producent tym razem nie dał możliwości wymiany baterii czy otworzenia smartfona. Wraz z Galaxy S6 otrzymaliśmy jedną dosyć zbitą bryłę, ale coś za coś. Jakie technologie w tym wypadku ratują życie? Przede wszystkim szybkie ładowanie, dzięki niemu w przeciągu kilkudziesięciu minut możemy naładować ponad połowę baterii, druga sprawa to rozwiązanie czysto programistyczne, z którego również konkurencja korzysta. Mianowicie chodzi o tryb ekstremalnego oszczędzania energii czy oszczędzania energii, dzięki którym zostają wyłączone mniej potrzebne funkcje telefonu, a bateria wytrzymuje znacznie dłużej. Mimo tych wszystkich zabiegów, bateria w najnowszych flagowcu koreańskiego producenta to jedna z największych wad urządzenia.

Aparat

Aparat w Samsungu Galaxy S6 to drugi z elementów zaraz po designie i jakości wykonania, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Najnowszy flagowiec koreańskiego producenta oferuje świetne możliwości fotograficzne, i to zarówno bardzo dobrze radzi sobie w gorszym oświetleniu jak i za dnia. Jednak zacznijmy od początku w przypadku S6 mamy do czynienia z dwoma obiektywami. Tylny główny o matrycy 16 Mpx, oraz przedni 5 Mpx. Zacznijmy od zdjęć, te jak wcześniej wspomniałem są bardzo dobrej jakości, otrzymujemy dobrze odwzorowane kolory, z odpowiednią ilością szczegółów. Podobnie jak to miało miejsce w przypadku poprzednich generacji smartfonów z linii S tak i tutaj mamy cały szereg różnych dodatków i możliwości. Po pierwsze otrzymujemy tryb profesjonalny, który odblokowuje szereg opcji, które możemy wykorzystać począwszy od zmiany ISO, czy dodaniem dodatkowych filtrów poprzez zabawą z makro. Prócz tego możemy robić zdjęcia panoramiczne, a dodatkowe tryby możemy pobrać bezpośrednio ze sklepu. W przypadku filmów sytuacja wygląda dosyć podobnie. Jakościowo są to najwyższej próby nagrania, a opcji tych standardowo preinstalowanych wraz z systemem jest w moim odczuciu jeszcze więcej niż przy samym robieniu zdjęć. Począwszy od tego, że możemy tworzyć nagrania w jakości 4K, do tego dochodzi nagrywanie w Full HD w 60 klatkach na sekundę, dodatkowe tryby slow motion czy przyśpieszonego nagrywania, lista jest naprawdę długa i z samych nagrań można wyciągnąć naprawdę sporo. Poniżej zamieszczam niewielką galerię zdjęć, która powinna Wam rozwiać wątpliwości jeśli takowe pozostały po przeczytaniu tego akapitu.

Oprogramowanie

Interfejs

Samsung już od pewnego czasu mocno wziął się za część oprogramowania, które dodaje do swoich najnowszych urządzeń. Co się zmieniło to fakt, że wsparcie producenta jest długie i aktualizacje do kolejnych wersji Androida pojawiają się regularnie i to zarówno na tych nieco tańszych rozwiązaniach jak i tych droższych. Samsung Galaxy S6 już od samego początku działa pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem oznaczonym numerem 5.0.2, nie jest to już najnowsza wersja systemu, jednak koreański producent zapowiedział jakiś czas temu, że już w czerwcu powinien odpowiedni update do wersji 5.1. Druga część zmian dotyczy samej nakładki systemowej, owszem nadal jest to TouchWiz, jednak zmian jest sporo szczególnie jeśli chodzi o samą ilość preinstalowanych aplikacji. Tych jest zdecydowanie mniej i pozostały tylko te najważniejsze wśród nich znajdziemy

