0

Nie trzeba głęboko sięgać pamięcią wstecz by przypomnieć sobie czasy w których LG, w większości wypadków zasłużenie, zbierało cięgi od użytkowników za politykę aktualizacji oprogramowania systemowego swoich smartfonów, która (bardzo oględnie mówiąc) daleka była od doskonałości.

Zmiany na lepsze obserwujemy jednak już od jakiegoś czasu, a ich pierwsze zwiastuny pozwoliłem sobie zasygnalizować niemalże półtora roku temu. W listopadzie ubiegłego roku LG popisało się dość spektakularnym wyczynem, aktualizując G3 do Lollipopa na tyle wcześnie, że pozostawił on w tyle część Nexusów i urządzeń Google Play Edition. Podobne zdarzenie chyba nigdy nie miało dotąd miejsca. Przy okazji warto być może przypomnieć, że pierwszymi odbiorcami nowej wersji systemu byli Polacy.

Równie ważna jak szybkość wdrażania świeżych aktualizacji, o ile nawet nie ważniejsza, jest dbałość o starsze urządzenia. Na początku sierpnia, czyli już niebawem, miną dwa lata od debiutu G2, a tymczasem staruszek-flagowiec otrzymuje właśnie porcję świeżej krwi. Przeznaczony dlań Android 5.0.2 pojawił się już oficjalnie w Indiach i poza oczywistymi korzyściami (np. wydłużenie czasu pracy na baterii dzięki projektowi Volta) przynosi również wymierną poprawę wydajności. Raporty pierwszych użytkowników mówią o średnim wyniku w AnTuTu na poziomie 39000 punktów w porównaniu do ok. 33 tysięcy osiąganych pod kontrolą KitKata, choć zapewne głównym sprawcą przyrostu wigoru jest obligatoryjny w Lollipopie ART. Na aktualizację z rozpędu załapał się także pomniejszony i zubożony LG G2 mini. Jej pierwszymi odbiorcami są Węgrzy, Grecy, Rumuni i Litwini.

Wspomniany wcześniej G3 jak na razie nie otrzymał najnowszego Androida 5.1, istnieją jednak dość wiarygodne podejrzenia, że dzięki odkładanej na późniejszy termin aktualizacji na pokład ubiegłorocznego flagowca LG wskoczy od razu Android M.

Źródło: Phone Arena

Office 365 Personal za darmo w ofercie wiązanej

Wcześniejszy wpis

Bezpieczne ciężarówki Samsunga

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Newsy