  • Peel Smart Remote – to program dzięki któremu możemy zamienić nasz telefon w uniwersalny pilot do telewizora i innych sprzętów audio video, konfiguracja jest prosta i bez przeszkód powinien Wasz telewizor współpracować ze smartfonem, drugą funkcją tej aplikacji jest program telewizyjny z którego poziomu możemy zarządzać nagrywaniem poszczególnych programów czy ustawiać przypomnienia
  • S Terminarz jest to nic innego jak samsungowski kalendarz, jednak zauważalnie rozbudowany w porównaniu do zwykłego kalendarza Google’a
  • S Health – baza naszej aktywności, możemy badać za pomocą tej aplikacji ilość przebytych kroków, puls czy wysycenie krwi tlenem, do tego możemy notować poszczególnie ilości wypitych kaw, wody etc.
  • S Voice asystent głosowy od Samsunga, w Polsce mało przydatny szczególnie za brak wsparcia dla naszego rodzimego języka
  • Galaxy Apps – sklep z aplikacjami, które rozszerzają możliwości naszego smartfona, tych stworzonych przez Samsunga z reguły są bezpłatne, za resztę niestety musimy już kilka groszy wydać
  • Smart Menedżer ostatnia aplikacja umożliwia zarządzenie pamięcią RAM, baterią i kilkoma innymi elementami smartfonu, mała aplikacja a niezwykle przydatna

Jednak największym zaskoczeniem w przypadku samych aplikacji jest fakt, że preinstalowane mamy w sumie trzy programy, które dostarcza Microsoft i wśród nich znajdziemy

  • One Note – aplikacja posiadaczom pakietu Office powinna być już znana, alternatywa dla Evernote, czyli program dzięki któremu możemy przygotować szybko notatki
  • Skype – tej platformy chyba nie muszę nikomu przedstawiać, umożliwia ona komunikację wideo między użytkownikami
  • OneDrive chmura Microsoftu, dzięki której możemy przechowywać dane i mieć je dostępne na każdym urządzeniu podłączonym do internetu

Co do reszty zmian w samej nakładce, opierają się one na liftingu graficznym. Teraz znacznie lepiej wyglądają, przypominają znany z gołej wersji Androida material design i całość jest znacznie mniej cukierkowa niż poprzednia wersja nakładki, choć nadal moim zdaniem pod względem designu nakładki wiedzie prym High Tech Computer ze swoim HTC Sense. Prócz wyżej wymienionych aplikacji mamy także preinstalowane te najbardziej podstawowe w postaci dyktafonu, kalkulatora, a także pełnego pakietu aplikacji od giganta z Mountain View.

Multimedia

Multimedia to coraz częściej poruszany temat wśród producentów urządzeń mobilnych i coraz częściej również smartfony stają się centrum zarządzania multimediami w całym domu. Po pierwsze sprzyja temu implementacja portu podczerwieni dzięki któremu możemy po wcześniejszej konfiguracji zmienić telefon w uniwersalny pilot, do tego dochodzi możliwość strreamingu bezprzewodowego między telefonem a telewizorem. Opcji jest naprawdę sporo, choć w tej sferze jakiś zaskakujących nowości nie ma. W większości wypadków miałem okazję już te rozwiązania gdzieś widzieć, czy to u konkurencji czy też u samego Samsunga. Będąc przy multimediach warto wspomnieć o podstawowych playerach muzycznych i video, które sprawują swoje podstawowe zadanie czyli umożliwiają oglądanie krótkich materiałów video, a także zarządzanie niezbyt dużą bazą muzyki. Do bardziej zaawansowanych funkcji polecam używać zewnętrznych dodatkowych aplikacji, które bez przeszkód znajdziecie za darmo w sklepie Google Play. Na koniec tego akapitu kilka słów o głośniku. Ten gra całkiem głośno jak na dosyć niepozorny wygląd, jednak jak to bywa w tego typu przypadkach mobilnych przy maksymalnej głośności pojawiają się niezbyt miłe dla ucha różnej maści trzaski, chrupania, więc słuchanie muzyki najlepiej zaprzestać na granicy około 80% pełnej głośności, ale to urok niemal każdego głośnika mobilnego, no może za wyjątkiem serii telefonów tajwańskiego producenta czyli HTC One MX.

Gry oraz wydajność

Przejdźmy teraz do elementu, który tygryski lubią najbardziej czyli właśnie wydajności. Już na samym początku gdy miałem okazję przyjrzeć się specyfikacji jeszcze na papierze wiedziałem, że będzie to najmocniejszy telefon, który aktualnie jest na rynku i w sumie nie pomyliłem się ani o jotę. Galaxy S6 to istny demon prędkości, sercem jego jest 8 rdzeniowy układ Exynos, który dodatkowo został wykonany w architekturze 64 bitowej. Do tego dochodzi 3 GB pamięci RAM, może nieco za bardzo zasobożerna jest sama rozdzielczość ekranu 2K, ale mimo wszystko całość działa jak w zegarku. Sam telefon uruchamia wszystkie niezbędne aplikacje naprawdę szybko, bez zbędnych zastojów i przy normalnej pracy trudno Galaxy S6 w ogóle w jakiejkolwiek formie zamulić czy przyciąć. W przypadku gier trudno znaleźć tytuł, w którym Galaxy S6 dostałby jakiejkolwiek zadyszki.. Grałem w najbardziej wymagające tytuły począwszy od The Witcher Battle Arena, Dead Trigger 2 czy Real Racing 3. Niestety, albo stety wszystkie te tytuły chodziły bez najmniejszych zastrzeżeń i myślę, że jeszcze sporo czasu minie zanim znajdzie się taki, tytuł, który poważnie zagrozi wydajności Samsunga Galaxy S6, bowiem zapas mocy wydaje się jeszcze całkiem spory, a w tym momencie gry mobilne nieco wyhamowały ze skokiem grafiki. Dokładne testy benchmarków możecie znaleźć w tabelce poniżej.

wyniki benchmarków galaxy s6

Jakość rozmów oraz łączność

W przypadku jakości rozmów zdziwiłbym się gdyby pojawiły się by jakiekolwiek problemy, na szczęście tutaj takowe nie występują. Dwa mikrofony wykonują bardzo dobrze swoją pracę, dzięki czemu niepotrzebne dźwięki otoczenia są tłumione, a głos rozmówcy wysyłany jest dobrej jakości. Co do łączności, jak przystało na urządzenie flagowe otrzymujemy komplet wszystkich możliwych modułów łączności bezprzewodowej począwszy od Wi-Fi, LTE, przez NFC port podczerwieni skończywszy na Bluetooth czy DLNA. Jest tych modułów całkiem sporo i co najważniejsze dla potencjalnych klientów nie miałem z nimi żadnych problemów, dostęp do szeregu opcji mamy już z poziomu paska powiadomień, a pozostałe opcje znajdziemy posegregowane już bezpośrednio w ustawieniach telefonu.

Podsumowanie

Reasumując Galaxy S6 to moim zdaniem najlepszy ze wszystkich tegorocznych flagowców. Samsung odważył się odświeżyć design i zerwał z plastikiem co szczególnie pozytywnie odbiło się na warstwie wizualnej całego telefonu. Szkoda, że bardziej radykalnego kroku nie wykonano również w przypadku samej nakładki systemowej, która przeszła odchudzanie, ale mogła również radykalniejszy facelifting. Świetny aparat, najlepsza wydajność to wszystko zamknięte w szklano aluminiowej obudowie cóż czego chcieć więcej. Czy już w maju poznaliśmy telefon roku 2015? Cóż musimy z tym werdyktem wstrzymać do grudnia, ale jak na razie na horyzoncie nie widać, urządzenia które nawet w najmniejszy sposób mógłby zagrozić Samsungowi w tej kategorii.

Medal240-AparatMedal240-Wydajnosc

Samsung Galaxy S6 to urządzenie, które wyróżnia się na tle flagowych rozwiązań w kilku aspektach, przede wszystkim otrzymujemy najlepszy aparat w smartfonach po drugie najwydajniejsze urządzenie. Dlatego też postanowiliśmy przyznać Samsungowi Galaxy S6 dwa nasze znaki jakości właśnie w kategorii Aparat oraz Wydajność.

Czy ktoś potrzebuje Samsunga Galaxy Tab A?

Wcześniejszy wpis

Mobilne okazje 26.06.2015

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony